Ekstraktowa selekcja muzycznych absencji w najbardziej popularnych serwisach streamingowych.
Czyżby objawiła nam się nowa Clairo? Wszystko tutaj się zgadza: fajna, bezpretensjonalna dziewczyna, leciutki, zelektryfikowany w pociętym refrenie bicik i tekst o miłosnych podbojach, o których nie powiecie rodzicom. Trochę złapałem crusha, część z Was też na pewno się zabuja.
Zabunkrowani w Los Angeles Rosjanie wystrzeliwują w świat synthgaze'owy pocisk o numerze seryjnym seefeel01. Słoneczny dzień w Glasgow w pożodze metalicznej kaskady spreparowanych gitar.
Weeknd z innego, lepszego wymiaru wylewnie wita się z przyszłością muzyki pop. Pierwszy na świecie trap-autotune-synthwave-r'n'b, przy którym odlecisz jak rozanielony pilot Pirx.
Zawsze gdy wjeżdża nowe Deafheaven, kończy się mój poptymizm, choć może nie tak zupełnie, bo to jednak z reguły najbardziej przyswajalny black w tej części galaktyki. Nawet nad Styksem czasem świeci kwietniowe słońce. Samo szatańskie dobro!
Najlepsza raperka w historii niczym Bruce Lee karate mistrz pokazuje Cardi B miejsce w szeregu. Podrażniony King Kong patrzy z lubością na zgliszcza marketingowej machiny.

Rich jako figura pracy zespołowej nad trapowym projektem kompletnym, Plug Walk jako najlepsza reprezentacja tego, co na takim projekcie powinno się znajdować. Przeurocza niechlujna modulacja x beecik od pluga z kosmosu x wykalkulowany repeat value, do którego końca wciąż nie dotarłem. Karpidżianowy pewniaczek.
Przekonująca niezręczność i niedokładność, wzruszające wyznanie na refrenie i szalony wokal na końcu pierwszej zwrotki. Żaden wielki hit (pan karpidżian wszystkie mi przyklepał), ale niewiele jest playlist, na których "Tightrope" brzmiałby jak filler.
Rozczulający szczerą wrażliwością Guli z Homexem tworzącym soundtracki dla zasypiających miast to wszystko najlepsze co obecnie polski rap ma do zaoferowania - przerzucanie siebie samego chwytliwymi linijkami, konkretnie nakreślona klimatycznie produkcja i efekciarski refrenik.
Odziany w turban niemiecki Alladyn techno spełnia ostatnio moje wszystkie życzenia. Tym razem dzięki francuskiemu dotykowi stworzył prawdziwy zapełniacz parkietów, przy którym nie tylko dywany mogą odlecieć.