INNE - FORUM

Groove Armada - będziesz się wstydził tej recki

9 sierpnia 2007

jak szanowny Pan autor recenzji Soundboy Rock posłucha uważniej w/w płyty to będzie się za jakiś czas z pewnością wstydził swojego tekstu.

A już fragment na temat pierwszego singla z pokracznym rytmem, który jest masakryczny - komprominute Pana, dowodząc braku uwagi podczas słuchania. Triolowy bas, z nałożonych dwóch soundów (z czego jeden niby sub niby drum), mocno nasycony lampą aż do przesteru, jadąc w klimacie przypominającym rave z początku lat 90tych to najbardziej wchodząca linia basu w tanecznym kawałku od kilku lat!!! Świetne.

Ocena całej płyty mocno zaniżona. Na 15 tracków tylko jeden słaby. Materiał jest też spójny ....oczywiście jak się go uważnie posłucha a nie po 30 sekund na numer przed napisaniem recenzji.

Ja
  • >moze tak samo w chuja leca z czytelnikami jak porcys? och nie, oni aspirują do trzymania ręki na pulsie... odnoszę wrażenie że po prostu nie uważają formacji Groove Armada za na tyle ważną, aby recenzowac jej album w momencie premiery >myślę, że jest wiele recenzji niedoszacowanych (i na odwrót), których autorzy z czasem się wstydzą lub zwyczajnie im głupio a prawie nigdy się do tego po jakimś nie przyznają. Zresztą pisanie recenzji bywa niewdzięczne. By naprawdę by uczciwie opisać płytę trzeba i n razy wysłuchać. Pierwsze wrażenie częściej bywa trafne np. w przypadku urody laski na przystanku autobusowym...nie zawsze muzy zależy jeszcze kto słucha, a kto patrzy na laskę... ale generalnie popieram i się zgadzam - dlatego właśnie (zwykle) staramy się recenzować muzykę po wnikliwym jej zgłębieniu poprzez co najmniej kilkukrotne odsłuchanie. jestem przekonany że i tak było w przypadku Soundboy Rock i dlatego opinia recenzenta jest jak najbardziej sensowna i, mniej więcej, ostateczna.
    borys d (10 sierpnia 2007)
  • a po cholerę w ogóle pisać recenzje? nie lepiej zamiast tego rekomendacje jak na diggin?
    zdziwiony (9 sierpnia 2007)
  • figura słuszna - myślę, że jest wiele recenzji niedoszacowanych (i na odwrót), których autorzy z czasem się wstydzą lub zwyczajnie im głupio a prawie nigdy się do tego po jakimś nie przyznają. Zresztą pisanie recenzji bywa niewdzięczne. By naprawdę by uczciwie opisać płytę trzeba i n razy wysłuchać. Pierwsze wrażenie częściej bywa trafne np. w przypadku urody laski na przystanku autobusowym...nie zawsze muzy I potem jest wkurw jako coś czytasz i masz wrażenie, że to jest nie do końca o tej samej płycie, którą znasz
    ja (9 sierpnia 2007)
  • >Soundboy Rock do tej pory nie doczekał się recek w PFM i Stylusie moze tak samo w chuja leca z czytelnikami jak porcys?
    ... ... ... (9 sierpnia 2007)
  • he, śmieszna figura - "będziesz się wstydził tej recki", tego jeszcze nie grali. że niby teraz Filip się nie wstydzi, ale będzie. LOL. ale abstrahując od opinii (osobiście też widzę ten album jako przeciętne, choć solidne rzemiosło) - to ciekawe jest, że w Polsce traktuje się Groove Armada tak serio, podczas gdy Soundboy Rock do tej pory nie doczekał się recek w PFM i Stylusie. niczego nie wartościuje, tylko spostrzegam.
    borys d (9 sierpnia 2007)
  • filip nie szczaił tej płyty; mniejsza z większym dobra płyta; 'get down' pierwszy raz usłyszałem na openerze i mocno skopało mi tyłek; co do spójnosci to niby piosenki z różnych parafii a jakoś układają się w całość i to jest dopiero sztuka:)
    zmywak (9 sierpnia 2007)
  • ...no i jeszcze "The Things We Could Share" która jest jedna z najciekawszych produkcji roku... chyba powinieneś Filip przesłuchać tę płytę jeszcze raz :-)
    w.sztu. (9 sierpnia 2007)
  • o jejciu ktos obraza moja ulubiona plyte! toz to juz pod megiddo wojska pewno sie zbieraja
    dżedajte (9 sierpnia 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)