INNE - FORUM

Ride - Nowhere

13 sierpnia 2007

kilka tygodni temu kumpel pożyczył mi kilka cd-rów i pośród nich była płyta "Nowhere" grupy Ride. nie znałem wcześniej żadnego ich kawałka, ledwo kojarzyłem kapelę ale ta płyta mnie zmiażdżyła. nie chcę mówić że jest dla mnie lepsza czy równie dobra jak "Lovless" ale na pewno toczy z nią równy bój. co sądzicie? czy inne ich płyty są warte posłuchania?

max
  • jednak wolę drugi ride od pierwszego. więcej się dzieje. był jeszcze zespół Swervedriver (przede wszystkim LP Mezcal Head).
    ?? (27 sierpnia 2007)
  • marlboro rock-in to była dobra impreza. radiohead, foo fighters , dżem i m.a.f.i.a. na jednej scenie.
    Low (27 sierpnia 2007)
  • Ride był gwiazdą konkursu Marlboro Rock In (obok Firebirds i Illusion) gdzieś w połowie lat 90-tych. Pamiętam, że na pytanie o kryzys (!) brytyjskiego rocka powiedzieli, że rock miał szczyt w czasach psychodelii, a z brytyjskich lat 90-tych zapamiętamy muzykę klubową i The Prodigy.
    Andrzej (27 sierpnia 2007)
  • Ej to kiedy ten ride był w polsce bom ciekaw?
    fan (27 sierpnia 2007)
  • yo, ride - nowhere można na gigant.pl za 29 zł nabyć
    17 (14 sierpnia 2007)
  • >Mark Gardener moglby obrazic sie za nazywanie Bella 'glownym kolesiem'. no tak, to było pewne jak techno w trendzie że ktoś się przyczepi o to sformułowanie (you people are sooo fucking predictable, ha ha). ale użyłem go celowo, bo jakkolwiek ekspertem od formacji Ride nie jestem, to powszechnie wiadomo, że Gardener był jej twarzą/frontmanem i głównym wokalistą, zaś Bell pisał większość piosenek. jeśli ktoś przedstawi dane statystyczne dowodzące że było odwrotnie, to się wycofuję - mimo, że w biografiach zespołu Andy jest zawsze wymieniany przed Markiem (i to też chyba nie jest przypadek). ooooiii.
    borys d (14 sierpnia 2007)
  • zgadza się, "Nowhere" wymiata po całości. ja bym jeszcze dodał w tym temacie Chapterhouse i ich świetne EPki + pierwszy album "Whirlpool". Slowdive ("Souvlaki"!), Lush ("Split"!), Spacemen 3/Spiritualized, Pale Saints oczywiście też. Może Cranes, choć oni odwoływali się też do gotyku. MBV to wiadomo. The Jesus and Mary Chain - ojcowie. No i jeszcze Loop! Tak, LOOP!!! Dla mnie ich "A Gilded Eternity" to równorzędny album względem "Loveless" i "Nowhere". Esensja shoegaze?
    Nik i jego trzy diabelskie szósteczki (14 sierpnia 2007)
  • ta, ja poniekąd też. "nowhere" genialne ale bez startu do "loveless". niedawno sobie właśnie odświeżałem i doznałem mocno przy tych puszczonych od tyłu gitarach, wciągających basach (przecież co się dzieje z tym instrumentem w "seagull") i rozmarzonych wokalach. druga płyta też warta odsłuchu, choćby dla epickiego "leave them all behind" czy piosenkowego "time of her time". "chrome waves" z sequela myslovitz grali na wczesnych koncertach - taka ciekawostka. kocham shoegaze
    Low (13 sierpnia 2007)
  • >poniekąd rozumiem opinie angielskich krytyków, którzy zobaczyli w shoegaze ciekawe zjawisko hmm
    taki koles (13 sierpnia 2007)
  • a kiedy ride byli w polsce?
    fan (13 sierpnia 2007)
  • "Nowhere" podoba mi się znacznie bardziej niż "Loveless", ale poniekąd rozumiem opinie angielskich krytyków, którzy zobaczyli w shoegaze ciekawe zjawisko. Pamiętam też koncert Ride w Polsce - jeden z moich pierwszych koncertów w życiu. Lekko się rozczarowałem, bo Ride promowali akurat materiał z drugiej płyty z "Twisterellą" na czele, a ja oczekiwałem wolnych, romantycznych i sonicznych piosenek z debiutu.
    Andrzej (13 sierpnia 2007)
  • Mark Gardener moglby obrazic sie za nazywanie Bella 'glownym kolesiem'. Macie dzieciaki, tak sie gra: http://www.youtube.com/watch?v=mRw8K-YMdIA
    fabregas (13 sierpnia 2007)
  • literówka, zdarza się
    max (13 sierpnia 2007)
  • główny koleś skończył jako basista w późnej inkarnacji Oasis - to ci dopiero awans! PS: Lovless - nie znam?
    borys d (13 sierpnia 2007)
  • http://en.wikipedia.org/wiki/Ride_%28band%29
    koołdynatoł służb specjalnych (13 sierpnia 2007)
  • (sorewicz, ale nie sprawdziłem czy był podobny wątek, jeśli tak to proszę o przeklejenie i skasowanie tego)
    max (13 sierpnia 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)