INNE - FORUM

Chaz Bundick / Toro Y Moi / Les Sins

3 sierpnia 2009

zakładam. nie ma jeszcze wątku, mimo że wokół postaci chyba zdążył wytworzyć się miniszum. do tego E.D.E.N. trafił do rezerwy gdzie nawet wyszukiwarka porcys go nie odnajdzie.

http://www.myspace.com/toroymoi

http://www.myspace.com/lessins

http://toroymoi.blogspot.com/ spoko fotki

podrzucam jeszcze link do E.D.E.N., którego już na myspace nie znajdziecie, a którym podzielił się użytkownik FTR w innym wątku:
http://odsiebie.com/pobierz/4291450---dc6f.html

i gdyby ktoś zebrał te jego utwory i taki zestaw udostępnił, też byłoby fajnie

17
  • –zhivago, 22/11/2009 17:13 w zasadzie to nie wiem, ale chyba nie zalapales ironii. podrzucamy sobie ze znajomymi muzyke, jak cos ciekawego wpadnie komus w ucho i wymieniamy opinie jak wy tutaj. z tym ze jak cos sie komus nie spodoba to nie bluzgam, iz ma cudzego chuja w uchu. a lachecki spial sie brutalnie, ze ktos tu dal toro 7.0, rozsmieszylo mnie to jakby. –ej, 22/11/2009 17:34 tak, chodzilo mi bardziej o hajp na porcys i ew. jego skutki male jak pandy beara sutki. byc moze przegapilam temat o nowej chilwave'owej rewolucji. –Łachecki, 22/11/2009 17:41 no widzisz, a jednak da sie pisac do ludzi z jakas tam doza sympatii i tolerancji. chwali sie.
    std (22 listopada 2009)
  • źle się wyraziłem - nie przekonują mnie tak bardzo, jak poszczególne utwory. Bo jednak miła to muzyka.
    rojal (22 listopada 2009)
  • a mnie singlowo ten "nowy ruch" w postaci Neon, Washed Out czy Toro Y Moi przekonuje bardzo. Blessa, 109, Talamak, single z Psychic Chasm - spoko, mam na mp3 i używam często. Płyty jednak mnie nie przekonują, to dla mnie takie okolice 5.5 -6.5, wszystkie z tych trzech "zespołów". Znaczy - przegrałem życie.
    rojal (22 listopada 2009)
  • Zamiast myśleć o ułudzie internetu, pomyślcie o ułudzie kosmosu. Co robiłem w lutym 2006? Chodziłem na łyżwy ze znajomymi. Wiecie co od tej pory się zmieniło? Już nie chodzę kurwa na łyżwy. Toro nie płynie po bicie, i każdy ma prawo przepierdolić życie. Chciałbym tylko żeby ludzie posłuchali uważnie tej płyty, a co z niej wezmą dla siebie, to już nie mój problem. Lubię was, choć to trudna sympatia.
    Łachecki (22 listopada 2009)
  • –std, 22/11/2009 16:13 chyba średnio zrozumiałem. przewidujesz finał w stylu tigercity, których Polska łyknęła a świat nie bardzo. Bundicka świat łyka od dobrych 6 miesięcy. Może to jeszcze nie histeria pokroju Neon Indian, ale wszystko wskazuje na powtórkę. Causers Of Time najmocniejsza rzecz w całej tej chilwave'owej zawierusze. Nareszcie album na tyle dobry i oryginalny, że cementujący stylistykę, nadający jej solidny, indywidualny wymiar.
    ej (22 listopada 2009)
  • high times >> causers of this
    2080 (22 listopada 2009)
  • W zasadzie to nie wiem, ale chyba chodzenie po opinie do "'bossa' w kwestiach rap/soul/broken beat" w sprawie artysty, któremu bliżej do takiego Ariela, czy tam Neon Indian, niż do czarnuchów z dzielnicy jawi się właśnie jako taki 'cudzy chuj w uchu'.
    zhivago (22 listopada 2009)
  • ale co w zasadzie ma 'cudzy chuj w uchu' do kwestii roznych gustow muzycznych, roznych opinii o tej samej plycie? To jakby inna bajka zupełnie.
    std (22 listopada 2009)
  • Ale co w zasadzie ma "'boss' w kwestiach rap/soul/broken beat" oraz "orbison, floating points i jose jamesa z fly lo i moodymanem na produkcji" do kwestii zajebistości tej płyty? To jakby inna bajka zupełnie.
    zhivago (22 listopada 2009)
  • –ej, 22/11/2009 13:40 buzz za oceanem ma zwykle male przelozenie na polske i zadne masowe amputowanie chujow z uszu jakie z zapalem godnym redaktora porcys chce zainicjowac lachecki tego nie zmieni. w szklanej kuli widze, ze bedzie powtorka z rozrywki, koncert w jakims saturatorze czy innym powiekszeniu dla grupy 100 osob, z czego 50 spoci sie z wrazenia, za to drugie 50 to beda konsumenci piwa –Łachecki, 22/11/2009 14:02 stary, wyluzuj. w ogole nie wierze, ze w 2009 r. mozna jeszcze narzucac *jedynie sluszny poglad* na *jedynie sluszna muzyke*. bo przykladowo, podeslalam toro kilku znajomym i reakcje sa bardzo rozne. przy czym znajomy 'boss' w kwestiach rap/soul/broken beat stwierdzil, ze go ZUPELNIE nie porywa. no bywa. bym sie nie egzaltowala tak, ze juz mamy plyte roku 2010. toro moze i jawi sie jako powiew swiezosci dla indian ('>najbardziej nowatorskiej i świeżej płyty od czasów Person Pitch'), osobiscie czekam w 2010 na orbisona, floating points i jose jamesa z fly lo i moodymanem na produkcji. i bardzo lubie zsiadle mleko ale tylko takie prosto od krowy. tzn. masz swoje zdanie i ja je szanuje ale na zasadzie wzajemnosci nie musisz sie zachowywac na forum jak buc. ja przykładowo nie mam żadnego poza tym że NIE MA KURWA ściągania płyt przed jebaną premierą i pytania się innych co sądzą. szlam. –mz, 22/2/2006 10:59 hehe, buzi:*
    std (22 listopada 2009)
  • porównajcie: wypowiedzi borysa w tym wątku: http://www.porcys.com/Forum.aspx?id=1649 VS wpis borysa z wczoraj tutaj: http://www.substanceonly.net/microblog.html
    Frappe (22 listopada 2009)
  • tak, pisanie epickich postów o zsiadłym mleku to ja. przecież ja nawet nie pije mleka!11111!!!111 no dobra, powracając do merytorycznej dyskusji (!!!), to płyta po paru przesłuchaniach trochę urosła. nie zmienia to jednak faktu, że z dwóch płyt z 2010 których miałem już przyjemność słuchać, toro plasuje się na 2 miejscu jednak.
    turas (22 listopada 2009)
  • Bardziej to mi podchodzi treść żołądka do przełyku jak wchodzę na forum i widzę ludzi przepierdalających życie "na pisaniu epickich postów o zsiadłym mleku", a nie potrafiących się odnieść do najbardziej nowatorskiej i świeżej płyty od czasów Person Pitch. I nie mówię tu o kategoriach piękna, tylko o rzeczach które widać gołym uchem. Nie chcę nikogo obrazić, tylko obawiam się, że jeśli nie zacznie się mówić agresywnie o ważności Causers, to świat będzie coraz bardziej nieszczęśliwy, a mamy aktualnie szanse to zmienić.
    Łachecki (22 listopada 2009)
  • casus tigercity sie nie powtorzy, za duzy buzz za oceanem. 2010 bedzie jego.
    ej (22 listopada 2009)
  • proponuje jednak Guillermo Scott del Toro Y Moi
    std (22 listopada 2009)
  • to może teraz powtórka z elveruma –i trasa jakaś?, 21/11/2009 15:41 juz wczesniej chcialam zarzucic taka quasi-szydera, ale nie chcialo mi sie logowac, po czym do jadlodajni wkradl sie ogien piekielny. > ale generalnie to przehajp ten cały Guillermo del Toro Y Moi mam wrazenie, ze skonczy sie na hajpie lokalnym jak z tigercity i bony m. chociaz ja przyznaje, ze wkrecilam sie w toro, byc moze dlatego, ze jestem zodiakalnym bykiem. w kazdym razie teksty lacheckiego dalej dzialaja na mnie jak czerwona plachta, czyli wszystko w porzadku, wszystko kontrolnie. przy czym my touch bardziej mi podchodzi od causers of this
    std (22 listopada 2009)
  • –Łachecki, 22/11/2009 10:36 dokładnie tak. możecie mnie zsamplować w recce na 8.1
    turas (22 listopada 2009)
  • Chłopaki, mam dla was radę, wyjmijcie cudzego chuja z ucha przed słuchaniem muzyki :D
    Łachecki (22 listopada 2009)
  • "takie 5.9" "przehajp" "7-kową płytę" Dobra Błażej kasuj forum
    Łachecki (22 listopada 2009)
  • i swoja droga, jak go czytac? toro i mła? –ej, 21/11/2009 18:35 za NME - tuh-row e mwah.
    jaca (21 listopada 2009)
  • takie 5.9 na moje, pojedyncze dużo lepsze. no i blessa jako singiel całkiem całkiem. ale generalnie to przehajp ten cały Guillermo del Toro Y Moi (mój autorski żart, nie wykorzystywać bo cośtam).
    turas (21 listopada 2009)
  • http://www.mediafire.com/?olnzzqwyzux
    tu tez (21 listopada 2009)
  • tylko ja jestem rozczarowany (jeśli rozczarowaniem można nazwać 7-kową płytę)?
    ks (21 listopada 2009)
  • http://www.megaupload.com/?d=6DT1U8DJ po co na maila? to nie cycki.
    17 (21 listopada 2009)
  • i swoja droga, jak go czytac? toro i mła?
    ej (21 listopada 2009)
  • rzuci ktos linkiem na mejla? xo_ox@o2.pl
    ej (21 listopada 2009)
  • to może teraz powtórka z elveruma
    i trasa jakaś? (21 listopada 2009)
  • tak kurwa ot
    szczur (21 listopada 2009)
  • dobra nie mam pytań, otwieram szampana. dziwne uczucie plyta roku 2010 poznana w 2009
    Łachecki (21 listopada 2009)
  • Wymiatacz.
    zhivago (21 listopada 2009)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)