INNE - FORUM
Mi Ami w Krakowie, 22.04, klub Re
18 kwietnia 200922 kwietnia 2009 g.20.00 - MI AMI /USA/ - Energia, poszukiwanie, niepokój, powtórzenia i pulsujące rytmy. Pochodzące z San Francisco trio odnajduje swą siłę w ograniczeniach i umiarkowaniu - co w rzeczywistości wprowadza w muzykę czarujący chaos.
Bazą dla Mi Ami jest muzyka taneczna - dekonstruowana i przerabiana, rozbijana i przywracana w innym brzmieniu. Rytmy disco to organiczny fundament wyzwalający u muzyków wolność i radość grania. Zarówno pasja grania koncertów, jak i niesamowicie energetyczne nagrania potwierdzają autentyczność misji muzycznej Mi Ami. Daniel Martin-McCormic (voc, gitara), Jacob Long (bass) oraz Damon Palermo (drums) starają się zużytkować swoją energię skupiając się na czystym brzmieniu ciężkiego, skoncentrowanego grania. Korzystając z free jazzu lat 60-tych, dubu, minimalizmu, disco i muzyki afrykańskiej zespół manipuluje rytmem, ciszą, głosem.
MI AMI fundują muzykę naszpikowaną surową energią, w której hipnotyczny, intensywny noise zderza się z plemiennymi rytuałami, a pozorny chaos przekształca się w ezoteryczną ucztę dźwiękową o miażdżącej sile wyrazu.
Bardziej niż we wszystko, Mi Ami wierzy, że muzyka to przesłanie, którym należy się dzielić. Ich perfekcyjne koncerty to prawdziwe przeżycie. Zespół marzy o stworzeniu rzeczywistej przestrzeni dźwiękowej, która rozmyje, zatrze granicę między mechanicznością tworzenia muzyki i życiem. Marzą o brzmieniu, które jednocześnie przytłacza i uwalnia.
Mi Ami o sobie: Urodziliśmy się w sierpniu 2006 roku jako duet na bębny, gitarę, elektronikę i głos próbując wejść w przestrzeń między Danielem Wangiem, afrykańskim disco i tradycyjną muzyką indonezyjską. Wyszło zupełnie nie to co zamierzaliśmy. I tak jak zwykle bywa w duetach - w sierpniu 2007 dołączył do nas Jacob - i święta trójca była już w komplecie. I to mniej więcej wszystko o nas. Mi Ami wciąż żyje. Pierwszy singiel Mi Ami "Echomanecho" został wydany w wytwórni Quarterstick Records 27 stycznia 2009, a zaraz po nim pojawiła się płyta "Watersports" (17 lutego 2009). www, wytwórnia Touch&Go
-
No koncert bardzo energetyczny :)
atomowy korzeń (23 kwietnia 2009) -
koncert bardzo dobry, ale moze nie az tak wymiatajacy jak mozna by sadzic po plycie. wymiatajacy byl krakow, lata cale mnie tam nie bylo. btw, przed koncertem utopilem aparat w piwie. i tak nie dzialal najlepiej bo niedawno wylodowal w piasku obiektywem do przodu.
retard em c (23 kwietnia 2009) -
ktos moze jedzie z warszawy samochodem i ma w nim dwa wolne miejsca oraz dobra wole? wiadomo, zrzuta na paliwo etc. jakubwierzbicki@gmail.com gdyby tak.
em c (20 kwietnia 2009)