W kolejnym odcinku oglądamy pod mikroskopem rewelacyjny album Daniela Lopatina.
Poldonek w abstrakcyjnym, kosmologicznym trapie nie ma sobie równych. Nowy artefakt hewrańskiego znachora wysyła nas w kosmos niczym SpaceX Teslę. "Idealne do auta, na wesele, wszędzie", a szczególnie do lewitowania w pasie Oriona.