Ekstraktowa selekcja muzycznych absencji w najbardziej popularnych serwisach streamingowych.
Kilka tygodni temu wspomniałem tu o mistrzowskim remiksie "Passionfruit", teraz najwyższy czas na tour de force Koreanki i zarazem najczęściej odtwarzany przeze mnie kawałek w zeszłym roku. To uzależniające hałsiwo pod osłoną piątkowej nocy z debeściarską melorecytacją Yaeji oszałamia bardziej niż kilka szotów z rzędu. Na zdrowie!
Pion kompozytorski 1975 zakasał rękawy i wyprodukował ugładzony, sacharynowy dream pop z fejkową gotką na wokalu. Honeys Don't Cry, jak słusznie kwituje pan Jutub.
Spragniony sławy oktet odszczepieńców kontynuuje swój rejs tęczową łodzią podwodną. Dajcie się ponieść futuro-hipisowskiej fali.
J Hus rozwiewa wszelkie wątpliwości na temat tego, kto jest najlepszy w bezczelnie nośne afrotrapy. Co się w tym Londynie robibi?
Nie będę ukrywał, że piwniczne, niespieszne disco o funkowym umoszczeniu zaproponowane przez Nicka (Nicky Sparkles, Splash) trafia w mój czuły punkt. Są takie utwory, których mógłbym słuchać w nieskończoność i ten bezspecznie do nich należy. Zapętlij albo zgiń w satynowej pościeli.
16-latka o brwiach Cary Delevigne wykręca intrygujący numer o morderstwie na modłe zmutowanej Lany Del Rey. Zaczyna się dość niemrawo i pospolicie, ale gdzieś w połowie utworu czeka was niespodzianka, która sprawi, że pokochacie Billie całym sercem, o ile macie rigcz.
Najmłodszy polski wieszcz narodowy bierze na swoją konsolę kontrowersyjny hit mumble-rapu. Efekt końcowy przerasta oczekiwania.
Jak Kaytranada zasadzi wielowymiarowego, przysadzistego bita, to klękajcie Narody. Tak pewnie brzmieliby AlunaGeorge, gdyby ten projekt miał jeszcze jakikolwiek sens. Gorączka sobotniej nocy w systemie dolby surround.
Sypialniane r'n'b po linii intymnego wcielenia Tinashe. Dziś zostawiam auto z kluczykiem w stacyjce.
Początkowo chciałem napisać coś więcej o tym eterycznym, wskrzeszającym lata 90. love-songu, ale po co, skoro Kamomilla z YouTube wyciąga pomocną dłoń i mówi, jak jest – "this song makes me feel nostalgic for memories I'm not even sure are real".