INNE - FORUM
kapele nie nagrywające słabych płyt
27 lipca 2007które jednak nagrały już przynajmniej 3 płyty...
-
ale przeciez mbv, kurwa te epki
luk (8 września 2008) -
tool? o kurwa. swoją drogą: http://www.lastfm.pl/user/ignus/journal/2008/01/6/615307/ –Low, 12/5/2008 10:24 o kurwa, to mnie ignak zażył. heh
2+2=5 (14 czerwca 2008) -
dirty three!
mason (14 czerwca 2008) -
na pewno
szczyk (13 czerwca 2008) -
to żart?
hojrak (13 czerwca 2008) -
offspring wlasnie wydal nowa plyte! czekam na recenzje! jak zwykle miażdżace riffy i genialny wokal Hollanda, chociaż tym razem słychać wyraźną inspirację Avril Lavigne
k (12 czerwca 2008) -
out of tune i rotofobia
bo żadnej nie wydali (12 czerwca 2008) -
GRANDADDY. no i animale, i modest mouse, i the smiths. ale te były już, zdaje się.
Heaven Hotel Lady (11 czerwca 2008) -
Sigur Ros oj tak.
a.d (11 czerwca 2008) -
Moje propozycje: Sonic Youth (przede wszystkim) Blur Radiohead PJ Harvey The Beatles Fugazi Tom Waits The Stooges (do 2003 roku) The Twilight Singers Dirty Three Bjork The Velvet Underground The Smiths Pulp Built to Spill (do czasu ostatniej płyty) The Kinks Talking Heads Pixies
czyk czyk (11 czerwca 2008) -
Gomez, john butler trio, bright eyes, patrick wolf, tiziano ferro, jeśli uwzględnimy również solistów
spokojna itd. (10 czerwca 2008) -
B.R.M.C.
Jacques Lamure (10 czerwca 2008) -
http://markprindle.com/tool.htm - ta strona zamyka temat toola. od ocen (trafnych) do komentarzy fanów.
nofun (12 maja 2008) -
Otwieram przewód sądowy w sprawie oskarżonego Toolosława P. nie no, ale powaznie. przeciez modest mousa tez sluchaja czasem przyglupy, czy nie? troszke rzeczywiscie na wysokosci lateralusa (choc plyta imho tez prze-zacna) zrobil sie takim nowym pink floydem, gdzie dmuchana swinie zastapiona wizualizacjami, a liryki wokalisty juz sa rzut beretem od postekiwan watersa o scianie i wojnie. ale za kazdym razem, kiedy wracam do Aenimy czy Undertowa bogatszy o nowe doswiadczenia od korna po johna zorna to stwierdzam: nope, ta plyta WCIAZ jest genialna. kwestia wyczulenia ucha na wieksze pierdolniecia brzmieniowe. bo poza tym to warto chociazby docenic. klimat, ciag przyczynowo-skutkowy, technike, chwytliwosc gdzieniegdzie, whatever. dziekuje, zamykam przewod
rageman (12 maja 2008) -
@lol: aha. no tak. calculating infinity i under the running board to, jak rozumiem, chill-out?
ugh (12 maja 2008) -
jane's addiction to przykład zespołu, który nie nagrał Dobrej płyty w całości, jedynie kilka w porządku singli [single to też pojedyńcze kawałki, które nie 'wyszły' dalej, ok?] a tool...gdyby nie 10,000 days właśnie to nie miałabym nic naprzeciw, a tak to mam i to sporo bo naprawdę cholera, reszta jest brylancik
insect (12 maja 2008) -
REM - ich pierwsze JEDENAŚCIE płyt (od Murmur do Up) jest powyżej 7.0 dla mnie, większość bliżej ósemki niż siódemki zresztą.
Jedrzejnzlg (12 maja 2008) -
"bardzo mi sie terz podoba umieszczenie filozofii jungowskiej w Forty Six & 2" "fajne jest terz nawiazanie do matematyki (z ktorej nigdy nie bylem za dobry i zawsze uwarzalem ja za cos zbyt trudnego zebym mogl ja pojac) w Cesaro Summability. czytalem cos kiedys w internecie o tym, ale nie zrozumialem, bo jakies greckie litery byly, a tego terz nie umiem :P" "bardzo fajna plyta, polecam. tyle w niej nawiazan do filozofii, rze kazdy odrazu pojmie o co mi chodzi :P" A ja właśnie cenię sobie takie proste słowa na temat trudnych i ważnych spraw.
szczur (12 maja 2008) -
>A journal przedni. wiadomo. relacja z shellac też świetna.
Low (12 maja 2008) -
"brakuje mi tylko motywu takiego jak na ostatniej (swietnej!) plycie Toola, czyli 10,000 Days. chodzi mi o to, ze tam, zeby otrzymac pelna wersje utworu tytulowego to trzeba bylo polaczyc ostatni z trzecim i puscic w tle czwartego. na aenimie brakuje mi takich ukrytych ciekawostek. ale ogulnie jest bardzo dobrze." To może ja wycofam tę aukcję, hm? Ciekawostki są. A journal przedni. Od siebie dodam: Slowdive. Trzy wyśmienite płyty, z czego Souvlaki i Pygmalion to moja ścisła czołówka.
plejeru (12 maja 2008) -
tool? o kurwa. swoją drogą: http://www.lastfm.pl/user/ignus/journal/2008/01/6/615307/
Low (12 maja 2008) -
rageman: tak jakby robiło to jakąkolwiek różnicę, co borys o depie sądzi. już wiele razy dał się poznać jako ultraspec od ciężkiego grania. –ugh, 9/5/2008 20:59 dep jest taki ciezki jak moj wrzod na dupie mniej wiecej
lol (12 maja 2008) -
Pixies, Jane's Addiction, Coldplay (jednak)
Olo (11 maja 2008) -
>ale to tak jakby powiedziec ze pablo honey jest slabe. –rageman, 11/5/2008 21:24 Pablo Honey JEST słabe. Kiep ten, kto tego nie widzi. Albo gorzej, ten jest borysem d. (brrr).
zaklinacz cipek (11 maja 2008) -
heh, niekoniecznie musialaby to byc opinia borysa. niewazne. dokladam do watku zespol: Kyuss. okej, wretch moze i odstaje od reszty plyt, no ale to tak jakby powiedziec ze pablo honey jest slabe.
rageman (11 maja 2008) -
O The Applesead Cast to nikt nie pamięta, buu.... Do Wyliczanki dodam jeszcze The Dillinger Escape Plan, M83 (świeżo w klubie), Mouse on Mars i Add N to (X) (lansik).
zaklinacz cipek (11 maja 2008) -
Tokio Hotel
Gucek (11 maja 2008) -
rageman: tak jakby robiło to jakąkolwiek różnicę, co borys o depie sądzi. już wiele razy dał się poznać jako ultraspec od ciężkiego grania.
ugh (9 maja 2008) -
do użytkownika matko jak ja wrócę do domu: respect, man. poza beta band, wymieniłeś same moje ulubioności.
ugh (9 maja 2008) -
Sonic Youth, Pavement, Fugazi, Blur, Autechre, Red House Painters, The Microphones, Slowdive, Tortoise, The Smiths, Wilco, Broken Social Scene, Animal Collective. do 70s nie będę się cofał, ale wiadomo że Clash, Led Zeppelin, a wcześniej to już w ogóle...
pv (9 maja 2008)