INNE - FORUM

marcin miller człowiek sukcesu

10 sierpnia 2007

http://www.gazetawyborcza.pl/1,82709,4352639.html

lukki
  • czyli ze chyba trzeba nastawic sobie w kablowce tv4: http://www.dziennik.pl/kultura/telewizja/article117142/Zamkna_lidera_grupy_Boys.html
    tomek wasko (4 lutego 2008)
  • >Ale czy ktoś zaprzecza, że jest wieś? "Muzyka" tego gościa to przecież nadal 0.0. Tak, ale są różne rodzaje muzycznej wsi. Muzyczną wieś, której nikt (10-15 lat temu) nie krytykował uprawiał np. Rosiewicz, który nawet występował w reklamach (farby :) )podczas gdy Miller był chłopcem do bicia dla "ambitnych" dziennikarzy.
    Twój Stary (10 sierpnia 2007)
  • Leszczyński mówił też, że to przez studentów, bo to oni zapraszają artystów disco polo na juwenalia. A po programie kuby wojewódzkiego też przekonalem się do Millera, spoko gość.
    a. (10 sierpnia 2007)
  • > Ale zwróć uwagę, że najpierw go opluwali za robienie wiochy przez dobre 10-15 lat. Ale czy ktoś zaprzecza, że jest wieś? "Muzyka" tego gościa to przecież nadal 0.0. Może napędzi się jakaś koniunktura na podobne podejście co Miller do szołbiznesu i polscy "artyści" zaczną oznajmiać "jestem wieśniakiem/wieśniarą i nie wstydzę się tego" albo "papier toaletowy jest do dupy i musi być, bo ludzie go potrzebują." ;-). > no wiadomo, ten człowiek jest dla mnie szczery i wiarygodny. Wydaje mi się, że gość to robi z całkowitą premedytacją. Jego "szczerość" to chwyt marketingowy, którego celem jest stworzenie iluzji, że zabawa przy jego nowej muzyce nie będzie wiochą, ot co. A jego postać po prostu wzbudza sympatie ;-).
    I (10 sierpnia 2007)
  • >najpierw go opluwali za robienie wiochy przez dobre 10-15 lat niby racja, ale pewne zjawiska (zwlaszcza muzyczne) mozna prawidlowo ocenic dopiero w kontekscie czasu. kto mogl wtedy przypuszczac ze hity Boys przetrwaja taka probe czasu?
    taki koles (10 sierpnia 2007)
  • ej,ale przecież że uosobienie polskiego dresiarstwa.moze i tego nieszkodliwego,ale dresiarstwa. Disco polo live to bylo,a nie disco relax.Spiecia miedzy wytworniami : DPL to byl green star,a DR blue star i std.hahah.
    Blicero. (10 sierpnia 2007)
  • jak gadałem z nim przez telefon,to też sympatyczny;)
    m669 (10 sierpnia 2007)
  • Ale zwróć uwagę, że najpierw go opluwali za robienie wiochy przez dobre 10-15 lat. Straszna hipokryzja - ale wtedy, gdy na nich jechali czy teraz? Chyba jednak wtedy ;-)
    Twój Stary (10 sierpnia 2007)
  • ostatnio jakiś taki trend na docenianie Millera w mediach - co by nie mówić jednak w pewien sposób zasłużone
    penisław (10 sierpnia 2007)
  • moze i tak. ale akcent jest lepszy. bardziej melodyjny.
    wiktor (10 sierpnia 2007)
  • nie napisałem słowa o muzyce, ale nie będę się wypierał, że nie widziałem kiedyś na disco relaxie jego utworów. oczywiście, są tandetne, ale znacie inny zespół, którego choćby jeden numer zna KAŻDY polak w tym kraju? druga sprawa, że facet jest zajebiście prawdziwy ("jestem wieśniakiem i nie wstydzę się tego" - cytat z programu kuba wojewódzki) i nie odpierdala szopek z ochroniarzami na koncertach jak wiśniewski czy tez nie karze do siebie mówić "pan marcin" jak ten kretyn rubik. to budzi u mnie sympatię i ja chętnie bym z gościem skoczył na piwo.
    lukki (10 sierpnia 2007)
  • Nie cierpię takiej muzy ale Miller jest wielki. Co najmniej kilka jego nagrań zna KAŻDY Polak, zapewne obok hymnu narodowego i kilku innych evergreenów czerwonych gitar. To jest osiągnięcie przez duże O.
    Beno (10 sierpnia 2007)
  • szczerosc szczeroscia, ogolnie jak najbardziej na plus, ale zeby sie nie zagalopowac, bo muzyka iscie chujowa.
    taven (10 sierpnia 2007)
  • > bo figo-fago to naprawde dobra piosenka:> hehehe ;-)
    I (10 sierpnia 2007)
  • bo figo-fago to naprawde dobra piosenka:> widzialam niedawno w faktach jak cos bylo o disco polo revival i fragmenty teledysku do figo-fago na ekranie sie pojawily. potem poprosili o opinie leszczynskiego. pokazali jak siedzi przy biurku przed kompem, a na monitorze znowu ten teledysk, calkiem jak u mnie w domu. leszczynski byl zdruzgotany i powiedzial ze narod polski glupieje. wybaczcie te dygresje ale pamietam jak w czasach mop-mana robert wyznal ze jego ulubionym artysta jest sean paul.
    z (10 sierpnia 2007)
  • no wiadomo, ten człowiek jest dla mnie szczery i wiarygodny. w sobote bylem na weselu i nie bylo pary ktora nie wywijalaby przy "jestes szalona" oraz "wolnosc". ponadczasowe, ludyczne.
    taki koles (10 sierpnia 2007)
  • najglebsza mysl p. Marcina: Po chwili: - Słuchaj, no to jest jak z papierem toaletowym. - A co ma papier do piosenki? - Jakby go porównać do pergaminu, to wiadomo... Ale papier toaletowy jest do dupy i musi być, bo ludzie go potrzebują.
    gientki_roman (10 sierpnia 2007)
  • generalnie chodzi o to, że facet znalazł zajebistą receptę na sukces. być może wielu powie że miller to drugi wiśniewski czy stachursky, ale on jest w tym wszystkim zajebiście szczery od lat i wzbudza u mnie sympatię. w przeciwieństwie do dwóch wyżej wymienionych, dody czy rubika, którzy również robią kasę na tanich gustach. poczytajcie jak facet opisuje jak "robi" numer. dla gościa to jest jak zrobienie kanapki i on otwarcie o tym mówi. pisze to co 70% ludzi łyknie.
    lukki (10 sierpnia 2007)
  • nie lubię jego wokalu
    wiktor (10 sierpnia 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)