INNE - FORUM
Kings of Caramel-the WHAT?
19 kwietnia 2008Podobno to nowy projekt muzyków ze Ścianki.Ktokolwiek słyszał?Ktokolwiek coś wie?Pisać!
-
Trevor, napisz na sklep internetowy my shit in your cofeee, poinformuję Bogusława który robi ręcznie te okładki, że jest jakiś problem. Jeśli nie odpisze w ciągu paru dni, napisz na michalbiela [at] wp [dot] pl
michal (18 stycznia 2012) -
widzę, że dawniej był problem z pękaniem płytki. a ja aktualnie mam problem z niekompletnym wydaniem. płytka powinna wyglądać chyba tak jak na zdjęciu: http://farm4.static.flickr.com/3158/2581238713_2ff15c91be.jpg z tego co wiem. natomiast ja dostałem płytkę bez wklejonej "wieży". już w dwóch sklepach trafiłem na takie wydanie. nawet w oficjalnym (My Shit In Your Coffee). miał ktoś podobny problem? jakie macie wydania tego albumu?
trevor (17 stycznia 2012) -
Chciałem tylko napisać, że obecność muzyka w świadomości ludzi i społeczeństwa to szerszy kontekst niż tylko muzyka jaką gra. Nie można wydawania płyty oddzielić od samych dzwięków, które się na niej znajdują. Tak jest z wieloma rzeczami. A co do tych wokalistów to peace.
jaja (21 stycznia 2009) -
Muniek jest w porządku, wszyscy są w porządku. Nie chciałem obrażać nikogo, ale zakwestionować opinię wyrażoną przez "jaja", że jak ktoś gra do kotleta, to dlatego, że jest 'świadomy polskiego szołbiznesu'.
ryś (21 stycznia 2009) -
Muniek jest w porządku, odpierdol się Rysiu, a jaja niech wyluzują i się spuszczą. Wagiel, Cieśla, Lechu czy Mich Biela też są w porządku, po co wprowadzać sztuczne podziały na "zły rockowy mainstream" z Myslovitz czy T Love na czele i "jedyny słuszny, dobry underground"?
Miś (21 stycznia 2009) -
To nie jest odpowiedź na moje pytanie. Proszę udziel mi lekcji logiki, i wytłumacz jasno o co Ci chodzi. Jeśli ktoś mówi, że nie interesuje go szołbiznes a dobra muzyka, to jest to całkiem łatwo zrozumieć. W dyskusji na temat muzyki można oddzielić te dwie sprawy. Np. nikogo nie interesuje czy Bach tworzył na zamówienie i za ile, ale jaką wartość estetyczną mają jego utwory. I o to, jak mi się wydaje, chodzilo słuchafonowi: nieważne czy Muniek gra do kotleta (i czy jest 'świadomy polskiego szołbiznesu') a c o gra. A co gra, to wszyscy tutaj wiemy. Wcześniej postawiłeś sprawę tak, że można odnieść wrażenie, że każdy zawodowy muzyk musi iść na coś takiego, żeby przeżyć. A to oznaczałoby, że do kotleta musiałby grać i Lech Janerka, i Waglewski, żeby rzucić z grubej rury. Ale im też pewnie brak 'charyzmy', którą ma Muniek i jemu podobni.
ryś (21 stycznia 2009) -
Polecam logiki trochę łyknąć kolego ryś.
jaja (20 stycznia 2009) -
czyli dobra muzyka jest dla szołbiznesu tym, czym jezdnia dla ruchu ulicznego?
ryś (20 stycznia 2009) -
Słuchafon, a mnie interesuje tylko jezdnia bez ruchu ulicznego.
jaja (20 stycznia 2009) -
o, dzieki! o wiele lepsza jakosc niz poprzedni link
trsf (19 stycznia 2009) -
Jakby kto chciał: http://rapidshare.de/files/42263836/KingsOfCaramel_.mp3.html W 320 kbps, obcięło trochę pierwszy kawałek (i może jeszcze któryś), ale to wina zjebanego streamingu.
Tobiasz (19 stycznia 2009) -
>To podaj przykład polskiego wokalisty z charyzmą. wspomniany Biela, Cieslak, Moretti i wielu innych Co z tego ze Muniek wydrze jape, pogada bzdury, jak gra beznadziejna muzyke i w ogole jest postacią ogolnie wiekszosc ludzi wkuriwajaca? poza tym mysle, ze wiekszosc ludzi tutaj nie interesuje szołbiznes, tylko dobra muzyka. ps: koncert koc wysmienity.
sluchafon (19 stycznia 2009) -
Tak, wiedzialem, ze powola sie na kogos w rodzaju munka, gosca, ktory ze swoim tilaw gra w Siuxsie do hamburgerow. Charyzma przy ktorej klekam. I jaka muzyka! To podaj przykład polskiego wokalisty z charyzmą. Jestem ciekawy typu. //Muniek jest zawodowym muzykiem a nie hobbystą, więc jest świadomy polskiego szowbiznesu i jeżeli chce żyć z muzy, to musi pójść na kompromis pewien. Nie rób z niego szmaty. A jeżeli tego nie rozumiesz, to znaczy, że Twoje pojmowanie szowbiznesu jest na poziomie 16 letniego idealisty i kompletnie nie znasz realiów.
jaja (18 stycznia 2009) -
akurat słuchałem tego występu i muniek wydal mi się tam najsłabsza postacią, darł jape, zapomniał tekstu, do powiedzenia tez wiele nie miał.
dd (18 stycznia 2009) -
Tak, wiedzialem, ze powola sie na kogos w rodzaju munka, gosca, ktory ze swoim tilaw gra w Siuxsie do hamburgerow. Charyzma przy ktorej klekam. I jaka muzyka!
muniek (18 stycznia 2009) -
Oczywiście, że artysta może się odezwać, ale sensownie. Jak była offensywa deluxe, to Muniek wchodząc na 3 min skasował swoją charyzmą pozostałych wykonawców. Poprostu trzeba mieć coś do powiedzenia, bez nadęcia i naturalnie. Wiadomo, że wodzirejstwo jest wiochą, ale nie popadajmy ze skrajności w skrajność.
jaja (18 stycznia 2009) -
poprostu rozumiem ,ze pseudonim 'jaja' zobowiazuje wypowiedziec u gory
er (18 stycznia 2009) -
to juz na koncercie sie nie wolno odezwac artyscie? wlasnie odsluchuje - swietnie brzmienie i wykonanie.
dd (18 stycznia 2009) -
Michał lubi strzelać fochy na koncertach, ale tu raczej tego nie odczułem. Nie rozumiem o co te pretensje, że wiocha i brak wychowania? Raczej specyficzne poczucie humoru, które nie każdy kuma. Zarówno koncert jak i konferansjerka super. Szkoda tylko, że to już koniec...
Kul (18 stycznia 2009) -
moim zdaniem koncert byl niesamowity, konferansjerka dodawala calego uroku. Historyjki idealnie pasowaly do klimatu jaki panuje w utworach. Bez spiecia i nadecia i ogolem ladnie.
er (18 stycznia 2009) -
bez przesady. na zywo w trojce to bylo fajnie ogarniete. w sensie - wiedzieli ze uzywaja takich starych prostych instumentow ktore wymagaja za kazdym razem ustawienia na inny pattern wiec troche to trwalo zanim zostal odnaleziony tenze wlasciwy bit ale michal be. dobrze to ogarnial mimika i konferansjerka... wiadomo ze na antenie tego nie bylo widac ale jednakowoz w trojce gra sie nie tylko dlatego ze jest sie na antenie ale takze dla publicznosci. odnosze wrazenie ze zespoly ktore na takich koncertach graja tak zeby tylko dobrze wypasc w radiu i glosniczku nie graja najlepszego koncertu. a KOFC zagrali dobry koncert na zywo a na antenie to nie wiem. moglo tez byc gorzej slychac - jak to zwykle bywa w trojce - na zywo brzmi ok a na antenie lekka kiszka
osaka (18 stycznia 2009) -
a mi sie zajebiscie podobalo
kj (18 stycznia 2009) -
...
m.fall (18 stycznia 2009) -
Nie no to już była przeginka. Chodzą wielkie gwiazdy alternatywy i gadają, że ich media nie grają i omijają, a jak przyjdzie co do czego to nie potrafią wykazać się minimalnym chociaż poziomem. Co to miało być?? Wpuścili do radia i kolesie wiochę odstawili. To nie koncert dla 20 osób jak co tydzień i takich głupot się nie gada. Żenada
jaja (17 stycznia 2009) -
nie jestem miły ale mam, proszę http://www.zshare.net/audio/54286186476129dc/
shitty bicker (17 stycznia 2009) -
Czy ktoś miły nagrał koncert?
Tscheslav (17 stycznia 2009) -
to już dzisiaj
hohoń (17 stycznia 2009) -
dzwonta tera bo mowili na antenie ze są
sluchacz (12 stycznia 2009) -
tylko co z biletami? treba dzwonic do trojki po nie??
ou ou ou (12 stycznia 2009) -
wspomniany wyzej koncert odbedzie sie w studiu im. agnieszki osieckiej w trojce 17go w sobote o godzinie 18:00 http://www.lastfm.pl/event/886183 takze z tego co widze ostatnia szansa dla spragnionych koncertów
trainsurfer (12 stycznia 2009)