INNE - FORUM

playlist Muchy

3 sierpnia 2006

zdjęcie do playlistu to klasyczny internetowy dżołk "impreza informatyków" --> *doznałem*

www.rasiak.pl
  • nie slyszalem ani razu zeby ania porownala muchy do republiki. ale jechalem autem wtedy to mi moze cos umknelo, nie chce sie klocic. z tym ze wydaje mi sie, ze bylo tylko pare slow o tym, ze muchy cenia ciechowskego itepe. no i michal mowil o tym, jaka gc jest dla niego do dzis inspiracja. muzycznie bardzo dobrze dzis. "obcy astronom" mnie poruszyl najmocniej, najslabiej moim zdaniem wypadl utwor "sam na linie". elo
    tomek wasko (29 sierpnia 2007)
  • sluchal ktos dzis much w osieckiej? lipa. w tym repertuarze szczegolnie bylo slychac ze muchy to takie byleco. a ta pani z wada wymowy porownala ich do republiki,zenua
    777 (29 sierpnia 2007)
  • a co w googla wpisales? –oharski, 29/8/2007 13:45 nie, swego czasu katowałem ten album non stop
    boss (29 sierpnia 2007)
  • johnny cash też
    Low (29 sierpnia 2007)
  • a co w googla wpisales?
    oharski (29 sierpnia 2007)
  • "And then I see a darkness Oh no, I see a darkness Do you know how much I love you Cause I'm hoping some day soon You'll save me from this darkness" to jest kurwa Bonnie 'Prince' Billy dyletanci
    boss (29 sierpnia 2007)
  • heh, z tego co mi wiadomo, to nie jest tekst Much ;) to byl komentarz - cytat do wczesniejszych wypowiedzi kinola na temat "tanca na glowie jakby ktos nie wiedzial"
    oharski (29 sierpnia 2007)
  • bo Muchy to taki sideproject Roguca. mniej zaciska zęby, co pozwala mu uzyskać nieco odmienne brzmienie.
    jan serce (29 sierpnia 2007)
  • oharski, to wyżej to tekst Much? nieźle pojechał, po przetłumaczeniu na polski brzmi jak tekst Piotra Roguckiego, do którego Muszny wokalist jest fizycznie bardzo podobny,
    Jenerał (29 sierpnia 2007)
  • "And then I see a darkness Oh no, I see a darkness Do you know how much I love you Cause I'm hoping some day soon You'll save me from this darkness" ??
    oharski (28 sierpnia 2007)
  • jutro dzień z Republiką i Obywatelem G.C na Trójce (50 rocznica urodzin artysty) w związku z czym Muchy zagrają swoje wersję piosenek G.C. (godz.14)
    camel (28 sierpnia 2007)
  • a darkness przez dwa s. zle wisalem bo tam nam na zassanych mp3 ktorych sobie slucham jak biegam z psem w kiblu jak sram
    kinol (27 sierpnia 2007)
  • >taniec na glowie jakby ktos nie wiedzial hehe, ziomuś bez takich bo sobie przypominam czasy kiedy byłem młody i się wzruszam za bardzo
    borys d (27 sierpnia 2007)
  • e tam malkontenci no, koles sie rozemocjonowal, tez cos tam chlapnal przed i w trakcie to sobie gadal. dla mnie spoko. nie lubie gadek jak sa to nieudane proby zartów, a to w sumie nawet nie aspirowalo do zartow. takie pogaduszki, mi to zuplenie nie odbieralo przyjemnosci z sluchania samych kawalkow, ani tez sie nie dluzylo. a co do koncertu samego to jedyny minus taki, ze wszystko za cicho (bo samo naglosnienie, w sensie brzmienie i proporcje b. dobre. no, moze drugi wokal momentami gorzej slyszalny, ale to chyba raczej blad indywindualny zawodnika, nie majacy zreszta wplywu na przebieg meczu.) a tak w ps. to nastepnego dnia przed nudmym smiertelnie obibokiem (nie wytrwalem za dlugo), przed samym koncertem lecialo "i see a darknes", taniec na glowie jakby ktos nie wiedzial. TO jest oznaka braku wyczucia u zespolu. jak kurwa mozna puszczac cas takiego w letniej atmosferze wieczornego rozluznienia. jak mozna dopuscic do tego, zeby ktos to puszczal. wiem, wiem, ze niby snobizm cos tam pierodlenie, hehe, na sluchawkach, spierdalaj. kurwa, ludzie litosci. jest tyle fajnych plyt.. jak dla mnie puszcenie tej plyty w takiej sytuacji i w tym miejscu - mega zenada i obciach.
    kinol (27 sierpnia 2007)
  • Też chciałbym usłyszeć tytuł.
    bleble (27 sierpnia 2007)
  • dwie recenzje u kumpli z Porcysa, kilka koncertów w Trójce i w dupach się poprzewracało, tak? zamiast grać gadać się zachciewa?
    austen austen (27 sierpnia 2007)
  • a mogłby ktoś z zespołu zapodać tu pełną nazwę albumu? pamiętam, że było coś o paprotkach i rewersie...
    camel (27 sierpnia 2007)
  • biezaco przez z nie rz –simon, 23/8/2007 18:10 no aleś mi ćwieka zabił ziom.. juz poprawilem.. żenada.. i pomyśleć, że byłem w 7 klasie mistrzem ortografii szkół podstawowych powiatu Stargard Szczeciński, ajj.
    jane jane (26 sierpnia 2007)
  • no właśnie, czasem jak po kawałku mocno wjedzie kolejny bez pierdolenia to nakręca dynamikę koncertu, napędza maszynkę. po prostu za dużo, a przez to zbyt gwiazdorsko. wolę muzę niż gadanie, a wolę zozole wyszło ok. dupy z przodu nie widziałem.
    palczak90 (26 sierpnia 2007)
  • nie bylem na wszystkich browarowych koncertach, ale zdaje sie ze ten przyciagnal najwiecej publiki koncert trwal cos ponad 70 minut muzycznie bylo ok, ale tez bez rewelacji nowe kawalki troche ponizej oczekiwan cukierki i pogo raczej zenujace z przodu fajna dupencja z aparatem na zebach, czarne krotkie wlosy, dzinsy i niebieska bluzka, anyone?
    simon (26 sierpnia 2007)
  • nie słyszałam, nie słyszałam ale się wypowiem bo po co nie. mowa jest srebrem a milczenie złotem jeszcze znam jedno przysłowie znaczy mądrość ludową co by poszukać złotego środka. może nie pierdolić bez składnych głupot ale tez nie czytać z kartki. hej!
    o. (26 sierpnia 2007)
  • "też uważam, że w gadkach Michał musi popracować, bo dla mnie lekko pretensjonalnie wciąż to wypada." czyli co kurwa? powinien sobie wcześniej pisać kwestie czy jak?
    ? (26 sierpnia 2007)
  • http://wiadomosci.onet.pl/1594738,69,item.html <---i bardzo dobrze. hej! ktoś w końcu musi się z nimi rozprawić.
    o. (26 sierpnia 2007)
  • ale jak zaczął śpiewać do statywu to było nawet śmieszne.
    ph (25 sierpnia 2007)
  • http://wiadomosci.onet.pl/1594738,69,item.html
    hińczyk (25 sierpnia 2007)
  • też uważam, że w gadkach Michał musi popracować, bo dla mnie lekko pretensjonalnie wciąż to wypada. muzycznie ok, nawet sporo wiary było, powodzenia!
    palczak90 (25 sierpnia 2007)
  • Wolę Zozole było całkiem niezłe. Ale, ale, ale. Lepiej napiszcie, czy sweter w szachownicę się znalazł, a nie pierdołami się zajmujecie.
    glootech (25 sierpnia 2007)
  • Koncert ok, tylko szkoda że wokalista między piosenkami tyle gada, bo nie jest w tym dobry
    uwaga z boku (25 sierpnia 2007)
  • pisać lepiej jak po koncercie w browarze. hej! a.gecek będzie producentem?!?!?!? :| w którejś tam offensywie, pani producent powiedziała, że jej ulubionym zespołem było the libertines. jejeje teraz są nim muchy. jeszcze większe jejeje. hej!
    o. (25 sierpnia 2007)
  • 21 dni w nowej wersji genialne. trzymam kciuki dziś na koncercie i za płytę. będę w browarze kibicował, o!
    palczak90 (24 sierpnia 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)