INNE - FORUM
najlepszy dowcip świata
30 lipca 2006poszedł facet z buldogiem do parku, a tam odbywały się wyścigi hartów. buldog mówi do faceta:
- zapisz mnie proszę. na pewno wygram! zobaczysz...
- co ty buldog, nie dasz rady.
- mówię ci, że dam. proszę zapisz mnie
więc zapisał facet buldoga na wyścigi. po chwili wszystkie psy stanęły na starcie, a wśród nich buldog. sędzia dał znać, otworzyły się boksy i psy wystartowały. pierwsze okrążenie i buldog przebiega linię mety ostatni. właściciel zaniepokojony wydziera się z trybun:
- no i co? jesteś ostatni!
- spoko spoko
drugie okrążenie i pies znów przebiega przez metę na samym końcu. facet się wydziera:
- buldog, co jest?!
- spoko spoko
przed ostatnim okrążeniem pies znów ostatni przebiegł linię mety. facet krzyczy:
- buldog, co jest? dasz radę?!
- dam, spoko spoko
na ostatniej prostej pies znów był najgorszy i przybiegł na metę ostatni. po wyścigu podchodzi do niego pan:
- no i co? mówiłeś, że dasz radę. co jest buldog?
- kurwa nie wiem.
-
nie no, chuj na ścianie był całkiem śmieszny
rubaszny (26 lutego 2012) -
Przeczytałem wszystko i UWAGA nie drgnął mi nawet kącik ust.
LOL (26 lutego 2012) -
-Mamo dlaczego moja kuzynka nazywa się Róża? -Bo ciocia bardzo lubi kwiaty. -A ty co mamo lubisz najbardziej? -Wacuś proszę nie zadawaj głupich pytań. Do miasta przyjechał kowboj i wszedł do saloonu na drinka. Niestety, miejscowi mieli brzydki zwyczaj ograbiania przyjezdnych. Kiedy skończył swojego drinka, zauważył że zniknął jego koń. Wrócił do baru, rzucił broń do góry, złapał nad głową bez patrzenia i strzelił w sufit: - Który z was, popaprańców, ukradł mi konia? - krzyknął z zaskakującą siłą. Nikt nie odpowiedział. - Dobra, teraz zamówię kolejne piwo i jeśli mój koń się nie pojawi z powrotem, zanim je skończę, będę musiał zrobić to, co zrobiłem w Teksasie! A nie chcę robić tego, co zrobiłem w Teksasie!!! Kilku miejscowych poruszyło się niespokojnie. Kowboj, jak powiedział, tak zrobił - zamówił kolejne piwo, wypił je, wyszedł przed lokal, a jego koń stał na postoju. Osiodłał go i zamierzał odjechać, kiedy na werandzie pojawił się barman i zapytał: - Powiedz stary, zanim odjedziesz... Co się stało w Teksasie? Kowboj odwrócił się i powiedział: - Musiałem wracać pieszo. Umarł ateista. Staje przed świętym Piotrem i czeka na decyzję. - Piekło - decyduje św. Piotr. - Ale jak to piekło? - No tak, piekło. - Chcę rozmawiać z Panem Bogiem. - Dobrze, zaraz wracam. Św. Piotr idzie do Boga i mówi. - Umarł ateista, ja zdecydowałem, że idzie do piekła, a on chciał rozmawiać z Tobą. - Teraz nie mam czasu, powiedz mu że mnie nie ma. Siedzi sobie buszmen pod drzewem nieopodal wodospadu i patrzy, jak żona robi pranie, wykorzystując wodę spływającą z góry. Nagle spada kamień z wodospadu, trafia żonę w głowę i zabija ją na miejscu. - Nosz kurwa, już trzecią pralkę w tym roku załatwiła mi ta twarda woda. Pani Minister Sportu, wizytując zajęcia sportowe w jednej z warszawskich szkół zauważyła chłopca, który, nie biegał po boisku razem z innymi chłopcami tylko stał samotnie. Podeszła do niego i pyta: - Dobrze się czujesz? - Dobrze. - To dlaczego nie biegasz razem z innymi chłopcami? - Bo jestem bramkarzem. - Po ile rosół? - Wołowy 5, drobiowy 25 zł. - Dlaczego tak drogo? - Tanio z kury nie sprzedam. Kopciuszek płacze. Przychodzi wróżka i mówi: - Kopciuszku, czemu płaczesz? - Bo nie mogę iść dziś na bal. - A dlaczego nie możesz iść dziś na bal? - Bo bal jest jutro. Magda Gessler zawitała do pewnej lodziarni. Zamówiła lody i woła do siebie pracownika: -Przepraszam.. Czy te lody są świeże? -Nie kurwa.. Odgrzewane z wczoraj.. Czym oddycha por? pornosem Pewna kobieta w czasie porodu miała straszne ciśnienie. Po prostu wystrzeliwała noworodki niczym z armaty. Skutkiem tego każdy jej poród kończył się rozmazaniem noworodka na ścianie sali porodowej. Na nic przebiegłe zabiegi lekarzy, próbujących obniżyć siłę parcia kobiety, schemat zawsze był ten sam, strzał i martwe dziecko na ścianie. Pewnego dnia ordynator wpadł na pomysł, żeby w przypadku porodu wynająć zawodowego bramkarza piłkarskiego, który złapie noworodka nim ten uderzy o ścianę. Tak też zrobiono. Kobieta rodzi, prze z całych sił, nagle wystrzeliwuje noworodka. Bramkarz interweniuje, rzuca się, łapiąc dziecko w ostatniej chwili. Na sali pełna radość, oklaski pielęgniarek i lekarzy, łzy szczęścia matki, wrzawa jak na stadionie. - WYJAAAAAAAAAAAAAZD!!!!!!!!!!!! - krzyknął bramkarz, po czym wykopał noworodka rozmazując go na suficie. Wsiadł Rosjanin do pociągu relacji Paryż - Bruksela. Wszystkie miejsca zajęte przez pasażerów, a jedno z podwójnych siedzeń zajmuje francuska gospodyni z małym pieskiem, który rozwalił się jak car na carskim tronie. Rosjanin prosi: - Madame, nie mogłaby pani wziąć swojego pieska na ręce? Kobieta ostro odpowiada: - Wy Rosjanie jesteście jak zwykle bezceremonialni. Moja Fifi jest zmęczona. Niech sobie pan poszuka wolnego miejsca w innym wagonie !! Rosjanin poszedł więc szukać no miejsca nie znalazł. Wraca, mówi: -Lady, jestem bardzo zmęczony, chciałbym usiąść. Niech pani weźmie swojego psa na ręce. Francuzka rozeźlona krzyczy: - Wy, Ruscy, jesteście gruboskórni i nieokrzesani! W Europie ludzie się tak nie zachowują. To jest nie do pomyślenia! Wtedy Rosjanin nie wytrzymał i wywalił suczkę przez okno, a sam usiadł sobie wygodnie. Kobieta w szoku, przeklina, miota się, wrzeszczy. Do rozmowy nagle dołącza się siedzący obok Anglik - dżentelmen w każdym calu: - Wy, Rosjanie, wszystko robicie nie tak jak trzeba, jakby nie od tej strony. Podczas obiadu trzymacie nóż w lewej ręce, samochody jeżdżą u was po prawej stronie, a teraz pan wyrzucił przez okno nie tą sukę co trzeba. Dwóch naszych na wycieczce w Egipcie. Oczywiście jadą zobaczyć piramidę Cheopsa. Wchodzą do środka, zaczynają kręcić się po korytarzach a tam straszny zaduch. Im głębiej wchodzą tym duszniej się robi... W końcu jeden nie wytrzymuje: - Dobra Heniek, tu jest nie do wytrzymania, pisz chuj na ścianie i wychodzimy. Jaką rybę serwują w Mcdonald's ? Mcrelę Jaki jest najbardziej znany dresiarz ? Tomasz Wpierdol. Jak nazywa się ulubiona muzyka wodorostów?? Algorytmy Jak nazywa się zespól, który daje koncerty tylko zimą ? Coldplay. Bandyta wpada do tramwaju i krzyczy: - Nie ruszać się, to jest napad! Jakiś pasażer z ulgą: - Kurwa, aleś mnie pan wystraszył już myślałem, że to kanary. Przyjeżdża Tusk z wizyta do Benedykta. Jest miło i sympatycznie. Benedykt pyta: -A jak tam u Was po wyborach? -Wszystko w jak najlepszym porzadku Ojcze Święty. -Wyborcy zadowoleni, szczęśliwi. Mówią, że takiej Polski chcieli. Ojciec Swiety pokiwał głowa, uśmiechnął się i pokazał Tuskowi 6 palców. -A jak tam u Was z bezrobociem ? -Doskonale Ojcze Święty. Jest tak dobrze, że młodzi ludzie juz zaczynają wracac do kraju z emigracji. Zarobki super, pracodawcy gwarantują doskonałe warunki zatrudnienia. Ojciec Święty znów pokiwał głową uśmiechnął się i pokazał Tuskowi 6 palców. -A co w szkolnictwie ? -Wspaniale. Minister sprawdził się doskonale. Dzieciaki zadowolone, chcą nawet w sobote i niedziele chodzić do szkoly. Ojciec Święty pokiwał głową uśmiechnął się i znów pokazał 6 palców. Wizyta sie zakończyła Tusk wrócił do Polski i do swoich obowiazków. Jednak sprawa pokazywania 6 palców nie dawała mu spokoju. Wybrał się więc do Glempa i pyta; -Księże Prymasie byłem u papieża, opowiadałem mu co w kraju, a ten na każda moją odpowiedz pokazywał mi 6 palców. Co to znaczy? -Jak to ? Ty katolik i nie wiesz, że chodzi o 6 przykazanie: nie cudzołóż?! -Nie cudzołóż? A jak to sie ma do mnie? -A co mial powiedzieć? Nie pierdol ?! Pewne plemię afrykańskie nawiedziła okrutna susza. Padając z pragnienia udali się do plemiennego szamana z prośbą o pomoc. Szaman ów wyszedł z lepianki i patrząc po tłumie współplemieńców pyta: - Kto ma wodę? Nikt się nie zgłasza to powtarza: - Kto ma trochę wody? Nieśmiało zgłasza się jeden z członków plemienia i podając bukłak wody mówi: - Ja mam jeszcze trochę. Szaman niewiele myśląc wylał wodę do miseczki, ściągnął koszulę i zaczął ją prać. Mieszkańcy wioski patrzyli ze zgrozą. Wyjął koszulę z wody, wykręcił i wodę wylał w krzaki. Znowu pyta: - Kto ma jeszcze jakąś wodę? Kolejny osobnik podając mu bukłak mówi: - Mnie zostało jeszcze pół... Szaman wziął wodę, wlał do miski i wypłukał koszulę. Wodę wylał, a koszulę powiesił na sznurku. Kiedy mieszkańcy wioski chcieli się na niego rzucić zaczęły napływać ciężkie chmury i rozpadał się deszcz. Szaman na to: - Zawsze, kurwa, pada, jak pranie zrobię... Laboratorium z chemii. Studentka do koleżanki: - Co robisz? - Ekstrahuje. - Naprawdę? Zrób mi dwa! Babka miała 3 włosy na głowie. Poszła do fryzjera i mówi: -Pani, chciałabym jakaś fryzurę, na wesele idę. Może warkocz... Fryzjerka bierze się za te trzy włosy i nagle: ups wyrwałam Pani jednego włosa. Na to babka: no trudno no to niech Pani koka walnie. Fryzjerka bierze te dwa włosy i kombinuje koka. czesze, czesze... no i drugiego tez wyrwała. na co babka: A chuj, pójdę w rozpuszczonych... W aptece stoi młody nieśmiały chłopak. Czeka aż wszyscy wyjdą. Aptekarz zagaduje do niego: -co pierwsza randka? -gorzej.. Pierwsza wizyta u mojej dziewczyny. -masz tu darmowego kondoma i powodzenia! -to da pan jeszcze jednego bo podobno jej matka to niezła dupcia. Aptekarz dał dwa kondomy. Odbywa się kolacja w domu dziewczyny, później udają się do jej pokoju. Ta mówi: -gdybym wiedziała, że nie będziesz się nic odzywał wcale bym Cie nie zapraszała.. Chłopak na to: -gdybym wiedział, że twój ojciec jest aptekarzem wcale bym nie przychodził.. Co łączy Pinokia i Justina Biebera? obydwaj chcą zostać prawdziwymi chłopcami Dziewczyna: Przebacz mi bo zgrzeszyłam Ksiądz: Cóż takiego uczyniła? Dziewczyna: Nazwałam swojego chłopaka skurwysynem Ksiądz: Dlaczego nazwałaś go skurwysynem? Dziewczyna: Bo złapał mnie za rękę Ksiądz: Tak jak ja teraz? (Ksiądz łapie ją za rękę) Dziewczyna: Tak ojcze Ksiądz: To nie powód zęby nazywa go skurwysynem Dziewczyna:Później dotykał moich piersi Ksiądz: Tak jak ja teraz? (ksiądz łapie dziewczynę za piersi) Dziewczyna: Tak ojcze Ksiądz: To jeszcze nie powód aby nazywać go skurwysynem Dziewczyna: Następnie rozebrał mnie Ksiądz : Tak jak ja teraz? (Ksiądz rozbiera dziewczynę) Dziewczyna: Tak ojcze Ksiądz: To jeszcze nie powód aby nazywać go skurwysynem Dziewczyna: Później wsadził mi no wie ksiądz co Ksiądz : Tak jak ja teraz? (ksiądz wkłada penisa w dziewczynę) Dziewczyna: TAK OJCZE TAK OJCZE TAK OJCZE Ksiądz: (po 5 minutach) Nie widzę powodu dlaczego nazwałaś go skurwysynem Dziewczyna: Ale ojcze on miał AIDS Ksiądz: TO jebany SKURWYSYN !! Pyta się kanibal kanibala: - Jadłeś coś dzisiaj? - Ani trochę. W barze na szczycie wieżowca siedzi facet. Zamawia tequile, wypija ja jednym haustem, podbiega do okna i... wyskakuje. Ku zdumieniu wszystkich po paru minutach znowu staje w drzwiach baru. Od stolika wstaje inny facet, podbiega do niego i pyta: - Panie! Jak pan to zrobił?! Przecież jesteśmy z dwieście metrów nad ziemią... - Wie pan co, ta tequila jest jakaś dziwna, wypijam ją, skaczę, pędzę ku ziemi i jakiś metr przed nią hamuje i ląduję miękko. Proszę zobaczyć... Rzeczywiście, jak powiedział, tak zrobił. Jego rozmówca zaszokowany postanawia zrobić to samo. Wypija tequile, skacze przez okno i...ginie na miejscu. Wtedy barman, przecierający leniwie szklankę mówi do pierwszego faceta: - Wiesz Superman, jak popijesz to niezły z ciebie kutas. W starożytnej Grecji Sokrates był szeroko znany ze swojej mądrości. Pewnego razu ten wielki filozof spotkał swojego znajomego, który biegł właśnie do niego by mu coś powiedzieć: - Sokratesie czy ty wiesz, co właśnie usłyszałem o jednym z twoich studentów? - Zaczekaj chwilę - przerwał mu Sokrates - zanim mi to powiesz chciałbym, byś przeszedł pewien test. Nazywa się testem "Potrójnego filtru" - Potrójny filtr? - Dokładnie - kontynuował Sokrates - Zanim powiesz coś o moim studencie, spróbujmy przefiltrować to, co chcesz moi powiedzieć. 1-Pierwszy filtr to prawda. Czy upewniłeś się, że to co słyszałeś o moim studencie jest w 100% prawdziwe? - No nie, właściwie to tylko to słyszałem... - Dobrze, czyli właściwie nie wiesz czy to jest prawda czy fałsz...Przejdźmy do filtru drugiego, filtr dobroci. Czy to, co chcesz mi powiedzieć jest czymś dobrym? - Raczej nie, właściwie to coś przeciwnego - Czyli chcesz mi powiedzieć o nim cos złego, nie wiedząc nawet czy to jest prawda. Mężczyzna potrząsnął ramionami z zawstydzeniem a Sokrates kontynuował: - Nadal możesz pomyślnie zdać ten test, bo mamy trzeci filtr: użyteczności. Czy to co chcesz mi powiedzieć o moim studencie jest dla mnie użyteczne? - Nie specjalnie. - Zatem - podsumował Sokrates - jeżeli chcesz mi powiedzieć coś, o czym nie wiesz czy jest prawdziwe, ani dobre ani też użyteczne dla mnie... To po co mi to w ogóle mówić? Mężczyzna poczuł porażkę i był zawstydzony. To jest powód, dla którego Sokrates był uważany za najwybitniejszego filozofa i darzony takim wielkim szacunkiem. To również wyjaśnia, dlaczego nigdy się nie dowiedział, że Platon posuwał jego żonę. Papież wyjechał na przejażdżkę samochodową, oczywiście prowadził szofer. Jednak że papież bardzo nudził się "z tyłu" limuzyny nacisnął guzik interkomu i mówi do kierowcy: - Chciałbym teraz poprowadzić. Kierowca miał dylemat, bo nie wolno mu było się zamieniać, ale papież to papież. - Zgoda - powiedział i przesiedli się. Gdy tylko za kierowcą zamknęły się drzwi papież ruszył z piskiem opon. Na prostych osiągał prędkość do 240 km/h, zakręty robił na dwóch kołach, słowem prosił się o interwencje bożą. Dzięki niebiosom zatrzymał ich policjant. Stróż prawa podszedł do okna kierowcy (szyby były przyciemniane) i puka. - Zrobiłem coś nie tak? - pyta papież gdy uchyliło się okno. - Eee, proszę chwilę poczekać - powiedział speszony policjant i poszedł do samochodu zawiadomić centrale przez radio. - Halo centrala? Dajcie komisarza! - Tu komisarz, o co chodzi? - Zatrzymałem osobistość... co robić? - Zatrzymałeś premiera? - pyta spokojnym tonem przełożony. - Nie.. - Prezydenta?! - tym razem dało się słyszeć w jego głosie panikę. - Nie... - Boże jedyny! To kogo zatrzymałeś?! - komisarz już prawie płakał z bezsilnej złości. - Nie wiem, ale papież jest jego szoferem... Trzech przestępców było w drodze do więzienia. Każdy z nich mógł wziąć jedną rzecz, żeby mieć zajęcie w więzieniu. Podczas drogi do więzienia jeden obrócił się do drugiego i pyta: - Ty, co wziąłeś ze sobą? Ten wyciąga farbki i mówi: - Będę malować, czas mi szybko przeleci - i pyta drugiego: - A ty? On na to: - Karty, mogę grać i zabijać czas. Trzeci przestępca siedział sam cicho w kącie i uśmiechał się. Oni na to: - Czemu się tak podśmiewujesz? Trzeci wyciągnął pudełko tamponów i mówi: - A ja to przyniosłem! - A co ty będziesz z tym robił? On się tylko uśmiechnął i zaczął czytać z pudełka: - Mogę tańczyć, pływać, jeździć na rolkach... Profesor: Matematyka to kobieta, należy z nią rozmawiać. Proszę powiedzieć co Panu mówi ta całka? Student: Wcale nie jestem taka łatwa na jaką wyglądam? James Bond wchodzi do knajpy i siada za barem. Spostrzega panienkę, która obserwuje go od momentu, gdy wszedł. Panienka przysuwa się do Bonda i mówi: -Och, jaki ładny zegarek, czy posiada dużo funkcji? James Bond odpowiada: -Oczywiście, dzięki temu zegarkowi widzę wszystko, czego nie jestem w stanie zobaczyć gołym okiem,na przykład widzę, że Pani w tej chwili nie ma na sobie majtek. Dziewczyna ripostuje: -Pana zegarek źle działa... mam na sobie majtki! Bond patrzy na swój zegarek, stuka go kilkakrotnie i odpowiada: -Och, przepraszam... .. spieszy się o godzinę! Zdradzony mąż był ciekaw co zrobi jego żona, gdy on umrze. Któregoś dnia zaczął udawać... nieboszczyka. Gdy zobaczyła go żona, zaraz pobiegła po kochanka. Oboje zdjęli mu garnitur, a ubrali w dres, gdyż uznali że szkoda nieboszczyka grzebać w nowym ubraniu. Zdjęli mu też buty, założyli trampki i w takim ubiorze ułożyli w trumnie. Wieczorem nad trumną zebrała się rodzina, aby opłakiwać nieboszczyka. Żona chcąc pokazać swój ból po utracie męża woła: - Dokąd odchodzisz mój najmilszy? Mąż podnosi się z trumny i mówi: - Na olimpiadę dziwko jadę!!!
ArQo (26 lutego 2012) -
Może bardziej muzycznie? http://music.failblog.org/2012/02/08/no-really-well-get-to-that-first-thing-tomorrow/
stef (14 lutego 2012) -
dlaczego Madzia nie będzie skoczkiem narciarskim? - bo nie umie się z progu wybić.
Pani Danuta (13 lutego 2012) -
"Dlaczego dopuszczacie do rozpowszechniania treści pedofilskich? –kto to moderuje, 26/12/2011 21:26" Witaj w internecie.
krol cygan (28 grudnia 2011) -
Na innych forach to normalka. A po za tym to nie forum dla dzieci. ekhem.
dzieciak (27 grudnia 2011) -
Dlaczego dopuszczacie do rozpowszechniania treści pedofilskich?
kto to moderuje (26 grudnia 2011) -
do krol cygan o kurwa.
habemus papam (26 grudnia 2011) -
Taki na święta: Ojciec molestuje Jasia poprzez stosunek analny z nim. Wykręca mu podczas tegoż aktu ręce, kopie go, poniża. W końcu ejakuluje mu na twarz. Patrzy na syna z szyderczym uśmieszkiem i mówi: - Sporo się pozmieniało od śmierci mamy, co?
krol cygan (24 grudnia 2011) -
- Kochanie co mi kupiłes na swieta? - Wyjrzyj przez okno. Widzisz tego czarnego Mercedesa? - Nooo!! widze! widze! - No to rajstopy w tym kolorze Ci kupilem.. Do Warszawy przyjechał pewien skrzypek. Nie znał miasta, więc zaczepił jakiegoś menela i pyta: - Przepraszam, jak dostać się do filharmonii? - Ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Siedzi sobie dziewczyna na ławce w parku i przeklina. - O k***a jego mać! Idzie chłopak i to słyszy i mówi do niej: - Słuchaj, panna jesteś i nie pasuje, żebyś przeklinała jak szewc. - Siadaj koło mnie, to ci powiem dlaczego. Chłopak siadł i dziewczyna powiedziała mu do ucha. Chłopak zaczął przeklinać: - Do ch**a wafla! Niech k***s pogryzie! Usłyszała to przechodząca obok babcia i mówi do chłopaka, żeby nie przeklinał, bo to nieładne i niekulturalnie. On na to: - Niech babcia usiądzie przy mnie, to powiem babci o co chodzi. Babcia usiadła, chłopak powiedział jej do ucha i babcia zaczęła przeklinać: - O w p***ę! S*****olona dola... Usłyszał to dziadek, który przechodził obok. Mówi do babci: - Wstydziłaby się babcia taki przykład młodym dawać. A ona na to, aby dziadek usiadł koło niej, to mu powie dlaczego. Dziadek usiadł, a babcia mówi: - Ta ławka jest świeżo malowana. Dlaczego Kim Dzong zmarl ? Bo byl Ill Co robi Peja w 5-gwiazdkowym hotelu ? Reprezentuje biede - Mamo! Co to jest płyn do higieny intymnej? - No wiesz synku, on czyści kobiece miejsca. - Kobiece miejsca? To czemu on jest w łazience, a nie w kuchni? Dlaczego taboret ma depresję? Bo nie ma oparcia Jak nazywa się grecki Bóg który dał ludziom słońce? Sandał. takie i inne na http://www.facebook.com/sucharcodzienny
arqo (23 grudnia 2011) -
b. e. ellis, 22/12/2011 13:39 Ale dlaczego brązowy?
nie kumam (22 grudnia 2011) -
- Co jest brązowe i pokryte pajęczynami? ... ... - Odbyt Etiopczyka
b. e. ellis (22 grudnia 2011) -
http://www.facebook.com/sucharcodzienny na zachete Dziewczyna do chlopaka: -Tej nocy bedziemy robic to, czego nie wolno! - Dzielic przez zero?
arqo (12 grudnia 2011) -
- poproszę piwo. - a dowód? - nie potrzebuję, jestem aksjomatem.
stef (28 listopada 2011) -
Międzynarodowy wyścig kolarski. Peleton właśnie zbliża się do ostatniego odcinka wyścigu. Lecz nagle... Co to?! Ktoś, nie wiadomo dlaczego rozlał na tor beczkę oleju, teraz na zakręcie czeka na kolarzy duża śliska plama. Ależ się będzie działo! Wpadają pierwsi zawodnicy. Oto właśnie reprezentant Rosji z gromkim okrzykiem i gracją rzuconej cegły pędzi na spotkanie Matuszki Ziemi. Zaraz po nim Niemiec atakuje kierownicę roweru, bierze szturmem, przelatuje nad nią i po krótkiej powietrznej walce solidnie grzmoci o ziemię. Sekundy później Anglik ze stoickim spokojem, flegmatycznie zsuwa się z roweru i zajmuje pozycję horyzontalną pod kołami swego bicykla. Następnie Francuz, jak na prawdziwego kochanka przystało, chwilę balansuje wyprostowany po czym pada brzuchem na wyczekującą go tęsknie ulicę. Włoch zdążył tylko krzyknąć "Mamma mia!" i już leży rozpłaszczony na asfalcie jak dobra pizza na patelni. Amerykanin chwilę walczył próbując utrzymać się na siodełku wierzgającego roweru, jednak podobnie jak poprzednicy zostaje zmieciony z rumaka niczym kowboj na rodeo. Wszyscy dają pokaz prawdziwie sportowej determinacji, walki i fantazji, tylko Polak, wjeżdżając zresztą jako jeden z ostatnich, wziął się i zwyczajnie wyjebał... http://www.facebook.com/alesuchar
v/a (27 listopada 2011) -
Roztrzęsiony syn wbiega do domu: - Mamo, mamo...ja nie chciałem...ja...to straszne...mamo... - Spokojnie, co się stało? - Mamo ja...nie wiem jak to powiedzieć...to straszne...ja... - Nic się nie bój, najważniejsze, że jesteś cały. - Mamo ja...przepraszam...ja nie chciałem...zniszczyłem... - Obojętnie co zniszczyłeś, to nie ma to wielkiego znaczenia! Najważniejsze, że tobie nic nie jest. No dobra, a co zniszczyłeś. - Twój samochód... - NOSZ KURWA.
dowcip (15 listopada 2011) -
było... kilka stron wcześniej.
eee (4 listopada 2011) -
chłopak odprowadza dziewczynę do domu. pod drzwiami kamienicy mówi: 'słuchaj, aga, chodzimy ze sobą już 3 miesiące... może, no wiesz... nie idź jeszcze do domu, pójdziemy do mnie na 20 minut...'. dziewczyna uśmiecha się i mówi: 'jasne, tylko skoczę na górę na 5 minut powiem rodzicom, że będę później, ok?' 'jasne, czekam!'. poszła na górę, gość czeka 5 minut, może chwilę dłużej, dziewczyna zbiega uśmiechnięta, całuje go w policzek i mówi: 'chodźmy!'. ruszają i w tym momencie słychać z góry odgłos otwieranego okna i głos: 'aga, do jasnej cholery! nasrałaś, a wodę kto spuści?!'
mja (4 listopada 2011) -
–zniesmaczony, 29/10/2011 16:56 tak, to żart
pd (4 listopada 2011) -
–Arqo, 30/10/2011 13:25 zacne suchary, milordzie.
Strzyż (30 października 2011) -
Dlaczego Asteriks nie wpuścił rzymian do wioski galijskiej? Bo nie mieli strojów galowych. Który z reniferów św. Mikołaja śpiewa najlepiej? - Renifer Lopez. Jaki nietakt można popełnić w domu dziecka? Założyć kontrolę rodzicelską w komputerze. Jaka jest ulubiona kawa Niemcow? -Westerp Latte na co chorują marynarze? - na zatoki Co mówi myśliwy, gdy upoluje psa? - Terakota. .- Tatusiu, wczoraj byłam z Włodzimierzem na dyskotece... - opowiada 17-latka. - Ta...? - No i tańczyliśmy tam do późna, piliśmy drinki... - No i...? - Jak Włodzimierz odprowadzał mnie do domu, to mnie zaprosił do siebie... - Tak...? - Zaszliśmy, jego rodziców nie było w domu... - No i co dalej...? - Włodzimierz włączył nastrojową muzykę... zgasił światło... piliśmy szampana... poszliśmy do sypialni... - Słuchaj, Patrycja idź i opowiedz dalszy ciąg mamie, bo mi już stoi Kowalscy postanowili pójść do opery. Kiedyś w końcu trzeba... Ubrali się odświętnie w garnitur i suknię wieczorową. Ustawili się po bilety w kolejce pod kasą. Przed nimi gość zamawia: "Tristan i Izolda. Dwa poproszę..." Kowalski jest następny: "Zygmunt i Regina. Dla nas też dwa..." dlaczego Japonki są zawsze wyspane? Bo wstają rano i od razu w kimono Pewien przewodnik w Górach Skalistych w USA miał bardzo złą sławę. Co zabierał jakąś grupę turystów na wyprawę, zawsze ktoś ginął. W końcu zainteresowała się tym policja. W śledztwie wyszło na jaw, że zły przewodnik jest patologicznym mordercą. Sąd orzekł karę śmierci. W dniu wykonania wyroku posadzono go na krześle elektrycznym. Włączono prąd, ale po dziesięciu minutach okazało się, że delikwent wciąż żyje i z tajemniczym uśmiechem stwierdza: - Przecież wszyscy wiedzą, że jestem złym przewodnikiem.
Arqo (30 października 2011) -
–pd, 29/10/2011 14:39 To chyba jakiś żart, right?
zniesmaczony (29 października 2011) -
Warszawa. Praga. Park Skaryszewski. Siedzi sobie facet na ławeczce. Podchodzi do niego – o dziwo – dziewczyna i mówi: - O, kurwa, Mieczysław Fogg! - Pomyłeczka, nie jestem Foggiem. - Skromniś! Poznałam pana, panie Fogg! - Dziewczyno, nie jestem Foggiem. On nie żyje. Dziewczę klęka, rozpina mu rozporek i zaczyna robić laskę. Facet rozgląda się na lewo i prawo, gładzi dziewczynę po włosach i nuci: - "Ta ostatnia niedziela, jutro się rozstaniemy... nana-nana-na..."
pd (29 października 2011) -
- Córeczko, musisz wiedzieć, że mama w ciągu najbliższych tygodni będzie często w szpitalu. - Dlaczego tato? Jest chora? - Nie. Znowu zacząłem pić.
zxcvb (28 października 2011) -
Jak można nazwać cygana bez rąk? Człowiek godny zaufania.
stef (5 października 2011) -
suche
(...) (5 października 2011) -
czym rożni się jazda na rowerze od seksu z pięciolatkiem? odp: nigdy nie płaciłem za jazdę na rowerze.
em c (5 października 2011) -
czego słuchał Breivik na wyspie Utoya? one, two, three, four, let the bodies hit the fjord, let the bodies hit the fjord, let the...
Strzyż (5 października 2011) -
Było? http://www.youtube.com/watch?v=WRQ3rwoqdeA
Stu (29 września 2011)