INNE - FORUM
Trail of Dead-bilet sprzedam
10 sierpnia 2007sorry ze zakladam nowy watek,ale w ten sposob bedzie widoczniejszy,do skasowania pozniej,a moze ktos jest zainteresowany (nie wiem,jak sie sprawy maja z biletami normalnie,a mi pociag nie pasuje powrotny,ot,cala anegdota). Voucher,do wymienienia w hrc w poniedzialek,cena jak na bilecie 45 zl,jak beda chetni podam namiary na siebie.buziaczki.
-
coś w tym jest... zaminiłem kilka słów z Jasonem z Traili i miał lekki ubaw że przyszło im grać w supermarkecie.
Nieman (15 sierpnia 2007) -
http://www.gazetawyborcza.pl/1,75475,4383746.html Jeśli występ !!! jest najważniejszym wydarzeniem koncertowym tygodnia, to nie tylko dobrze świadczy to o Hard Rock Café, ale też źle o Warszawie - śmieje się szefujący warszawskiemu lokalowi Łukasz Stanicki. Niemrawe życie koncertowe stolicy rzeczywiście kreuje na wydarzenie każdą wizytę znanej zagranicznej ekipy Wszyscy wiedzą, że najlepsze imprezy są na Śląsku (we Wrocławiu(najbardziej europejskie, polskie miasto, stolica Śląska, Nowe horyzonty, teraz festiwal jazzowy z Di Meolą w roli gwiazdy), Katowicach(liczne kluby), Bytomiu(kluby muzyczne), Gliwicach(festiwale jazzowe, przeglądy filmowe), Zabrzu(festiwal muzyki improwizowanej, kluby), Mikołowie(Fraktal), Cieszynie(festiwal Nowa Muzyka), Mysłowicach(Off-festival, McBroda, Trójkąt)) i w Trójmieście (Opener, Mandarynka, Spatiff i inne)
je je je jest imprezka (15 sierpnia 2007) -
bylo calkiem fajnie, jeno zal ze bez "baudelaire'a"
pan miyagi (14 sierpnia 2007) -
no w rzeczy samej, przyjemna integracja z tłumem zachodziła ;)
... (14 sierpnia 2007) -
bylo bardzo fajnie
er (14 sierpnia 2007) -
sam nie wiem, moze to dlatego, ze nie jestem jakims wielkim fanem, a umiarkowanym sympatykiem, ale jednak troche rozczarowali. jakby polecieli na pol gwizdka i brzmienie, naglosnienie tez nie najlepsze, dopiero pod koniec zaczelo byc bardziej ok. gitary za bardzo nie kasaly, zero treble. i te akcje ze strojeniem. frekwencja niezla. ogolnie nie zaluje jednak, mimo wszystko.
?? (14 sierpnia 2007) -
How near ? nie wiem,dla mnie koncert trwal godzine,dojechalem do konca totally natural i odchodzilem to chyba mistakes sie zaczynalo,ale moge sie mylic.
Blicero (14 sierpnia 2007) -
zdolności korzystania z google mnie zawodzą, więc powstaje pytanie: co trail grają na koncertach obecnie? Gargoyle waiting (!) Rest will follow Naked Sun Classic Art Showcase It was there that I saw you Relative ways Caterwaul Will you smile again? Clair de lune Another morning stoner Totally natural Mistakes+regrets. 3 source,3 madonny,1 self titled,4 worldsy,1 swiezak(hihi,chyba nie dotarlem do tego numeru na so divided,ale bez kitu,Naked Sun ma normalne szanse na zaistnienie w hart rok kafe na dluzej,miedzy run to the hills "ajronów" a jakims sugar ray.) a,i jeszcze podpowiedz : we wschodniej europie nie graja traile,tylko ich grube odpowiedniki z oryginalnym lysym bebniarzem,ktoremu nie chcielibyscie wpasc pod ,heh,palki.zabawny byl nawet ten spróchniały revival po prawo,co to udawał,ze rock nie umarl,ale momenty (wiadomo) byly.
Dominus Blicero (14 sierpnia 2007) -
no i były tylko (chyba) 4 utwory z source (it was there, another morning, how near, relative ways), koncert trwał 1,5h. średnio mi się podobało głównie za sprawą repertuaru, jedynie "it was there..." masakra
17 (14 sierpnia 2007) -
Mc Donaldsa nie polecam, smierdzi i sa zawsze tłumy. Natomiast w podziemu jest kilka baro-kawiarni, jest piwo i mozna przeczekac w miare bezpiecznie i dogodnie. W okolicach pałacu włóczyc sie naprawde nie polecam. Policji duzo, ale nieciekawych ludzi jeszcze więcej.
k. (13 sierpnia 2007) -
ostatnio (w marcu) struktura koncertu wyglądała tak: 60% source tag and codes 20% worlds apart 10% so divided 10% madonna a wiec nie jest źle,...
widzialem ich juz w tym roku (13 sierpnia 2007) -
modna, warszawska młodzież w porach nocnych w Warszawie poleca McDonaldy? Aż tak źle jest w stolycy?
w terenie (13 sierpnia 2007) -
zdolności korzystania z google mnie zawodzą, więc powstaje pytanie: co trail grają na koncertach obecnie? (znaczy: jak sporą część source cośtam & codes uświadczę poszedłszy na gig?)
17 (13 sierpnia 2007) -
7113014-gg. choc generalnie ufam Zosi,ze nie ma sie czego bac,a ten McDonald co to za klub,nie znam,graja jakies kapelki fajne.ok,napisz Conrad,a jak nie uda sie z biletem to podaj setliste chociaz.
D.B (10 sierpnia 2007) -
dawaj namiar jakis, ziomek:)
conrad keely (10 sierpnia 2007) -
na centralu do 2.00. trochę mc'drive'ów na obrzeżach całodobowych, ale w centrum tylko okienko w sezamie. sie może nie znam na muzyce, ale na maku - ekspert.
kekusz (10 sierpnia 2007) -
a, ale odradzam stołowanie się w podziemnym Oskarze-zresztą niekusząca woń Ci odradzi dobitniej
insect (10 sierpnia 2007) -
w przejsciu przy centralnym jest mcdonald z podejrzeniem calodobowosci ale nie chce cie oklamac no ale wydawalo mi sie ze w strone pl.zawiszy tuz przy dworcu jest mcdonald w takim biurowcu na dole i na nim jest napisane 24 h ale moze mi sie pokrecilo
z (10 sierpnia 2007) -
tam na dole, gdzie są perony jest jakaś kawiarenka netowa 24h/dobę-przy okazji podzielisz się na łamach porcysa gorącymi wrażeniami z trail'ów:P jakbym kłamała i tam żadnej całodobowej by nie było to wbijaj do przejścia podziemnego niedaleko-tam na pewno jest 24h;))
insect (10 sierpnia 2007) -
jednego całodobowego mcdonalda do którego nie można wejść a jedynie zamówić jak w monopolu.
kekusz (10 sierpnia 2007) -
DB>nie ma sie czego bac:>a jak chodzi o to ze bys sie nudzil to co za problem isc do innego klubu po koncercie. polecamy tez calodobowe mcdonaldy:>
z (10 sierpnia 2007) -
nie musiałam się nigdy tam włóczyć-jestem z wawy więc..:) ale znajomy raz przegapił pociąg, następny miał nad ranem, powłóczył się i ma się całkiem nieźle
insect (10 sierpnia 2007) -
ja się będe włóczył, ale dla trail of dead się poświęce
... (10 sierpnia 2007) -
nie no,troche wiem,jak HRC podchodzi do punktualnosci,Warszawiakom to moze nie przeszkadza,ale jakos nie moge wyobrazic sobie wloczenia sie wokol Centralnego do 5 rano.
D.B (10 sierpnia 2007) -
to wróć innym
insect (10 sierpnia 2007) -
a dobry gig bedzie, warto byc...
wewewewe (10 sierpnia 2007)