INNE - FORUM

playlist Muchy

3 sierpnia 2006

zdjęcie do playlistu to klasyczny internetowy dżołk "impreza informatyków" --> *doznałem*

www.rasiak.pl
  • Na tyle okładki znajduje się znaczek Porcys, a to do czegoś zobowiązuje. Koniec końców zrobiło się tak, jak na przykład w Przekroju - jak jest patronat, to przecież nie można napisać negatywnej recenzji.
    wcm (23 listopada 2007)
  • hmmmm czytajac recke (pana waski czy tez dejnarowicza) i patrzac na note wnioskuje ze plyta jest lepsza od dwudziestopierwszowiecznych dokonan modest mouse, czy tez np. najnowszego radiohead (skoncze tylko na 'porcysowych autorytetach'). posluchalem plyty, czego wlasciwie robic nie musialem bo wiekszosc kawalkow gdzies juz do mnie dotarla wczesniej i musze powiedziec ze czuje sie skolowany, oszukany, zniesmaczony... ta plyta ani nie jest lepsza od 'good news for the people...', ani 'in rainbows'. doszedlem do wniosku ze porcys mnie zawiodl i oszukal. nie tylko mnie. Smutny wniosek koncowy jest taki ze tym calym hajpowaniem-zamieszaniem zaszkodziliscie sobie, ale takze kapeli muchy (ktora jest calkiem ok, temu nie przecze). teraz jak pojde na ich koncert bede musial odganiac te wszystkie mysli o lansowaniu, hajpowaniu, promowaniu, aniogackowaniu, tere-fere... ciekawe jest tez to, ze recenzje polskich kapel pojawiaja sie tu sporadycznie, i z reguly sa miazdzace, stad tak entuzjastyczna recka przecietnej plyty much bardzo zastanawia i staje sie dosc duza rysa na porcysowej historii.... przykre to, bo ten w miare obiektywny portal wykopal sobie spory dolek, w ktory wpadl z hukiem.
    Olaf z Berlina (23 listopada 2007)
  • pytanie do jane jane: czy zgadzasz się ze stwierdzeniem, że Twoje teksty oddają rozterki pokolenia dzisiejszych dwudziestokilkulatków? są głosem pokolenia? pytanie do zespołu: czy od słodzenia na falach eteru i stronach internetowych "uderzyła Wam do głowy woda sodowa" czy podejście do tworzenia muzyki, nagrywania nowych numerów i koncertów się nie zmieniło?
    kibic (23 listopada 2007)
  • co jest wybitnego w metaforze: "noc jest wielkim, kosmatym pająkiem"?
    ja i analogia (23 listopada 2007)
  • "wielki kosmaty pajak", zapomnialem o tym fragmencie, hehe. swietny numer, mateusz. pozdro
    tomek wasko (23 listopada 2007)
  • Przytul mnie, pomóż mi przetrwać noc Przytul mnie, w butelce widać dno Papierosa niech blask wiedzie nas przez noc Przytul mnie, z twych ramion zbuduj schron Późno już, nawet już knajpy śpią Nocną pieśń śpiewa ostatni gość Nieznajomi we mgle gubią się od lat Przytul mnie, oddal ode mnie strach (Przytul mnie) (Noc jest wielkim kosmatym pająkiem) (Który czyha na nas) (Tylko we dwójkę mamy jakąś szansę) Przytul mnie, lampą w nocy bądź Przytul mnie, prowadź mnie poprzez mrok Tak daleko jest brzask, aż nie widać go stąd Przytul mnie, z twych ramion zbuduj schron
    MatRu (23 listopada 2007)
  • oj tam,pitchfork jakis czas temu tez zaczal lamac standardy,ale redaktorom to wyszlo na dobre :> (nie czytelnikom,ale chuj z nimi! )
    d.b (23 listopada 2007)
  • elo czy to epokowe dzieło jest do dostania gdzieś w Gdańsku najlepiej we wrzeszczu co bym przed pracą zdążył bo kurwa oblazłem z 3 sklepy w poniedziałek i dziśiaj byłem i ani widu ani słychu już trace nadzieje ze załapie sie na ten hajp jak by ktoś wiedział to pisać jak nie możecie mnie skasować ,
    El loco de la maroco (22 listopada 2007)
  • bo producenci muzycznych tiszertów się niecierpliwią,te z napisem "kurt cobain 1967 - 1994" ostatnio gorzej się sprzedają...
    smutny hip hop (22 listopada 2007)
  • borys coś ostatnio nic nie pisze...
    zmartwiony (22 listopada 2007)
  • ej,a borys już popełnił to samobójstwo?
    smutny hip hop (22 listopada 2007)
  • wyścigi - ładne liryki (no... wyżej wspomniany podręcznik do sztuczek o życiu to element chujowizny w tym kawałku), bujający kawałek bardzo - początek dobry potem fototapeta, jedno z dwóch największych rozczarowań płyty (rozczarowań bo najpierw przeczytałem porcysową recke potem słuchałem) - no nie, ten kawałek to przegięcie. fototapeta i terroromans to jest ten sam gatunek "hitów parkietu w zadupiastej dyskotece" najważniejszy dzień "czy już wiesz czy chcesz czy już jesteś w grze" brzmi tak bardzo z dupy, że nie sposób tego ująć. grafomania pokroju czołowych polskich solistek. potem dwa miłe akcenty - galanteria i miasto doznań, no tutaj są momenty mega dobre, mega nowe i super przemyślane w galanterii wers "mów mi tak az nie położe nas spać" - perła, superperła wręcz. poza tym muzycznie utwór lekki przyjemny, a zarazem wymiatający (tylko co on śpiewa w zwrotce co drugie słowo?) miasto doznań : intro w tym kawałku jest zabijające. i mistrzostwo kawałka ciągnie sie do końca w sumie, tylko szkoda, że bebniarz po słowach "samoloty z papieru" i "naucze Cie" wykorzystał ten sam patent na przejście, jak za pierwszym razem to jest wykozaczony moment, aż na niego czekam tak przy drugim razie wygląda jak obrzez. ale miasto doznań wymiata, no. dalej jest strasznie, pierwsze wersy zapachu wrzątku okrutne, to sie ciągnie do końća płyty tylko 111 brzmi na dodatek do wszystkiego jak nieudane, bardzo nieudane myslovitz co też było już gdzieś wyżej zauważone. nie kumam skąd podjara tą płytą na takim poziomie. wyścigi/galanteria/miasto doznań - no, z przyjemnością można puścić. ale co do reszty to na prawde staram sie zrozumieć i nie moge, co ludzie w tym widzą, ale to rzecz gustu. [OFF]
    lansowy (22 listopada 2007)
  • muzycznie płyta bardzo mi sie podoba, przeszkadzają mi właściwie tylko te ozdobniki (np. miasto doznań- jakieś komputerowe przeszkadzajki(?) od 0:28), których wcześniej nie było i było chyba lepiej. za to graficznie płyta wydana nędznie. szkoda, tyle wszyscy na te płytę czekaliśmy, można było to dopracować. jest tylu zdolnych ludzi w Polce w tej dziedzinie, wystarczyłoby tylko trochę lepiej poszukać. ja rozumiem, że 80', że pop i niby kicz intencjonalnie, jednak jakiś tego nie czuje. kolory dobrane tendencyjnie i obrazki, które co najwyżej powinny zostać ilustracją do jakiegoś felietonu. ale i tak jest git! dzięki za fajną płytę. to tyle ode mnie, rozmawiajcie sobie dalej.
    f4 (22 listopada 2007)
  • Tomek nie daj się !
    ... (22 listopada 2007)
  • tak czytam te posty i widać, ze Tomek W powoli daje sie sprowokować i wyprowadzać z równowagi
    taki koles (22 listopada 2007)
  • Interes się kręci , kasa leci...
    ble ble (22 listopada 2007)
  • Ładną macie reklame u góry...
    Zły Człowiek (22 listopada 2007)
  • Moim zdaniem problemem jest kiepścizna polskie sceny muzycznej. A więc mamy promowane po radiach i poratalach wtórne CSU, nijakie George Dorn S..., papadanceowe Nerwowe Wakacje itd. I nagle pojawiają się Muchy - które grają przyzwoicie no i spiewaja zgrabne teksty po polsku (szok poznawczy dla wielu) No bo ile jest kapel teraz w kraju , ktore nie maja pretensjonalnych tekstow o czyms ? kilka. Nasza scena to dno - na takim tle nie dziwmy sie ,ze nagle pare osob zdecydowanie przesadza z superlatywami. a panie Tomku W. przyznaj sie do bledu, tak bedzie lepiej. To nie tak,ze ktos Ci zarzuca jakies korzysci, po prostu, tak po ludzku ciezko jest o odpowedni dystans gdy sie ocenia wlasnych kolegow. pozdrawiam
    terefer (22 listopada 2007)
  • produkcja słaba, maniera wokalna wkurwiająca, piosenki przezajebiste i tego się trzymajmy. gratuluje, miśki z much. >jak można tak przeciętną płytę nazywć jakimś objawieniem i najlepszym wydawnictwem ostatnich dwóch dekad?!?!?! wzniosłeś czytanie bez zrozumienia na zupełnie nowy poziom.
    Low (22 listopada 2007)
  • buhahahaha. przełomowa płyta polskiej sceny muzycznej. może jeszcze nowatorska? panie Waśko,puknij pan się w głowę. pan jesteś chyba muzycznym ignorantem. jak można tak przeciętną płytę nazywć jakimś objawieniem i najlepszym wydawnictwem ostatnich dwóch dekad?!?!?! pseudo artystyczne wypociny wyśpiewywane z ludyczno-przaśną manierą do muzycznie mizernych kompozycji. jeśli to jest szczyt polskiej muzyki alternatywnej to ja jako jej odbiorca czuję się zażenowany. sama przyzwoita produkcja nie czyni płyty arcydziełem. i to porównanie do równie przełomowego majstersztyku CKOD.człowieku zastanów się!! polska niestety pozostaje nadal w dupie muzycznego świata i panu dziennikarzowi nie pozostało nic innego jak wykreować na alternatywnych idoli swoich kolegów.
    słuchacz (22 listopada 2007)
  • podmorski drut, nie zapominajmy o drucie (ajjj to był wątek)
    tygrysia maska (22 listopada 2007)
  • em c - Nie martw się. Andrzej już nad tym pracuje, podobno nowa książka nadchodzi: "Wpływ PORCYS na sprzedaż płyt na świecie"
    sucks (22 listopada 2007)
  • o kurwa, myślisz, że te czrne wołgi co się kręciły pod naszym biurowcem to było CBA?
    tygrysia maska (22 listopada 2007)
  • looool. macie szczescie ze nastapila zmiana warty w sejmie, bo inaczej juz dawno super komputery opracowalyby matematyczny model ukladu w porcysie i tego jak wplywa on na polska fonografie.
    em c (22 listopada 2007)
  • śmieszne, że nagle Porcys okazuje się ostatnią redutą "indie" w Polsce. śmieszne, że to Porcys nagle stało się wielkim przyjacielem polskich zespołów. śmieszne, że screenagers okazało się nagle filią porcys. itd.
    tygrysia maska (22 listopada 2007)
  • Tomek, bardzo dowcipnie to opisałeś, ale sory, ja też mam wrażenie, że nagle "pewne opiniotwórcze kręgi" zwane dalej układem, postanowiły wylansować taki_sobie_materiał takiego_sobie_zespołu. Układ ów postanowił zrobić z Much zespół epokowy i niezwykły, a z tego co słyszałem (kilka utworów) to jest to takie sobie, i mnie nie zaciekawiło.
    cze67 (22 listopada 2007)
  • loool, "a zabiles kiedys czlowieka?"
    tomek wasko (22 listopada 2007)
  • przez kolejne pare lat muzycy much przechodzili mordercze treningi w dalekiej wietnamskiej dzungli czasem bez dostepu do jedzenia i napojow przez dluzej niz tydzien. "a byłeś w bośni?" ;)
    m669 (22 listopada 2007)
  • Kurwa panie Wasko to by byla recenzja!! I nikt by sie nie czepial ze po kolezensku...
    Kapa (22 listopada 2007)
  • na którym miejscu billardu zadebiutowała płyta?
    testudent_kolega.Andrewa() (22 listopada 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)