INNE - FORUM

najlepszy dowcip świata

30 lipca 2006

poszedł facet z buldogiem do parku, a tam odbywały się wyścigi hartów. buldog mówi do faceta:
- zapisz mnie proszę. na pewno wygram! zobaczysz...
- co ty buldog, nie dasz rady.
- mówię ci, że dam. proszę zapisz mnie
więc zapisał facet buldoga na wyścigi. po chwili wszystkie psy stanęły na starcie, a wśród nich buldog. sędzia dał znać, otworzyły się boksy i psy wystartowały. pierwsze okrążenie i buldog przebiega linię mety ostatni. właściciel zaniepokojony wydziera się z trybun:
- no i co? jesteś ostatni!
- spoko spoko
drugie okrążenie i pies znów przebiega przez metę na samym końcu. facet się wydziera:
- buldog, co jest?!
- spoko spoko
przed ostatnim okrążeniem pies znów ostatni przebiegł linię mety. facet krzyczy:
- buldog, co jest? dasz radę?!
- dam, spoko spoko
na ostatniej prostej pies znów był najgorszy i przybiegł na metę ostatni. po wyścigu podchodzi do niego pan:
- no i co? mówiłeś, że dasz radę. co jest buldog?
- kurwa nie wiem.

janek pietrzak
  • to ja tez dorzuce. o blizniakach.1.dlaczego jaroslaw k. nie ma zony?bo mu brat najlepsza dupe wyhaczyl.2.czasem lech k. budzi sie ze strachem.a czesem bez niej.
    rogi (26 sierpnia 2006)
  • Chyba tego nie bylo, ale.. podobny wielce opowiadał mi kolega rok temu.
    małgosia (26 sierpnia 2006)
  • siedzą dwa gołębie na gałęzi,jeden grucha drugi jabłko
    bogini (26 sierpnia 2006)
  • a to bylo?idzie facet ulica i widzi skulona pod murem, mala, obdarta dziewczynke. wzruszony wyjmuje troche drobnych z kieszeni, podchodzi i pyta sie:- hej, dziewczynko, moze chcesz na pączka?a ona:- a jak to jest na pączka?
    kokokoko (26 sierpnia 2006)
  • >Jedzie facet maluchem przez pola i napotyka staruszkę>- może panią podrzucić?>- grucha. Może mi ktoś to tak na szybko wytłumaczyć? :(
    Kochany pan Antoni (25 sierpnia 2006)
  • Pewien misjonarz był z misją humanitarną w Afryce. Któregoś dnia idąc przez dżunglę zauważył leżącego słonia. Podszedł i zobaczył, że słoń ma w nogę wbity gwóźdź. Zrobiło mu się żal i wyjął mu ten gwóźdź. Słoń wstał i popatrzył na swojego wybawcę z umiłowaniem, jakby chciał powiedzieć "dziękuję" i odszedł. Odwrócił się jeszcze raz, jakby chciał powiedzieć"do widzenia" i zniknął wśród drzew. "Ciekawe czy go jeszcze kiedykolwiek znowu zobaczę!?" pomyślał misjonarz.Kilka lat później wybrał się do cyrku. Występowały tam różnezwierzęta, także słonie, ale jego uwagę zwrócił jeden słoń który patrzył na niego w ten sam sposób, jak tamten z dżungli. "Czyżby to ten słoń?" pomyślał. "Jest do tamtego taki podobny!". Po występie podszedł do słonia, pogłaskał go za uchem, ale wtedy słoń złapał go trąbą i trzasnął nim kilka razy o podłogę, zmieniając jego ciało w krwawy pasztet.Okazało się, że to nie był ten słoń.
    Fi (25 sierpnia 2006)
  • wywiad z Gustawem Holoubkiem. Zapytany, co się teraz dzieje w polityce odparł: „Przytoczę taki obrazek obyczajowy, który moim zdaniem dobrze ilustruje to, co się teraz dzieje w polskiej polityce. W jednym z teatrów na próbie Kalina Jędrusik zapaliła papierosa. Na scenie nie wolno palić papierosów. Zbliżył się strażak i powiedział: Proszę zgasić papierosa, bo tu nie wolno palić. A Kalina jak Kalina - z wdziękiem odparła: Odpierdol się strażaku. I on strasznie się zamyślił, poszedł za kulisy i tam trwał jakiś czas. Potem nabrał powietrza, wrócił na scenę, ale tam już nie było Kaliny, tylko Basia Rylska. On jednak tego nie zauważył, bo oczy zaszły mu bielmem z wściekłości, i krzyknął do Rylskiej: Ja też potrafię przeklinać, ty kurwo stara!. Kompletnie zdumiona Basia pobiegła do Edwarda Dziewońskiego, który był reżyserem spektaklu, i powiedziała mu, że strażak zwariował, bo ją zwyzywał bez żadnego powodu. Dziewoński strasznie się zezłościł, poszedł do strażaka i powiedział: A pan jest chuj!. Przy czym strażak był inny. Więc tak wygląda życie polityczne w naszym kraju.”
    Bgsh (6 sierpnia 2006)
  • to faktycznie niezły dowcip:P
    * (4 sierpnia 2006)
  • Jestem Panem Świata (i chuj!)
    Pan Świata (4 sierpnia 2006)
  • Jestem, jestem.
    Waj (4 sierpnia 2006)
  • Żenua Waj!Jesteś głupiutki :(
    qrka wodna (4 sierpnia 2006)
  • A teraz... Obrzydliwy żartPrzychodzi facet do burdelu i zamawia swoją stałą, ulubioną panią do towarzystwa. Po stosunku mówi: Wiesz co? Dzisiaj było trochę inaczej niż zazwyczaj, moja droga.- A to czemu?- Najpierw było tak jakoś szorstko a dopiero po minucie było tak jak lubię czyli ciepło i wilgotno. Dlaczego?- Co się dziwisz? Najpierw strupy a potem ropa.
    Waj (3 sierpnia 2006)
  • Idzie sobie puszysty, malutki zajączek wzdłuż ruczaju. Patrzy, a w trawce zieloniutkiej coś się błyszczy. Podchodzi puszaczek blisko - złota rybka.- Wpuść mnie do rzeczki, zajączku, bo umrę tu - prosi rybka.- Nie, nie wpuszczę... - droczy się zajączek.- Wpuść, a spełnię twoje życzenie.- Ok. - mówi zajączek i wpuszcza rybkę do wody.- A życzenie? - pyta radośnie rybeczka.- Zdechnij, kurwo!
    złoty człowiek (2 sierpnia 2006)
  • Jedzie facet maluchem przez pola i napotyka staruszkę- może panią podrzucić?- grucha.
    lewiatan śmierci (2 sierpnia 2006)
  • Rozmawiaja trzy owoce.-Jestem kiwi co kazdego ozywi.-A ja jestem cytryna i lubi mnie cala rodzina.-Jestem marakuja. Nie wiem co powiedziec.
    Misiel (2 sierpnia 2006)
  • Co to jest długie, śpiewa i sra po lasach?Pielgrzymka do Częstochowy
    ant (1 sierpnia 2006)
  • autobus.-przperaszam, ile przystanków stad jest dworzec kolejowy?-trzy-dziekujeautobus minal 2 przystanki i staje przy trzecim-to tu mam wysiasc tak?-nie,teraz juz ma pan szesc do dworca
    ryba2801 (1 sierpnia 2006)
  • Temat: "najlepszy dowcip świata" na forum muzycznym...To dopiero dobry dowcip!
    Wqurwiona (1 sierpnia 2006)
  • USA. Idzie sobie zmarnowany facet koło rzeki patrzy a tu na kamieniu siedzi żaba. Typek sobie myśli: -Pocałuje ją, a co mi zależy.Pocałował ją, a żaba przemówiła ludzkim głosem: -Odczarowałeś mnie dobry człowieku jestem wróżką zaklętą przed wiekami w żabę ,za to co zrobiłeś odmienię całe twoje życie. Typek podziękował i poszedł do domu. Ale to już nie był jego mały chujowy dom tylko wielki pałac z 5 sypialniami i służba. Chciał się podzielić szczęściem z żoną, ale to już nie była jego gruba i brzydka żona tylko zajebista superlaska. A w nocy okazało się że w majtkach ma zajebistego zaganiacza. Na drugi dzień poszedł rano do pracy i okazało się że jest szefem największej firmy w stanach. Nie mógł uwierzyć w swoje szczęście i postanowił podziękować żabie. Idzie nad staw i pyta się żaby: --- Jak mógłbym ci się odwdzięczyć?- Wiesz, od stuleci nie miałam kochanka, ,,zerżnij mnie”. --- ale ty jesteś żabą , to będzie trudne.- Zostało mi jeszcze trochę mocy i mogę się zmienia w ciało 15 letniej dziewczynki ,wtedy mnie zerżniesz. Facet to zrobił 4 razy…-- I tak to właśnie było Wysoki Sądzie, to wcale nie jest prawdą że ja zgwałciłem tą gówniarę.
    radek (1 sierpnia 2006)
  • Przychodzą niemieckie pływaczki po olimpiadzie w Sydney do swojego trenera i mowią:P: Panie trenerze, my już nie chcemy brać wiecej tych sterydów i temu podobnych świństw.T: Ale czemu, co się stało, czy macie jakieś konkretne powody??!!P: Nie chcemy ich wiecej brać, bo nam po nich włosy rosną!!T: Ale czy to jakiś poważny problem? Gdzie wam te włosy rosną, pod pachami, na nogach czy rękach??P: Nie, na jajkach.
    yo (1 sierpnia 2006)
  • Przychodzi króliczek do nowego sklepu misia:- No, misiu, ładny masz sklep. To ja może kupię od ciebie tak z pół kilo soli.- Wspaniale, króliczku, tylko jest jeden problem. Bo widzisz, nie kupiłem jeszcze wagi, więc postaram się nasypać Ci na oko...- Do dupy se nasyp, debilu!
    mbr (1 sierpnia 2006)
  • z kręgów harcerskich (ważne przeczytać na głos!)-jest druh Boruch?-nie madrucha Borucha;)mój polonista często odmienia nazwiska typu: Łuczak->ŁuczakównaKuleczko->Kuleczkówna itptylko że dziewczątko nazywało się Kupaga;)(dla niekumatych odmieńta se)
    bogini (1 sierpnia 2006)
  • Porucznik Rżewski spaceruje z Nataszą po lesie. Jako, że porucznik coś milkliwy, Natasza próbuje podjąć konwersację: - Niech pan popatrzy, poruczniku, jak tu cudownie - las szumi, ptaszki śpiewają. - A propos ptaszków - ożywił się Rżewski - kornetowi Obłońskiemu mieści się na chuju pięć drozdów i trzy wróble! - Poruczniku! Fuj! Jaki pan... prostolinijny! - spłoniła się Natasza. - A propos prostolinijny - jak kornet Obłoński krowę jebał, to jej się rogi wyprostowały! - Boże, poruczniku, niech pan natychmiast przestanie! Pan ma w głowie próżnię! - A propos próżni - jak Obłoński chuja z krowy wyciągał, to stóg siana pyskiem zassała!
    w.k4s4 (1 sierpnia 2006)
  • -co to jest:krwawi i rozplywa sie w ustach?-lechtaczka tredowatej.haha.
    pan suchar (1 sierpnia 2006)
  • Male miasteczko w Alabamie. Na środku chodnika leży murzyn z pięcioma kulami w głowie i dziesięcioma w brzuchu i klatce piersiowej.Przechodzi szeryf, pochyla sie nad trupem i mamrocze:- Cholera, dwadzieścia lat szeryfowania, ale tak brutalnego samobójstwa jeszcze nie widzialem...
    radek (1 sierpnia 2006)
  • Dwaj faceci jadą w pociągu. Jeden z nich zagaja:- A niedwiedia ty jebał ?- A pacziemu sprasiwajesz ?- A wot tak, dla padtrimania razgawora ...
    radek (1 sierpnia 2006)
  • znaczy ze to specjalnie takie niesmieszne?
    z (1 sierpnia 2006)
  • Icek sprzedaje lody. Na budce umieścił napis "Żydom lodów nie sprzedajemy!" Przychodzi rabin:- Icek, jak to tak można?- Rebe, a ty próbowałeś te lody?
    mszt (1 sierpnia 2006)
  • zwiedza 2 zydow watykan, podziwiaja piekno, przepych, bogactwo. nagle jeden do drugiego:-no zobacz, a zaczynali od stajenki...
    --- (1 sierpnia 2006)
  • Spotyka się dwóch starych Żydów. Jeden pyta drugiego:- No i powiedz mi Mosze, tak jednym słowem, jak się czujesz?-Dobrze.- A dwoma słowami?- Niedobrze.
    laurizz (1 sierpnia 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)