INNE - FORUM
wpiszesz mi się do "złotych myśli"? (+ po raz setny przypominanie jak to było w dzieciństwie, w latach 80-tych, etc.)
10 sierpnia 2007Proponuję starą dobrą zabawę w Złote Myśli! będzie okazja żeby poznać się lepiej! oto zestaw pytań, zróbcie "kopiuj" i podajcie własne krótkie odpowiedzi! szczególnie zależy nam na udziale członków redakcji i stałych czytelników! oczywiście nie trzeba odpowiadać na wszystko, wtedy stawiamy "-". Zapraszam!
1. Imie i Nazwisko/Przezwisko:
2. Ile masz lat?
3. Kiedy się urodziłeś/aś?
4. Masz rodzeństwo?
5. Twój ulubiony aktor/aktorka?
6. Twoja ulubiona potrawa?
7. Twój Ulubiony Zespół:
8. Ulubiony Napój :
9. Ulubiona Bajka:
10.Twój ulubiony kolor:
11.Twój ulubiony kwiat:
12.Twój ulubiony film:
13.Twoje ulubione zwierzę:
14.Twoja ulubiona pora roku:
15.Twój ulubiony sport:
16.Twój znak zodiaku:
17.Jakie masz zwierzaki?
18.Ulubiony przedmiot:
19.Ulubiona piosenkarka/piosenkarz:
20.Masz chłopaka/dziewczyne? Jeśli tak to podaj inicjały:
21.Kogo najbardziej lubisz z klasy?
22.Wolisz gadać z chłopakami czy dziewczynami?
23.Kim chciałabyś być w przyszłości?
24.Twoja ulubiona książka.
25.Twoje ulubione danie
26.Co myślisz o XXI wieku?
27.Co zmieniłabyś/zmieniłbyś w swoim życiu?
28.Co mógłbyś/mogłabyś zrobić z niebieską kredką??
29. Twój ulubiony cytat:
30. Masz e-maila ( jak tak to podaj)?
31. Masz gg ( jak tak to podaj numer)?
32. Gdzie chciałbyś mieszkać?
33. 2+2=?
34. Ulubiony uczestnik forum?
35. Jaki żywioł pasuje do Ciebie ( ogień, woda, ziemia, powietrze)?
36. Co cenisz w ludziach?
37. Co Cie denerwuje w innych?
38. Dokończ zdanie : "Porcys to dla mnie..."
39. Ulubione słowo:
40. Napisz coś od siebie:
-
> pamiętam, że piosenką mojego dzieciństwa była: http://www.youtube.com/watch?v=ch0do7EjiYo O KURWA! Pamiętam, że kiedyś zasłuchiwałem się tym na kaseciaku, ale kaseta nie była podpisana i myślałem, że do końca życia się nie dowiem kto to śpiewał. Dzięki sivi ;-)! > ponizej Sandra;) > http://www.youtube.com/watch?v=5m12OA-BUvE hehehe, też pamętam, zajebisty dyskotekowy hicior to przecież był. >>co do zabaw to była taka gra w piłkę ale nie pamietam jak się nazywala My nazywaliśmy tę grę o ile dobrze pamiętam "warszawa". > i się jeszcze zakładało ^kluby^. np. szałas w lesie, ... > wtajemniczeni mieli legitymacje członkowskie itp. To była chyba najlepsza zabawa (budowanie "baz" i "klubów").
I (12 sierpnia 2007) -
katowali was na muzyce choraLami gregoriańskimi?:> hity podstawówki to 'piosenki pozorne' takie jak 'a łon się ze.. , a łonn się ze..., a łon się ze...sunął ze skaaaały i spadł na du.. i spadł na du... i spadł na du...ży głaz' oraz piosenka rasistowsko patriotyczna 'czy chciałaby pani chińczyka? chińczyka chińczyka, ach nie bo chińczyk to zdrajca i żółte ma jajca chińczyka chińczyka, ach nie [...] czy chciałaby pani polaka? polaka polaka, ach tak bo polak w potrzebie przytuli do siebie polaka polaka, ach tak' tam było więcej narodowości ale tylko polak był akceptowany, biedne dzieci
insect (12 sierpnia 2007) -
Przypomniały mi się jeszcze 'sekrety' czyli jakieś tekściki albo obrazki zakryte szkiełkiem i przysypane ziemią np. "o tym sekrecie nigdy się nie dowiecie" I to co mówił Taki Koleś - kluby. My mieliśmy klub "Małpi gaj" mieszczący się w krzakach nad rzeką i zajmowaliśmy się zbieraniem butelek po piwie i wódce. Pamiętam, że jedna taka brązowa butelka była warta kupę pieniędzy. Wyławialiśmy je z jakichś szamb totalnie śmierdzące z jakimiś zgniłymi robakami, albo chodziliśmy po nie na meliny , potem czyściliśmy i oddawaliśmy do skupu. Pieniądze szły do klubowej puszki - do czasu, gdy jak podejrzewam niejaki Wojtek K. nie zwinął całej sumy. I przypomniała mi się jeszcze niezwykle dziwna historia z czasów dzieciństwa. U nas koło bloku płynęła rzeka. Zawsze jak padało stawała się bardzo niebezpieczna i my wtedy chodziliśmy nad nią i wrzucaliśmy do niej ziemię (nie wiem czemu). Pewnego dnia gdy rzeka miała zabójczy nurt, a my akurat wrzucaliśmy coś do niej zauważyliśmy, że pośród płynących desek i konarów coś się rusza. Był to jakiś chłopiec, miał chyba z dziesięć lat, uśmiechnął się do nas, pomachał i popłynął dalej. I jeszcze szukanie niewypałów. Na naszym osiedlu było tego sporo. Zabawa ta stała się popularna po tym jak jeden z kolegów znalazł jakiś granat koło bloku. Przyjechali saperzy, zabrali go do swojego samochodu i ten kolega dostał nawet jakiś napój w puszce - potem wszyscy mu zazdrościli. Pamiętam też, że sporo było wtedy wypadków budowlanych- powstawały nowe osiedla i przynajmniej raz na kilka miesięcy jakieś dziecko wpadało do studzienki albo do betonu lub zostawało przygniecone przez płytę - chodziliśmy w te odlotowe miejsca w niedziele zamiast iść do kościoła. No i kultowa postać zboczeńca - wszyscy na osiedlu go znali. Dziwne, że go nie zamkneli skoro pojawiał sie zawsze w tym samym miejscu i każdy mógł go spokojnie zidentyfikować. No i Zosia rzeźbiła w azbescie a my w piance która izolowała rury z ciepłą wodą. Była brązowa, robiliśmy z niej wielkie grzyby, ustawialiśmy w ogródkach przy bloku i czekaliśmy aż ktoś się nabierze. Rozrzucaliśmy też karteczki, które wyglądały jak prawdziwe pieniądze. W sytuacjach bardzo niebezpiecznych na osiedla wysyłano samochody z megafonami : "Uwaga, po osiedlu grasują dwa niebezpieczne psy - proszę unikać ulic Tatarczana i Konopnickiej", albo " Proszę nie wchodzić do lasu - wscieklizna!" Nigdy też nie zapomnę jak jacyś starsi koledzy mni pobili dokuczali i ja wtedy pobiegłem pod balkon i krzyczałem " Mamoooo, Mamooo!", a mama była wtedy w suszarni i mnie nie słyszała. Wołałem tak przez pół godziny a ci niegrzeczni chłopcy stali obok i się nabijali. Potem się popłkałem i przez tydzień nie odzywałem się do mamy. Album WWF też jeszcze gdzieś mam - poszukam - z tego co pamiętam to brakuje mi jednej naklejki.
zbulwersowany (12 sierpnia 2007) -
>każdego nauczyciela witało się w zwolnionym tempie. np. dzień-do-bry witanie tak nauczycieli było jedną z ulubionych zabaw mojej klasy w liceum. no i bloodhound gang, the offspring i blink182, hity podstawówkowych buntowników.
a psik! (12 sierpnia 2007) -
gdy miałem kilka lat to moja ulubioną piosenką były "biełyje rozy". lubiłem też a-ha - tak on me ( http://pl.youtube.com/watch?v=CUod3jGQt0U ). nadal uważam, że jest fajna.
słaby (12 sierpnia 2007) -
bez 'pani';) i były sceny rodem z Mikołajka, tj. pani: WSTAĆ gość: SIADAĆ
insect (12 sierpnia 2007) -
oczywiście. a każdego nauczyciela witało się w zwolnionym tempie. np. dzień-do-bry-pa-ni. u was też?
słaby (12 sierpnia 2007) -
a mówiło się u was 'jesteś u pani!'?
a psik! (12 sierpnia 2007) -
rower górski dostany na komunie od chrzestnego. pierwszy we wiosce. ależ to był szpan! każdy dzieciak chciał na nim jeździć. istnieje też druga strona medalu. od temtego czasu chrzestny nie dał mi żadnego prezentu. a swojemu zięciowi dwa tygodnie temu kupił nową audice. czas się żenić.
wiktor (12 sierpnia 2007) -
> 33. 2+2=? model rodziny wg LPR nieeeeee. wzorcowy model rodziny to 2+10.
wiktor (12 sierpnia 2007) -
btw... 1. Imie i Nazwisko/Przezwisko: Insect/ Bee/ Karolina 2. Ile masz lat? najntin 3. Kiedy się urodziłeś/aś? we wrześniu 4. Masz rodzeństwo? si, brata i siostrę 5. Twój ulubiony aktor/aktorka? edward norton a aktorki ni ma 6. Twoja ulubiona potrawa? fasolka szparagowa 7. Twój Ulubiony Zespół: pearl jam? modest mouse? któryś z nich 8. Ulubiony Napój : kawaaaaaaaaaa!!!! 9. Ulubiona Bajka: Krecik forevah!XD 10.Twój ulubiony kolor: nibiski 11.Twój ulubiony kwiat: - 12.Twój ulubiony film: Curly Sue [sentyment z dzieciństwa, wyglądałam dokładnie jak ta mała] 13.Twoje ulubione zwierzę: kot 14.Twoja ulubiona pora roku: zima, ale taka stonowana 15.Twój ulubiony sport: wielkie, ogromne, porażające '---' 16.Twój znak zodiaku: panna 17.Jakie masz zwierzaki? żółwia 18.Ulubiony przedmiot: odtwarzacz mp3 19.Ulubiona piosenkarka/piosenkarz: jasna konsekwencja pytania nr 7...vedder? brock? tudzież cedric bixler 20.Masz chłopaka/dziewczyne? Jeśli tak to podaj inicjały: n.i.e. 21.Kogo najbardziej lubisz z klasy? pajenczaka z akwarióm na środowisko 22.Wolisz gadać z chłopakami czy dziewczynami? z chłopakami 23.Kim chciałabyś być w przyszłości? absolwentką anglistyki 24.Twoja ulubiona książka. coś z lit. rosyjskiej 25.Twoje ulubione danie: dane fajka [mi] 26.Co myślisz o XXI wieku? za rok wam powiem 27.Co zmieniłabyś/zmieniłbyś w swoim życiu? klawiaturę bo wali strasznie 28.Co mógłbyś/mogłabyś zrobić z niebieską kredką?? jak Bambino to zatemperowała i na papier te okruchy [joł technika] 29. Twój ulubiony cytat: 'bo Czesió śpiewa sobie w środku, w Czesió' 30. Masz e-maila ( jak tak to podaj)? mam [masz] 31. Masz gg ( jak tak to podaj numer)? nie, mam gadu w tlenie 32. Gdzie chciałbyś mieszkać? poza Warszawą bo mnie przeraża po 20 latach nadal 33. 2+2=? model rodziny wg LPR 34. Ulubiony uczestnik forum? Low 35. Jaki żywioł pasuje do Ciebie ( ogień, woda, ziemia, powietrze)? powietrze 36. Co cenisz w ludziach? ambicję 37. Co Cie denerwuje w innych? jej brak 38. Dokończ zdanie : "Porcys to dla mnie..." ...jedno ze źródeł poznawania muzyki 39. Ulubione słowo: --- 40. Napisz coś od siebie: something
insect (12 sierpnia 2007) -
a my do zabaw głowy nie mieliśmy...tzn. zajebistym konceptem wydawała się nam zabawa w wojnę [nie tę karcianą, to że kółko się rysuje na ziemi, dzieli na państwa, coś tam się robiło w wyniku czego przegrany musiał biec i z miejsca w którym się zatrzymał rzucać kijek w to kółko i przez to zabierał teren] tyle że matka ostatnio we wspominkach opowiedziała mi, że grali w to samo;] zresztą evergreenem jest namawianie się na biednego kolegę/biedną koleżankę rano i 'nieodzywanie' się do tej osoby przez cały dzień.hit wywiadówek;P
insect (12 sierpnia 2007) -
>>co do zabaw to była taka gra w piłkę ale nie pamietam jak się nazywala u mnie to były kanty, ale w drugiej części wiochy mówili na to jakoś inaczej. zajebiste było budowanie baz - szukało się płyt pilśniowych albo desek, zajebywało się od leśniczego parę drągów, kupowało się gwoździe (albo brało od ojca) i kurwa tworzono architektoniczne cuda. jedna baza miała ściany i dach z płyt, dach zrobiliśmy lekko spadzisty, co było kurewsko mądrym patentem jak na dziesięciolatków. potem to rozjebaliśmy i zbudowaliśmy sobie platformę; mieliśmy drabinę, ale wciągaliśmy ją na górę i zazwyczaj wchodziliśmy po drzewie - dziewczyny nie umiały, a my siedzieliśmy na górze i cieszyliśmy się z własnej zajebistości.
c-u (12 sierpnia 2007) -
cholera, wracam z wesela a tu ponad 100 wpisów! co do zabaw to była taka gra w piłkę ale nie pamietam jak się nazywala (?). najpierw sie robiło kapki, kto zrobił najmniaj to stal na bramce. i sie potem strzelalo gole jakkolwiek tylko nie zwyczajnym strzalem. punkty były za: główkę, angielkę, woleja, przerzutkę, przewrotkę ;) itp. jak się wykopało piłke poza bramkę to się wchodziło (słupek ratował). albo jak się kopało piłkę o bok bloku (wielka płyta) i trzeba było jednym kopem znowu odbić piłkę o blok. co do hitów dorzucam "boys boys boys, sabrina na golasa, boys boys boys, ma cycki aż do pasa" i jeszcze taki obyczaj że jak się widziało jakieś fajne auto to się mówiło "na moje konto" albo "zamiawiam". i się jeszcze zakładało ^kluby^. np. szałas w lesie, albo jakaś opuszczona rudera była siedzibą klubu który zrzeszał paczkę kumpli. klub miał "prezesa", "sekretarze" wtajemniczeni mieli legitymacje członkowskie itp. klub niczym się nie zajmował, po prostu był. potrzeba poczucia akceptacji w grupie :) w ogóle wątek-rzeka, pokazuje jak wielką moc ma pokolenie wyzu demograficznego :)
taki koles (12 sierpnia 2007) -
>z 'S' to oczywiście Sympatia była. bez kitu z pół pytań było o 'S". hehe, zaginanie rogu albo kartki, nawet zaklejanie taśmą - dokładnie tak było! oczyw. z adnotacją, że tylko do wglądu autorki, ale jazda. WWF - rany, to było coś (egekwo z Turbo), zbulwi, zosia, jak pojadę na chatę, to wam powiem, jakich mi brakuje (dosłownie kilka). i ten wkurw kiedy z drżącymi rękami odpakowywanej torebeczki wyciągało się po raz 5. tę samą antylopę. gumy do żucia - turbo, wiadomo, jednak po latach, donald miałe lepszy smak. najlepszy zaś, ale tylko przez 2 minuty gdzieś, miała hubba bubba, bo potem robiła się fatalna. w tym samym warzywniaku mieli (wiek mi pozwala na taką pamięć) orenżady w torebkach. leżały w zielonym koszu obok kiszonej kapusty w beczce i wyglądały jak z sali operacyjnej jakieś płyny. vibovit: ciocia pracowała w polfie, więc od czasu przynosiła mi masowo jakieś odrzuty z sesji... z zabaw, rzeczywiście, podchody to była niezła adrenalina. ja pamiętam jakieś hali hali dom się pali, co było być może wersją dwóch ogni albo nie. dodatkowo huśtanie się do sztangi. i skakanie z huśtawki kto dalej skoczy w piaskownicę (matkoboska) ale co do zabaw to zweryfikowałem swoje akcje ostatnio jak jechałem na stopa. kierowca spod łodzi (pozdrawiam jeśli czyta) mówił, że oni do kina jakiegoś łódzkiego szli/wracali na rowerach kanałami. wychodzili gdzieś w centrum spod studzienki, po seansie wchodzili z powrotem i wracali na rowerach do domów. nie wiem.
yeahnot (12 sierpnia 2007) -
niby to oklepany strasznie temat ale czasem sie tez przypomni cos ciekawego np nie pamietalam ze mowilo sie 'historyjki' nawet na te samochody 1. >Zosiu w związku z tym, że też miałaś album WWF czy mogę Cię prosić o chodzenie? PS.sprawdz kogo wpisałem pod pytaniem: 20.Masz chłopaka/dziewczyne? –zbulwersowany, 11/8/2007 21:41 zbulwi zaginam rog forum pisze na tym sekret a pod spodem pisze ze mozemy chodzic i cytat: dwa serca zlaczone klucz rzucony w morze nikt nas nie rozlaczy tylko ty o Boze 2.z zabaw najlepsze a)zabawa w skoki z murkow do piaskownicy. powiedzialam innym dzieciom zeby skakaly po kolei to moze ktoremus uda sie latac bow sumie nigdy nic nie wiadomo. no i jakos ocenialam na ile ktos lecial. b)zabawa w baze. na osiedlu bylo pole takich piramid z betonu, plyt, chwastow itp i byla na plytach 'baza' i nie mialo to zadnego dalszego sensu poza tym ze trzeba bylo wniej siedziec i ewentualnie jakos ozdobic. c)robienie rzezb z promieniotworczego czy tam rakotworczego azbestu 3.jeszcze z pamietnikow. z mojego, autentyk z pisownia wlacznie: 'kochaj serce matki puki jest przy tobie bo bedzie za puźno kiedy bedzie leżalo w grobie' 4.ulotki apteczne. perla mojej kolekcji byla czarna ulotka samoprzylepna (!) antynarkotykowa (!)na ktorej byl napis 'nie daj sie nabic w butelke z klejem' i obrazek na wpol przytomnego kolesia zamknietego w buteleczce w ktorej bylo sporo lepiacego sie kleju typu pocztowego (jeszce niedawno mieli takie gdzieniegdzie) przypominajacego miod
z (12 sierpnia 2007) -
a widziałeś fryz Kylie? heheh draw! ależ wyszukał ;D pamiętam, że my spiewaliśmy "boys, boys, boys sabrina na golasa, boys, boys, boys ma cycki aż do pasa" hahahahah, a "cycki" to było baaardzo brzydkie słowo, hahaha wątek wymiata ;D
sivi (12 sierpnia 2007) -
kurwa! ale ten limahl miał fryzurę!
wiktor (12 sierpnia 2007) -
tzn ten obok szpitala;)
szafi (12 sierpnia 2007) -
to najwspanialszy wątek w cały minternecie! ale żem się podniecił!
wiktor (12 sierpnia 2007) -
szafi, mówisz o takiej budce między blokami boh. września 57 i 59, czy tym naprzeciwko szpitala, na armii krajowej? ;) –pan miyagi, 11/8/2007 16:30 dokładnie ten! dobry jesteś!
szafi (12 sierpnia 2007) -
i pozostając w kregu młodzieńczych fascynacji, na dobranoc http://youtube.com/watch?v=88_-dAP4Unk
darw (12 sierpnia 2007) -
noo... Limhal to była sprawa kultowa
darw (12 sierpnia 2007) -
Gocha!to był dopiero film!!!a piosenka-nie ma bola-kultowa!
sivi (12 sierpnia 2007) -
mój szwagier kochał się w sandrze, hehe pamiętam, że chciałam być taka jak Kylie ;D http://www.youtube.com/watch?v=sAu8kPI-CLw
sivi (12 sierpnia 2007) -
ej a to http://uk.youtube.com/watch?v=3khTntOxX-k obejrzałam ten film chyba ze 100 razy, a słowa piosenki miałam napisane fonetycznie na karteczce...
Gocha (12 sierpnia 2007) -
chyba załoze osobny watek o Sandrze;> dodam tylko, ze nigdy wczesniej nie widziałem zadnego jej klipu i teraz już pewnie nie zasne http://www.youtube.com/watch?v=45PCiyVZnWI&mode=related&search= http://www.youtube.com/watch?v=VZbk86x-GxM&mode=related&search=
darw (12 sierpnia 2007) -
aj przypomniało mi się, że jak jeszcze wkarju nie było takiego czegoś jak tv kablowa, to siora nagrywała teledyski z tvp1 albo 2,było z kilka kaset i pamiętam, że piosenką mojego dzieciństwa była: http://www.youtube.com/watch?v=ch0do7EjiYo ps. dzięki bogu za youtube ;D –sivi, 12/8/2007 00:14 zajebisty dyskotekowo-podstwówkowy hicior ponizej Sandra;) http://www.youtube.com/watch?v=5m12OA-BUvE
darw (12 sierpnia 2007) -
A ja miałem przejebaną zabawę w dzieciństwie. Ponieważ bardzo lubiłem piłkę nożną, a nie miałem komputera, bo to była pierwsza połowa lat 90. wymyśliłem coś następującego. Brałem 5-7 zołnierzyków, bramkę od piłkarzyków i kostkę do gry. Robiłem nimi wspaniałe piłkarskie akcje (w bramce zawsze stawiałem angielskiego nurka, najlepszy był żołnierz napoleoński - miał zajebistą podstawę, którą mogłem nawet podkręcać kostkę), później utworzyłem europejską superligę z najlepszymi klubami (czujecie, G-14 już wtedy obadałem) i grałem. Każda drużyna miała 10 akcji do zdobycia gola, po strzeleniu rzucałem 2 razy i tak wyznaczałem strzelca ! Tak po za tym to piłkarzyki, ale nie te chujowe z baru z formacją 2-5-3 (co to kurwa jest), tylko 3-4-3. No i oczywiście zabawa w "pierdel". Na szkole były takie schody, którymi się schodziło do piwnicy. 3 kolesi było strażnikami, łapała całą resztę i wrzucało do dołu (a dużo gnojków w to się bawiło), najczęściej dwóch goniło, jeden pilnował, oni musieli złapać i wsadzić do pierdla, a reszcie wystarczyło, ze tylko klepną tych, co są w dole - przesrana zabawa dla tych, którzy wolno biegali
PKS (12 sierpnia 2007) -
aj przypomniało mi się, że jak jeszcze wkarju nie było takiego czegoś jak tv kablowa, to siora nagrywała teledyski z tvp1 albo 2,było z kilka kaset i pamiętam, że piosenką mojego dzieciństwa była: http://www.youtube.com/watch?v=ch0do7EjiYo ps. dzięki bogu za youtube ;D
sivi (12 sierpnia 2007)