W kolejnym odcinku oglądamy pod mikroskopem rewelacyjny album Daniela Lopatina.
Po kilku sekundach, gdy usłyszałem wokal Romy, pomyślałem sobie, że teraz główną inspiracją xx są Everything But The Girl (zwłaszcza, że pamiętam singiel z ostatniej płyty Jamiego), jednak to tylko wrażenie przy pierwszych sekundach. W dalszej części "On Hold" górę bierze właśnie Jamie XX wykręcając solidny pod względem rzemieślniczym, roztańczony beat, który spokojnie mógłby znaleźć się na jego In Colour. Natomiast od fragmentu na wysokości 2:03 wkrada się ta ostentacyjna, songwriterska przeciętność xx – to nawet nie jest Cocteau Twins dla ubogich, może jakiś gest solidarności z fanami Beach House? Nie wiem, w każdym razie londyńskie trio wciąż nie jest w stanie nagrać kawałka w pełni udanego (nie pomogły nawet sample z Hall & Oates), ale cieszy fakt, że przestali przynudzać po całości. Zawsze coś. –T.Skowyra