INNE - FORUM
najlepszy dowcip świata
30 lipca 2006poszedł facet z buldogiem do parku, a tam odbywały się wyścigi hartów. buldog mówi do faceta:
- zapisz mnie proszę. na pewno wygram! zobaczysz...
- co ty buldog, nie dasz rady.
- mówię ci, że dam. proszę zapisz mnie
więc zapisał facet buldoga na wyścigi. po chwili wszystkie psy stanęły na starcie, a wśród nich buldog. sędzia dał znać, otworzyły się boksy i psy wystartowały. pierwsze okrążenie i buldog przebiega linię mety ostatni. właściciel zaniepokojony wydziera się z trybun:
- no i co? jesteś ostatni!
- spoko spoko
drugie okrążenie i pies znów przebiega przez metę na samym końcu. facet się wydziera:
- buldog, co jest?!
- spoko spoko
przed ostatnim okrążeniem pies znów ostatni przebiegł linię mety. facet krzyczy:
- buldog, co jest? dasz radę?!
- dam, spoko spoko
na ostatniej prostej pies znów był najgorszy i przybiegł na metę ostatni. po wyścigu podchodzi do niego pan:
- no i co? mówiłeś, że dasz radę. co jest buldog?
- kurwa nie wiem.
-
Jedzie sobie czołg i obok niego (na maxa rozpędzony) maluch czołg: wiesz co maluch? ty to mnie rozbrajasz z tym swoim silnikiem w dupie... na co maluch: wole mieć silnik w dupie niż chuja na czole
Liyah (31 stycznia 2007) -
Odbywa się lekcja polskiego, nagle do klasy wpada spóźniony Jaś. Nauczycielka: co się stało że dotarłeś na zajęcia dopiero teraz? Na co podekscytowany chłopiec odpowiada: pani kochana, tam na rogu nowy burdel budują! Nauczycielka: o nie tego już za wiele młody człowieku, dziewczynki nie możecie tego słuchać,natychmiast wychodzimy... Na co zdezorientowany Jaś:a wy kurwy gdzie, dopiero fundamenty postawili !!!???
Liyah (31 stycznia 2007) -
najgłupszy jaki słyszałam... wchodzi facet do windy a tam schody
Liyah (31 stycznia 2007) -
Biedne podupadające gospodarstwo rolne. Biedni gospodarze. Z inwentarza domowego został tylko głodny kogut, pies i kot. Usiedli sobie oni (kogut, pies i kot) wieczorkiem pod izba i naradzaja sie.Kogut: Nie ma co kurwa zwlekac. Wynosze sie jutro rano do innej wioski. Tutaj nie ma ziarna, nie ma kur, nic kurwa nie ma. Nie ma po kim i po co dreptac.Kot: Ja tez stad ide! Nie ma ziarna, nie ma gryzoni. Nie ma krowy, nie ma mleka.Pies: A ja jeszcze zaczekam pare dni...Kogut i Kot chorem: A tobie co? Oszalales?Pies: Wczoraj wieczorem słyszalem, jak gospodarz mowił do gospodyni:"Jeszcze pare dni takiego głodu i bedziemy chyba chuja ssać Burkowi..."Dokładnie w tym samym czasie jest dwóch facetow po przeciwnych stronach kuli ziemskiej: Jeden idzie po linie rozwieszonej między dwoma drapaczami chmur. Drugiemu 85-letnia kobieta robi loda. Myślą dokładnie o tym samym. W głowie mają jedną i taką samą myśl... Jaką? • Nie patrz w dół!Przychodzi blondi do restauracji i mówi: - poprosze danie dnia kelner daje jej ślimaki, a ona go się pyta: - panie jak to się je? - bierze się ślimaka puka i się siorbie.Blondi bierze pierwszego puka, siorbie i nic....bierze jeszcze raz siorbie...... i nic.ślimak niechce wyjść. Puka po raz kolejny, siorbie, zagląda do środka a ślimak zaparty rękoma o ścianki muszli błogim głosem mówi: - śśij malutka śśijNa przesłuchaniu policjant mówi: - No to niech pan opowie jak to bylo - No kazali mi się oprzeć o maskę samochodu i wypiąć - Napastowali pana? - Nie... na sucho pojechali
Doc (30 stycznia 2007) -
- mamusiu, mamusiu, daj mi ciasteczka- a weź sobie, leżą na stole- mamusiu, ale ja nie mam rączek- nie ma rączek - nie ma ciasteczek
mat (30 stycznia 2007) -
rozmawia dwoch kolesi:-czym sie zajmujesz?zbieram mrowki.-zbierasz mrowki??tak, jestem kolekcjonerem mrowek.-rany... i ile ich masz?nie wiem dokladnie, z jakies 50 tysiecy.-to ogromna ilosc... ghdzie je trzymasz?pod lozkiem, w pudelku na buty.-trzymasz pod lozkiem pudelko na buty z 50 tys mrowek w srodku???ta. pierdole je.
em c (30 stycznia 2007) -
Ufoludki dowiedziały się że na ziemi jest takie zwierze, ktore pije wodę i daje mleko.Złapały więc krowę, zaprowadziły nad rzekę, jeden trzymał łeb krowy w wodzie, a drugi doił.Nagle krowa się zesrała i ten, ktory doił krzyczy do drugiego:- Wyżej łeb, bo muł bierze!!!
klancyk (30 stycznia 2007) -
- Dlaczego w niebe geje zawsze wstają rano jako pierwsi?- Bo kto rano wstaje....***Facet bierze prysznic. W pewnym momencie odwraca się i spostrzega, że do łazienki niezauważona weszła jego córeczka, która patrzy na niego z zaciekawieniem.- Tatusiu, a kiedy ja będę miała coś takiego między nogami?Ojcie się rozgląda na boki i mówi cicho:- No wiesz... Możesz mieć zaraz tylko nie mów mamie.***Podobny do poprzedniego:Kobieta bierze prysznic. Nagle spostrzega, że niezauważona do łazienki weszła jej córeczka, która wpatruje się w nią z zaciekawieniem. W pewnym momencie dziewczynka pokazuje palcem na włosy łonowe mamy i pyta:- Mamo, a co to jest?- A to... To jest taka gąbka.- Eee tam, tata ma lepszą, bo z rączką.
Twój Stary (26 stycznia 2007) -
wersja ze strzelbą lepsza
gów daddy (26 stycznia 2007) -
no też spaliłam z tą strzelbą, ale hrabia i plastelina śmieszy wszystkich znajomych;)
b. (26 stycznia 2007) -
a ja się zastanawiałem: strzelba, fiut i korkociąg?
aaa (26 stycznia 2007) -
kurwa spaliłam, nie strzelbe tylko szable!i jak ktoś nie zakumał to niech się zastanowi co tą szabelką mógł hrabiuńcio obciąć
b. (26 stycznia 2007) -
hrabia pyta lokaja:-Jani co robi hrabina-przyjmuje kochanka Sir.-Janie daj strzelbe.hrabia wziął strzelbę, wszedł do sypialni hrabiny, zrobił szybkie cięcie, krew spłynęła po ścianach...wybiega kochanek-ratuuunku dajcie mi opatrunek!wybiega hrabina-Janie podaj korkociąg! szyybko
b. (26 stycznia 2007) -
Leśniczy wziął znajomego na polowanie. Poszedł z nimi pies Puszek. Doszli do polany, na której stało potężne drzewo.Leśniczy rzecze:-Na tym drzewie jest niedżwiedź. Masz tu strzelbę, ja wejdę na drzewo, zrzucę niedźwiedzia, a Puszek zarucha go na śmierć.-No dobra...A po co mi strzelba?-Jak niedźwiedź mnie zrzuci to zastrzel Puszka.
palczak90 (26 stycznia 2007) -
Idzie sobie trzech posłów w długich płaszczach. Po czym poznać, że jeden z nich jest z Samoobrony?Odp. Jeden ma płaszcz wpuszczony w spodnie.
klancyk (26 stycznia 2007) -
-jaka jest niejadalna część warzywa? -wózek inwalidzki niesmaczne - wiem :]
Kolekcjonerka (24 stycznia 2007) -
Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek...Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego samego wniosku. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał,że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek...Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo.Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek ma klasę!".Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy,najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie.Facet w szafie myśli: "szlag, ale ten Rysiek, to jednak jest zajebisty!".Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu mięśnie krateczka-kaloryfer, wysportowany, a klatka gladiatora.Facet w szafie myśli: "ten Rysiek, to ekstra gość!".Rysiek zdejmuje super-trendy bokserki, a tu penis cudowny - pierwsza klasa.Facet w szafie myśli: "O żesz ty, Rysiek jest rewelacyjny"W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się ciało z cellulitisem, obwisłe piersi, rozstępy...Facet w szafie myśli: "Ja pierdolę! Ale wstyd przed Ryśkiem".
34155 (24 stycznia 2007) -
przyjeżdża kuzynek do wujaszka na ferie. -wujaszku nuuuudzi mi się-a może pójdziesz na polowanie?-oo superkuzynek dostał dwa psy, strzelbe i poszedł do lasu, wraca za godzinę-wujaszku...-tak kuzynku-psy mi sięskończyły masz jeszcze jakieś?
b. (24 stycznia 2007) -
Zachodzi facet do baru i pyta barmana: - Wie pan jak nazywa się zupa z wielu kur ? Barman: - Nie wiem. - Rosół s-kur-wielu. Barmanowi się to spodobało, zachodzi do szefa i pyta: - Wie szef, jak nazywa się zupa z wielu kur ? Szef: - Nie wiem. - Rosół, chuju...
ubu (23 stycznia 2007) -
Hrabia siedzi osowiały i Jan próbuje go jakoś rozruszać.-a może pan hrabia pójdzie na spacer ?-bez seeensu-hmm ... a może na polowanko ?-nieee ... bez sensu-to może szachy ?-bez seeeensu-a może zadać hrabi zagadkę ?-no ...-co to jest ? owłosione i wchodzi do dziury-chuj-aaaa nie, bo mysz :)- mysz ? w cipie ? bez sensu-Jaaaaaanie !-tak panie hrabio ?-zobacz (podaje Janowi do ręki kuleczkę)-a cóż to ?-no właśnie nie wiem ... to gówno czy plastelina ?(Jan miętosi w palcach, wącha) i stwierdza z tryumfem:-to gówno panie hrabio-no też mi się tak wydawało ... no bo skąd w dupie plastelina ...
kiccc (23 stycznia 2007) -
- Czym można pokonać Człowieka Pająka?- Człowiekiem Klapkiem.
kurnik (23 stycznia 2007) -
klancyk i kurnik - dzięki!
palczak90 (23 stycznia 2007) -
Jak odróżnić gatunki niedźwiedzia??! Metoda praktyczna Najpierw trzeba znaleźć niedźwiedzia, podejść do niego po cichutku i kopnać go w jaja, oczywiście z całej siły. Następnie spierdalamy i teraz: - jeśli spierdalamy a niedźwiedź nie goni nas to jest to mis pluszowy - jeśli spierdalamy na drzewo a niedźwiedź wchodzi za nami to jest to niedźwiedź brunatny. - jeśli spierdalamy na drzewo a niedźwiedź zaczyna nim trząść tak, ze spadamy w jego łapska to jest to niedźwiedź Grizzly - jeśli spierdalamy na drzewo a niedźwiedź wspina się za nami i wpieprza liście to jest to mis koala - jeśli spierdalamy i nigdzie nie ma drzew to jest to niedźwiedź polarny... - jeśli spieprzamy, a niedźwiedź nas dogania, zabiera nam i zjada nasze drugie śniadanie, to jest to mis Yogi - Jeśli spierdalamy, a niedźwiedź zaczyna płakać to jest to miś Coralgol- największa pizda wśród niedźwiedzi.
kurnik (23 stycznia 2007) -
Na poboczu autostrady superhiperblondyna w superhipermini wypina swoją superhiperpupę wymieniając koło w swoim superhipersamochodzie.Zatrzymuje się policjant i najdelikatniej jak umie zwraca uwagę : - Rozumiem, że jest Pani zdenerwowana, ale stoi Pani niebezpiecznie wyeksponowana na poboczu, a ja coś nie widzę trójkąta.- No bo mam wydepilowany.Zdarzyło się pewnego razu, że uczeń Mistrza Kung-Fu przeszedł z powodzeniem nauki wstępne i przystąpił do Ostatecznej Próby. Rzekł mu tedy Mistrz:- Stań na placu przed świątynią i przepołów gołymi rękami deskę, którą ujrzysz opartą o kamienie.Poszedł tedy uczeń i ujrzał ledwo ociosaną kłodę twardego drewna. Nie uląkł się jednak i goła dłonią uderzył w nią tak mocno, że pękła i dwie połówki spadły na ziemię.- Dobrze wykonałeś zadanie - rzekł Mistrz - Teraz czeka cię drugi sprawdzian. Pójdziesz ze mną do gospody w mieście.Poszli tedy do gospody, gdzie ujrzeli dwóch złoczyńców bijących niewinnego kupca.- Czyń co trzeba - rozkazał Mistrz.Rzucił się tedy uczeń w wir walki i wnet wyleciał za drzwi z podbitym okiem i bez zębów. Wrócił też zaraz w niesławie do domu, a zgromadzonej przy stole rodzinie rzekł:- To samo co rok temu. Plac poszedł dobrze, ale upierdolił mnie na mieście.
klancyk (23 stycznia 2007) -
ni ma chuja;)))http://ppr.pl/artykul.php?id=134129
darw (22 stycznia 2007) -
Przychodzi mama Jasia do biura pośrednictwa pracy, żeby synowi robotę jaką załatwić:- Pani, nie byłoby dla Jasia jakieś roboty, bo pije chłopak i pije...- A co Jasiu potrafi? - No murować umie, podstawówkę skończył...- A to mamy: murarz, 4000 na rękę...- Pani kochana! Toć przecież Jasiu cały czas będzie chodził pijany,jak tyle pieniędzy zarobi... A za mniej coś nie ma?- No jest jeszcze - pomocnik murarza, 3000 na rękę ....- No ale 3000? To przecież będzie pił i pił... A tak za 600-700 złotych to coś by się nie znalazło?- 600-700... Hmmm... To by Jasio musiał studia skończyć....
darw (22 stycznia 2007) -
świąteczny:Św. Mikołaj przyjeżdża do Etiopii, na widok dzieci mówi:- a co te dzieci takie chude?- a bo nie jedzą- hm, jak nie jedzą, to nie będzie prezentów
mat (15 stycznia 2007) -
Mała, sliczna dziewczynka, o blond włosach i dużych niebieskich oczach stoi na ulicy i gorzko płacze.Podchodzi do niej starszy pan i mówi:- 'Dziewczynko, może chesz na pączka?'Dziewczynka podnosi głowe i pyta:- 'A jak to jest na pączka?'
Fryz (15 stycznia 2007) -
szukałem jakiegoś topica ze spokojem w tytule, nie znalazlem, wiec tutaj wrzucam link:http://bydlaku.patrz.pl/spokoj p. Jaroslawa godny nasladowania.
spryt (15 stycznia 2007) -
Leci samolot i tez nagle awaria. Pilot mowi ze z powodu przeciązenia ktos bedzie musiał wyskoczyc. ktos krzyknął zeby wyrzucał ludzie alfabetycznie bo tak bedzie sprawiedliwie.Ponieaz rasista był pilot...krzyczy:- to pierwsi wysiadają afroamerykanie!cisza...na to mały synek do taty mowi..-tatus! przeciez to my , to my! mamy wysiadac?-ciiiiii...cicho..to nie o nas chodzi..Na to pilot po zastanowieniu..:-to teraz..czarni1 niech wysiadaja czarni.na pokładzie cisza..tylko słycahc małego synka-tatko?! tym razem to juz o nas chodzi-ciiii! cicho! my jestesmy niggers!własnie zdałam sobie sprawe ze po ang, to chyba lepiej brzmi..ale słyszałam taka wersje wiec taka napisałam
kiwi (14 stycznia 2007)