Ekstraktowa selekcja muzycznych absencji w najbardziej popularnych serwisach streamingowych.
Kelela Mizanekristos na chwilę opuszcza towarzystwo futurystycznych bitów i daje się porwać na featuring w stylu retro u Kindnessa wraz z Ade Omotayo. Tym razem bez nokautu, ale to bardzo uroczy mariaż, który już zrobił mi wieczór i nawet burza za oknem nie jest w stanie go spieprzyć. –J.Marczuk
Typowe "meh", czyli całkiem intrygujące budowanie napięcia w zwrotkach i prechorusach położone prostackim refrenem. Fajnie, że chociaż udaje trzymanie ręki na pulsie, choć nie oszukujmy się, że jest się czym jarać. –K.Bartosiak
Szwedzki team odpowiedzialny za produkcję daje radę, głos Ariany wiadomo, balsam. Z drugiej strony mamy taką irytującą, sztuczną hymniczność i kwadratową nawijkę Nicki Minaj. Mam też niejasne przeczucie, że dało się z tego wycisnąć więcej. –W.Chełmecki
Jenseni potwierdzają swój status wybitnych remikserów, wyciągając miałki oryginał w rewiry co najmniej przyjemnostkowe. To inny rodzaj przyjemności, niż śledzenie pokurwionych sekwencji akordowych "Let The Queen Be The Boss" czy całościowe DOZNANIE Stealth of Days, ale daje odetchnąć, w końcu kariera kolesi galopuje w takim tempie, na jakie sobie zasłużyli. Oh wait... –Ł.Łachecki
Niech mi ktoś wytłumaczy fenomen Karoliny Czarneckiej i piosenki "Hera koka hasz LSD". Oczywiście, zerowe to wszystko: piosenka aktorska (?), cover jednego z najgorszych zespołów w historii muzyki, typowy poland dla czytelników Masłowskiej i miłośników sióstr Wrońskich, studentek polonistyki pierwszego, drugiego roku, którym jeszcze wydaje się, że mogą robić jakieś ciekawsze rzeczy w życiu niż praca w szkole. Te klimaty. Laska w typie intelektualistki dresiary. Kwasy z youtuba. A teraz powstał do tego teledysk i wygląda na to, że ludzie się jarają. Przecież już ten cały Mister D był lepszy. Smutne. –P.Gołąb
Najpierw Chromeo, a teraz SBTRKT wziął na featuring tego łamagę z Vampire Weekend. Efekt poprawny, choć do wymiatania na miarę "Pharaohs" jeszcze daleko. –J.Marczuk
Młody Opryszek już gdzieś od roku jest w takiej formie, że nawet buracko podśpiewujący T.I. nie zepsuł mu kawałka. Nie wiem ile dostał za ten gig, ale prawdopodobnie zbyt mało. Z problemami bo z problemami, ale całkiem ładnie sobie poczynają ci mieszkańcy Atlantydy. - M.Jedras
Co z tego, że krajobraz widziany oczami najbardziej niedocenionego gracza ubiegłego roku jest coraz bardziej dystopijny, skoro znów mnie pochłania. - J.Marczuk
Co ja pacze? To Ameriie dostała jedno i w promocji, posamplowała Apache i wykręciła kawał tradycjonalistycznego r&b o szalonym groovie. Nie jest to ta jedna rzecz, którą zrobiła mi kiedyś, ale w sumie mniej więcej takich kawałków od niej chcę. –K.Michalak
Amerykańska wokalistka zamienia kontemplacyjne i nieco nudnawe przy tym r&b na kwiecisty disco-funk. Czy tańczyłbym? Panie, właśnie poprawiam przesunięty w pląsach dywan. –W.Chełmecki