INNE - FORUM
najlepszy dowcip świata
30 lipca 2006poszedł facet z buldogiem do parku, a tam odbywały się wyścigi hartów. buldog mówi do faceta:
- zapisz mnie proszę. na pewno wygram! zobaczysz...
- co ty buldog, nie dasz rady.
- mówię ci, że dam. proszę zapisz mnie
więc zapisał facet buldoga na wyścigi. po chwili wszystkie psy stanęły na starcie, a wśród nich buldog. sędzia dał znać, otworzyły się boksy i psy wystartowały. pierwsze okrążenie i buldog przebiega linię mety ostatni. właściciel zaniepokojony wydziera się z trybun:
- no i co? jesteś ostatni!
- spoko spoko
drugie okrążenie i pies znów przebiega przez metę na samym końcu. facet się wydziera:
- buldog, co jest?!
- spoko spoko
przed ostatnim okrążeniem pies znów ostatni przebiegł linię mety. facet krzyczy:
- buldog, co jest? dasz radę?!
- dam, spoko spoko
na ostatniej prostej pies znów był najgorszy i przybiegł na metę ostatni. po wyścigu podchodzi do niego pan:
- no i co? mówiłeś, że dasz radę. co jest buldog?
- kurwa nie wiem.
-
Doktur_Szatan - najlepszy dowcip tego roku. dawno się tak nie śmiałem.
nie_pamietam (5 czerwca 2009) -
Mały chłopczyk wraz z tatusiem znaleźli w lesie małego jeżyka. Leżał pod kępką trawy i drżał z zimna. Chłopczykowi zrobiło się żal jeżyka i poprosił tatusia, żeby zabrali jeżyka do domu. Tata się zgodził, i tak jeżyk zamieszkał u nich. Chłopczyk bardzo dbał o jeżyka, poił go mleczkiem i dawał mu najlepsze owoce. Jeżyk zajadał ze smakiem i nieraz - ku zdziwieniu chłopca - pomrukiwał z zadowoleniem. Na zimę jeżyk - jak przystało na wszystkie porządne jeżyki - zapadł w zimowy sen. A na wiosnę jeżykowi urosły skrzydła, na czole wyrósł róg i odleciał przez niedomknięte okno. Wtedy stało się jasne, że chłopczyk z tatusiem nie przynieśli z lasu jeżyka, tylko jakieś chuj wie co.
Doktur_Szatan (3 czerwca 2009) -
ale my sie jeszcze nie wybieramy na wakacje, wiec nie dawaj nam sucharow.
darf wejer (26 kwietnia 2009) -
Pani zadała dzieciom pracę domową. Trzeba bylo napisac wypracowanie na temat: "Uroki zimy - przedstaw je". Nastepnego dnia dzieci przychodza do szkoly z wypracowaniami. Nawet jasiu siedzi spokojny z usmiechem na twarzy. - Jasiu moze ty pierwszy przeczytasz nam swoja prace? - Dobrze prosze pani. - i zaczyna Zima to najpiekniejsza pora roku. Caly swiat otula bialy puch. - Pieknie Jasiu pieknie - wola nauczycielka. - Szron rysuje na szybach piekne obrazy! Wiekszosc stworzen w lesie zapady w blogi zimowy sen. - Wprost wspaniale jasiu! - A na srodku jeziora dwa wilki sie pieprza.. - Jasiu, to niedobrze! - Pewnie, że nie dobrze, bo im się nogi rozjeżdżają. ...
obi1kenobi (26 kwietnia 2009) -
Spytałem dziś żony: - Wczoraj w nocy, gdy się kochaliśmy, udawałaś...?? - Nie - odpowiedziała. - Naprawdę spałam.
mat (8 kwietnia 2009) -
Pewien milioner znudzony życiem postanowił sobie zorganizować nową rozrywkę i wymyślił zadanie. Zaprosił do siebie znajomych, przyjaciół, sąsiadów, zebrał ich koło basenu do którego wcześniej wpuścił rekina i tak rzecze: -Kto odważy się przepłynąć basen i wyjść z niego cało-dostanie 100 tys.dolarów. Cisza. Reakcją milionera była nowa oferta. -Kto odważy się przepłynąć- dostanie milion dolarów. Cisza. Milioner trochę zdesperowany postanowił postawić wszystko na jedną kartę i rzecze: -Do tego miliona dokładam jeszcze kurwę! Nagle zamieszanie, plusk, ktoś skoczył do basenu i rozpaczliwie płynie do brzegu, już prawie rekin go dopadł, ale jakimś cudem śmiałek wyszedł z basenu. Od razu podbiegł do niego milioner z tłumem gapiów i mówi: -Gratuluję, jestem pod wrażeniem, jak pan to zrobił? -Gdzie ta kurwa? -Ależ, spokojnie, zaraz pan otrzyma milion dolarów i obiecaną kurwę. -Gdzie ta kurwa? pyta jeszcze bardziej zdenerwowany... -Jedną chwileczkę, tu jest czek, a za moment dotrze kurwa, proszę się nie denerwować. -Gdzie ta kurwa co mnie popchnęła?
kolega Doktura Szatana (8 kwietnia 2009) -
kto najwięcej siedzi w kiblu? ten kto ma gówno do roboty.
oblech (20 marca 2009) -
irek nie żyje, bo umarł
suchar sucharów z krainy sucharów, amen (20 marca 2009) -
leci sznur imadeł i pzrewodniczący sznura odlacza sie, zlatuje na dol i pyta sie pasacej sie na lace krowy: - e krowa ktoredy do monaco? - leccie w prawo - okej dzieki i sznur imadel polecial w prawo Na nastepny dzien leci kolejny sznur imadeł i przewodniczacy sznura pyta sie pasacej sie krowy -e krowa ktoredy do monaco? -leccie w lewo - okej dzieki i sznur imadeł poleciał w lewo do krowy podchodzi mala krowa i sie pyta: - mamo dlaczego jednemu sznurowi imadeł powiedziała ze monaco jest w prawo, a drugiemu ze jest w lewo - a na chuj tyle imadeł w monaco
szycha (20 marca 2009) -
Dwaj kumple siedzą przy piwku w knajpce I rozmawiają. -Wiesz, seks z moją żoną jest ostatnio coraz gorszy. Jeszcze trochę i chyba całkiem przestaniemy się kochać -Gdyby moja żona nie spała z otwartymi ustami to w ogóle zapomniałbym co to seks. Grabarze sobie gadają: - Pogoda ładna, nie za ciepło, ciśnienie stabilne, nie ma co liczyć na sercowców, ciśnieniowców ani cukrzyków... - Tak - mówi drugi - martwy sezon Lekarz do pacjenta: - Mam dla Pana dwie wiadomosci. Pierwsza jest taka , ze ma pan raka. Druga, ze ma pan silna skleroze. Pacjent: - Najwazniejsze, ze nie mam raka.
z funiastego (19 marca 2009) -
przed chwilą w reklamie jakiegoś W-11 czy tam detektywów padło: "klient obawia się o swoje życie. wydaje się że bezpodstawnie. do czasu kiedy ktoś postanawia go zabić"
17 (24 lutego 2009) -
zaslyszane - ilu zolnierzy potrzeba do obrony Paryza? - nie wiem, nikt jeszcze nie probowal go bronic –geek, 8/1/2009 16:04 Odo w 885/886 przed wojskami normanskimi
geek historyczny (24 lutego 2009) -
http://i43.tinypic.com/w1qs8n.jpg - mocne
juhu (24 lutego 2009) -
bardzo chujowy dowcip
Michał (22 lutego 2009) -
Był sobie sprytny niedzwiedz, głupi zajączek i sowa mądra głowa. Niedzwiedz idzie przez las i spotyka zajączka. Ej zajaczek pytał się o Ciebie Michał. - Jaki Michał ? Ten co Ci w dupe kija wpychał. Niedzwiedz uradowany, zajaczek odszedł smutny Kolejny dzien i znowu głupi zajączek dał się nabrać. Pomyslał, że pojdzie do sowy mądrej głowy. No i opowiada jej, jak to go niedzwiedz zawsze nabierze i smieje się z niego.A wiec sowa, jak to sowa mądra głowa rzecze:To teraz jak spotkasz niedzwiedzia powiedz, ze pytała sie o niego Kaja. A jak zapyta jaka Kaja, odpowiesz,że - Ta co Ci lizała jaja. Uradowany zajączek idzie przez las i spotyka Niedzwiedzia. Cześć niedzwiedz, pytała się o Ciebie Kaja. Wiem, mówił mi Michał. Zajączek: Jaki Michał ? Ten co.. ;)
megazord (22 lutego 2009) -
ke?
ktoś tu myśli główką zamiast głową (4 lutego 2009) -
gościu mówi to laski... chodź, skoczymy za róg, zrobisz mi laskę i będzie miło... -Nie, nie chcę. Spuścisz mi się do buzi, a ja tego nie lubię. -Nic takiego nie będzie. Wyjmę go wcześniej i spuszczę się gdzie indziej. -No dobra, niech będzie. No i poszli za róg, ona zrobiła mu laskę, było miło, ale spuścił jej się do buzi. Ona wkurwiona mówi; -Widzisz jaki jesteś? zrobiłam Ci laskę, pod warunkiem, że mi się nie spuścisz do buzi,a Ty co??!!!?? A on: -Oj tam, oj tam
tru,tru (4 lutego 2009) -
Pojebało się. Sorewicz.
sas (1 lutego 2009) -
>Herling-Grudziński Edelman?
Marek (1 lutego 2009) -
Wy nie uważacie, że można być normalny, współczuć Jędrzejczak i w ogóle rozumieć sytuacje, ale śmiać się z tego kawału. Przecież proste, że nikt tego serio nie bierze i nie ma wątów do Otyli, ale jak to przeczytałem, to po prostu musiałem się zaśmiać. Przypomniał mi się co mówił Herling-Grudziński o żydzie stojący na beczce - obiektywnie śmieszne, ale nieładnie się z tego śmiać, bo to tragedia.
sas (1 lutego 2009) -
... troche wsiurskie to było
juhu (1 lutego 2009) -
W barze siedzą: Polak, Niemiec i Waszka G. -Polak zamawia piwo. -Niemiec zamawia piwo. -A Waszka G to pierdoli i zdejmuje kominiare.
b'skitu (1 lutego 2009) -
> –bulwa, 30/1/2009 12:08 o ile pamietam, bylo to cos w stylu: otylia jedrzejczak jedzie z bratem samochodem. nagle zwraca sie w jego strone i zagaduje: to teraz ja jestem sprite, a ty pragnienie.
;_; (30 stycznia 2009) -
dajcie ten kawał o otylii.
bulwa (30 stycznia 2009) -
http://wygraj-100.info/?t=3128491 mozna tu dwie banie latwo zgarnac;ddd
a taki jeden (30 stycznia 2009) -
Poniedziałek Porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie, pasażerowie jako zakładnicy. Żądamy miliona dolarów i lotu do Meksyku. Wtorek. Czekamy na reakcję władz. Napiliśmy się z pilotami. Pasażerowie Wyciągnęli zapasy. Napiliśmy się z pasażerami. Piloci napili się z pasażerami. Środa Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z mediatorem, Pilotami i pasażerami. Mediator prosił, żebyśmy wypuścili połowę pasażerów. Wypuściliśmy, a co tam. Czwartek Pasażerowie wrocili z zapasami wodki. Balanga do rana. Wypuściliśmy drugą połowę pasażerów i pilotów. Piątek Druga połowa pasażerów i piloci wrócili z gorzałą. Przyprowadzili Masę znajomych. Impreza do rana. Sobota Do samolotu wpadł Specnaz. Z wódką. Balanga do poniedziałku. Poniedziałek Do samolotu pakują się coraz to nowi ludzie z gorzałą. Jest milicja, są desantowcy, strażacy, nawet jacyś marynarze. Wtorek Nie mamy sił. Chcemy się poddać i uwolnić samolot. Specnaz się nie zgadza. Do pilotów przyleciała na imprezę rodzina z Władywostoku. Z wódką. Środa Pertraktujemy. Pasażerowie zgadzają się nas wypuścić, jeśli Załatwimy wódkę.
rosyjscy terroryści (21 stycznia 2009) -
Mama mówi do murzynka Bambo: - masz tu synku cyca tylko nie odchodź za daleko
pank (15 stycznia 2009) -
jest zajebisty
jajko (15 stycznia 2009) -
Dlaczego kobiety w Austrii są jak wino? . . . .(Sto enterów) . . . Bo dojrzewają w piwnicy.
pank (15 stycznia 2009) -
co to jest: niebieskie i rucha dzieci? odp: ja w moim przynoszacym szczescie, niebieskim kostiumie.
em c (14 stycznia 2009)