INNE - FORUM
50 najlepszych wokalistek WSZECHCZASÓW
9 marca 2009pierwsze miejsce raczej oczywiste, jak mogłoby być inaczej, nie. tylko gdzie sinead o connor! nothing compares! nothing compares! to you!
-
dziwne, ze nie padlo: martina topley-bird
;_; (28 maja 2009) -
http://img341.imageshack.us/img341/1747/sara.jpg
em c (28 maja 2009) -
ależ Marto, wielu ludzi krew zalewa jak czytają porcys, ale jakoś z tym żyją... just take it easy
radek (28 maja 2009) -
z całym szacunkiem dla Tori Amos, która była mą idolką cały okres mojego teenagerstwa, zaraz po odrzuceniu Spice Girls - wcale nie ma jakichś wspaniałych zdolności wokalnych.Kate bUsh - nie przesadzajmy, ciekawa, ale nie wybitna Enya - ej, nie. straszna jest. a co do zarzutów - zgadzam się, bardzo te panie z listy do siebie podobne, szkoda
zadymiara (27 maja 2009) -
Jak to po co?? bo jak widzę 37 zlewających się dam i nie widzę jednej, która jest więcej warta niż one razem wzięte to mnie krew zalewa!!!
Marta (27 maja 2009) -
Wszystkie te piosenkarki mają bardzo podobny styl śpiewania ich grube świdrowania zatykają człowiekowi uszy jakby był w górach na wysokości, która uniemożliwia mu słuchanie czegokolwiek…. Nie podważam ich autorytetu jako dobrych wokalistek, ale tu miało chodzić o orginalnośc brzmienia głosu… a nie o jednostajne wibracje basem…. Mamy tu 37 głosów o zabarwnieiu jazzowo-blussowym, wręcz lub wręcz brzmiących jak u czarnoskórych wokalistek, gdzie trochę subtelniej i z nutą oryginalności śpiewają Donna Summer, Minnie Riperton, Diana Ross, Erykah Bodu no i oczywiście nasza Basia, czy delikatniutka i lekka Julee Cruise … Ale to miał być ranking oryginalnych brzmień czy przygrubawych brzmień?? Aż mnie zatyka... Mówiliście, że ramy stylistyczne nie obowiązują a praktycznie zamknęliście się w jednym gatunku…. Ekspresywne wykorzystanie możliwości technicznych?? Barwa głosu?? Tu wszystko jest na jedno kopyto!!! Żadnej oryginalności!!! I nie da się odciąć komponowania ciekawych elementów od tego co nazywacie wykorzystaniem umiejętności technicznych dla celów artystycznych oraz kreatywności/orginalnosci użytych środków ekspresyjnych.. Pominięcie Enyii, Sharon den Adel, o niebiańskim głosie, Emiliay Torrini, Kari Rueslatten, czy Tori Amos, to po prostu zwykła żenada. Od niektórych tutaj naprawdę lepsza jest choćby katie Melua, Laura Pausini czy Kristina Scabbia. I własnie gdzie Annie Lenox?? Oczywiście, że wybijają się tu niektóre wokale. Takie jak trip-hopowe Beth Gibbons i Nicola Hitchcock. Alternatywna Bjork oraz Neko Case wykonująca alternatywne country. Powiew lekkości wnoszą tutaj także cudne oderwana od tego świata Elizabeth Fraser i Lisa Gerrard. Co do niektórych co lepszych wokalistek tego notowania. Indi-elektroniczno-eteryczna Karin Dreijer Andersonn ma rzeczywiście oryginalną barwę, Merdith Monk w samym swoim ćwierku jest oryginalna… no ale czy zachwyca? Janis Joplin.. Rockowa chłopczyca, musiała się tu znaleźć zgodnie z wymogami tradycji tak jak frrrrrrrrancuska Edith Piaf. Natomiast w całej rozciągłości zgodzę się z wyborem Kate Bush! Niesamowitej anielicy, której głos mówi sam za siebie!!! Jefferson Airplane- naprawdę oryginalna, ale White Rabbit z większą ekspresją Emiliana Torrini. Dani Siciliano i owszem jest oderwana od waszego przytykającego kanonu, ale barwę ma arcyprzeciętną choć technicznie jest b. dobra!!!! Niestety nigdy nie doprowadzi mnie do takiego stanu jak Bajkowe Loreena McKennit, czy Enya.. Orginalna Sharon den Adel potrafi człowieka wystrzelić na inną planetę, a Emiliana Torrini zaczarować klimatem swoich utworów, głosem i szeroką paletą jego zastosowania, jej głos brzmi niesamowicie jako głos golluma, jazzowej czy bluesowej piosenkarki, jak pieszczącej nimfy w summerbrezze, czy czegoś po prostu tajemnie nie odgadnionego jak na całej płycie Love In The Time of Silence, czy w masie innych jej piosenek. NAtomias w płycie fisherman’s woman głos Emiliany przenosi nas do zupełnie eteryczno- nadmorskiego świata, gdzie możesz zaszyć się w bujanym fotelu z kocykiem i kubkiem kakao z cynamonem na ganku nadmorskiego domku.A jeśli w ogóle mogę zgodzić się z wyborem jakichś wokalistek do tego rankingu byłyby to na pewno: Kate Bush, Basia Trzetrzelewska, Lisa Gerrard, Beth Gibbons, Elizabeth Fraser i Nicola Hitchcock
MArta (27 maja 2009) -
każdy niezadowolony z nie-umieszczenia na liście swojej idolki, przy której przechodzą ciarki mógłby dowalić podobny elaborat, pytanie tylko po co?
radek (27 maja 2009) -
cytując Annie Lenox: Whyyyyyyyy-yyyyyyyyyyy-yyyyyyyyyyy?
szczur (27 maja 2009) -
A gdzie Emiliana Torrini?? A Sharon den Adel z Within Tempration?? I jak można nie zamieścić Enyii czy Lorenny McKennitt?? A przepraszam Tori Amos?? To ma by ranking?? Jak można nad takimi cudami przedstawiać zamulająca gwaizdkę pop Christinę? Pfff… Co za skandal… Mogłabym wam podać, jeszcze wiele lepszych wokalistek co po niektóre tutaj. EMiliana Torrini śpiewała cover White Rabbit Jefferson Airplane i wyszedł jej lepiej niż orginał zapewniem, że dopiero słusząc Emilkę ciary przechodzą po plecach… pfff , a jej Golum’s Song? IGNORANCI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A Kari Ruesllaten?? A Liv Kristine?? To są głosy elektryzujące i wrzucające w ekstazę… Kate Bush się zgodzę i owszem…. Ale ten ranking nie jest nawet w 10% w porządku, wyrzuca rzeczywiste cuda i przechyla skalę na korzyść męczących zamulaczy POP brr.. A Bjork popieracie HYperballad?? rzeczywiście strzał w dziesiątkę , ponieważ to jedna z niewielu piosenek, które zaśpiewała a nie wyskrzeczała.... choc lubię ją niepowiem.. nawet bardzo. Ale, zeby zapomniec o Emilianie Torrini... SROMOTA!!!!!!!!!!
Marta (27 maja 2009) -
ja bym nine simone dał na 1. ale co to za różnica?
kokokoko (12 marca 2009) -
oczywiście uważam,że miejsce 5 powinno być 1 i ten kawałek na przykład.na pokaz.na życie całe..... http://www.youtube.com/watch?v=xakoLYwokBo
rekl (12 marca 2009) -
a Maria Peszek?
pytający (12 marca 2009) -
a Annie Lennox? chociaż przyznam, że za beznadziejne ostatnie solowe płyty to pierwsza '50' na pewno jej się nie należy http://www.youtube.com/watch?v=_c7wGz_lBpk
js (12 marca 2009) -
acha, i Stiny Nordenstam.
yeahnot (12 marca 2009) -
"głównie umiejetnosci wokalne i interpretacyjne, a nie ogólny efekt artystyczny" no właśnie trudno to wypreparować czasami. nie mam pojęcia, ile np. w moim uznaniu dla Demarczyk jest podziwu dla jej głosu czy "wyczucia słowa" - jak jest we wstępniaku (btw. jeśli śpiewanego, to to jeszcze bardziej zamazuje jakąkolwiek i tak abstrakcyjną granicę), a ile z "aury" jaką tworzy(ła) na scenie, charyzmy, itp. tak dzielić/spierać się można by pewnie bez końca. tak czy siak, bardziej po tej stronie czy po tamtej, brakuje mi Diamandy Galas, Jill Scott, Ewy Demarczyk, Joni Mitchell, Gillian Welch, PJ Harvey, no i przecież kd lang. no ale tylko 50 miejsc...
yeahnot (12 marca 2009) -
Wy tu nadal o "wszech czasach" a na głównej jakaś recka dwutomowa *********** SZACUN OMG **************
db (12 marca 2009) -
Słowa wszechczasów nie znaleziono w słowniku :( Słowa wszech czasów nie znaleziono w słowniku :(
http://6x.pl/ort2/index.php (12 marca 2009) -
Tak sobie myślę czy ten artykuł nie jest przypadkiem najlepszą rzeczą jaka kiedykolwiek pojawiła się na Porcys, hmmm... –p sz, 10/3/2009 09:17 prawdopodobnie obok corocznych rewelacyjnych "nuty i dźwięki" - tak, jeden z najlepszych artykułów w historii. szacunek!
kokokoko (12 marca 2009) -
zgrajo downów odpowiedzialna za grafikę: nie pisze się 'wszechczasów' tylko 'wszech czasów'
lalala (12 marca 2009) -
1. Tytuł wątku - kiedy się w końcu nauczycie, że WSZECH CZASÓW, a nie wszechczasów 2. Jak mi ktoś bredzi, że łysa miała jednorazowy przebłysk w kawałku, który jej zrobił Prince, to chuja wie i debiutu Sinead nigdy nie słyszał 3. Szkoda właśnie że brano pod uwagę głównie umiejetnosci wokalne i interpretacyjne, a nie ogólny efekt artystyczny. Przez to zabrakło Nico, Marianne Faithfull, Joni Mitchell i jeszcze kilku zajebistych lasek
Miś Taki Uszaty (12 marca 2009) -
Nie chce być kontrowersyjna, ale.... 1. wartosciowanie mogliscie sobie darować - to bez sensu. 2. braki, braki, braki..... STINA NORDENSTAM - mi się rzyciła w oczy, a tutaj wiele osób mi uswiadomiło ich znacznie wiecej; galas, o'connor, fiona apple, tori amos, nico, pati smith.... ...amy whinehouse .... <peace>
napierdolona baletnica (12 marca 2009) -
to kiedy najlepsi wokalisci? (na dzien dziecka? :P )
ciekawy (10 marca 2009) -
diamanda galas zbyt trudna dla was, panowie
eee (10 marca 2009) -
zamaist basi trzetrzelewskiej powinna byc basia wronska!
k (10 marca 2009) -
o kurwa, ale okazja. są w empikach kartki okolicznościowe?
zupa (10 marca 2009) -
–yeahnot, 10/3/2009 00:49 zosia pewnie by chciala, ale nie moze, bo siedzi na pudelku. tzn. tak sobie zgaduje. >a na dzień mężczyzny - kiedykolwiek on jest juz za 4 dni: http://www.steakandbjday.com/
em c (10 marca 2009) -
Tak sobie myślę czy ten artykuł nie jest przypadkiem najlepszą rzeczą jaka kiedykolwiek pojawiła się na Porcys, hmmm...
p sz (10 marca 2009) -
potrzebuję pomagiera, albo koleżanki, co śpiewa jak Ella Fitzgerald, albo jak Aretha Franklin –afrojax, 9/3/2009 08:23 moja sasiadka Tekitha by sie chyba nadawala.. Musialbym z nia nawinac ale to raczej bylby tylko pomagier na odleglosc
intoeyes2001 (10 marca 2009) -
redakcyjne chłopaki, a na dzień mężczyzny - kiedykolwiek on jest - niech Zosia ułoży Jedyną Oficjalną i Powszechnie Obowiązującą Listę Wokalistów. chyba, że dziewczyny od obrazków jeszcze się przyłączą.
yeahnot (10 marca 2009) -
a eryk sarniak,największa pizda na wokalu w polsce?
Trocki (10 marca 2009)