RECENZJE - BRUDNOPIS

Leyland Kirby
Eager To Tear Apart The Stars

2011, History Always Favours The Winners 6.5

Wśród możliwych punktów odniesienia dwa porównania wydają mi się najbardziej adekwatne. Pierwsze: album Leylanda jest jak Islandia: można się jednocześnie przestraszyć i zakochać na śmierć. Przemijanie, nieuchronność śmierci, samotność we wszechświecie to tematy, które są niezdrowe i gryzą. Naprawdę nie mam ochoty konfrontować się z nimi w słoneczne, wiosenne popołudnie, a Kirby wcale nie ułatwia. Nie głaszcze po głowie, nie ma tam ani jednej nuty pocieszenia, wręcz przeciwnie – już w pierwszych dźwiękach pianina i smyczków mówi otwarcie "będzie złowieszczo, będziesz się bać". Jednocześnie album jest profesjonalnie ponury, a melancholia wykreowana w sposób surowy i piękny. Na tle statycznej tekstury Leyland umieszcza dźwięki zdystansowane i połamane, które kruszeją docierając do uszu słuchacza. Każdy z nich jest dopieszczony i nieprzypadkowy, ulokowany we właściwej sekundzie właściwej kompozycji. Tak powstało "This Is The Story Of Paradise Lost", czyli baśń o utraconym raju, którą wśród wzlatujących samolotów czyta na lotnisku Brian Eno.

Drugie: Eager To Tear Apart The Stars przypomina mi film Gerry Gusa Van Santa w takim sensie, że przekaz jest wartościowy, ale odbiór szalenie trudny. Mam wrażenie, że percepcja każdego dźwięku wymaga przekopania się przez głębokie warstwy pyłów, szumów i dystraktorów. Melodia zdaje się być jedynie efektem ubocznym monotonnego przechodzenia od dźwięku do dźwięku, a za oknem deszcz i ciemność. To jest ciężka orka na ugorze, do której trzeba ogromnej wnikliwości i cierpliwości, wyższy poziom wtajemniczenia natomiast gwarantuje satysfakcję. A skoro już mowa o Gerrym, trzeba wspomnieć o muzyce Arvo Pärta, którego twórczość i filozofię Kirby na pewno sobie ceni (zakład). Poziomu, który zdefiniował Estończyk, sięga moje poruszenie w trakcie słuchania czystego i pięknego "They Are All Dead, There Are No Skip At All". "Odkryłem, że wystarczy mi, gdy pięknie zagrana jest pojedyncza nuta. Ona sama, albo cichy rytm, albo moment ciszy – przynoszą mi wytchnienie" / A. Pärt

Monika Riegel    
3 lipca 2012
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2018: Azja
Rekapitulacja 2018: Indie