INNE - FORUM
playlist Muchy
3 sierpnia 2006zdjęcie do playlistu to klasyczny internetowy dżołk "impreza informatyków" --> *doznałem*
-
A o co sie z tym lotto rozchodzi??
Kapa (18 listopada 2007) -
co by wyluzować: widział ktoś dzisiaj losowanie lotto? O ŻESZ KURWA JA PIERDOLĘ
17 (18 listopada 2007) -
–z, 18/11/2007 21:36 z na naczelnego!
grossvan (18 listopada 2007) -
Dalsza dyskusja na ten temat sensu nie ma bo wchodza niezdrowe emocje (ja o zadnych ukladach nie pisalem np). Chcialem tylko powiedziec ze mozna uwazac ze nie najszczesliwiej sie stalo z ta recenzja jednoczesnie sie z nia zgadzajac.
Kapa (18 listopada 2007) -
wydaje mi sie ze zjebke albumu kumpli ciezko by ci bylo napisac, a przynajmniej nie mogl bys sobie pofolgowac z jezykiem i opisami gownianosci - czyli byl bys ograniczony a najchetniej bys nie pisal bo bys prawdopodobnie stracil kolegow / albo czesc ich zaufania/respektu czegos. wiec troche by ci jednak przeszkodzilo. natomiast w sytuacji o ktorej mowa 'teraz' mysle ze nie ma problemu pisac o kolegach pozytwynie jesli zachowuje sie dystans i pisze to co czuje - tu kwestia zaufania do czlowieka (recenzet porcys tez czlowiek! :)), ja tam tomasonowi ufam i chuj. on naprawde tak mysli o tej plycie. btw, choc nie sluchalem plyty jeszcze, ale traclista zupelnie znajoma, wiec dorzuce swoje czy grosze do samej MUZY, tlumaczac niejako jak ja widze punkt widzenia widzacego tomka. napewno latwiej obronic teze ze kawalki sa zajebsite muzycznie, dobe melodie, harmonie, przebojowe, chwytliwe a nei banalne i nei oklepane, poza tym mi sie nie chce wiec przechodze od razu do pseudofilozoficzneog belkotu prostego czlowieka jest taki motyw, motywik, ze te kawalki, tak muzycznie jak lirycznie, maja moc zmiekczajaca serce, z podobna intensywnosc co wlasnie jakies sytuacjce wyznan, zblizen palcami, ustami i innymi. to jest nieziemska wartos i chyba ciezko kogos o tym przekonac jak tego nie czuje. moze problemem jest brak odbioru 'emocjonalnego' ktory nie bez powodu stal sie symolem infantylnosci, naiwnosci tez. w sensie emo nie jest przeciez zle z zalozenia, a wrecz przeciwnie. to czasem jedyne sluszne podejscie. niektorych plyt nie ma co sluchac jak nie chcemy sie poplakac, bo to by byla jakby profanacja. ale akurat much smialo 'mozna' sluchac bez nabozenstwa, sluchawek, w pracy itd co jest charakterystyczne dla popu w sumie, dlatego muchom na tym etapie dla blizej krolowej fal i najstory niz niz do, no nie wiem, wposminanych modestow imho. a tak to ja ciesze sie ze to nie moi koledzy bo to tez taka *chujowa* sytuacja licac po fitach kumpli (gospel: " dieta bananowa, jest chujowa" :> ) i w gruncie rzeczy tomek pewnie piszac mial czerwone wypieki zawstyczenia na twarzy, hyhy. no nic, koncze te kolesiostwo, kinolniezalog yoyo
sprawdź_to_jak_smarki_ma_wolną_chwilę (18 listopada 2007) -
"Ocena za wysoka i wyraźnie nieobiektywna, gdyż album jest słabszy niż np nowy Modest Mouse,który dostał jedynie 7. " ej, ale po Good News MM nagrali jeszcze nowszy album.
pfff (18 listopada 2007) -
wracając do muzyki, po audycji w Trójce i dzisiejszej w Radio Kampus i słuchając starych wersji kawałków mogę powiedzieć, że nowe są zdecydowanie lepsze, jednak. Galanteria wymiata. przestańcie rozmawiać o Waśce, skupcie się na muzyce
Maciek (18 listopada 2007) -
*koledzy a nie koledzi :>
z (18 listopada 2007) -
Ja sie ciesze że się kumuś udało płytę wydac..fajnie...ale osobiście nie trawię twórczości Much. Dobrze że cos się dzieje pozytywnego na tym poletku, nie można jednak odmawiac komukolwiek prawa do krytyki..nie każdy musi widziec (słyszec) w tej muzyce to co sz.p. recenzent
Krist (18 listopada 2007) -
ja ze swojej strony podpisalabym sie pod tym co tu napisal mz, ze to jest jednak 'lamanie standardow'. czesciowo tez pod tym co napisal/a mja z zaznaczeniem ze pretensjonalnie moze sie tu zrobic wtedy gdy sie przylozy pretensjonalna miare - ale na szczescie muzyka sie broni i tekst jako tekst piosenki tez. co nie zmienia faktu ze sytuacja jest troche niezreczna. nie bede rzucac kamieniem w tomka :> bo tez miewalam podobne watpliwosci czy cos pisac. wiadomo, mozna olac glupie reakcje 'to na pewno po znajomosci', ale chodzi o ogolne wrazenie ktore pozostaje w eterze i ktore jak wiadomo jest srednia i z glupot i z waznych rzeczy. z jednej strony chcialoby sie pomoc fajnemu zespolowi ale z drugiej to koledzi i jak to wyglada. my wiemy ze to jest szczere, czytelnicy moga wierzyc lub nie, ale chyba nie powinnismy udawac ze tego problemu nie ma. wiec oby srednia z dzialalnosci porcysa na rzecz much wyszla jednak dla nich na plus :> chociaz podejrzewam ze i tak wiekszosc osob ktore sie dowiedza o muchach nie dowie sie o nich z porcysa bo po prostu chyba malo kto wie ze porcys istnieje :> no chyba ze muchy sie odwdziecza i nam zrobia jakas mala superpromocje po znajomosci;>>
z (18 listopada 2007) -
hej, recenzja jest (jak się wydaje) merytoryczna. a zespół zasłużył na tę płytę swoją ciężką pracą i zaangażowaniem, więc bajki o kolesiach i układach są z dupy wzięte. tomek waśko też dużo wkłada pracy w istnienie tego serwisu, co szczególnie ostatnio widać. czemu miałby nie napisać tej recenzji właśnie on? zawsze mi się wydawało, że ideą porcysa jest wpływ na rozkręcenie jakiejś tam polskiej sceny alternatywnej, co ci ludzie moim zdaniem czynią z resztą. forum też powstało, aby zainteresowani mogli się wyrazić. i nagle jest pewne święto polskiej alternatywy, bo w końcu chłopaki z much mają tę płytkę, a kilka zespołów za moment też będzie miało. coś się dzieje. tyle że nie każdy umie się cieszyć czyjąć radością.
skrent (18 listopada 2007) -
przeciez i tak wiadomo, ze ktokolwiek by nie byl autorem tej plyty, to i tak pisalibyscie dokladnie to co piszecie powyzej, ze uklad, republika kolesi itepe. zaloze sie, ze gdyby jakikolwiek inny writer dalby taka ocene, to reakcja bylaby identyczna - "ocena jest wysoka, bo serwis i zespol sa zaprzyjaznieni, pieprzona klika". nudne juz te zarzuty bezpodstawne powtarzane w zasadzie od publikacji pierwszego playa o zespole. ze swojej strony moge zapewnic, ze gdyby jakikolwiek zespol, ktorego czlonkow jakos tam znam, nagral slaba plyte, to fakt tej znajomosci nie przeszkodzilby mi w skrytykowaniu takiego albumu. mozecie wierzyc lub nie. pozdrawiam
tomek wasko (18 listopada 2007) -
Ej, ale Low ma całkowitą racje. –I, 18/11/2007 20:10 Oczywista oczywistość, sam fakt, że Andrzej się z nim nie zgadzał już na to wskazuje. Apeluję o trochę luzu dla Tomka, mimo wszystko.
penisław (18 listopada 2007) -
czytając recenzję borysa miałem nadzieje, że na porcys tekst napisze mz (w ogóle brakuje jego tekstów ostatnio, ale to wiadomo)napisał tomek i jest to chyba w pewnym sensie najgorszy z możliwych wyborów autora, nie wiem jakie plusy mogły tu przysłonić minusy heh, po prostu taka decyzja nie powinna zapaść same recenzje też podobają mi się średnio i podzelam większość wypowiedzianych wyżej zarzutów, mimo sympatii i podziwu dla erudycji muzycznej obu autorów. Więc zeby nie powtarzać tylko jeden konkret stylistyczny: to nadużywanie "jawi się"(jedno z porcysowych słów-kluczy) jest naprawdę przykre dla ucha, a "jawi się być" to już nie zgrzyt, to po prostu błąd językowy, pozdro
npht (18 listopada 2007) -
Ej, ale Low ma całkowitą racje.
I (18 listopada 2007) -
Low dajesz więcej takich tekstów!
penisław (18 listopada 2007) -
>>nie są też o niczym nowym i ważnym i super. (...) o miłości, o problemach w związkach >a co jest ważniejsze? –Low, 18/11/2007 19:23 Jak czytam takie rzeczy, to mam ochotę odejść z tego forum. Sorry, ale czuję się rozbrojony.
Andrzej (18 listopada 2007) -
http://www.radiokampus.waw.pl/ Maja byc obszerne fragmenty plyty 20-22
Kapa (18 listopada 2007) -
głód na świecie
rossssssss (18 listopada 2007) -
Pieniądze. ;)
Maciek (18 listopada 2007) -
I praca.
Maciek (18 listopada 2007) -
Może warto poczekać na płytę. Jakkolwiek, dziwią pewne stwierdzenia 'Od legendarnego występu w warszawskim "Punkcie" zaciąłem się i postanowiłem że zrobię tyle ile w mojej mocy, żeby pomóc Muchom.' Choć przecież warto zniechęcić od razu kilka osób wnioskiem, iż 'Nie oszukujmy się – Polska i Polacy są znani z tego, że nie lubią wychylających się przed szereg. To drażni publikę i krytykę. Jest przecież tyle zespołów "indie" w Polsce... Błagam, nie rozśmieszajcie mnie.' Pomagasz zespołowi, panie Dejnarowicz, nie ma co!
skrent (18 listopada 2007) -
>nie są też o niczym nowym i ważnym i super. (...) o miłości, o problemach w związkach a co jest ważniejsze?
Low (18 listopada 2007) -
Słuchałem w trójce, naprawdę dobra płyta. Oczywiście nie pałuję się przy niej tak jak B.D. ale najlepsza z polskich i pewnie z pierwszej piątce ogólnie. Toż to jest zajebisty pop, świetne piosenki, nośne refreny, wpadające do głowy texty. I po chuja dorobiać se ideologie ;]
Maciek (18 listopada 2007) -
niestety, błąd, że tą recenzję napisał Tomek Waśko. wcale nie przypisuje mu nieszczerości. ale w recenzenctwie warto trzymać się standartów pewnych, na wszelki wypadek. i dla zasady. co do samych Much. dla mnie to jest zespół bardzo fajny. siódemkowy z wyskokami nawet ponad osiem gdzieniegdzie. ale śmieszy mnie podejście Borysa i Tomka do tekstów Wiraszki. one są ok. używając moich skromnych narzędzi do oceny tekstów mogę to napisać z czystym sumieniem. tyle, że są ok w pewnym kontekście piosenek, muzyki, klimatu, tematyki. powyrywane z nich frazy nie przyprawiają o ciarki. wręcz przeciwnie. często rażą pretensjonalnością. nie są też o niczym nowym i ważnym i super. są o życiu, o miłości, o problemach w związkach - po co do tego dorabiać filozofię i sytuować zespół gdzieś na granicach śmieszności? 'miasto doznań' opowiada o poznaniu (chyba) jakby to był jakiś manhatan. ja to kupuję dopóki ktoś nie podejmie się superpoważnej wykładni. wtedy jest już tylko zabawnie. płytę oczywiście kupię, bo podejrzewam, że będzie zajebista.
mja (18 listopada 2007) -
http://www.amazon.com/gp/product/images/B000HQFBQA/
GM (18 listopada 2007) -
Wow, nareszcie andrzej w wątku o muchach, mogę umierać. I z tejże właśnie pięknej okazji pozwolę sobie na potencjalnie największy banał jaki tu kiedykolwiek napisałem: naprawdę kurwa nie wierzcie recenzentom, tylko uszom.
elliot crane (18 listopada 2007) -
bo naklad juz sie wyczerpal a na amazonie terroromans zadebiutowal na 6msc.
hajderek (18 listopada 2007) -
a płyty ciągle nie można kupić!!!
,, (18 listopada 2007) -
Trochę niewypał z tą recenzją - jest mało przekonująca, bo nawet w polskim rocku w ciągu 25 lat mieliśmy ze 30 płyt lepszych od debiutów Lady Pank i Republiki. To wiedzą nawet laicy. Druga sprawa - podejście do tekstów. Nadmierne cytowanie i na siłę przypisanie wagi banałom wzbudza we mnie niesmak i niechęć. Bo atutem zespołu Muchy nie są oderwane teksty, ale całe dobre piosenki. Po co doszukiwać się w tym czegoś, czego nie ma?
Andrzej (18 listopada 2007)