INNE - FORUM

Włatca Móch

13 sierpnia 2007

oglądaliście? lubicie?

...wiecie dlaczego Czesio nie lubi Andżeliki?
bo Andżelika nie ma wacka... siusiora...

Czesio
  • (F.Santoro oczywiśie żartował)
    bleble (14 sierpnia 2007)
  • trochę nie kminie akcji, trzeba rozumieć ten humor, a niby co jest w tym badziewiu do rozumienia? w ogóle oprócz braku weny, przy całej swojej antyśmieszności, to kreskówka ta wpisuje się w gatunek tych rozkrzyczanych, skrzeczących itp itd... męczy strasznie patrzenie na to.
    szafi (14 sierpnia 2007)
  • nie no dobra to już nie było śmieszne, wyjdź już z tej szafy
    F.Santoro (14 sierpnia 2007)
  • no niestety muszę was powiadomić że bajka jest kultowa. mnie osobiście nigdy south park aż tak jak włatcy móch nie śmieszył znam ludzi po 50tce nawet (inteligentnych, nie jakichś cepów) co tą bajkę oglądają, masa rówieśników siła tej bajki tkwi w tym że zrozumią ją i inteligentni i do dresiarzy dociera poza tym, Panowie masa wspomnień z dzieciństwa. gdzie wyście żyli? przed komputerami?
    Beno (14 sierpnia 2007)
  • trzeba rozumieć humor
    F.Santoro (14 sierpnia 2007)
  • bo to jest tak jak z monty phytonem ,trzeba rozumieć i lubić taki humor –F.Santoro, 14/8/2007 11:37 Czyś ty oszalał?! Niech cię tylko znajdę... Profanuuuuuummmm!!!!!!
    Latryna (14 sierpnia 2007)
  • uffff, a ja myślałam, że jestem jedyna, której się ta bajeczka nie podba, a tu proszę ;)
    sivi (14 sierpnia 2007)
  • e-e, bardzo sporadycznie bywa smieszne. za duzo prymitywizmu.
    g (14 sierpnia 2007)
  • po co sie rozpisywac wystarczy slowo syf
    mt (14 sierpnia 2007)
  • mi sie podoba wschodni akcent katechetki. Ale ogólnie to dosc obojętny mi ten serial.
    bgsh (14 sierpnia 2007)
  • santoro, jaja sobie robisz? we "WM" nie ma czego rozumieć.
    kingsajz (14 sierpnia 2007)
  • bo to jest tak jak z monty phytonem ,trzeba rozumieć i lubić taki humor
    F.Santoro (14 sierpnia 2007)
  • genralnie to antyśmieszna bryndza z tego jest.
    szafi (14 sierpnia 2007)
  • rose - zgadzam się w większości. ale np. zamiast oglądać amerykańskie bajki w telewizorze też można by sie zastanowić nad czymś ciekawszym - ja bym na spacer poszedł. ale fakt - family guy jest niezły. lubię. inna sprawa - słowa "oglądaniu" i "mogliby" w Twoim tekscie tak się ułożyły, że literki "gl" sprawiały, że jak czytałem tekst to myślalem, że na moim ekranie jest smuga od palca. starałem się wytrzeć - nie udalo się. po przewinięciu ekranu ku mojemu zdziwieniu wyszedł na jaw fakt, że to nie była smuga. treściwy tekst z mykiem op-art - nieźle - 7.0
    mateusz w (14 sierpnia 2007)
  • i właśnie o to chodziło
    Czesio mówi hurra! (14 sierpnia 2007)
  • Eeechh... rosemary, nic dodać, nic ująć...
    Latryna (14 sierpnia 2007)
  • KURWA!!!! Tego nawet zrzynką nazwać nie można. Marny support, denna imitacja. Mateuszu, ten całkiem spory kawałek gówna nie zasługuje nawet na to zawyżone 2.0. Poziom tak masakrycznie żanujący, że pozostawił mnie w oszołomieniu na parę dobrych minut. Te żarty to istny brodzik intelektualny, zero tak zwanej jadowitej ironii. Totalny chłam z najniższej półki. Zupelnie nie trafia do mnie ten humor. W sumie aż wstyd nazwać go humorem, bo robinie sobie żartów z Czesia, kupy czy siusiaka w taki sposób świadczy o ostrej niewydolności intelektualnej scenarzystów. South Park w odróżnieniu od tego smrodliwego pierda wypuszczonego z brudnej dupy polskiej animacji wydaje się być czymś, czego nigdy w naszym kraju nie osiągniemy. Niedoścignionym ideałem, symboliczną mekką rysowników i animatorów. Kreskówki i bajki animowane sa doskonałym odzwierciedleniem rozwoju narodu. Weźmy na przykład South park. Amerykanie swoją frustrację i niezadowolenie z "obecnego stanu rzeczy" potrafią bardzo inteligentnie włożyć w usta gówniarza, który między przekleństwami sączy rzekę jadu w stronę rządu/polityki/religii/seksu/szkoły i wielu tematów, o których "się mówi". Oprócz South Parku dobrym przykładem może tu być (żeby nie opierać się tylko na jednym ekstremalnie różnym przykladzie, który ma za zadanie pokazać, że "kurwa da sie") jest np. Family Guy. Niesamowicie śmieszna bajka, w której nie ma tabu, wszystko jest pokazane pozornie bezpośrednio, ale tak naprawdę wymaga od widza skupienia, aby zauważył symbolikę i ukryte znaczenie. We władcach wszystko jest tak banalnie bezpośrednie, proste i... wybaczcie fani, bezmózgie, że boli mnie fakt, iż rzesza polskiej młodzieży traci cenny czas na tempe wpatrywanie się w ekran,podczas, gdy czas ten mogliby poświęcić na wiele innych czynności wymagających takiego smaego wkładu intelektu jak przy oglądaniu tej bajki- np na skręcanie długopisów. Nie potrafię nawet opisać co dzieje się we mnie, kiedy słyszę, że do inteligentnej młodzieży przemawia ten humor. Pewnego razu postanowiłam obejrzeć jeden odcinek, zeby przekonać się o co tam chodzi. Pomyślalam, że skoro moi znajomi (sic!), których uważam za bardzo wartościowych ludzi, obdarzonych nieprzeciętnym intelektem, niecierpliwią się na nadejście godziny emisji Władców, musi to jednak coś w sobie mieć. Ale nie ma nic. Ma mniej niż nic, a nie wiedziałam, że się da. Z calego serca zachęcam fanów tej bajki do poszerzenia horyzontów, obejrzenia kilku odcinków amerykańskich bajek i porównania tego co się dzieje. Mam nadzieję, że przejrzycie na oczy, przestaniecie oglądać pierdy, zdejmą z anteny tą srakę i powróci na antenę TV4 zamiast tego szitu, absolutny faworyt, fenomen gatunku- Family Guy. Dziękuję. Ps. Dialogi z "WM"..............kurwa.......... -roman jest chujem -a mi mowili, że skurwysynem -to w sumie to samo.. (czesio patrzy w dół- w domyśle patrzy na swoje przyrodzenie) -a ja lubie mojego siusiaka i wcale nie uwazam, ze jest skurwysynem obejrzałam jeden odcinek i lepiej dla wszystkich- nie wspominajcie w moim towarzytwie o tej bajce.
    rosemary (14 sierpnia 2007)
  • słabe to niesamowicie
    lukki (13 sierpnia 2007)
  • widziałem kilka odcinków. o majorze kupriczu bardzo dobry. reszta słaba.
    wiktor (13 sierpnia 2007)
  • e tam. pierdolicie... fajna bajka. zajebista. dzieciom w świetlicy będziemy puszczać
    Roman (13 sierpnia 2007)
  • cos w stylu Comy
    Permanent (13 sierpnia 2007)
  • widziałam jeden odcinek, straszliwe, przerażające gimnazjum + nieudana zrzynka z 'south parku'.
    a psik! (13 sierpnia 2007)
  • ja bardzo lubię (mało tego: nie przepadam za south park), a większość moich znajomych z którymi gusta mam raczej zbieżne mówiła że to gówno. nie rozumiałem tego i bardzo cierpiałem z powodu swojej ewidentnej odmienności. aż wreszcie jeden uczynny kolega naświetlił mi problem - twierdząc że włatcy móch mają największe grono oddanych fanów wśród pracowników korporacji i koncernów. a nie wśród dedykowanych artystów. i to by się zgadzało.
    shitty bicker (13 sierpnia 2007)
  • widziałem parę odcinków i byłem załamany ale może ja jakiś dziwny jestem ja odebałem to jako koszmarnie zrozbioną zrzynę z south parku, poczucie humoru w stylu kolesi , ktorzy myslą , że są zabawni jak powiedzą w telewizji siusiak ogólnie, to trochę mam wrażenie, że autorzy chcieli zrobić serial, który byłby kultowy i wydawało im się, że jak zerżną patenty z southparku to będzie ekstra southpark miał 2 poteżne atuty , był smieszny i wbrwe pozorom barzdo złosliwie inteligentny sorry, ale właśnie ani myślenia ani poczucia humoru ja we władcach nie widziałem
    Michał (13 sierpnia 2007)
  • dla mnie ta bajka jest na 2.0 - kupa straszna. nieśmieszna po raz tysięczny zrzynka z south park
    mateusz w (13 sierpnia 2007)
  • Czesio! do pani Higienistki!!!
    Pani Frał (13 sierpnia 2007)
  • A Pani ma... ?
    hahahaha (13 sierpnia 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)