Ekstraktowa selekcja muzycznych absencji w najbardziej popularnych serwisach streamingowych.
Może jednak będzie coś z tego wiecznie odwlekanego Tommy'ego. Posłańcy smutnego, idiosynkratycznego disco ponownie głoszą nokturnową, depresyjną nowinę, na dźwięk której czuję mrowienie w karku. "Trochę Kylie Minogue pod osłoną shapirowskiej, ponuro rozświetlonej lśniącymi synth-riffami nocy" – dzwoni podjarany kuzyn zza czarnej ściany, dzwoni kuzyn...
Pośmiertny utwór Peepa to chyba jego najbardziej eksperymentalny stuff i jednocześnie jeden z najlepszych numerów w dość skąpej dyskografii. Przedwcześnie zmarła ikona emo-rapu ze swoim leniwym, zrezygnowanym anty-flow wchodzi w idealną symbiozę z medytacyjną, zredukowaną do absolutnego minimum produkcją najbardziej znanego kuratora internetowych raperów. Efektowne post scriptum do krótkiej, acz znaczącej kariery.
Duńczycy składają z rozsypanych na pięciolinii elementów przyjazny dla środowiska, a zarazem artystowski w wyrazie post-punk spuentowany eksperymentalną, nieco brutalistyczną kodą. Zamieszkajcie w szklanym domu razem niedzielnymi fanami Radiohead.
Troye i jego queerowy, wysokonakładowy pop wyróżniają się na plus na dzisiejszej scenie mainstreamowej. Współproducent wystrzałowego "Bon Appetit" i tu pokazał, na co go stać w ramach schludnego, ejtisowego piosenkopisarstwa naznaczonego wpływami The 1975.

Minimalistyczny, brightside'owy odblask trip-hopu z intrygującym weird-chill-popowym mostkiem. Najntisowy artefakt wyciągnięty ze spalonych słońcem przedmieść Londynu.

Monumentalny amalgamat organowo-mazzystarowskiej melancholii ze ścianami psych-rockowych riffów dowodzi, że victoria z alexem dawno opuścili swój domek na plaży i zmierzają wprost ku apokalipsie w czarnej tęczy grawitacji shieldsa.
Rico Nasty trafia prosto do celu kodeinowym, hewrapodobnym trapikiem z powidokami swaelee'owskich zaśpiewów w tle. Czas wnieść kalejdoskopowy, zakrzywiający czasoprzestrzeń kobiecy rap na sztandary.
Z pewnością nie jest to pierwszy lepszy winyl z Biedry, jeśli już, to raczej soniczny teleport do innego wymiaru. Odyseja psychodeliczno-narkotyczna 2018 z domniemanym Elbrechtem w roli wkręconego w modulacje Hala9000. Włącz plej i przenieś się do efemerycznego świata, który nie istnieje.