INNE - FORUM

Miasta z najsilniejszą sceną alternatywną

22 lutego 2009

Jakie polskie miasta wg Was mają najsilniejszą scenę? Gdzie ogólnie jest klimat na gitarowe granie,łatwo uformować jakiś skład itd?

??
  • juz ja znam te wasza tekture. troche rece opadaja... mowie jako zespol, ktory gral/mial tam grac. –nowe suzuki vitara, 1/3/2009 10:19 hehe, jest powiedzenie, że jesli uda ci sie zagrac w lubelskiej Tekturze, to dasz radę zagrać wszędzie
    cartoon (2 marca 2009)
  • WOŁÓW
    Adaś (2 marca 2009)
  • juz ja znam te wasza tekture. troche rece opadaja... mowie jako zespol, ktory gral/mial tam grac.
    nowe suzuki vitara (1 marca 2009)
  • miejsca do grania: http://www.szuflada15.pl/ http://www.zanzibar.art.pl/ http://www.skupkultury.pl/ http://www.klosterpub.pl/ http://www.klubfraktal.pl/ http://www.muzaartcafe.pl/ http://www.jazzclub.pl/fantom/index.html http://www.rondosztuki.pl/ http://www.jazzclub.pl/ http://www.jazzclub.pl/elektro/index.html http://www.cogitatur.pl/ http://www.klubmuzycznysic.pl/ http://www.sjc.pl/ http://www.spirala.gliwice.pl/
    u nas ich nie brakuje (1 marca 2009)
  • jeśli chodzi o niezależne, młode zespoły to Lublin ma tego sporo ;d a miejsce grania? dziura w środku miasta taki 'domek' który sobie ludzie zajmujący się tym miejscem(a zowie sie Tektura) pomalowali i opisali jakimis wierszami i tekstami, namalowali jakieś ludziki itd. czasami grają średnio ale zawsze znajduje sie coś ciekawego
    Ludi (27 lutego 2009)
  • o scene muzyki alternatywnej/gitarowej chodzi
    ej (26 lutego 2009)
  • Kukurki,tak alternatywnie sie tu gra,ze nikt tego nie slyszal,a Kukurki wystepuja tylko na sztabowych mapach NATO.
    Kukurki (25 lutego 2009)
  • Czy ten temat dotyczy tylko muzyki gitarowej(patrz post założycielski), czy po prostu scen muzycznych w danych miastach?
    janek b nzlg (25 lutego 2009)
  • –kropka, 23/2/2009 23:20 b-sidu juz nie ma –blue thunder, 24/2/2009 00:47 andy clubu tez...
    yks (25 lutego 2009)
  • a pamietam jak kiedys bylem w irlandii, na zachodzie wyspy, w 2001 chyba. to byl jeszcze czas takich rozmow.... where are you from? poland? poland, not holland... aaaa Pope, I know, fucking Russian... i tam w co drugim pubie koncert, w kazdym pubie full ludzi, ze do baru sie nie przecisniesz. a przekroj przez kapele ogromny... nawet Jablkon (jak pisali na plakacie from Czechoslovaka) :)
    Garfankel (25 lutego 2009)
  • we wrocku, w lodzi, w warszawie, w lublinie, trojmiescie, krakowie. wszedzie bieda. klubow "srednich" 3 kazde miasto ma. dobrych raczej brak. na koncerty chodzi 10-20-30-40-50 osob. bieda straszna, ze az o tym gadac sie nie chce. właśnie. W jeszcze mniejszych miastach , np. Bydgoszczy, Toruniu na koncerty chodzi po max 10 nieprzypadkowych osób. na Lachowiczu w Mózgu było osób 6, w Toruniu 11, z czego dwie wyszły w połowie. Oblegany był tylko CKOD
    Sajmon (25 lutego 2009)
  • –kropka, 23/2/2009 23:20 b-sidu juz nie ma
    blue thunder (24 lutego 2009)
  • Akurat na publiczność to te polskie zespoły narzekać nie powinny, w zasadzie czym większe gówno graja tym bardziej gorące przyjęcie u tej grupy docelowej magazynu Pulp oczywiście musi być to przykre dla tych paru dobrych zespołów* * nie, nie gram i nigdy nie grałem w żadnym zespole, moj chłopak również
    power p. (24 lutego 2009)
  • Lechia Gdańsk, tam się dopiero gra.
    kia (23 lutego 2009)
  • we wrocku, w lodzi, w warszawie, w lublinie, trojmiescie, krakowie. wszedzie bieda. klubow "srednich" 3 kazde miasto ma. dobrych raczej brak. na koncerty chodzi 10-20-30-40-50 osob. bieda straszna, ze az o tym gadac sie nie chce. taki b-side, taki andy, taka jadlodajnia i takie inne miejsca. strach. pomijam miejscowosci typu leczyca, konin, koszalin i mragowo, bo tam musi byc strasznie. a calym szacunkiem. nie ma w tym kraju ludzi interesujacych sie muzyka gitarowa. takich ktorzy ida wieczorem do knajpy posluchac, kto jak gra.
    kropka (23 lutego 2009)
  • radiohead i sigur ros
    doświadczony porcysiak (23 lutego 2009)
  • co oczywiscie nie zmienia faktu, ze ani w Lodzi ani w W-wie nie jest ciekawie, jak nasz kraj nie może sie doczekac chociaz jednego bandu na poziomie zauwazalnym w Europie, to po chuj gadac o jakichś scenach....żal.
    Uc (23 lutego 2009)
  • we Wrocławiu jest dokładnie tyle dobrej muzy ile metrów ma SkyTower.
    Uc (23 lutego 2009)
  • a we wroclawiu ? gdzie ?
    ciekawy (23 lutego 2009)
  • pierdolenie. Łódź przy Wrocku nie istnieje! duzo kapel,imprezy,kluby jest to w LDZ?
    breslal (23 lutego 2009)
  • okreslenia typu łodzka melancholia itd..... ....poza tym dzieje sie duzo dobrego w muzyce na terenie tego miasta. –uswl, 23/2/2009 20:06 ne-gro pliz
    naprawde (23 lutego 2009)
  • wszystko na wschod od warszawy - minsk mazowiecki mrozy siedlce hehe
    kasia (23 lutego 2009)
  • "polowa to jakies idiotyczne wpisy polskich wsi muzycznych (vide warszawa) w łodzi jesli tylko uda sie znalesc palkera ktory nie bedzie chcial napierdalac metalu to juz jest jest dobrze,bo gitarzystow,basistow,klawiszowcow otwartych na ambitna muze jest sporo." - Lichtman z Trubadurów znów na cyku i zaszalał na forum, nieźle. nie wiem kto to wypisuje o tej Łodzi, ale chciałbym Was zobaczyć. o sytuacji kluby muzyczne/imprezy/publika nie chce mi się nawet pisać, bo tego po prostu NIE MA. bardzo kilka dość przyzwoitych, przyszłościowych (jak się wydaje) projektów z Kamp na czele. z uznanych L Stadt i Sajko jeszcze powinni pokazać, CKOD na autopilocie, raczej nad trumną. reszta to żart. o sytuacji kluby muzyczne/imprezy/publika nie chce mi się nawet pisać, bo tego po prostu NIE MA. jak na Polskę 2009 dzięki tym kilku nazwom LDZ faktycznie krajowe TOP3 bez wątpienia, natomiast w kategorii otwartej nie ekscytowałbym się. o sytuacji kluby muzyczne/imprezy/publika nie chce mi się nawet pisać, bo tego po prostu NIE MA. pozdro i nie zapominajcie o 'ambitnej muzie'. plac słoneczny każda środa 15:29.
    Marnow (23 lutego 2009)
  • mamy tam fajna scene poprostu- w zasadzie o wiele latwiej grac w klimatach SY niz pidzamy porno czy kultu w Łodzi. natomiast co Wy kurwa macie z CKOD? pierwsza ich plyta genialna,kazda kolejna trzyma poziom i nikt sie na CKOD tam nie chowa bo to za mlody zespol ale fakt faktem to dzieki nim do obiegu weszly okreslenia typu łodzka melancholia itd. poza tym dzieje sie duzo dobrego w muzyce na terenie tego miasta.
    uswl (23 lutego 2009)
  • zdecydowanie łódź. temat potraktowany jak zawsze tutaj,czyli polowa to jakies idiotyczne wpisy polskich wsi muzycznych (vide warszawa) w łodzi jesli tylko uda sie znalesc palkera ktory nie bedzie chcial napierdalac metalu to juz jest jest dobrze,bo gitarzystow,basistow,klawiszowcow otwartych na ambitna muze jest sporo. klimat miasto tez ma swoj –urodzilem sie w lodzi, 23/2/2009 15:06 szkoda tylko że prawie nikt poza rzekomo cudowną Łodzią nie jest w stanie tego sluchać. Chłopcze przejżyj na oczy co Wy tam macie? i nie używaj słowa muza bo to właśnie znak rozpoznawczy muzycznego wieśniaka na CKOD chowanego elo
    nie urodziłem się w Łodzi i Bogu dzieki (23 lutego 2009)
  • Sokołów Podlaski –larwa, 22/2/2009 22:28 Prawda - duża liczba nieumytych muzyków drących mordy. Przykładowa nazwa: Wszy.
    bulwa (23 lutego 2009)
  • jurata
    bracia (23 lutego 2009)
  • władysławowo
    krzak (23 lutego 2009)
  • powiat miński, tylko,że tutaj to sami gitarzyści, i to głównie ogniskowi
    patriota (23 lutego 2009)
  • i co –białystoczczaninie... chyba białostoczczaninie! jestes kontent? w polsce jest kilka duzych miast i tam sie dzieje najwiecej. niewatpliwie warszawa jest jednym z duzych miast PL? wg mnie najwiecej sie dzieje w: trojmiasto, lodz, warszawa. oczywiscie nawet w grojcu mozna zalozyc kapele gitarowa. czemu nie.
    nie pamietam nicku (23 lutego 2009)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)