INNE - FORUM
najlepszy dowcip świata
30 lipca 2006poszedł facet z buldogiem do parku, a tam odbywały się wyścigi hartów. buldog mówi do faceta:
- zapisz mnie proszę. na pewno wygram! zobaczysz...
- co ty buldog, nie dasz rady.
- mówię ci, że dam. proszę zapisz mnie
więc zapisał facet buldoga na wyścigi. po chwili wszystkie psy stanęły na starcie, a wśród nich buldog. sędzia dał znać, otworzyły się boksy i psy wystartowały. pierwsze okrążenie i buldog przebiega linię mety ostatni. właściciel zaniepokojony wydziera się z trybun:
- no i co? jesteś ostatni!
- spoko spoko
drugie okrążenie i pies znów przebiega przez metę na samym końcu. facet się wydziera:
- buldog, co jest?!
- spoko spoko
przed ostatnim okrążeniem pies znów ostatni przebiegł linię mety. facet krzyczy:
- buldog, co jest? dasz radę?!
- dam, spoko spoko
na ostatniej prostej pies znów był najgorszy i przybiegł na metę ostatni. po wyścigu podchodzi do niego pan:
- no i co? mówiłeś, że dasz radę. co jest buldog?
- kurwa nie wiem.
-
rozmawiają owoce: - Jestem kiwi, co każdego ożywi. - Jestem cytryna, lubi mnie cała rodzina. - Jestem marakuja. Nie wiem, co powiedzieć. –bgsh, 26/8/2008 15:23 a tam nie powinno byc: - jestem marakuja i kawał ze mnie ...
pfry (26 sierpnia 2008) -
sam nie wiem, nie ja go wymyslalem
luk (26 sierpnia 2008) -
O co chodzi w tym kawale?
Twój Stary (26 sierpnia 2008) -
Ksiądz ogląda szpiega i mówi do filantropa odpoczywającego w pobliskim hamaku: -Jestem taki zniesmaczony, nie wiem, nie wiem, no nie wiem. :-c
luk (26 sierpnia 2008) -
wyrazny spadek formy obserwuje sie tu ostatnimi czasy
roger (26 sierpnia 2008) -
dwuch wariatuw bawi się w sklep. - poproszę litr chleba! - ty debilu, przecież chleba nie mierzy się w litrach! - no to się zamieńmy, ja będę sprzedawcą... chwile puźniej: - poprosze chleb. - a dzbanek pan ma?
angus przez luk (26 sierpnia 2008) -
rozmawiają owoce: - Jestem kiwi, co każdego ożywi. - Jestem cytryna, lubi mnie cała rodzina. - Jestem marakuja. Nie wiem, co powiedzieć.
bgsh (26 sierpnia 2008) -
zjebales ostatni
pies (26 sierpnia 2008) -
I saw Bono today and said good day to you. Bono said U2. Q: Why did Bono fall off the stage? A: He was too close to The Edge. - Czym różni się Bono od Boga? - Bóg nie chodzi po ulicach myśląc, że jest Bono.
to teraz o bono (26 sierpnia 2008) -
Dwóch facetów. Wieloletni przyjaciele od dzieciństwa. Jednak jeden z nich niestety jest częściowo sparaliżowany, potrzebuje trochę pomocy w codziennym życiu. Pewnego dnia siedzą u niego na werandzie, sparaliżowany mówi: - Wiesz, co, mam pytanie - czy naprawdę jesteś moim przyjacielem? - No jasne stary, znamy się od dziecka, wiesz, ze zrobiłbym dla ciebie wszystko! - Wiem, mój przyjacielu, wiem. Miałbym wiec do ciebie małą prośbę czy przyniósłbyś mi z piętra skarpetki? Robi się trochę chłodno, a jak wiesz, ja nie jestem w stanie tego zrobić. - Stary, w ogóle nie ma o czym mówić. Skoczyłbym dla ciebie w ogień. - Dziękuje ci mój przyjacielu. Facet idzie na piętro, otwiera drzwi do pokoju, wchodzi i staje oniemiały. Przed oczami rozpościera mu się cudowny widok - dwie córki jego przyjaciela, młode, piękne jak marzenie, ubrane jedynie w bieliznę. Facet nie może oderwać wzroku, targają nim wyrzuty sumienia - w końcu to córki jego najlepszego przyjaciela, jednak w końcu poddaje się instynktom i mówi: - Wasz ojciec przysłał mnie, żebym się z wami przespał. - Niemożliwe! - mówi jedna. - Nieprawdopodobne! - mówi druga. - No cóż, jeśli mi nie wierzycie, zaraz wam udowodnię. Facet podchodzi do okna, otwiera je i krzyczy... - Obie? - Tak, tak, obie! Dzięki, stary! Dziennikarz BBC poleciał do Izraela kręcić reportarz. Zainteresowali go Żydzi modlący się przy Ścianie Płaczu w Jerozolimie. Postanowił porozmawiać z jednym starym Żydem. -Często przychodzi pan się pomodlić? -Przychodzę 2 razy dziennie, 1 raz po przebudzeniu piję herbatę wkładam kapcie i idę się pomodlić za pokój na świecie i za biednych i niedożywionych ludzi.Modlę się do 12 potem wracam i przychodzę jeszcze wieczorem i kilka godzin modlę się za swoją rodzinę. - Czy pana modlitwy zostały wysłuchane? - Nie kurwa, jak bym do ściany mówił. Listopad. Deszcz i wiatr. 3 prostytutki chodzą po chodniku i rozmawiają. - Zimno jak cholera. Dziś poszłabym z facetem nawet za 50 złoty - rzekła pierwsza. Druga: - Taka zimnica, że nawet za 20. Na to trzecia: - Teraz, to ja nawet za darmo - od rana nic ciepłego w ustach nie miałam. Wraca Rysio po cięzkim dniu do domu, a tam na progu wita go Grażynka słowami: - kolacji dzisiaj nie będzie.. - a dlaczego tak - pyta Rysio - odcieli nam wodę i nie ma jak umyć rączek..
x (25 sierpnia 2008) -
Idą sobie dwie zakonnice ulicą i spotykają dwóch metali. Jedna do drugiej ze zgrozą: - Oni chyba w życiu nie widzieli prysznica! Zakonnice poszły, a metale miedzy sobą: - Ty, co to jest prysznic? - Nie wiem, jestem niewierzący. W aptece stoi nieśmiały chłopak. Gdy wszyscy klienci wyszli, aptekarz pyta: - Co, pierwsza randka? - Gorzej - odpowiada chłopak - pierwsza wizyta u mojej dziewczyny... - Rozumiem - mówi aptekarz - masz tu prezerwatywę. Chłopak się rozochocił: - Panie, daj Pan dwie, jej Mama to podobno też fajna dupa. Po gościnę dziewczyna mówi do chłopaka: - Gdybym wiedziała, że Ty jesteś taki niewychowany, cały wieczór nic nie powiedziałeś i patrzyłeś na podłogę, nigdy bym Ciebie nie zaprosiła. - Gdybym wiedział ze twój ojciec jest aptekarzem, nigdy bym do Ciebie nie przyszedł ! Puk, puk... -Kto tam ? -Jean Clude van Damme -A spierdalajcie wszyscy czterej !!! - Prosze ksiedza, uprawialem seks oralny. - Z kim? To ciezki grzech. - Nie moge powiedziec. - Moze z Kryska od Zarebow? - Nie. - A moze z Kaska od Kowali? - Nie. -Bo rozgrzeszenia nie dostaniesz! - Nie moge, prosze ksiedza. - Idz! Nie dam Ci rozgrzeszenia. Wychodzi chlopak z kosciola, czekaja na niego kumple: - I co? - Pare namiarow mam!
x (25 sierpnia 2008) -
Wchodzi gość do restauracji. Prosi o kartę dań. Kelner podaje klientowi menu i odchodzi. Gość powoli przegląda kartę, następnie wyrywa stronę po stronie i zjada. PYTANIE: Z jakiego kraju pochodzi gość? ODPOWIEDŹ: Z Jemenu
xdvccxc (25 sierpnia 2008) -
Jak się nazywa facet bez lewego oka, lewego ucha, lewej nogi i lewej ręki? - ALL RIGHT!
x (25 sierpnia 2008) -
-Puk puk! -Kto tam? -Satanista. -Nie wierzę! -Jak Boga kocham. Więzienie, zoofil i gej w jednej celi, obaj odsiadują dożywocie. Zoofil: Mam taką ochotę na seks, że przeleciałbym nawet muchę... Gej: BZZZZZZZZ
imię (25 sierpnia 2008) -
-Ile dzieci potrzeba aby pomalować ścianę na czerwono? -To zależy, z jaką siłą rzucasz. -Dlaczego ksiądz bierze prysznic w szortach? -Bo nie wypada patrzeć z góry na bezrobotnego
panda (25 sierpnia 2008) -
Był sobie chłopak, którego dziewczyna była strasznym fanem boksu. Znała nazwiska, wyniki walk, parametry, itp. Popisywała się swoją wiedzą na lewo i prawo. Chłopak starał się nadrabiać zaległości i poznać trochę bokserski światek. Podczas ich pierwszego intymnego zbliżenia dziewczyna rozebrała się, położyła na kanapie i rozchyliła nogi. Na wewnętrznej części lewego uda miała wytatuowanego Mike Tysona, a na prawym Evandera Holyfielda. Dziewczyna pyta się: - Jak Ci się podobają moje tatuaże? - Kochanie, nie mam zielonego pojęcia kim są ci dwaj po bokach, ale ten w środku wygląda jak Don King!
dowcip (25 sierpnia 2008) -
a może "z bananem w ręku i papugą na ramieniu"
to zmienia sens (24 sierpnia 2008) -
pomarańcza dlatego ,że ten murzyn jest 'służącym' papugi i nosi jej pomarańczę które papugi bardzo lubią ?
ender (24 sierpnia 2008) -
dla zmyły
jajko (24 sierpnia 2008) -
a na co pomarańcza? nie jestem pewien ale wydaje mi się,że dla kompozycji,a może dla koloru?
paj (23 sierpnia 2008) -
To było inaczej. W tramwaju facet opowiada drugiemu dowcip: -Wiesz jak najłatwiej złapać strusia ? -No nie wiem. Wal. -Bierzesz łysego faceta, zakopujesz go w piasku tak, żeby wystawała tylko głowa, struś podchodzi, myśli że to jego jajo, siada, a wtedy cap! Facet łapie go za nogi ! -Hahahaha W tramwaju była też blondynka, dowcip jej się spodobał i idzie sprzedać go koleżance. -Ty, wiesz jak najłatwiej złapać strusia ? -Nie wiem -Bierzesz łysego faceta, zakopujesz go w piasku tak żeby mu wystawały tylko jaja, struś podchodzi, myśli że to jego, siada i cap ! -A po co łysego ? -kurcze, właśnie tego nie pamiętam ...
antygona (23 sierpnia 2008) -
a na co pomarańcza?
rossss (23 sierpnia 2008) -
do baru wchodzi murzyn z pomarańczą w ręku i niebieską papugą na ramieniu. barman-skąd wytrzasnąłeś takie paskudztwo? papuga:z Afryki,mają ich tam miliony.
paj (22 sierpnia 2008) -
w oryginale on wyglada tak ale mysle ze wersja kuchenna byla lepsza Pewna żonka wpadła na pomysł by swojemu męzowi kupić na urodziny zwierzątko... Chodziła po mieście, zwiedziła wiele zoologicznych sklepów, ale nie było nic co by jej sie spodobało, a jak było juz coś fajnego to i tak bylo za drogie... Dotarła w koncu do 16 z rzędu sklepu zoologicznego i mówi do pani sprzedawczyni zrezygnowana: - Niech pani mi doradzi... Chodze cały dzień za prezentem dla męza, chce mu kupic zwierzątko, i nic nie moge znaleźć... - Polecam pani żabę! Tylko 50 zł - odpowiada ekspedientka. - 50 zł za żabę??!! Czy pani oszalała??!! - Proszę pani! To jest supe żaba! Ona umie robić loda! Tak obciągnie męzowi ze mu się na pewno spodoba! No i żonka dała się namówić i kupiłą zabkę.... Wróciła w końcu do domu, zastała męza w pokoju i wręczyła mu żabę, złozyła zyczenia etc... Minęła noc, żona budzi się i słyszy hałasy w kuchni. Poszła tam i zobaczyła ze mąż i żaba siedzą przy książce kucharskiej i coś kombinują z garnkiem... - Kochanie?? - zagadnęła żona - Co się dzieje?? - Jak żaba nauczy się gotowac... Ty WYPIERDALASZ
lamka (21 sierpnia 2008) -
zaslyszane w kuchni: "koles poszedl do sklepu i chcial kupic zwierzatko. mowi poprosze zwierzatko ale mam tylko 50 zl. na to pani mowi za 50 zl to moze byc zaba. koles na to chyba pani glupia nie dam sobie wcisnac zaby. a pani mowi no ale to nie jest zwykla zaba, ona umie robic loda. to koles dobra kupil, idzie do zony, mowi zobacz kupilem zwierzatko, zona patrzy - zaba, mowi ale ty jestes glupi kupiles zabe, na co koles ale ona umie robic loda. i potem... potem nie pamietam co bylo ale jakos rozmawiali i ona cos gotowala a on powiedzial teraz to juz do niczego cie nie potrzebuje" ladny?
lamka (21 sierpnia 2008) -
Głosuję na dowcip z arbuzem (Koką). zajebisty.
Mroczny Mściciel (20 sierpnia 2008) -
- Kochanie, wyrzuć śmieci! - Kurde, dopiero co usiadłem! - A co do tej pory robiłeś? - Leżałem
ametyst (20 sierpnia 2008) -
u mnie w rodzinie tez tak jest
ofiara przemocy domowej (16 sierpnia 2008) -
stare
kjhughg (16 sierpnia 2008) -
Na lekcji języka polskiego dzieci z okazji Dnia Matki mialy ulozyć historyjkę w której mial zawierac sie zwrot: ...matka jest tylko jeda... Dzieci jak to dzieci pisaly, że kochaja swoją mamę bo jest tylko jedna i nie da się jej zastąpić nikim innym itp. Natomaiast maly Jasiu napisal: Matka: Jasiek! Przynieś no dwie butelki wodki z lodowki! Jasiu: (Po otwarciu drzwi od lodowki)Matka! Jest tylko jedna!
jjaanneekk (16 sierpnia 2008)