INNE - FORUM

najlepszy dowcip świata

30 lipca 2006

poszedł facet z buldogiem do parku, a tam odbywały się wyścigi hartów. buldog mówi do faceta:
- zapisz mnie proszę. na pewno wygram! zobaczysz...
- co ty buldog, nie dasz rady.
- mówię ci, że dam. proszę zapisz mnie
więc zapisał facet buldoga na wyścigi. po chwili wszystkie psy stanęły na starcie, a wśród nich buldog. sędzia dał znać, otworzyły się boksy i psy wystartowały. pierwsze okrążenie i buldog przebiega linię mety ostatni. właściciel zaniepokojony wydziera się z trybun:
- no i co? jesteś ostatni!
- spoko spoko
drugie okrążenie i pies znów przebiega przez metę na samym końcu. facet się wydziera:
- buldog, co jest?!
- spoko spoko
przed ostatnim okrążeniem pies znów ostatni przebiegł linię mety. facet krzyczy:
- buldog, co jest? dasz radę?!
- dam, spoko spoko
na ostatniej prostej pies znów był najgorszy i przybiegł na metę ostatni. po wyścigu podchodzi do niego pan:
- no i co? mówiłeś, że dasz radę. co jest buldog?
- kurwa nie wiem.

janek pietrzak
  • wiosna, ze snu zimowego budzą się dwa niedźwiedzie. ich samice kimają jeszcze w najlepsze, a im się strasznie zachciało. No w sumie trochę głupio, ale jak kobiety śpią a nikt nie widzi..Porozumiewawcze spojrzenie i jazda! Nagle zjawia się zajączek-największy plotkarz w lesie!Zaczyna się pogoń dwóch niedźwiedzi za zajączkiem, zakosy, zakręte, slalomy między drzewami, w końcu zajączek dobiega do jeziora i chlup pod wodę.NIedźwiedzie wpadają na pomost, hamują i jeden z nich zaczyna grzebać łapą w wodzie w poszukiwaniu zajączka. Nagle coś ma. Wyciąga ociekającego wodą bobra.-Ty, bóbr, widziałeś zająca?Bóbr, spluwając z pogardą: -NIe, ty pedale.
    palczak90 (21 grudnia 2006)
  • -Jak się nazywa słowiański bóg sera?-Twarożyc.
    zbulwersowany (20 grudnia 2006)
  • spryt, ten kawął o rybce mnei rozwalił. popłakałem się ze śmiechu w biurzez i musiałem się tłumaczyć skąd ten nagły napad
    Michał (20 grudnia 2006)
  • burza, zawieje, zamiecie, zadupczy... leci facet szukajac hotelu, nagle patrzy - jest, ale przed wejsciem napis: tylko dla czarnych. Przebiega na 2 strone ulicy, do sklepu gospodarstwa domowego, kupuje paste do butow, poczernia morde, wchodzi jakby nigdy nic do hotelu, wynajmuje pokoj na noc, prosi tylko zeby go obudzili o 66:00 budza faceta, on idzie do lazienki zmyc paste z mordy. szoruje, szoruje, a pasta nie schodzi.bo nie tego obudzili
    Doktur_Szatan (20 grudnia 2006)
  • Przychodzi baba do lekarza.- Panie doktorze, wszyscy znajomi mężczyźni mówią mi, że mam pochwę jak studnia...- Proszę się rozebrać i na samolocik.Po chwili ostrożnie zagląda.- Nic dziwnego, ...ego, ...ego, ...ego...
    marcyska (20 grudnia 2006)
  • Trzech kolesi złapało złotą rybkę. Rybka, jak ma w zwyczaju mówi:- Uwolnicie mnie, a spełnię każdemu z was po trzy życzenia.Kolesie pogłówkowali, po chwili mówią - Okiej.Pierwszy zapodaje:- Ja to bym chciał mieć piękny dom w Bieszczadach, do tego konto z 10 milionami dolarów i piękną żonę. Rybka mówi:- Done.Drugi mówi:- A ja chcę mieć udziały w wielkim, międzynarodowym koncernie, ekskluzywną restaurację w centrum stolicy i 2 mulatki. Rybka odpowiada: - No to masz.Trzeci facet zastanawia się przez chwilę i zaczyna wymieniać:- A ja to bym chciał, żeby lewa ręka mi ciągle wirowała nad głową, prawa ręka żeby się gibała wzdłuż ciała a głowa żeby ciągle waliła w przód i w tył.Rybka na to: Stary, mogę to zrobić, ale jesteś pewien? Wiesz, masz trzy życzenia i możesz prosić o wszystko.Trzeci facet odpowiada:- Taaak, jestem pewien: lewa ręka ciągle wiruje nad głową, prawa się giba wzdłuż ciała, a głowa napierdala ciągle w przód i w tył.Rybka klasnęła płetwami i stało się.Po roku spotykają się ci sami trzej faceci, by poopowiadać.Pierwszy mówi:-Paaaanowie, jest zajebiście! Cisza, spokój, dobra i piękna żona, i żyję z procentów.Drugi opowiada:- A ja mam wchuj kasy, jestem wiceprezesem zarządu i dzień w dzień rucham 2 mulatki.A trzeci facet, stojąc i wymachując kończynami bełkocze:- Kuuurwa, chyba źle wybrałem
    spryt (18 grudnia 2006)
  • Facet byl na safari... Idzie przez busz, wchodzi na polane, a na tej polanie slon sie rzuca... Patrzy, a slon ma w nodze kolec. Podszedl, oblaskawil slonia, wyciagnal mu kolec. Slon wdzieczny poglaskal go traba, owinal wokol i posadzil na grzbiecie, po czym odwiozl do obozowiska. Facet wrocil do domu z safari, minelo kilka lat... Poszedl sobie ktoregos tam razu do cyrku. Siedzi i patrzy, a na arene wprowadzaja slonia. Okazuje sie ze to ten sam slon, wymieniaja przyjazne spojrzenie, koles wbiega na arene sie przywitac, a slon bierze go wpol, unosi i uderza o arene. Facet umiera.Bo to nie byl ten slon...
    Doktur_Szatan (11 grudnia 2006)
  • Malowniczo położona, soczyście zielona od wiosennej roślinności górska polana. Na jej środku siedzi w zadumie poeta, kontemplując rozpościerający się przed nim idylliczny krajobraz. Z kajecikiem i piórem w ręku poszukuje natchnienia w otaczającej go przyrodzie. Nagle na polanie pojawia się mała dziewczynka odziana w śliczną różową sukieneczkę. Na rękach trzyma małego pieska o jasnobrązowej, lśniącej sierści. Zauroczony tym widokiem poeta pyta dziewczunkę: - Jakże ci na imię młoda damo?- Róża.- Piękne imię. Dlaczego tak?- Bo kiedy moi rodzice płodzili mnie na tej właśnie polanie na łono mej matki spadł nagle płatek róży.- Jakież to liryczne! A jak na imię twojemu pieskowi?- Knur.- A czemu tak?- BO DUPCY ŚWINIE!
    rożen (23 listopada 2006)
  • facet u okulisty.lekarz:-musi pan ograniczyć masturbację-Co?a jaki to ma związek z oczami?-żaden ale wkurwia pan ludzi w poczekalni.
    marcys (23 listopada 2006)
  • Doc masz miszcza, ryj mnie boli od smiechu.
    bgsh (23 listopada 2006)
  • Co mówi Batman do Robina, jak wsiadaja do Batmobilu?-Wsiadaj Robin
    Doktur_Szatan (23 listopada 2006)
  • Doc... nie rob tak wiecej. Najpierw bolalo, pozniej posralo.
    Doktur_Szatan (23 listopada 2006)
  • małe rózowe i rozplywa sie w ustach?Łechtaczka tredowatej
    jgk (22 listopada 2006)
  • 1) wraca pijany ojciec do domu i juz na przedpokoju rzuca pawia wtem wybiegaja dzieci z lyzkami zaczynaja jesc tego belta na co ojciec rozgania bachory noga i krzyczy z chlebem kurwa, mowilem z chlebem!! 2)Zakłady Mięsne, rzeźnia nr 5. Stoją dwie krowy:- Jestem Mucka, cześć.- A ja Krasula.- Pierwszy raz tutaj?- Nie, kurwa, drugi... 3)Do taksówki wsiada napakowany, łysy jegomość w dresie i krzyczy do taksówkarza: - Napierdalaj na Mickiewicza! Wyrwany z zadumy i przestraszony taksiarz: - Pierdolony Mickiewicz, takie chujowe wiersze pisał, a "Pana Tadeusza" to już strasznie spierdolił!4)Po latach spotkało się trzech przyjaciół ze szkoły. Chcąc, nie chcąc rozmowa zeszła na teściowe. - Ja - mówi ten z IVd który skończył medycynę - załatwię gdzieś cyjanek i dodam kurwie do kawy. Ten po politechnice ( z IV c), zapodaje swój pomysł : - Wezmę kurwa pożyczkę, kupię starej pipie Renault Clio i przetnę przewody hamulcowe. Niech się rozwali na drzewie, suka. Gość z klasy sportowej, którego losy rzuciły na AR, mówi - A ja kupię dwadzieścia tabletek Ibupromu, wezmą to wszystko do gęby, przeżuję, zrobię z tego kulę, wysuszę ją w mikrofali, i zostawię na stole w kuchni. - Ale po co ? - pytają koledzy - Wejdzie ta stara kurwa do kuchni, zobaczy kulę i powie " Ale wielka tabletka Ibupromu". A ja wtedy wypadnę z łazienki i pierdolnę ją siekierą w plecy...
    Doc (22 listopada 2006)
  • "mój polonista często odmienia nazwiska typu:Łuczak->ŁuczakównaKuleczko->Kuleczkówna itptylko że dziewczątko nazywało się Kupaga;)(dla niekumatych odmieńta se) "ordynarna urban legend. twój polonista i miliard innych polaków, c'nie?
    pfff (21 listopada 2006)
  • A babcia odpowiada:-"Czemu wnuczku zadajesz mi takie niestosowne pytania? Nie widzsz, że sytuacja jest delikatnie mowiąc niezręczna? Nie bądź niesmaczny!"
    CD (21 listopada 2006)
  • Babcia była u lekarza, a ten jej zapisał czopki i kazał brać raz dziennie. Kiedy babcia wróciła do domu, postanowiła włożyć sobie czopek do d..y ,ale że babunia schorowana, reumatyzm, nie mogła dosięgnąć ręką d..y, więc zawołała wnuczka: - "Wnuczku pomóż babci i włóż mi ten oto czopek." - "Dobrze babciu,pomogę ci, odparł wnuczek". Babcia się pochyliła, podwinęła kieckę i tak po paru minutach wnuczek do babci: - "Babciu, ten czopek mam Ci włożyć w to ciemnie czy nakarmić indora?"
    olo (21 listopada 2006)
  • "mój polonista często odmienia nazwiska typu:Łuczak->ŁuczakównaKuleczko->Kuleczkówna itptylko że dziewczątko nazywało się Kupaga;)(dla niekumatych odmieńta se) "w takich pzrypadkach nie ma "-gówna", tylko "-żanka" !!! przykład: Kupażanka!
    oświecona (7 listopada 2006)
  • mój polonista często odmienia nazwiska typu: Łuczak->ŁuczakównaKuleczko->Kuleczkówna itptylko że dziewczątko nazywało się Kupaga;) –bogini, 1/8/2006 17:26 ale co, powiedział jej tak, czy jak??
    ale jaja (5 listopada 2006)
  • a to bylo?idzie facet ulica i widzi skulona pod murem, mala, obdarta dziewczynke. wzruszony wyjmuje troche drobnych z kieszeni, podchodzi i pyta sie:- hej, dziewczynko, moze chcesz na pączka?a ona:- a jak to jest na pączka?–kokokoko, 26/8/2006 22:30 ***Mała, sliczna dziewczynka, o blond włosach i dużych niebieskich oczach stoi na ulicy i gorzko płacze.Podchodzi do niej starszy pan i mówi: 'Dziewczynko, może chesz na pączka?'Dziewczynka podnosi głowe i pyta: 'A jak to jest na pączka?'–E-751, 5/11/2006 17:10
    mala dziewczynka (5 listopada 2006)
  • tzn generalnie opowiadanie dowcipów to zajęcie, wiadomo, żenadne, ale jak można było nie skomentować genialnej anegdoty holoubka zapodanej przez bgsh?!
    naphta (5 listopada 2006)
  • Były sobie zwei orzeszki?
    klancyk (5 listopada 2006)
  • Wenn ist das Nunstück git und Slotermeyer? Ja! ... Beiherhund das Oder die Flipperwaldt gersput.
    eRKa (5 listopada 2006)
  • Idzie facet na Syberii lesna droga. Sniegu pelno, brnie po kolana. Nagle szum slyszy i patrzy ze jedzie taka wielka blaszana bestia po takich liniach metalowych, toczy pare z komina, iskry tez toczy, huczy, buczy i zapieprza. Facet spanikowal, pobiegl do domu z krzykiem. Wpada do domu a tam zona w samowarze herbate parzy. On za siekiere i rabie samowar. Zona pyta:-Co ty robisz?On na to:-Ich nada ubiwać póki maleńkije
    Doktur_Szatan (5 listopada 2006)
  • Mała, sliczna dziewczynka, o blond włosach i dużych niebieskich oczach stoi na ulicy i gorzko płacze.Podchodzi do niej starszy pan i mówi: 'Dziewczynko, może chesz na pączka?'Dziewczynka podnosi głowe i pyta: 'A jak to jest na pączka?'
    E-751 (5 listopada 2006)
  • http://www.rocketgrande.com/images/lcd_soundsystem_03.jpg
    Low (5 listopada 2006)
  • Piekny lipcowy dzien. Las, cisza. Slychac cwierkanie ptaszkow, gdzieniegdzie przebiegnie sarenka, w tle slychac leniwe stukanie dzieciola. Wtem z glebi lasu wylania sie potezna chmura kurzu. Widac, ze jakis tabun przebiega rozpedzony przez las. Zwierzeta w poplochu uciekaja. Nic nie widac, pyl i kurz wszystko zaslania. Az wreszcie tabun dobiega do lesnej polanki. Zatrzymuje sie. Kurz powoli opada. I nagle okazuje sie, ze cala polanka jest wyscielona...... JEZAMI. Wszystkie sapia, sa zmeczone. Tylko jeden jez, który prowadzil caly tabun, lekko sie usmiecha, caly czas próbujac zlapac oddech. Wreszcie w zachwycie mówi do innych: - Kurwaaaaaaa ..... JAK MUSTANGI !!!
    kocio (7 września 2006)
  • Wraca szczesliwy Jasio do domu i mowi mamie:-Mamusiu,mamusiu dostalem piatke-I co sie cieszysz i tak masz raka.
    Lucek stary wróbel (29 sierpnia 2006)
  • text z basha:-O czym marzysz podczas orgazmu?-O tym zeby nie upierdolic klawiatury.
    klancyk (29 sierpnia 2006)
  • Przychodzi baba z urwanym uchem do straganu, krew się leje, pryska na około:- Pani mi da jeszcze jedną siatkę, bo mi się ucho urwało...
    spryt (29 sierpnia 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)