INNE - FORUM
słuch
28 kwietnia 2008jak o niego dbać, jak sobie go nie zużyć?
-
to ja też chcę! > pani z podrzędnego to niezależny serwis muzyczny, naucz się bądź milcz.
jajko (29 kwietnia 2008) -
ale wulgarni jestescie, Bozia was w niebie ukarze :p > pani z podrzednego najpierw sie naucz, a potem pisz
mała syrenka (29 kwietnia 2008) -
Właśnie zdjęłam Ci spodnie, ale tu nie ma czego ssać.
pani z podrzędnego kabaretu (29 kwietnia 2008) -
–pani z podrzędnego i ssij chuja.
wtórujące głosy dziejowej sprawiedliowści (29 kwietnia 2008) -
–pani z podrzędnego To Ty się naucz lepiej.
Eazy (29 kwietnia 2008) -
pani z podrzednego> a moze to ty jestes moim sasiadem..
z (29 kwietnia 2008) -
Dobrze. Przyzwyczajaj się. Hi five
pani z podrzędnego kabaretu (28 kwietnia 2008) -
różnica jest bardzo duża, nie 'subtelna', dlatego też zareagowałem. ale w sumie już sie powinienem przyzwyczaić, że w PL termin 'techno' jest często używany do opisywania takich muzycznych gówien. 5
dabljudablju (28 kwietnia 2008) -
–dabljudablju, 28/4/2008 22:37 To może Ty jesteś moim sąsiadem? No przyznaj sie. Przepraszam za nie wyczucie subtelnej różnicy.
pani z podrzędnego kabaretu (28 kwietnia 2008) -
–pani z podrzędnego kabaretu, 28/4/2008 21:13 ej dziewczyno, nie wstawiaj znaku równości między "manieczki i inne energy 2000" a "techno". to zupełnie inny ciężar gatunkowy. m'kay?
dabljudablju (28 kwietnia 2008) -
To jest właśnie sposób myślenia audiofila ;). Nie możesz skorzystać ze swojego? Świadome słuchanie muzyki wbrew pozorom wymaga wysiłku intelektualnego
specjalista (28 kwietnia 2008) -
Kiedy do gitarowych head'ów zaczną wkładać mózgi?
a. (28 kwietnia 2008) -
Zakres częstotliwości jakie słyszymy zmniejsza się wraz z wiekiem, ale generalnie kluczem do wszystkiego jest mózg. Np. jak nam się "psuje wzrok" na starość, to nie psują się oczy tylko zdolność mózgu do prawidłowej interpretacji tego co oczy widzą i wydawania im odpowiednich poleceń. Jak wiadomo narząd nieużywany zanika, a większość ludzi nie czyta, nie słucha wnikliwie muzyki, nie uprawia sztuki i generalnie unika zajęć wymagających wysiłku intelektualnego, a potem nagle okazuje się, że są niedowidzącymi, głuchymi, zdziecinniałymi i irytującymi zgredami. Aby "słuch" pozostał sprawny trzeba z niego odpowiednio korzystać, a więc raczej dbać o rozwój tej muzykalnej części mózgu, bo narząd sam w sobie potrafi się regenerować. Rozwijać słuch możemy przez wysiłek, jednak dla ucha wysiłkiem nie jest słuchanie głośnej muzyki, bo żaden narząd nie lubi bombardowania bodźcami i wtedy częściowo się odłącza, tak by dostosować do potrzeb. Jeśli podkręcamy głośniej muzykę to już po chwili i tak słyszymy ją tak samo jak przed zgłośnieniem, bo mózg dostaje nadmiar informacji i odcina to co uważa za zbędne. Jest to szkodliwe dla słuchu i prowadzi do złych przyzwyczajeń. Aby rozwinąć potencjał jaki drzemie w naszych uszach należy robić coś odwrotnego - słuchać na odpowiedniej głośności, bardzo umiarkowanej, ale analizować każdy szczegół, rozkładać muzykę na poszczególne partie instrumentów, rozsmakowywać się w detalach. Tak naprawdę przeważnie audiofile to maniacy sprzętowi, którzy słuchają muzyki bezmyślnie, bez jakiejś refleksji i wydaje im się, że na lepszym sprzęcie usłyszą muzykę lepiej. To mit. Prawdziwy miłośnik muzyki wie, że najlepszym wzmacniaczem z najlepszymi lampami jest mózg, a to ile i w jakiej jakości usłyszymy zależy tylko od naszych zdolności w interpretowania dźwięków.
specjalista (28 kwietnia 2008) -
Na koncerty ze stoperami, takimi lepszymi. I nie zagłuszmy huku ulicy odtwarzaczem. 60dB z ulicy+....=...=> kilka godzin dziennie codziennie =>...
huh? (28 kwietnia 2008) -
Nie słuchać odtwarzaczy dousznych na full. Unikanie sąsiada puszczającego wykręcone manieczki i inne energy 2000, także na full, który myśli, że wypełnia misje uświadamiając innych jakie techno jest zajebiste. Bo przecież wszyscy jest. Tak?
pani z podrzędnego kabaretu (28 kwietnia 2008) -
ale których?
ciekawe (28 kwietnia 2008) -
Trzeba unikac niektorych zespolow, audycji, stacji. Wtedy sluch dlugo jest dobry.
tak sadze (28 kwietnia 2008)