INNE - FORUM

gry planszowe - co sądzicie?

12 lutego 2009

proszę o poważne odpowiedzi.

wihajster
  • Lordofdragonss, a jakie dodatki do Osadnikow sa takie fajne? ja grałam z miastami i rycerzami na przykład, ale bardziej mi sie podoba bez
    blue thunder (18 lutego 2009)
  • Z klasycznych gier, uwielbiam Barykadę, mógłbym w to grać i grać...
    assasin (18 lutego 2009)
  • Chińczyk - mocne 7.0 –jc, 15/2/2009 20:53
    wymienił (16 lutego 2009)
  • czy ja dobrze widzę, nikt nie wymienił chińczyka ?
    Pułkownik Zawada (16 lutego 2009)
  • Z drugiej strony patrząc przy 6 osobach jest większa koncentracja wojsk i trudniej stracić terytorium. W 3 osoby sojuszy się raczej nie robi, toteż nie rozważałem tego :) Ale gra, mimo że prosta w zasadach, wkręca!
    stef (16 lutego 2009)
  • życie zawsze dąży do równowagi, więc skoro jest 6 kontynentów to tym samym zawsze (szczególnie na początku) można się dogadać raczej się nie spotkałem, by ktoś sobie w pierwszej kolejce urządzał rajdy po planszy - przeważnie w pierwszej kolejce ma miejsce a) grupowanie wojsk b) zawieranie sojuszy całościowych oraz granicznych c) wymiana terytoriów z zaprzyjaźnionymi graczami celem zdobycia karty itp. ps. są oszołomy, którzy mówiąc opisowo "srają na sojusze" (autentyk!) i chcą zbawiać świat - ZAWSZE kończy się to wielką smutą.
    helduniu (16 lutego 2009)
  • W 6 osób to straszna sieka musi być. Nie jest tak, że ten szósty w kolejce już w pierwszym swoim ruchu ma połowę swoich wojsk?
    stef (16 lutego 2009)
  • wczoraj grałem w ryzyko (w 6 osób) i po raz kolejny zostałem wychujany mówie wam - dobrze się zastanówcie z kim zawieracie sojusze! ps. startowałem z Afryki żółtymi ps2. ogólnie to jest większy plan zrobienia ligi w "Ryzyko". ps3. wasz rekord czasu gry w Ryzyko? nigdy nie zapomne gry również w 6 osób od godziny 20 do 8 rano :)
    helduniu (16 lutego 2009)
  • Właśnie wróciłem z gry w Ryzyko! Graliśmy w 3 osoby i pierwszy raz udało mi się wygrać (moja kariera jako gracza w Ryzyko nie jest zbyt bogata). Niebieskimi zająłem Afrykę i Azję. Polecam!
    stef (15 lutego 2009)
  • gdzieś w szafie mam odchowaną magię i miecz, jakieś 6 plansz, kartki itd, jak to się drukowało po piracku, ech wspomnienia.
    szczur (15 lutego 2009)
  • >pan miyagi heh plansza rzut z góry na ring jake the snake, ultimate warrior, macho man, big boss ze tez pamietam te ksywy
    Pap (15 lutego 2009)
  • Chińczyk - mocne 7.0
    jc (15 lutego 2009)
  • Chciałbym zagrać w Magie i miecz, gdzie można dostać taki antyk? :) Ja osobiście uwielbiam Osadników z Catanu, bardzo żałuje, że wiele dodatków nie doczekało się polskiej edycji. Eurobiznes poznałem trochę z inej strony, zacząłem z grą której akcja działa sie w kosmiosie i zamiast domków i hoteli kupowało się bazy. Zamiast kasy były bodajże kredytki... Uwielbiałem też wszelkie gry z Kaczora Donalda, nadal od czasu do czasu gram w Piramidę :)
    Lordofdragonss (15 lutego 2009)
  • nie zapomnę chyba nigdy gry, którą miał sąsiad z góry. wcielało się w niej w rolę jednego z herosów amerykańskich zapasów, czyli popularnego WRESTLINGU. nie pamiętam teraz ani tuzów, którymi można było grać (poza hoganem, oczywiście), ani dokładnych zasad. na zawsze jednak w pamięci zostaną mi nazwy ciosów, którymi można było niszczyć oponentów: "kolano odpada!" i "uścisk niedźwiedzia" - to było coś. ale i tak największą moc miał cios o enigmatycznej nazwie "kopyto wielbłąda". "magia i miecz" - WIADOMO.
    pan miyagi (15 lutego 2009)
  • paj, czeski błąd popełniłeś. To było Commando.
    Witek (14 lutego 2009)
  • była kiedyś taka planszówka pn.rambo(zbierało się tam części jakiejś rakiety,czy coś w tym stylu)
    paj (14 lutego 2009)
  • Eurobusinnes rulez. Wychowałem się na tej grze (i Magicznym mieczu). Jakieś dwa lata temu spróbowałem Monopoly - gra jest hmmm... dużo bardziej krwiożercza, cholernie łatwo przegrać.
    ... (13 lutego 2009)
  • szachy zbierają wysokie oceny, a co ze starszą grą, czyli Go ?
    wihajster (13 lutego 2009)
  • w NS Hex raz gralem, raczej pozytywne wrazenia a co do magii i miecza i wybierania bohaterow, to u nas bylo mniej wiecej tak jak opisal mja, tyle, ze byly postacie "zbanowane", czarodziej i wrozka chyba, nie pamietam juz czemu monopol wiadomo
    hazy (13 lutego 2009)
  • http://www.indebraendt.dk/images/random/black_monopoly.png - szczególnie popularne w Teksasie i Luizjanie
    don Aldo (13 lutego 2009)
  • słyszałem, czytałem, nie grałem. dobre?
    mja (13 lutego 2009)
  • Neuroshima Hex, anyone?
    Jizz (13 lutego 2009)
  • do dzis sie zdarzy ze ktos wyciagnie Eurobusiness (tudzież, ostatnio spotkałem się, Business Game) i łza kręci się w oku na widok RFN czy Beneluxu.
    JJ (13 lutego 2009)
  • my ewoluowaliśmy. najpierw było wybieranie, ale zapragnęliśmy nerwówki związanej z losowaniem, ostatecznie stanęło u nas na tym, że jeden wybór można odrzucić i losować jeszcze raz po dokładnym zamieszaniu - jak drugi raz było to samo to znaczy, że magia tak chciała i koniec.magia i miecz była fajniejsza graficznie niż magiczny miecz, w który też się potem ciupało. a teraz słyszę, że nowy talizman wyszedł i kurde zagrałbym sobie.
    mja (13 lutego 2009)
  • >my robiliśmy tak, że losowało się 3 i z tego wybierało jedną my też
    iwan (13 lutego 2009)
  • my robiliśmy tak, że losowało się 3 i z tego wybierało jedną. ale ja miałem magiczny miecz, więc to się nie liczy. i u mnie nie monopol, a eurobuissness - wiedeń, insbruck i saloniki :)
    t_b (13 lutego 2009)
  • klasyka: monopol (a przedtem peerelowska wersja o nazwie tranzyt), cluedo (a przedtem etc. o nazwie detektyw), s(c)rabble. magia i miecz wiadomo. grałem w oryginał (talisman) i nie umywa się, zwłaszcza graficznie. ale my wybieraliśmy kto kim chce grać i jakoś nikt nie chciał leśnym duszkiem a wszyscy chcieli trollem o_O
    shitty bicker (13 lutego 2009)
  • co do plansz: była tez plansza "gród" chyba...
    wihajster (13 lutego 2009)
  • magia i miecz + chyba rozwinięcie tego o podobnym tytule. piękna rzecz. niestety zapomniałem teraz tego tytułu. ale to było piękne. mieszkałem w bloku z 10 piętrami , z czego 8 pięter grało. fenomen sprzed ery komputerów. piękna rzecz.
    wihajster (13 lutego 2009)
  • > losowaliście postacie czy wybieraliście? proste ze sie losowalo, a tak w ogole to ile bylo plansz bo ja mialem tylko glowna, miasto, podziemia i jaskinie czy cos takiego-pamietam ze byla strasznie ciezka do przejscia. moja ulubiona postac pogromca smokow znienawidzona satyr
    geek (12 lutego 2009)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)