INNE - FORUM
najlepszy dowcip świata
30 lipca 2006poszedł facet z buldogiem do parku, a tam odbywały się wyścigi hartów. buldog mówi do faceta:
- zapisz mnie proszę. na pewno wygram! zobaczysz...
- co ty buldog, nie dasz rady.
- mówię ci, że dam. proszę zapisz mnie
więc zapisał facet buldoga na wyścigi. po chwili wszystkie psy stanęły na starcie, a wśród nich buldog. sędzia dał znać, otworzyły się boksy i psy wystartowały. pierwsze okrążenie i buldog przebiega linię mety ostatni. właściciel zaniepokojony wydziera się z trybun:
- no i co? jesteś ostatni!
- spoko spoko
drugie okrążenie i pies znów przebiega przez metę na samym końcu. facet się wydziera:
- buldog, co jest?!
- spoko spoko
przed ostatnim okrążeniem pies znów ostatni przebiegł linię mety. facet krzyczy:
- buldog, co jest? dasz radę?!
- dam, spoko spoko
na ostatniej prostej pies znów był najgorszy i przybiegł na metę ostatni. po wyścigu podchodzi do niego pan:
- no i co? mówiłeś, że dasz radę. co jest buldog?
- kurwa nie wiem.
-
Do eleganckiej restauracji wchodzi damulka, siada przy stoliku i u kelnera zgietego w ukłonach zamawia kawę. A gdy ją już dostaje kilkakrotnie podnosi do ust i krzywiąc się z niesmakiem opuszcza na dół. W końcu woła kelnera i zniesmaczona mówi - Kelner, ta kawa cuchnie brudnym chujem! Ten podnosi filiżankę ze stolika, kilkakrotnie wącha i odstawia mówiąc: - Pani będzie łaskawa wziąć filiżankę w drugą rękę. . .
Pan Rafał (29 września 2007) -
-Why the music producer crossed the road ? -... -Cos that's what The Beatles did man :)
oldd (28 września 2007) -
- Babciu, widziałaś gdzie moje tabletki? Miały napisane LSD. - Pierdolić tabletki, widziałeś smoka w kuchni?
bartech72 (28 września 2007) -
czym się różni akustyk od papieru toaletowego? papier się rozwija
shitty bicker (28 września 2007) -
Nowy Ruski z żoną chodzą po Ermitażu. Nowy ruski do żony: -schludnie tu, skromnie ale schludnie
Doktur_Szatan (26 września 2007) -
Gun Shop Owner: Hi, How can I help you? Client: I am looking for a gun. Owner: What kind of gun are you looking for? Client: (pointing at the biggest handgun in the case): That one looks about right. Owner: (very surprised): Why do you need a .44 magnum? Client: It is for shooting at cans. Owner: (pointing at a small handgun) Well, this is the perfect size for shooting at cans. Client: (pointing again at the .44) Nah, I need this one. Owner: OK, what kind of cans are you shooting at? Client: Mexi-cans... Puerto Ri-cans... Afri-cans...
Stefan (25 września 2007) -
spotyka niedźwiedź jeża, który coś je. Pyta więc: -co jesz? -co niedźwiedź? Niedźwiedź zrozumiał, że w wymowie trudno może go było zrozumieć i jeż zrozumiał inaczej, więc postanowił doprecyzować pytanie: -co jesz jeżyku? -co niedźwiedź misiu?
palczak90 (25 września 2007) -
idzie sobie stirlitz przez las patrzy a tam krowa. a krowa też patrzy. no i tak patrzą na siebie i patrzą i nagle stirlitz pomyślał, że to pewnie krowa albo szpieg radziecki przebrany za krowe, a krowa tak nie pomyslała, bo wiedziala, że to stirlitz, bo się przedstawił na początku, czego zapomniałemm napisać. sorka, improwizowałem.
czips (25 września 2007) -
Przychodzi facet do lekarza ze spermą na ręce a lekarz się pyta co się stało ? No w pale się nie mieści panie doktorze...
wiem że słabe (22 września 2007) -
- Słyszała pani, co to za rzeczy się dzieją. Co z tymi pielgrzymami się stało? Mój ty Boże ! Tacy pobożni ludzie i co ich spotkało ! - Za naszego papieża takie rzeczy się nie działy. - No właśnie. A słyszała pani, że następny papież to ma być Murzyn? - A ja słyszała, że też będzie Polakiem. - Jezus Maria ! To chyba ten, co w piłkę grał ?! <folklor małomiasteczkowy>
PKS (22 września 2007) -
Zajebiste xD
Zms (22 września 2007) -
(właśnie wymyśliłem, zajebisty jest) Spotykają się dwie sąsiadki: -Dzień dobry pani Zosiu, co nowego u pani? Wszystko w porządku? -Oj, dzień dobry Marysiu. Niestety nic nie jest w porządku. Lekarze wykryli u mojego synka guza mózgu, umrze w ciągu kilku miesięcy. -LOL.
17 (22 września 2007) -
Michael Jackson i jego żona znajdują się na porodówce z ich nowonarodzonym synem. Nagle wchodzi lekarz i Jackson zadaje pytanie: - Doktorze, jak długo nie będziemy mogli uprawiać seksu? - No cóż, poczekałbym, aż będzie miał przynajmniej 15 lat... *** Akademik, noc, impreza na całego. Na środku korytarza leży najebany, sponiewierany i cały zarzygany student. Obok dwóch jego kolegów z pokoju przygląda mu się paląc papierosy: - Widzisz jaki kutas - bełkocze jeden - przysięgał, że to nie on wpierdolił cały makaron. *** Archeologom udało się całkowicie odszyfrować napis na płytach darowanych Mojżeszowi. Okazało się, że przykazanie było tylko jedno "Nie z czasownikami pisze się osobno. Na przykład: nie zabijaj, nie kradnij, nie cudzołóż, itd." *** Jedzie papież swoim papa-mobile. Nagle wybiega blondynka i biegnie za samochodem. Papież karze przyspieszyć. 40km/h... Blondynka nadal biegnie, powoli dogania... Papierz znów karze przyspieszyć. 50km/h... Blondynka jakimś cudem nadal ma siłe i begnie, już prawie dogania samochód! Papież znów karze przyspieszyć. 60km/h... Po kilku kilomatrach blondynka dogania papa-mobile. Wtedy papież już kazał zatrzymać, bo go to zaczęło wkurzać. A blondynka: - Myślałam, że już nie dogonie! Dwa śmietankowe proszę! *** Na znak protestu przeciw ministrowi edukacji narodowej, Romanowi Giertychowi, od dziś zaprzestajemy używania czcionki TIMES NEW ROMAN.
*** (22 września 2007) -
Stoi sobie absolutnie, bezwzględnie i totalnie najebany murzyn pod drzewem. Kiwa się, buja, nie daje rady- widać z daleka. Nagle podchodzi do niego policjant i mówi: -Co murzyn, najebałeś się... -No najebałem -Co murzyn, do domku by się chciało... -No chciało -To daj cie podsadze.
żydówka (14 września 2007) -
Szkoła podstawowa, pierwsza klasa, koniec roku szkolnego. Trzy osoby zagrożone brakiem przyznania promocji do kolejnej klasy: Adam, Kasia i Ahmed. Nauczycielka postanawia dać dzieciom ostatnią szansę. Każe im przeliterować jeden wyraz. -Adamie, przeliteruj słowo mama - mówi nauczycielka. -eM-A-eM-A - odpowiada Adam. -Zdałeś. Teraz Kasia. Kasiu, przeliteruj słowo tata. -Te-A-Te-A - mówi Kasia. -Zdałaś. -No to teraz Ahmed. Ahmed przeliteruje nam: "Dyskryminacja osób innej narodowości jednym z głównych problemów trapiąych polskie szkolnictwo" Apostołowie z Jezusem przy stole. Chrystus mówi, ponury: - No i mojej matce objawił się anioł. Apostołowie: - O rany, on znowu o tym samym. Jego dalsze słowa wzbudzają śmiech. I kiedy zaczyna mówić o niepokalanym poczęciu, apostołowie wręcz spadają ze śmiechu pod stół. Chrystus wstaje zdegustowany i mówi: - Ja was w takim razie pierdolę. Ostatni raz jemy razem kolację.
ar (13 września 2007) -
Przychodzi szcześliwy mąż do domu i mówi do żony -Kochanie wygrałem w totka, pakuj się! -Ohh to wspaniale wyjeżdzamy gdzieś? -Nie, wypierdalaj ...
wcm (13 września 2007) -
^ | Nie rozumiem...
Twój Stary (7 września 2007) -
Do sklepu z bielizną przychodzi facet z wąsami. - co panu podać? - loda
marr (7 września 2007) -
good one
wcm (7 września 2007) -
Donald Rumsfeld is giving the president his daily briefing. He concludes by saying: "Yesterday, 3 Brazilian soldiers were killed." "OH NO!" the President exclaims. "That's terrible!" His staff sits stunned at this display of emotion, nervously watching as the President sits, head in hands. Finally, the President looks up and asks, "How many is a brazillion?"
Koką (6 września 2007) -
Oczywiście że "Srałaś ?" i zamiast faceta powinien być qbx ;)
kulkic (6 września 2007) -
zjebaliscie obydwoje, powinno być: "Srałaś?"
antoni g (6 września 2007) -
Raczej: - I co? Wysrałaś się?
I (jak mogłeś tak spierdolić?) (6 września 2007) -
Siedzi facet w barze a przy sąsiednim stoliku samotna kobieta. Taaka laska! "Ale piękna kobieta - myśli sobie. Podejdę do niej i zagadam. Ale co jej powiem? Na pewno cos wymysle. Tylko żebym się nie zbłaźnił. Nie no, nie pójdę. Jestem taki nieśmiały. Ale ona jest taka piękna, muszę ją poznać! Powiem jej że zakochałem się od pierwszego wejrzenia. Eee tam, na pewno mnie wyśmieje. To może postawię jej drinka i rozmowa sama sie potoczy? Akurat, taka laska nie zwróci uwagi na takiego szaraka jak ja. Ale to moja wielka szansa, muszę ją wykorzystać! Gdybym tylko wiedział jak zacząć..." W tym momencie kobieta wstała od stolika i zniknęła za drzwiami. "Uff, no to problem z glowy. Przynajmniej nie muszę się już męczyć" Ale po chwili babka wraca i znów siada przy stoliku obok. "Tak, wrociła! To znak że jesteśmy sobie pisani, Bóg mi ją zesłał! Zagadam do niej, nie ma się czego bać. Żebym tylko wymyslił co mądrego. OK stary, bierz się w garść i ruszaj." Gość wstaje, podchodzi do kobiety i pyta: - Byłaś w kiblu się wysrać ?
tatoos (6 września 2007) -
przychodzi facet do okulisty, -co panu dolega? facet zdejmuje spodnie, wypina dupę i pyta się: -widzi pan te czarne włoski zakończone małymi brązowymi kulkami? -no widzę, i co? -bo wie pan, panie doktorze, jak je wyrywam, to oczy mi łzawią
edek (5 września 2007) -
Para zakochanych spaceruje po parku: - Kochany, pocałuj mnie jak Romeo piękną Julię... - A jak to się robi? - Hmm... a może przytul jak Abelard swą Heloizę... - A to jak? - Jak?! Srak! Czytałeś ty coś w ogóle? - Tak, ‘Naszą szkapę’. Ugryźć cię może w dupę? Prałatowi Henrykowi ktoś ukradł z klatki ptaszka. Podczas niedzielnej mszy prałat pyta parafian: - Kto ma ptaszka? Podnosi się las męskich rąk. - Nie o to mi chodzi - mówi prałat. - Kto widział ptaszka? Podnosi się las kobiecych rak. Prałat wkurzony: - Nie o to pytam! Kto widział mojego ptaszka? Wszyscy ministranci podnoszą ręce. W pewnej wiosce mieszkal sobie gospodarz, ktory mial kurnik. Co noc do tego kurnika przychodzil sprytny lisek i pozeral jedna kure albo koguta, zalezy na co mial chrapke. I tak to trwalo miesiacami, az pewnego dnia gospodarz schwytal liska i zapytal: -Czy to ty wyjadasz stopniowo moj drob? Na co sprytny lisek odpowiedzial: -Nie! A tak na prawde, to byl on. Facet w sexshopie - Prosze mi pokazac ta dmuchana lale - Prosze bardzo - Kiedy ja wyprodukowano? - W styczniu 2005 - E, to Koziorozec.Nie pasujemy do siebie. Jezus zebrał apostołów i oznajmił im: - Zaprawdę powiadam wam - dzisiaj jeden z was mnie zdradzi. Apostołowie się zasmucili, a Piotr zapytał: - Czy to ja Cię zdradzę, Panie? - Nie to nie Ty mnie zdradzisz. Następnie Jan: - Czy więc to ja Cię zdradzę, Panie? - Nie to nie będziesz Ty. Kolejno wszyscy się pytali, aż został sam Judasz. Wszyscy się na niego patrzą, łyso mu, ale owczym pędem też się pyta: - Więc to ja Cię zdradzę, Panie? - Nie kurwa, sam się zdradzę!
Koką (5 września 2007) -
Baco, macie takiego malego pieska i wieszacie na furtce napis:"Uwaga pies!"? - A bo mi go juz 3 razy zdeptali Czym sie rózni szef od wibratora? - Wibrator nigdy nie bedzie prawdziwym ch***m. W przedszkolu Jasiu siedzi na nocniczku i placze. - Dlaczego placzesz? - pyta pani wychowawczyni - Bo pani Zosia powiedziala, ze jak ktos nie zrobi kupki to nie pójdzie na spacer. - I co? Nie mozesz zrobic... - Ja zrobilem, ale Wojtek mi ukradl Pani w szkole opowiada dzieciom: - Ośmiornice żyją na dnie oceanów i mają takie małe odnóża. Nagle zaczynają się poruszać, najpierw bardzo powoli potem coraz szybciej i szybciej.... Wychodzą po po dnie coraz wyżej aż w końcu dojdą na brzeg. Tam sie rozpędzają i biegną przez pagórki, równiny pustynie aż w końcu dobiegną do gór. Wdrapują się na największą i odbijają się najmocniej jak tylko potrafią i lecą, lecą. Dolatują do stratosfery po czym są już w kosmosie... W tym momencie w pierwszej ławce zgłasza się dziewczynka: - Proszę pani, to co pani mówi to nieprawda. - Nieprawda? A jak ty sie nazywasz? - Kowalska. - Dzieci otwieramy zeszyty i piszemy: Kowalska jest PIERDOLNIĘTA
u (5 września 2007) -
Lepsze jest: Swieta Bozego Narodzenia. Przy stole wigilijnym matka, ojciec i dziecko, właściwie główka dziecka. Po kolacji przyszedł moment na otwieranie prezentów, główka dziecka skacze z krzesła na podłogę, turla się turla do choinki, matka bierze prezent adresowany do pociechy i pomaga go rozpakować, dziecko ogląda podarunek i po chwili: kurwa, znowu czapka.
fritz (5 września 2007) -
Wicie kim jest kadłubek? to takie dzieciątko bez rączek i nóżek. Otóż wyobraźcie sobie wigilię Bozego Narodzenia. Kolacja, Pachnie świerkiem, a wokół choinki masa prezentów. Mama kadłubka podchodzi do choinki i mówi: O! jest prezent dla ciebie, synku. Kadlubek juz myślał o pieknej duzej gumowej piłce... wiecie co dostał? Skakankę.
dzieciak (5 września 2007) -
Wszystkie zajebiste!
Twój Stary (5 września 2007)