INNE - FORUM
Sonic Youth - The Eternal
24 lutego 2009JUNE 9: THE ETERNAL
Sonic Youth's 16th album, 'The Eternal', will be released on vinyl, compact disc, and digital album by Matador Records on June 9. Produced by John Agnello and the band, 'The Eternal' not only marks Sonic Youth's return to the independent label sphere (titles on their own SYR label excepted) after a long association with Geffen, but more importantly, ranks as one of their more inspired efforts in a 28 year career.
Recorded through November and December of last year at the band's Echo Canyon West studio in Hoboken, NJ, 'The Eternal' features many firsts for a Sonic Youth album, including a number of shared vocals between Kim, Thurston, and Lee, and the studio debut of former Pavement/Dustdevils bassist Mark Ibold, a member of Sonic Youth's touring band for the past few years. They will be touring throughout the summer in support of the new album.
Of 'The Eternal', Matador's Gerard Cosloy says, "We've not had a record in our recent history that's been the subject of nearly as much speculation and anticipation. Suffice to say we're pretty amazed at the way the band delivered something this neoteric while still sounding like, well, themselves. Less of a reinvention and perhaps more to do with a particularly awesome dozen songs."
Matador will shortly announce a Buy Early Get Now opportunity for the album with some very interesting bonus material.
Tracklisting:
1. Sacred Trickster
2. Anti-Orgasm
3. Leaky Lifeboat(for Gregory Corso)
4. Antenna
5. What We Know
6. Calming The Snake
7. Poison Arrow
8. Malibu Gas Station
9. Thunderclap For Bobby Pyn
10. No Way
11. Walkin Blue
12. Massage The History
-
>a skoro już taki temat, to powiedzcie od czego najlepiej zacząć słuchać sonic youth od którejkolwiek z lat 86-2000
Low (8 maja 2009) -
akurat moje ulubione to "evol" i "nyc ghosts", ale za wyznacznik stylu bym nie brał. "daydream nation" i tyle. a "dirty" jest w pyte
mt (7 maja 2009) -
Dirty to średnia płyta (w porównaniu do innych nagrań Sonic Youth).
I (7 maja 2009) -
zdecydowanie od daydream nation.dirty usłyszałem po niej i mnie osobiście strasznie rozczarował.
paj (7 maja 2009) -
Ja proponuję jakoś tak: evol, sister goo, washing machine. W tej kolejnosci widac dobrze ewolucje zespolu. Od zlosci do sielskosci.
ryś (7 maja 2009) -
otwieracz experimental jet set to jedynie otwieracz właśnie, thurston solo, nie cały zespół. ;> domniemany geniusz "rather ripped", nie dostrzegam. bardzo wyluzowana płyta i, jak to mówią w teraz rocku, "radość grania". najnowszy album mnie przekonuje o wiele bardziej. jak dla mnie najlepiej zaczynać od "daydream nation", potem "dirty", potem "thousand leaves". w każdym razie ta pierwsza na pewno.
mt (7 maja 2009) -
>powiedzcie od czego najlepiej zacząć słuchać sonic youth Od środka, potem spiralnie przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. Kiedy rok wydania płyty jest nieparzysty, zmieniasz kierunek.
i wszystko jasne (7 maja 2009) -
a skoro już taki temat, to powiedzcie od czego najlepiej zacząć słuchać sonic youth
mhm (7 maja 2009) -
nie no, myślę że wnoszenia czegoś nowego nie powinno się już od nich wymagać. 3 poprzednie krążki były przecież utrzymane w zbliżonej stylistyce. sęk w tym, że miałem nadzieję na zwyczajnie dobry album, a the eternal odpada w przedbiegach choćby właśnie z poprzednim krążkiem. tam było genialne "pink steam", pozytwnie przebojowe "incinerate", i "jams run free" ogólnie masa fajnych momentów. a tu ? nie chcę na ten temat polemizować, bo w sumie szczerze zazdroszczę osobom, którzy kolejny raz zachwycili się wydawnictwem sonic youth. moich "wymagań" nie spełnił, a odwołując się do niewybitnego przecież poprzednika, podkreślam że wcale nie były one specjalnie wygórowane.
-=+ (7 maja 2009) -
>mt, 5/5/2009 18:07 nie wiedziałem, że otwieracz trash and no star jest teraz jakimś fanowskim rarytasem ;> ALE SERIO. płyta fajna, akustyk zaskakujący, ale mnie nie przekonuje, że starzeją się z klasa. jebaniutkie sonic nurse to była klasa. rather ripped i teraz eternal niczego nie wnoszą, a przy 20 wydanych płytach jest w czym wybierac i na pewno są fragmenty, które się nie osłuchały. dla mnie zawód. choc chiałbym się tak zawodzić zawsze, szczerze mówiąc. WIĘCEJ W MOJEJ RECENZJI~
Low (6 maja 2009) -
Oni już naprawdę nie powinni wydawać nowych płyt , trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść bo poprostu żal dupe ściska słuchając tej nowej płyty. Czerstwa jest kurwa strasznie.
... (6 maja 2009) -
niby chciałoby się powiedzieć, że ciagle próbują powiedzieć coś nowego przy zachowaniu starego, dobrego stylu- te wielogłosy, gitara akustyczna (pierwszy raz w pełnoprawnym utworze, nie licząc kilku dźwięków znanych maniakom SY takim jak ja)- ale po co, skoro dostarczyli znowu tuzin mocarnych piosenek? nie jest to arcydzieło czy płyta niesamowicie zajebista, ale na pewno bardzo dobry album, którego należało się spodziewać po solidnej songwriterskiej szkole thurstona, kim i lee. dla mnie w pyte. (o ich wieku to nie ma co dyskutować, oni się starzeją baaardzo wolno)
mt (5 maja 2009) -
nie podzielam tego zachwytu. są naprawdę niezłe utwory ("malibu gas station", "calming the snake", "antenna" czy świetny "massage the history"), ale jak dla mnie połowa na płycie to już nie to, brak poruszenia. a rather ripped to słaby album ? no nie wiem. na pewno nie widzę pod jakim względem the eternal miałoby być lepsze. że bardziej "sonikowe" ? też bym się kłócił.
-=+ (5 maja 2009) -
proste, oni są niezniszczalni.
Iglak (5 maja 2009) -
no, w 2006. na szczescie wrocili.
sugarcube (5 maja 2009) -
Niestety stało się , Sonic Youth nagrali słabą płytę.
... (5 maja 2009) -
a nie u Joolsa w Holandii? :))))))))) Najlepszy post na tym forum imho.
holandysta (4 maja 2009) -
jest zajebista i silnie uzależniająca, a nie 'dobra'
sugarcube (4 maja 2009) -
płyta już jest, jest dobra, czek it!
po 24 godzinach wykasujcie tylko (4 maja 2009) -
już "sacred trickster" dużo lepszy. ogólnie boje się, że po wydaniu tej płyty pierwszy raz na myśl przyjdzie: "moore, gordon, czas na was". –-=+, 4/5/2009 17:50 ta. jakies ee 12 lat temu tak mialem. przed koncertem w berlinie w 2002 roku myslalem ze stare pryki juz pachna emerytura i gdyby nie kolega to bym nie pojechal. po koncercie wracalem na dworzec z otwarta szczeka i obiecalem sobie nigdy nie klasc na nich l.. kreski. pewnie znalezli by sie ludzie ktorzy tak mieli 20 lat temu. piosenka spoko.
em c (4 maja 2009) -
już "sacred trickster" dużo lepszy. ogólnie boje się, że po wydaniu tej płyty pierwszy raz na myśl przyjdzie: "moore, gordon, czas na was".
-=+ (4 maja 2009) -
nowy utwór - What We Know zagrany u Joolsa Hollanda w czwartek zwyczajnie rządzi ! http://www.youtube.com/watch?v=ZVlveLlgBs8
z35 (4 maja 2009) -
mp3, więc się nie liczy.
k liczko (20 kwietnia 2009) -
http://www.youtube.com/watch?v=8Gt265l6XYg fragmenty i pierwszy kawałek w całości, chyba singiel, nie wiem http://www.matadorrecords.com/mpeg/sonic_youth/sonic_youth_sacred_trickster.mp3
d (20 kwietnia 2009) -
ibold gra na nowej płycie? fajno.
Low (24 lutego 2009) -
a, jest bezpośredni link: http://www.matadorrecords.com/matablog/2009/02/12/coming-june-9-sonic-youths-the-eternal/
ryba (24 lutego 2009) -
jest też cover: http://www.matadorrecords.com/matablog/ - notka z 12 lutego
ryba (24 lutego 2009) -
I tak liczy się tylko to, że będą koncerty. http://www.youtube.com/watch?v=SZpPQZoXhK0
mt (24 lutego 2009)