INNE - FORUM
Antony-recenzja
2 marca 2009Wygląda na to, że wystarczy mieć wyczuwalny puls, żeby pisac recenzje do Porcysa. Jak widać, nie trzeba specjalnie przejmowac się zasadami języka polskiego ani yeż dyponować głębszą wiedzą w poruszanej dziedzinie.
Niektóre akapity walą z nóg, ale mnie najbardziej interesuje co autor miał na myśli pisząc, że okładka jest groteskowa. Proszę o wyjaśnienie.
A... i skąd przekonanie, że zespół Antonego to tylko panowie?
-
nie mogę!! antoniii może anatol kurwa
siur (23 marca 2009) -
moj ulubiony fragment: (...)ale cóż z tego jak Daylight And The Sun z pedalskim głosem Antoniego zamiast dramatycznie brzmi po prostu karykaturalnie i żałośnie. –sivi, 2/3/2009 09:36 ta linijka akurat dobrze oddaje to, co się momentami dzieje na "crying light".
ryba (2 marca 2009) -
właśnie, co wy robicie... pauliny chcecie się pozbyć? :/
eryk sarniak (2 marca 2009) -
moj ulubiony fragment: (...)ale cóż z tego jak Daylight And The Sun z pedalskim głosem Antoniego zamiast dramatycznie brzmi po prostu karykaturalnie i żałośnie.
sivi (2 marca 2009) -
Poprzeglądałem sobie jej recenzje w prasie i na różnych blogach i doszedłem do wniosku, że Andrzej prawdopodobnie napisał najsłabszą: http://andrzejbuda.blog.onet.pl/2,ID367071666,index.html
kokokoko (2 marca 2009) -
Poprzeglądałem sobie jej recenzje w prasie i na różnych blogach i doszedłem do wniosku, że prawdopodobnie ja oceniłem ją najbardziej surowo: http://andrzejbuda.blog.onet.pl/2,ID367071666,index.html
Andrzej (2 marca 2009) -
abstrahujac od oceny, ktora jest max zachowawcza. ta plyta jest bardzo srednia.
tsts (2 marca 2009)