INNE - FORUM

playlist Muchy

3 sierpnia 2006

zdjęcie do playlistu to klasyczny internetowy dżołk "impreza informatyków" --> *doznałem*

www.rasiak.pl
  • go Zosia go
    PK (7 listopada 2006)
  • uwagauwaga podczas konkursu mlode wilki muchom towarzyszylo radio kampus czyli w tym przypadku ja:> nagrany zostal wywiad odglosy z proby i wieksza czesc koncertuz tego wszystkiego posklejane zostalo ok 20 minut materialu (3 piosenki z demo much ktore tez sie pojawia juz sa w to wliczone), ktory bedzie w radiu kampus 97,1 fm radiokampus.waw.pl w programie magazyn muzyczny (magazyn muzyczny poniedzialki, srody, piatki 19-20) jeszcze dokladnie nie wiadomo kiedy ale niewykluczone ze juz w srode jesli to co posklejalam nie bedzie wymagalo poprawiania czy cosw kazdym razie fani much niech maja sie na bacznosci, ja wkleje dokladne info o dacie jak tylko bede wiedzialaprzewidziane sa tez rozne niespodzianki potem bo ograniczenia radiowe powoduja ze nie wszystko co bym chciala pojdzie. chodzi m.in. o nagranie piosenek z koncertu, jest zbyt kiepskie w sensie technicznym zeby nadawalo sie do puszczenia w calosci w radiu, poza tym ograniczenia czasowe, ale udostepnie to nagranie (z rozszerzona i nieocenzurowana:> wersja wywiadu, jest tez superbonus w postaci nieprzewidzianego wywiadu z pawlem nowotarskim i jego kolega:>) jak tylko mi sie uda na jakims rapidshare za zgoda much juz wyrazona:>podczas wywiadu muchy wykonaly skrotowo i a capella 3utwory w ktorych jeszcze chyba ich nie slyszeliscie:>
    z (7 listopada 2006)
  • tak będziemy musieli wyluzować z tym zachwalaniem Much, bo zrobimy im negatywny hajp i dupa zbita. Ale to jeszcze nie ten momentnaphta - otóż to, jednak moc tej niepozornej piosenki
    mz (3 listopada 2006)
  • (akurat nie nawiązaywałem do laski, tylko do miejscowych ludzi nie lubiących. co do niej, to nie wiem co mogło byc powodem takich traumatycznych przeżyć. zbytnio rozstrzeliste myśli w jednym poście, sory)
    Low (3 listopada 2006)
  • a jeżeli chodzi o "górny taras", to żeby nie było za słodko - tekst "zaraz zacznie się 10 000 świateł" kojarzy mi się z ... comą... ;)
    mateusz.w (3 listopada 2006)
  • Myślę, że tu chyba nie chodzi o "powiązanie" z porcys. Bałem się, że ktoś może uwierzyć tej lasce.
    mateusz.w (3 listopada 2006)
  • ale nie spinaj sie mateusz tak, ona chyba i tak tego nie czyta? z muchami jest jak z tym tam zepsołem co nie moge napisać, niektórym się po prostu nie podoba, a inni nie lubią bo są "powiązani" z porcys. nie ma co sie chyba produkować na wiekszą skale.
    Low (3 listopada 2006)
  • co do mnie, to ja ten pieprzony `najwazniejszy dzień` ostatnio `katuję na okrągło` (spóżniona zajawka) pozdro
    naphta (3 listopada 2006)
  • >Zaznaczam - nie mam żadnego interesu w lansowaniu zespołu Muchya darmowe paluszki !
    tygrysia maska (3 listopada 2006)
  • Well hmm.. "Szanowni organizatorzy.Według mnie tegoroczne "MłodeWilki" to jedna wielka farsa."Farsa to była, ponieważ przyszło w sumie chyba 15 osób z czego na koncertach poszczególnych zespołów zebrało się max 8 osób chyba. Mam wrażenie, że tylko na Muchy przyszli ludzie, którzy nie byli z ekipy lub radia lub porcys (czyli tygrysa, zosię eleminujemy). Oprócz mnie było jeszcze kilku gości, którzy na pewno nie wyszli w trakcie, a zostali również na dodatkowy set.Do farsy można zaliczyć fakt, że żiri też chyba nie przyszło - tak tłumaczę obecność darmowych paluszków i wygodnych kanap. "Finalistami stały się "Muchy",co uważam za tragiczną w skutkachpomyłkę."Well... dali spójny set, tak jak już powiedziałem - konkretne wejście, dobór piosenek, niezły charakter (tu ruchy wokalisty, wypas perkusisty i "opanowaną otępiałość" (sory ;)) basisty w transie i bezbłednie przesiadającego się klawisz zaliczam na wielki plus), no i do tego zejście kwitujące cały set. Co tu dużo porównywać. "Byłam na tym koncercie i sama słyszałam,jak perkusista gubił rytm, basista grał wzupełnie innej tonacji, zespól zrobił zsiebie ogromne pośmiewisko. Nie jednaosoba wychodziła z ich koncertu zniesmakiem i pod drzwiami wejściowymiwyśmiewała naśladując komiczne ruchywokalisty."Ta niejedna osoba to nie wiem o kim, bo oprócz ludzi, którzy na muchy przyszły to ekipa musiała w sali być, żiri też. Możę to kibice tych od Wermachtbandu. Kiedy weszliśmy do sali powaliła nas ściana dzwięku. I wtedy patrząc po wyrazie twarzy publiki można było odnieść wrażenie grupowego pobłażania i współczucia. "Co innego miało miejsce z pozostałymidwoma zespołami występującymi tego dnia.Zespół rozpoczynający dał niesamowitypokaz możliwości rozbawienia publikiostrym brzmieniem, co doskonaleodzwierciedlały popiskiwania dziewczynoglądających wydarzenie,"Eee... tak nas rozbawili tym, że stali tam. Po prostu stali. Zwyrazem twarzy typu - "to co mamy przestać?!" albo chuj wie jakim. No chłopaki wyglądali jakby mieli ostrą tremę co widać było w ograniczeniu ruchów do machania ręką po gitarze. Ja nie wiem jak to ma być rozbawienie to chyba nie wiem czego powinienem się spodziewać. Rozumiem, że po całych dniach rozwiązywania całek i macierzy chce się dostać ostro kopa w łeb, żeby sie obudzić i pobudzić inne zmysły. Nie chcę chłopaków objeżdżać, ale od lat 70-80 mieliśmy już masę klonów black sabbath, nirvany, alice coopera idt. Zachłystkę tym bandem tłumaczę sobie faktem że na politechnicznych imprezkach leci właśnie taka muza - czyli z odtwarzacza naszych starych. Chcesz być alternatywny - posłuchaj black sabbath, chcesz być młodzieżowy - włącz nirvane... man.. A wokal to jak już mówiłem - gość jakby o Hitlerze śpiewał.Fakt wyśmiewania zachowania much na scenie jest kompletnym buractwem głównie dlatego, żę Ci goście nie przedstawili NIC, N I C na scenie ciekawego i orygialnego." natomiast zespółwystępujący jako ostatni pokazałniesamowitą wieloinstrumentalną"symfonię" w odpowiednim dlanowoczesnego jazzu stylu."Tak, to była symfonia. Ale jak w tym znanym kawałku z idola brytyjskiego: "This was extraordinary" "Yeah, really" "Yeah, extraordnary BAAAD". Znaczy fakt symfonii. Nawet laptopmieli. W sumie fajnie. Jak się nie znasz na muzie i będzie dużo instrumentów tym lepiej. Niestety z całym zestawem nie umieli sobie poradzić i wyciągnąć żadnego ekstraktu. Z resztą porównanie do blue cafe jest trafne. Ale goście byli spoko i bili brawo nawet po ogłoszeniu wyniku. Tak jak jż chybapisałem. ZAchowywali się sympatycznie i myślę, że niejedną poliechniczną imprezkę mogli rozbawić, może normalną też. Ale myślę, że muszą jeszcze wiele zrobić, żeby dojrzeć muzycznie i wciągnąć jakiś ekstrakt. Bo na razie jest to pitu pitu. Kiedy zadzemowali przed setem to pokazało, że potrafią grać. Ale raczej dla siebie. Rozumiem obawy pawła co do przedszkolaności zespołu, ale generalnie taki klimat się sprzedaje w pewnych kręgach. Kupę przystojnych, grzecznych gości, wokalistka, której nie bałbyś się powierzyć swoje dziecko w wieku przedszkolnym itd..."Nie wiem kto zasiadał w jury i nawet mnieto nie obchodzi."Ja też nie wiem. Nie obchodzi mnie to też, ale fajnie że uszy mają."Jako finalista przeszedłzespół wyśmiewany, natomiast odpadły dwanaprawdę świetne zespoły."Tu chyba nasze zdania się różnią."Nic więcdziwnego, że przy takich realiach Polscyartyści muszą wyjeżdżać ze swoimdorobkiem za granicę."Hmm... Przy takich realiach gdzie króluje blue cafe, budka suflera, kayah i ich troje owszem..."Czy u nas zawszebędzie królował nepotyzm i koperty?"Było nie siadać przy paluszkach co ?!"Niewidzę bowiem innej przyczyny, dla którejtak kiepski zespół stał się finalistą.Jestem szczerze zbulwersowana. Z resztąpatrząc na wyniki głosowania www - nie jajedna."Gdzie jest głosowanie www ?!"Pozdrawiam z wyrazami braku szacunku."Generalnie to mnie wryło po przeczytaniu tego posta... man.. Zwłaszcza z tym faktem jakby tam bylo z 50 osób, którzy przyszli na Wermacht i wyśmiać Muchy... Man, nie wiem może się mylę, ale chyba tylko na Muchy przyszli ludzie "spoza" było też radio ( ;) ) i bądz co bądź przedstawiciele największego polskiego portalu o muzyce niezależnej... Zaznaczam - nie mam żadnego interesu w lansowaniu zespołu Muchy, ani deprecjonowaniu pozostałych zespołów. Każdemy życzę jak najlepiej, ale na wczorajszym przeglądzie to właśnie zespół Muchy był "da shit" i trzeba to sprostować. Muchy słyszałem wcześniej tylko w jednym kawałku (nie wiedząc, że to muchy), hype na nich gdzieś tam po boku spłynął, ale co pokazali to pokazali ;) Jak dobrze pójdzie to ma szansę się jeszcze coś wydarzyć w polskiej muzie ostatnich czasów bo to nie pierwszy zespół ostatnich czasów, który prezentuje coś ponad to co dzieje się w rodzimej muzie - czyli lans bauns a'la hardrock, piwkopiwko, kazik, hey, szklaneczka wódki, t-love i jedziemy na całeczki..
    mateusz.w (3 listopada 2006)
  • >a z kuponu na piwo nie skorzystałem, gdyż prowadziłem samochódi koncert wypadł jak wypadł...:)
    tomala (3 listopada 2006)
  • Oświadczam niniejszym, że nie zjadłem w stodole ani jednego darmowego paluszka tudzież czipsa, a z kuponu na piwo nie skorzystałem, gdyż prowadziłem samochód.
    elliot crane (3 listopada 2006)
  • >czy u nas zawszebędzie królował nepotyzm i koperty?chodzi o te kupony na piwo, czy też może o te paluszki którymi się poczęstowaliśmy?>Zosia ma to na taśmie nawet. właśnie, Zosiu nagrało się?
    tygrysia maska (3 listopada 2006)
  • "pod drzwiami wejściowymiwyśmiewała naśladując komiczne ruchywokalisty."kuwa, no. ja sie ciesze, ze mam pierwszych naśladowców...Btw, zdarzyło nam się kilka koncertów na poziomie "pukania w dno od spodu", coś w stylu chujowego mikrotonalnego punka z Manchesteru na rozstrojonych gitarach bez konkretu i stylu. Przy ogolnej liczbie naszych gigów, być może jest teraz 50/50:) Ja i moi koledzy, głęboko wierzymy, że teraz będzie już lepiej. LOL.
    jane jane (3 listopada 2006)
  • No właśnie. Już dawno przyznałem, że karierą zespołu muchy z tylnego siedzenia sterują służby specjalne. Zosia ma to na taśmie nawet.
    elliot crane (3 listopada 2006)
  • ej dobra, nie musza wszyscy czytelnicy porcys tu ich bronic, bo sie robi jak na forum piotra r.!
    ken (3 listopada 2006)
  • "Nie jednaosoba wychodziła z ich koncertu zniesmakiem"biorac pod uwage ze w calym klubie bylo jakies 15 osob to mozna bylo juz pokusic sie o przeliczenie "pod drzwiami wejściowymiwyśmiewała naśladując komiczne ruchywokalisty."a konkretnie wysmiewali kolesie z tego metalowego gowienka ktore gralo przed nimi pokazujac buractwo i kompletny brak szacunku
    fabregas (3 listopada 2006)
  • >czyli że nudna krzyzówka Blue Cafe i Kayah (bez jaj posłuchajcie http://www.stodola.pl/klub/?sub=mlodewilki&sec=zespoly&zespol=70) to w Polsce nowoczesny jazz bo nie ogarniam ?! symfonia?! L.O.L.<No dlaczego moje miasto rodzi tyle gówna? :(
    eRka (3 listopada 2006)
  • świadek numer 2: Kiedy przyszedłem na koncert "Młode Wilki" razem z obywatelem Mateuiszem W. na scenie występował zespół o nazwie, mniejsza o to i tak nie pamiętam, reprezentujacy szeroko pojęte łojenie. Wokalista poprzez swoje otempieńcze jęki i sceniczny imidż stworzył coś co nazwałbym wcieleniem w życie idei Matta Belamiego metalu (ahh te urocze skórzane spodnie, nic dziwnego ze fanki, notabene dziewczyny muzyków, szalały). Drugi gitarzysta z powabnym mięśniem piwnym skrzętnie eksponował swoje dziary na obu przedramionach doprawdy mistarna robota. Najlepszy poziom techniczny prezentował perkusista w końcu ilu z polaków w tej branży potrafi kęcić pałęczka nad głową? Zespól nr. dwa Muchy ktoś tam wyżej stwierdził ze to słaby zespół, hmm jeżelui tak grają w Polsce słabe zespoły to gdzie są te dobre? Zespół nr. trzy nie ma to tamto poważny ensemble>"występujący jako ostatni pokazałniesamowitą wieloinstrumentalną"symfonię" w odpowiednim dlanowoczesnego jazzu stylu. "czyli że nudna krzyzówka Blue Cafe i Kayah (bez jaj posłuchajcie http://www.stodola.pl/klub/?sub=mlodewilki&sec=zespoly&zespol=70) to w Polsce nowoczesny jazz bo nie ogarniam ?! symfonia?! L.O.L.a to dziewczę co tak reozbawiło Mateusza to jak dla mnie studentka pedagogiki po zajęciach z rytmiki, albo jakaś Pni przeczkolanka. nie wiem to co mówiła między kawałkami (do kogo na sali było z 6 osób z czego najlepiej bawiła się obsługa techniczna) rozśmieszyło by co najwyżej podpitych studentów na juwenaliach (z reszta taka karierę z grubsza im wróże)
    tygrysia maska (3 listopada 2006)
  • Jak dla mnie tylko "Najważniejszy dzień" miażdży, a reszta kawałków trochę bez jaj –eRKa, 3/11/2006 15:27 ej, bez takich. lazarus czy nie mów też wymiatają.
    Low (3 listopada 2006)
  • "Nic więcdziwnego, że przy takich realiach Polscyartyści muszą wyjeżdżać ze swoimdorobkiem za granicę"to mój ulubiony fragment hehe... o kogo chodziło konkretnie? K.Krawczyka? hehehe
    tomala (3 listopada 2006)
  • Jak dla mnie tylko "Najważniejszy dzień" miażdży, a reszta kawałków trochę bez jaj
    eRKa (3 listopada 2006)
  • (choc jest fan zespolu - Tomek Waśko)
    czytelnik (3 listopada 2006)
  • Wg regulaminu forum kasowane beda wpisy traktujace o dzialanosci artystycznej czlonkow redakcji. W redakcji takich nie ma (choc jest fan zespolu - Tomkiem Wasko), wiec albo zmieni sie regulamin albo opinie beda podzielone. Oni naprawde sa tacy slabi czy tylko sredni i przehypeowani na w PR3 i w tym serwisie?
    czytelnik (3 listopada 2006)
  • za chwile bedzie 2 zespol o którym nie wolno mowic na tym forum.uklad w tancu sie nie zmieniaps. byłem kiedys na muchach i powaga, to słaby zespol.tylko kolegów ma fajnych.
    komary (3 listopada 2006)
  • Who the f... is Anna Hackiewicz?
    x-man (3 listopada 2006)
  • >Zespół rozpoczynający dał niesamowitypokaz możliwości rozbawienia publikiostrym brzmieniem, co doskonaleodzwierciedlały popiskiwania dziewczynoglądających wydarzenielol troche>Jestem szczerze zbulwersowana. zbulwersowany, rodzina jakaś?
    Low (3 listopada 2006)
  • "Szanowni organizatorzy. Według mnie tegoroczne "MłodeWilki" to jedna wielka farsa. Finalistami stały się "Muchy",co uważam za tragiczną w skutkachpomyłkę. Byłam na tym koncercie i sama słyszałam,jak perkusista gubił rytm, basista grał wzupełnie innej tonacji, zespól zrobił zsiebie ogromne pośmiewisko. Nie jednaosoba wychodziła z ich koncertu zniesmakiem i pod drzwiami wejściowymiwyśmiewała naśladując komiczne ruchywokalisty. Co innego miało miejsce z pozostałymidwoma zespołami występującymi tego dnia.Zespół rozpoczynający dał niesamowitypokaz możliwości rozbawienia publikiostrym brzmieniem, co doskonaleodzwierciedlały popiskiwania dziewczynoglądających wydarzenie, natomiast zespółwystępujący jako ostatni pokazałniesamowitą wieloinstrumentalną"symfonię" w odpowiednim dlanowoczesnego jazzu stylu. Nie wiem kto zasiadał w jury i nawet mnieto nie obchodzi. Jako finalista przeszedłzespół wyśmiewany, natomiast odpadły dwanaprawdę świetne zespoły. Nic więcdziwnego, że przy takich realiach Polscyartyści muszą wyjeżdżać ze swoimdorobkiem za granicę. Czy u nas zawszebędzie królował nepotyzm i koperty? Niewidzę bowiem innej przyczyny, dla którejtak kiepski zespół stał się finalistą.Jestem szczerze zbulwersowana. Z resztąpatrząc na wyniki głosowania www - nie jajedna. Pozdrawiam z wyrazami braku szacunku.Anna Hackiewicz"I co Tygraysia Masko? I co Mateuszu.W? lol lol
    jane jane (3 listopada 2006)
  • twoje pojęcie kobiecosci mnie przeraża...
    tygrysia maska (3 listopada 2006)
  • porażka ?! no, może nie była z tych wylansowanych klonów karen o. ale była bardzo naturalna. może trochę infantylna, ale kobieca mimo wszystko.
    mateusz.w (2 listopada 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)