Ekstraktowa selekcja muzycznych absencji w najbardziej popularnych serwisach streamingowych.
Małgola wkłada sobie pod hatherleyowski (pamiętacie jeszcze o Charlotte?) język klimatyczny, lo-fi-synth-popowy antydepresant. Zalecam systematyczną aplikacje tego bartosiewiczowo-elliottowskiego leku na złamane serce.