Szalona porcysowa noc w Warszawie (i okolicach)

12 maja 2017

"Dziś palant rządzi w Grabowie... święto piłeczki niech żyje" (ŁAPU CAPU)

"Podobno raz na milion, raz na milion świetlnych lat..." (Republika)

"Raduje się serce, raduje się dusza, gdy Porcys i spółka na wycieczkę rusza" (Tytus, Romek i A'Tomek)

"That shit cray. That shit cray. That shit cray" (Kanye & Jay-Z)

No co można powiedzieć... Dziś wieczorem w "Warszawie i okolicach" rozegra się coś w podobie nieoficjalnego festiwalu POD KURATELĄ Porcys. Ciężko powiedzieć, skąd taki "przypadek, nie sądzę" – a może ktoś to rzeczywiście ustawił pod nas? W każdym razie lekkie podekscytowanie w wieżowcu da się zauważyć – miast bazgrać zaległe recki, stołeczni writerzy raczej obgryzają paznokcie z niecierpliwością, bo już nie mogą doczekać się tego magicznego wieczoru. Ale po kolei.

Zacznijmy może od takiego detalu, że na Burakowskiej w klubie Pogłos jakby zagrają dwa spośród naszych ulubionych krajowych zespołów, nazwijmy to, "piosenkowych". Po 22:00 na scenę wyjdzie promująca jeszcze ciepły debiutancki SHORTPLAY Sorja Morja, która wzbudziła drobną kontrowersję gdy ku rozpaczy garstki die-hardów porzuciła estetykę znaną z wczesnych, synth-popowych, bandcampowych singli w rodzaju epokowych "Stanów" czy "Nie myśl o Nietzschem" na rzecz minimalistycznych, selektywnych, misternie utkanych gitar w duchu YMG. Po nich zaś zaprezentuje się grupa Enchanted Hunters, która właśnie odwrotnie – dość sensacyjnie przeszła od baśniowego, anglojęzycznego freak-folku na septymowo-ejtisową, polskojęzyczną stronę mocy, by w ostatnim singlu "Fraktale" dopełnić metamorfozy i ponownie zaostrzyć i tak spory apetyt przed nadchodzącym albumem. Nieoczekiwana zmiana miejsc? Roszada na miarę naszych możliwości? Wszystko zostaje w rodzinie (obie kapelki kumplują się i tasują niczym "drużyna ustawiona w kształcie trzech rombów wzajemnie się przenikających i uzupełniających")? Niepotrzebne skreślić.

Ktoś jednak prychnie – oj tam, kids these days, Papsi grali tak 30 lat temu. Więc proszę bardzo – sięgnijmy do korzeni. Również po 22:00, ledwie 15 kilometrów od centrum, w Łomiankach, a dokładnie w restauracji The Legendary Jack's Bar & Music Club ("Lomianky, Poland") serwującej "kuchnię nowoamerykańską", będzie sobie jak gdyby nigdy nic performować formacja Papa D "znana też jako PAPA DANCE!". Ciężko przewidzieć, czy Paweł Stasiak z kolegami przedstawią program składający się po prostu z największych szlagierów w repertuarze formacji wzbogaconych coverami zagramanicznych hitów z epoki jak "Tora Tora Tora" i "The Neverending Story" (co uczynili np. dwa lata temu w Hybrydach), czy też skupią się na materiale z ostatniego premierowego albumu Bezimienni? A może niespodziewanie, spontanicznie wykonają od deski do deski Poniżej krytyki? I jak tu się nie zawahać? A to przecież nie koniec dylematów. Albowiem sophisti-pop może i jest dobry na wszystko, ale też wszystko co dobre szybko się kończy.

Wtedy wjeżdża pierwszy w polsce rap, a właściwie traPL – sekciarski, wściekle uzależniający newschool, którym się tu kolektyw redakcyjny zajawia od dwóch i pół sezonu. Innymi słowy miejska twórczość z pogranicza rasowych śmiesznych mp3, ostro przećpanego słowotwórstwa i przebłysków najprawdziwszego geniuszu tam, gdzie najmniej się go spodziewaliście. W mitycznym Remoncie ("pierwszym miejscu gdzie koncerty hiphopowe w Polsce zostały odbywane") najpierw pokaże się o 22:00 ekipa MOBBYN – Oyche Doniz i Belmondo aka Młody G, czyli typ coraz częściej nominowany przez "mordy co się znajo" na #1 w tej części Europy (i czytacie to w portalu, który pozytywnie recenzował już nie jedną, a CZTERY płyty Bałagana), znanym również z epizodycznej roli w klipie "Makumba" Big Cyca, znakomicie niezmasterowanej kompilacji self-titled wypalonej z YouTube'a, być może najbardziej modernistycznego w tej dekadzie arcydzieła nawijkowej miniatury "Ernst Stavro Blofeld" i już legendarnych gościnnych refrenów na poziomie "idę robić sobie cash money / nie kaszę mannę". A po tym radosnym seansie z Tytusem (...Romkiem i A'Tomkiem) wyjdzie Rogal DDL, któremu porcysowi eksperci wróżą świetlaną przyszłość (nie wspominając o supporcie – Frosti Rege – "syszaem takie akcje", że również warto). Jeśli w obliczu powyższego wciąż żal Wam czterech dych (pięciu godzinę przed startem) na "bileciaki", to – skracając dystans – oszukujecie sami siebie.

Tak że ten, podsumowując – "w Warszawie duuużo się dzieje..." ("co to za pozerek?"), ale 12 maja 2017... MEN, KET... Zakładam (wierzę), że połowa z Was już ma na widok tej oferty "żużel w gaciach", a reszta "zesrała się na miętowo". Fascynuje mnogość scenariuszy – jeśli ktoś kompletnie zwariował, a niestety nie posiadł zdolności bilokacji, to może próbować OBSKOCZYĆ wszystkie trzy eventy. Na przykład zacząć od Sorji (która ma krótki set), po kwadransie przetransportować się ubsem na Belmondziaka i po kolejnych dwudziestu minutach skoczyć na Łomianki, by delektować się "Naj story" i "Kamikaze wróć" live, po czym migiem wrócić na finałowe dźwięki występu Enchanted Hunters. Są też warianty negatywne, bo na imprezę w Remoncie zapisał się MILIARD, więc może być też tak, że pocałujecie klamkę lub zeżrecie przysłowiowe gówno. Trzeba kombinować, reagować w czasie rzeczywistym. Bez aparaciku z klikami może być to trudne, ale przy zapowiadanych 18 stopniach każdy KRUZJING ("co to jest klabing? no chodzi się od miejsca do miejsca i je kebaby po drodze" – D.Masłowska, circa 2003) będzie srogą frajdą. I nie wiem, czy coś jeszcze stricte porcyscore'owego wybrzmi tej nocy w stolicy, ale zupełnie nie zdziwi mnie, jeśli gdzieś formacja mBank mOkazje wykona na żywo kultowy już utwór "Zwrotka – Siłacz". Po tym jak Knower został zapowiedziany jako lipcowy support przed RHCP – nic mnie nie ruszy, naprawdę.

Sorja Morja: Nie Myśl O Niczym / Tajemniczy Ogród
Sorja Morja: Nowy Utwór / Stany
20 najlepszych singli 2013
100 najlepszych singli 2010-2014
Enchanted Hunters: Fraktale
Papa Dance: Papa Dance / Poniżej Krytyki
Najlepsze polskie płyty XX wieku
Bałagane x Belmondo: Sos, Ciuchy i Borciuchy
Kaz Bałagane: Źródło / Radio Gruz
20 najlepszych singli 2016
Belmondo: Scrooge Ebenezer
mBank mOkazje: Zwrotka - Siłacz
KNOWER: Let Go

Borys Dejnarowicz    
BIEŻĄCE
Playlist Extra: 15 najlepszych utworów Jorge Elbrechta
Presentable Corpse"Don't End Up Alone"