INNE - FORUM

Polacy i tanie markety. Czyli co zrobisz dla promocji.

24 kwietnia 2009

Ogólnie wkurwia mnie ta tendencja biedronkowa, że ludzie zapieprzają po tych małych marketach. to że one wyrastają jeden na drugim to już stara sprawa. to że konsumpcjonizm to też już było.

ale czy nie wkurwia was że w tych najbardziej marnych sprzedawane jest dosłownie gówno w ładnym opakowaniu. mnie wkurwia że ludzie dla niskiej ceny są w stanie wpierdolić nawet radioaktywnego batonika i założyć rakotwórcze klapki na stopy. Taki świat wg kiepskich na żywo. nie wiem jak jest u was, ale u mnie na Śląsku to powstaje chyba taka biedronkowa subkultura "nawet jak nie musze to ide do biedronki, bo kurwa musze i tyle"

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6535835,Klienci_potykali_sie_w_sklepie_o_cialo_w_worku.html

Agent Tnega
  • Ej, w sopocie, wydawałoby się burżujskim mieście, otworzyli biedronkę całkiem niedawno i ciągle są kolejki na kilkanaście osób, mimo że są trzy kasy czynne. Serio, jest trochę gówna, ale są też rzeczy dobrej jakości za dobrą cenę. Ta pasta rybna, albo chipsy to niezły przykład... (swoją drogą lorenz też robi chipsy dla biedrony), mleko robi mlekpol (ci od łaciatego)... Bierdrona spuszcza z ceny bo bardzo często płaci się za opakowanie, a ja nie mam zamiaru jeść ładnego opakowania tylko zawartość. W morde, śmieszy mnie takie najeżdżanie na dyskonty, zawsze miałem wrażenie, że śmieją się z nich zblazowane snobujące sie pizdeczki i chujki.
    dzieciak (26 kwietnia 2009)
  • cesky sen dobry był. egzakli
    Agent Tnega (26 kwietnia 2009)
  • heh, akurat wczoraj obejrzałam "Czeski sen", kto nie widział, niech nadrobi, niezły komentarz do tego tematu
    zadymiara (26 kwietnia 2009)
  • ej słuchajcie, a ten sam pasztet z truflami co po 80 PLN za słoiczek w almie stoi można kupić z etykietką wyprodukowane dla biedronki w biedronce rzecz jasna za 3,99.
    ej (26 kwietnia 2009)
  • Jak ktos napisał wyżej warto czytac kto jest producentem danego produktu. Tak więc FritoLay sypie swoje chipsy do woreczków ze znaczkiem Lays oraz do woreczków z napisem "wyprodukowano dla biedronki" - potem mozna je kupić za 5 albo 2 zł. Z innymi produktami jest podobnie. Oczywiscie trafiają sie badziewia, albo podróby (te drugie nie zawsze są złe). Osobiscie polecam podróby mlecznych kanapek z biedronki - wyhaczyla je tam moja stara, która czasami tam wpada i mi je kupuje. Sam do biedronki nie chodze, bo kojarzy mi się z niskim statusem społecznym - mojej starej też zabroniłem ale mnie nie słucha (mówi ze ma po drodze i lubi statąd kilka rzeczy). A ja jeszcze za to płace, bo moja stara to nie jest moja mama jak pewnie część z Was mysli, tylko moją żona. Pewnie teraz część z Was pomyslała - "taki duży a je mleczne kanapki", Spróbujcie a zrozumiecie. Acha, te podróby z biedronki nie smakują tak samo, ale są bardzo dobre. No i jescze jedno. Ciekawą historię dziś przeczytałem......ale to może innym razem.
    napierdolona baletnica (26 kwietnia 2009)
  • Hej. Przecież najlepiej jest wydać pieniądze na samym początku miesiąca, póki jeszcze się je ma. A potem chodzić i polować na gołębie.
    CH-Cl (26 kwietnia 2009)
  • mam wrazenie ze to wy przegraliscie zycie i to 2x raz ze oszczedzacie na jedzeniu a dwa ze w ogole musicie z czegos rezygnowac.yo –fluffy, 25/4/2009 17:25 dawno, dawno temu kolega student miesiącami rezygnował z obiadu, żeby kupić sobie kilka droższych kompaktów (wśród was pewnie też jest, sorry: było, kilku takich). był moim cichym idolem. uspokajam - jest jeszcze wśród nas. no ale czytam, że podwójnie przegrał życie, trudno.
    yeahnot (25 kwietnia 2009)
  • chuj wam do tego gdzie kto robi zakupy i tak wszyscy kiedys na cos umrzemy amen
    ks piotr (25 kwietnia 2009)
  • nie pierdolcie, w lidlu meksykański tydzień - dobre te trójkąciki są chipsowate! a poza tym to lubie cole original z biedronki, imo najlepsza z kategorii "tanie gówno". w ogóle as market też daje rade (też jest żółty, przypadek?)
    turas (25 kwietnia 2009)
  • dla głupiego polaczka tylko tanie rzeczy są "dobre" i "świetne" "extra" –albo, 25/4/2009 17:50 i seksy
    - (25 kwietnia 2009)
  • zacznijmy od tego, że pisząc na forum porcys niejako a priori "przegraliśmy życie"... –tygrysia maska, 25/4/2009 18:51 i to jest najlepsza puenta.
    ~~~~ (25 kwietnia 2009)
  • zacznijmy od tego, że pisząc na forum porcys niejako a priori "przegraliśmy życie"...
    tygrysia maska (25 kwietnia 2009)
  • nie chce mi się śledzić wątku zbyt dokładnie. ale odnoszę wrażenie, że niektórzy tutaj mają problemy z osobami oszczędzającymi przy kupowaniu jedzenia. WTF?! i zwrot "przegrać życie" jest o chuja potłuczony
    17 (25 kwietnia 2009)
  • dla głupiego polaczka tylko tanie rzeczy są "dobre" i "świetne" "extra"
    albo (25 kwietnia 2009)
  • ja jebie nienawidze takich ludzi ktorzy zamiast sobie kupic dobre jedzenie to oszczedzaja na drina z kolezanka mam wrazenie ze to wy przegraliscie zycie i to 2x raz ze oszczedzacie na jedzeniu a dwa ze w ogole musicie z czegos rezygnowac.yo –fluffy, 25/4/2009 17:25 przegralam zycie. przejebane z lekka.
    w trakcie wymyślania nicku (25 kwietnia 2009)
  • jak to się mówi 'każdy ma swoje priorytety'
    camel (25 kwietnia 2009)
  • otóz to. biedronka i te wszystkie lidle sridle to pomocne rozwiazanie, kiedy gotówka nie smierdzisz a jesc musisz. zwlaszcza, kiedy sie zbliza koniec miesiaca a jeszcze w perspektywie jest koktail z kolezanka czy cos ;P –w trakcie wymyślania nicku, 24/4/2009 17:48 ja jebie nienawidze takich ludzi ktorzy zamiast sobie kupic dobre jedzenie to oszczedzaja na drina z kolezanka mam wrazenie ze to wy przegraliscie zycie i to 2x raz ze oszczedzacie na jedzeniu a dwa ze w ogole musicie z czegos rezygnowac.yo
    fluffy (25 kwietnia 2009)
  • no jeśli pierogi o smaku gliny z gównem są zajebiste to gratulacje. jeśli parówki z przemielanych kurzych dziobów to delikates to smacznego. –Leżę między regałami - nie kopać mnie, 24/4/2009 22:05 no to nie kupuj młocie parówek pół kilo za 2 zł, tylko 100 g za 3,50 to poczujesz różnicę. chyba normalne, że żuleria i studenci wykupują te najtańsze gówna, co prowadzi do tego, że sklep naciska na producenta, aby obniżył cenę, więc producent dodaje zamiast mięsa dzioby i kopytka - to co się dziwicie? pamiętam, że w takich dyskontach były kiedyś zajebiste rzeczy, np. piwo pszeniczne, które potem zniknęło, bo żuleria woli syfiastego żubra czy innego harnasia. jaka klientela taki asortyment.
    kumys (25 kwietnia 2009)
  • no, czytanie składników żarcia z biedronki mogłoby być dla niektórych wstrząsem
    zwobot (24 kwietnia 2009)
  • no jeśli pierogi o smaku gliny z gównem są zajebiste to gratulacje. jeśli parówki z przemielanych kurzych dziobów to delikates to smacznego.
    Leżę między regałami - nie kopać mnie (24 kwietnia 2009)
  • >A już na pewno przepłaca często za dokładnie ten sam towar. kurwa jak ten sam towar jak nie ten sam, toż sie o to cały czas rozchodzi ze nie ten sam. na opakowaniach tych produktów jest napisane: 'wyprodukowane dla biedronki' i ogolnie wiadomo ze jakosc czegokolwiek sie tam znajdujacego jest zjebana nieco. btw. tak samo jest w rosmanach. proponuje porownac. co do ceny to jest ok - proporcjonalna do jakosci chyba jednak spoko ze sa biedronki i niebiedronki w sumie - dla kazdego cos milego
    pantera (24 kwietnia 2009)
  • Wódka Krajowa z colą w butelce 1,75. Rządzi. I te chipsy za 2 zlo i za 20 zlotych niezly melanz. heheh. >tam pierdzielenie. dla przykladu: zajebista pasta rybna "marinero" (losos wymiata) zarzuciłem od kiedy połowę zawartości stanowiła folia jakaś, ale smak zajebisty.
    db (24 kwietnia 2009)
  • ja kupuje w biedronce fajki także odpierdolić się od mojego ulubionego sklepu!
    paweuu (24 kwietnia 2009)
  • >że kto nie kupuje w Biedronce, ten przegrał życie. ten komentarz, w kontkekscie linka z pierwszego wpisu, zupelnie mnie rozwalil.
    em c (24 kwietnia 2009)
  • Osobiście, posunąłbym się o krok dalej- otóż, uznaję, że kto nie kupuje w biedronce, ten jest, nie bójmy się tego określenia, pierdolonym chujem, faszystą i karłem intelektualnym i powinien, moim zdaniem, oślepić się kwasem solnym, a następnie rozpruć i powiesić na własnych jelitach.
    szczur (24 kwietnia 2009)
  • Cukierki Tiki Taki, na opakowaniu zbiorczym producent Magnetic, na każdym cukierku z osobna już Wawel. Zaryzykowałbym stwierdzenie nawet, że kto nie kupuje w Biedronce, ten przegrał życie. A już na pewno przepłaca często za dokładnie ten sam towar.
    glootech (24 kwietnia 2009)
  • otóz to. biedronka i te wszystkie lidle sridle to pomocne rozwiazanie, kiedy gotówka nie smierdzisz a jesc musisz. zwlaszcza, kiedy sie zbliza koniec miesiaca a jeszcze w perspektywie jest koktail z kolezanka czy cos ;P
    w trakcie wymyślania nicku (24 kwietnia 2009)
  • i wszystko wychodzi ze cztery razy taniej niż w delikatesach na rogu. spróbujcie utrzymywać mieszkanie i uzależnienie od kokainy bez korzystania z biedronki, dzieciaki.
    szczur (24 kwietnia 2009)
  • lidl - rzadzi i dzieli
    eee (24 kwietnia 2009)
  • Top Chipsy rządzą! Oczywiście ten sam producent produkuje chipsy Lays ;)
    antyfan porcysa (24 kwietnia 2009)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)