INNE - FORUM
Kiedy wyrasta się z Porcysa? (i nie tylko...)
24 kwietnia 2008Zastanawiam się czy istnieje jakaś granica wiekowa czy moment przełomowy w życiu człowieka w którym zrzuca on glany lub swoje conversy, sprzedaje kolekcje swoich płyt na allegro i pali swoje archiwalne wydania gazety Brum. Czy za tym wszystkim stoją kobiety i dzieci? czy chodzi może o zmęczenie i znudzenie muzyką? Co sprawia, że porzucamy naszą kolekcję płyt Neila Younga i The Flaming Lips i przerzucamy się na 14 część Smooth Jazz Caffe?
Z racji swego zawodu sporo czasu spędzam na allegro i zauważyłem, wiele osób sprzedaje swoje życiowe kolekcje płyt i autografów. Nie wyobrażam sobie co mogłoby zmusić mnie do pozbycia się mojego zestawu CD zbieranego latami.
Pytanie drugie brzmi: Czy istnieje jakaś granica wiekowa dla czytelników Porcysa? Nie widze tutaj forumowiczów po 40. Czemu ludzie po 40 już tak się nie angażują w muzykę?
Pozdrawiam z Warszawy
-
a więc wątek powinien brzmieć "kiedy się przekwita z porcysa"
F (27 kwietnia 2008) -
a, to ja przepraszam, bo powialo mi jakos feminizmem z tych zdan
psychol (26 kwietnia 2008) -
psychol> zapytales czy kobiety sa bardziej zainteresowane wyrastaniem wiec odpowiedzialam ze mysle ze tak jest i ze moim zdaniem to bierze siez tego ze to bardziej ich dotyczy
z (26 kwietnia 2008) -
psycholingwista - tak, bo wczesniej od mezczyzn glupio wygladaja w przypadku niewyrosniecia z czegos. to niesprawiedliwe ale tak to juz jest. ja juz pomalu zaczynam przykrywac moje plyty obrusami i recznikami gdy przychodzi np kontrola instalacji gazowej, jeszcze doniosa na mnie do spoldzielni ze cos jest ze mna nie tak. na szczescie plyty mozna latwo schowac w komputerze. poza tym wiekszosc kobiet nie interesuje sie niczym z tego co zauwazylam, moze to takie przystosowanie do zycia w spoleczenstwie. –z, 25/4/2008 10:10 ja tam nie napisalem tego, na co odpowiadasz
psychol (26 kwietnia 2008) -
melomani znaczy?
camel (26 kwietnia 2008) -
heh a mój ideał mnie za 15 lat (u kurwa to już 40 prawie), to pokój pełen ksiązek i płyt, znam paru jegomościów którzy właśnie w ten sposób nigdy nie dojrzeli choć mają rodziny psy ogródki obiadki u teśiowej hemoroidy teges - i nie widzę w tym nic złego
juhu (26 kwietnia 2008) -
a ja chcialbym dojrzewac codziennie
wanek (25 kwietnia 2008) -
"zamyka sie tam w soboty wieczorem ze słuchawkami za 4500,-i wychodzi w niedzielę na obiad. " No i tak trzymać - spytajcie gościa jakie są najpiękniejsze chwile jego życia :D Czujecie się niedojrzali to dojrzejcie. Ja nie muszę.
huh? (25 kwietnia 2008) -
mój ojciec mnie znienawidził bo zajeździłem jego płyty SPK i Popl Vuh.Dorobił sobie klucz do pokoju i nikogo tam nie wpuszcza ze względu na płyty,zamyka sie tam w soboty wieczorem ze słuchawkami za 4500,-i wychodzi w niedzielę na obiad.
january june (25 kwietnia 2008) -
>wiekszosc kobiet nie interesuje sie niczym z tego co zauwazylam, moze to takie przystosowanie do zycia w spoleczenstw "jej kompletny brak jakichkolwiek zainteresowań", wiadomo ":)"
bd nzlg (25 kwietnia 2008) -
psycholingwista - tak, bo wczesniej od mezczyzn glupio wygladaja w przypadku niewyrosniecia z czegos. to niesprawiedliwe ale tak to juz jest. ja juz pomalu zaczynam przykrywac moje plyty obrusami i recznikami gdy przychodzi np kontrola instalacji gazowej, jeszcze doniosa na mnie do spoldzielni ze cos jest ze mna nie tak. na szczescie plyty mozna latwo schowac w komputerze. poza tym wiekszosc kobiet nie interesuje sie niczym z tego co zauwazylam, moze to takie przystosowanie do zycia w spoleczenstwie.
z (25 kwietnia 2008) -
z jakiejs racji ten watek ma duzy wspolczynnik feminizacji czyzby kobiety bardziej byly zainteresowane konceptem wyrastania z czegos?
psycholingwista (25 kwietnia 2008) -
Borys już wyrósł. Twoja kolej.
Stelmi (24 kwietnia 2008) -
kupic plyte portishead i dac dziecku zeby na nia sralo
janek (24 kwietnia 2008) -
ale slabe wnioski. dochodzi sie po prostu do momentu zdania sobie sprawy z tego ze na chuj w ogole z kimkolwiek dyskutowac na tak oczywiste tematy i po co tlumaczyc oczywiste rzeczy
kasia (24 kwietnia 2008) -
piekni znaczy sie
studentka (24 kwietnia 2008) -
Czy można wyjść za kobietę? –bb, 24/4/2008 21:58 kwintesencja! chociaz w obecnych czasach jakas niepokojaca zamiana rol sie szerzy. z jednej str wyemancypowane kobiety, z drugiej niedopchnieci emocjonalnie chlopcy, takze dyskusyjne moze byc, czy to rzeczywiscie mezczyzna zeni sie z kobieta, czy to kobieta 'zeni sie' z mezczyzna heh. who cares? –pagaj, 24/4/2008 21:56 'pieknie dwudziestoletni';) po 40-tce to bys mi kazal wypipczac z ta moja bogata kolekcja unikatowych stadionowych piratow i szukalbys sobie jakiejs kulinarnie obytej babeczki;)
studentka (24 kwietnia 2008) -
kiedy się ma alzheimera
F (24 kwietnia 2008) -
'zostańcie samotni i nie rozmnażajcie się, to nie tylko dzieci będą mogły srac high class' ... nie będą mogły bo ich nie będzie, coby tak się czepiać szczegółów bo tak mimochodem sobie zauważę, a co mi tam, że nie ja zaczęłam wprowadzać nowe portishead do rozmowy, jedynie pociągnęłam temat w narzuconej mu konwencji
insect (24 kwietnia 2008) -
Czy można wyjść za kobietę?
bb (24 kwietnia 2008) -
(...) nie umiem gotowac. –studentka, 24/4/2008 21:10 who cares?
pagaj (24 kwietnia 2008) -
ja mysle ze w pewnym momencie juz sie nie chce o tym rozmawiac z innymi, z postronnymi pajacami na forum po prostu ogarnijcie to
zwierzatko (24 kwietnia 2008) -
no, dziecko w tetrach, zeby tatuś mógł sobie nowej, gównianej płyty portishead posłuchać. lepiej już zostańcie samotni i nie rozmnażajcie się, to nie tylko dzieci będą mogły srac high class, ale i nie będą się wychowywać w warunkach dyktowanych przez nostalgiczne podróże ludzi kochajacych zespoły za to, ze w ogóle jeszcze coś wydają.
Low (24 kwietnia 2008) -
a psik!, od kiedy zyskali podtytuł '(i nie tylko)' i o zgrozo, pozamieniali perfidnie proporcje to już nie można.
insect (24 kwietnia 2008) -
Młoda a niegłupia, sorry za protekcjonizm:-)
Olo (24 kwietnia 2008) -
Czy można wyjść za kobietę która ma w swojej kolekcji oryginałkę Feel-a? he he –Olo, 24/4/2008 21:06 ja mam pirata zakupionego od ruskich na stadionie x-lecia. ale nie umiem gotowac.
studentka (24 kwietnia 2008) -
autora tematu cechuje piekna mlodziencza naiwnosc heh, jesli wierzy w te wszystkie, ociekajace zyciowym dramatem, opisy aukcji na allegro. to takie male triczki psychologiczne- ktos napisze, ze z ciezkim sercem wyprzedaje cala swoja zyciowa kolekcje, za ktora kiedys oddalby zycie, lecz dzis nie ma innego wyjscia... i tym sposobem automatycznie wzrasta wartosc porysowanego cd'ka modern talking, rzekomo 2 dekady temu przywiezionego z nrd przez wujka emigranta. och! tymczasem (nie liczac tych kilku prawdziwych losowych przypadkow), sytuacja wyglada tak, ze owe *zyciowe kolekcje* wystawiaja ludzie, dla ktorych jest to po prostu staly sposob zarobku. skupuja z najrozniejszych zrodel plyty, ksiazki i inne obiekty intelektualnego kultu i potem zwyczajnie je odsprzedaja. ostatnio tez wydawalo mi sie, ze trafilam na totalnego entuzjaste kinematografii. umowilismy sie na prezentacje starych fotografii filmowych, ktorych kolekcje mial wybitna, tymczasem okazalo sie, ze koles skonczyl prawo, nie lezala mu praca za biurkiem, wiec zajal sie handlem 'bibelotami', zlapal odpowiednie kontakty i jest ustawiony. pojecie, co sprzedaje, ku mojej uciesze, mial srednie, takze interes zrobilam dobry;D natomiast w kwestii samego 'wyrastania z muzyki'. nie ma co porownywac obecnych 40-latkow i 20-latkow, poniewaz dawny i dzisiejszy dostep do muzyki to 2 totalnie inne bajki. nie dziwi mnie, ze ludziom po 40-tce dzis wystarczy pare nowych plyt na rok, albo zwykle sluchanie radia, skoro w gruncie rzeczy tak bylo przez cale ich zycie. o wybitne melomanskie jednostki raczej bym sie nie martwila. przetrwaly komunizm, przetrwaja i porcyzm;)
studentka (24 kwietnia 2008) -
Czy można wyjść za kobietę która ma w swojej kolekcji oryginałkę Feel-a? he he
Olo (24 kwietnia 2008) -
znam sporo osób zdrowo po 30 którzy dalej słuchają dużo muzyki (również nowej, a nie tylko tworzonej przez swoich równolatków) –ślecha, 24/4/2008 19:47 Większość nowej muzyki robią ludzie po 30stce.
zespół (24 kwietnia 2008) -
"Fabienne?! Gdzie jest pierdolony zegarek mojego ojca?! Czy ty masz pojęcie co on przeżył, żeby mi go dać? Nie ma teraz czasu żeby Ci to tłumaczyć, powiem tylko że przeżył dużo."
chłopie nie żen się (24 kwietnia 2008)