INNE - FORUM

kataryna

28 maja 2009

mam wrażenie, że coś mnie ominęło... wczoraj usłyszałem w superstacji (żeby nie było przypadkiem mi się włączyło) i słyszę o katarynie. z telewizji słyszę, z gazet do mnie dociera i z internetu przede wszystkim...

rozpoczęła się jakaś oficjalna dyskusja na temat anonimowości w sieci, hehe niesamowita rzecz. blogerzy kontra dziennikarze. hehe, a przecież wiadomo, od dawna tak jest, (hehe chciński vs konatowicz, z tym ze łk nie jest anonimowy). W każdym razie chciałem zacząć niekończącą się dyskusje o tej nieszczęsnej anonimowości, jej granicach i o tym wszystkim co w tym jest irytujące.

O co wszystkim chodzi? wiem, że wśród forumowiczów i redaktorów porcys jest kilka osób, które sobie studiują dziennikarstwo i w przyszłości pewnie przyjdzie im się zmierzyć z tym problemem...

osobiście większość blogerów i komentatorów onetowych powystrzelałbym jak kaczki.

dzieciak
  • http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article384547/Wiemy_kim_jest_Kataryna.html
    bh (29 maja 2009)
  • superstacja to taka plotkarska telewizja w kablówkach dostępna. cała sprawa rozbija się o niejaką katarynę, blogerkę, która wypisywała różne rzeczy czasem mądre, czasem nie. W każdym razie dziennik się do niej przypieprzył, że jeżeli pisze coś o osobach publicznych, sama również powinna być osobą publiczną, a w międzyczasie blogerka dostała smsa, ze jezeli nie bedzie pisać dla dziennika to ją obsmarują w fakcie. Kiedy kataryna pokazała treść tego smsa publicznie na forach zaczęły się pokazywać wpisy, które nie wprost mówiły o tożsamości blogerki. i się zaczęło. (jeśli coś przekręciłem, poprawcie mnie)
    dzieciak (29 maja 2009)
  • moze jakis link dla osob ktore nie widza co nie wiedza kto zacz? bo zastnawialem sie chwile z czym kojarzy mi sie "hyperstacja", bo jakby znajome, no i tak, daydream nation. raczej wiec zly trop jakby, elo.
    em c (29 maja 2009)
  • ktoś to w ogole kupił? –szczur, 29/5/2009 10:59 że niby co? że ta cała nagonka na tą blogerke była właściwa? no chyba nie wiele osób to kupiło. dziennikarze dziennika pracują pewnie na pół etatu w fakcie, dlatego tak wyszło. ale tak czy siak każdy powinien ponosić odpowiedzialność za to co mówi publicznie. jeśli na ulicy powiem przypadkowemu kolesiowu, że jest chujem i że jest paskudny to dostane w mordę. w internecie też powinna być taka możliwość.
    dzieciak (29 maja 2009)
  • ktoś to w ogole kupił?
    szczur (29 maja 2009)
  • akurat wywołana w pośpiechu "dyskusja o anonimowości i chamstwie w sieci" jest paniczną próbą Dziennika przykrycia własnej kompromitacji. kataryna ani nie była chamska, ani anonimowa w tym sensie, że od lat podpisywała się tym samym nickiem i znane były podstawowe informacje o niej.
    mz (29 maja 2009)
  • myślę, że zmiana na forum porcys jest dobrym przykładem w dyskusji o anonimowości w internecie. Zobacz na ten temat, wypowiadają się tylko Ci forumowicze, którzy tak naprawdę byli przyzwyczajeni do braku anonimowości, płynącej z używania jednej ksywy przez długi czas. Nie jestem pewien czy spotkania w "realu" pomagają w konsolidacji społeczności internetowych, wydaje mi się, że jest wprost przeciwnie.
    janek b (28 maja 2009)
  • pewnie, że fajnie, kochani! podtrzymuję obietnicę przygotowania pysznych szaszłyczków na ognisko!
    c-u (28 maja 2009)
  • anonimowość bywa bardzo irytująca. choć w internecie jest nieunikniona, bo mało kto się podpisuje z imienia i nazwiska - zazwyczaj nickiem. wyjątkowo karygodne jest za to ciągłe zmienianie nicka i haterskie posty anonimów, bo to świadczy o braku odwagi osoby, które takie posty generuje. fajnie jest gdy ludzie piszący na jakimś forum/ komentujący wpisy na jakimś poczytnym blogu może się spotkać i tym samym przestać być anonimowym.
    camel (28 maja 2009)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)