INNE - FORUM
Juvelen
12 kwietnia 2008Na oficjalnym profilu na MySpace pojawiła się EPka tego pana do przesłuchania w całości. Nie ma co się rozpisywać, wszyscy wchodzą i się zachwycają, ale już:
http://www.myspace.com/juvelen
-
W retoryce Donaldu najbardziej mi się podoba szafowanie słowem "pedalskie" w obliczu faktu, że lansuje się wokalistę, który jest otwartym i zadeklarowanym pedałem właśnie - lekka schizofrenia, I think. Poza tym, czy przypadkiem Sam Sparro nie wylansował się przebojem, któremu bliżej jest do "białego pedalskiego elektro grania" niż do czarnuchowego groove? A tak poza tym, wszystko rozbija się o kompozycje, jeśli porównywać te dwie płyty. Każdy kawałek Juvelena jest zajebiście skonstruowany, można go wałkować po 666 razy i się nie nudzi i prawdopodobnie brzmiałby też dobrze nawet w aranżacji na grzebień i napieprzanie w garnki (melodie, refreny). Z płyty Sama udało mi się wyłowić maksymalnie 4 kawałki, które mają podobne właściwości - reszta zlewa się w całość, brakuje ciekawych pomysłów na refreny. I nie jest to prześladowanie czarnych brzmień, bo oldskulowy funk, soulowe wokale, to fajnie generalnie są, ale brak dobrych kawałków może zjebać każdy gatunek muzyczny, nieprawdaż?
Emdżi (3 lipca 2008) -
GRA I TRĄBI ZESPół KOMBII
rusek (3 lipca 2008) -
Juleven to jest najlepsza płytą jaką usłyszałem od Sally Shapirro i drugiej płyty Junior Boys
Ja (3 lipca 2008) -
smacznego zatem ; polecam podroby z konspolu do grupowej kosupcji z KORGowaniem juvelena. Najlepiej parówki
donaldu (3 lipca 2008) -
bo to jest bardzo, ale to bardzo dojrzała ksywa. a w temacie (???) - kto wartościuje muzykę według jej stopnia odchyłu ku czerni/bieli, ten pierwszy wpierdala wędlinę.
shitty bicker (3 lipca 2008) -
jak jesteś taki dojrzały, to czemu masz ksywę - shitty bicker?
donaldu (2 lipca 2008) -
dziesięć lat temu napisałbym dokładnie to samo co donaldu. fajnie, poczułem się młodszy.
shitty bicker (2 lipca 2008) -
tak samo jak gdybyś chciał powiedzieć - Jew alien
donaldu (2 lipca 2008) -
a tak btw jak sie wymawia jego pseudo?
krisss (2 lipca 2008) -
prawdziwi żydzi są tylko w Biłgoraju, ewentualnie w Mohylewie; ten Juvelen to co najwyzej post-haskalowiec na dodatek pewnie potomek jakieś przechrzty, z pokolenia Quslinga.
donaldu (2 lipca 2008) -
Ja lubię Juvelen dlatego, że ma żydowskie korzenie.
bulwa (2 lipca 2008) -
ten juvelen jest słaby; nie ma wokalu; aranże i generalnie cały pomyślunek popowo-miałkowe ; czasem ma fajny bas ale generalnie to bardziej przypomina mi to papa dance. Sam Sparro to przy nim tytan. ja rozumiem ze słyszycie w tym lata 80te ; czyli białe pedalskie elektro granie; Sparro jest za bardzo funky; ma czarne grooovy i gospelowa melodykę w głosie, dlatego jest BE; ale tylko dla Was. pomiętajcie o tym porcysy :)
donaldu (2 lipca 2008) -
najlepsza jest kategoria w tym sklepie - rock! :P debile
Ja (2 lipca 2008) -
pokochałam. koleś wymiata
es (2 lipca 2008) -
wie ktoś, czy w Polsce można ich kupić ?? –Robinson, 9/6/2008 10:53 http://www.fan.pl/shopping/lista.php?qu=JUVELEN&ot=11&og=1
ano jakby, lecz na zamowienie (9 czerwca 2008) -
Haha, spodziewałem się umalowanego, odzianego w połyskujący garnitur pół-człowieka-pół-lalki, a tu zwykły facet z gitarą.
Twój Stary (9 czerwca 2008) -
Jego nie można
... (9 czerwca 2008) -
wie ktoś, czy w Polsce można ich kupić ??
Robinson (9 czerwca 2008) -
http://sr.se/P3/diverse/AppData/P3live/video/P3LiveSession-20080507-Juvelen+Maggio.asx
live @ radio (7 czerwca 2008) -
"and that's it, and that's all". kurde
17 (8 maja 2008) -
"wojtek sawicki 19:19:55 juvelen ma dzis urodziny?" w sumie to nie wiem, moze ma. tak czy siak mu zrobilismy dzisiaj taki maly prezent. w sensie ze na stronie wisi playlist jako bonus do recki.
tomek wasko (25 kwietnia 2008) -
wzmianka o californication i w ogóle caly drugi akapit - w pytkę!
c-u (25 kwietnia 2008) -
a na stronie juz recenzja, milej lektury.
tomek wasko (25 kwietnia 2008) -
no ja na przyklad dzisiaj znalazlem cd "1" w skrzynce pocztowej, wiec chyba juz jest w sumie. dokladnie 16 kwietnia byla premiera jesli nie myle czegos.
tomek wasko (25 kwietnia 2008) -
orientuje się ktoś kiedy będzie miała miejsce premiera na CD? na myspace zostały już tylko 2 utwory
17 http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=1472876 (25 kwietnia 2008) -
Dołączam się do zbiorowego podniecania, mega dobre to na prawdę !!!!
w,szu (25 kwietnia 2008) -
Na początku płyta zdawała się być zbytnio oparta na powtarzalnych patentach (chodzi mi o budowę utworów, nie aranżacje), ale z każdym odsłuchem odkrywały się nowe świetne niuanse, no i rządząca chwytliwość tematów i refrenów. Świetna i równa płyta, będzie hulać w rankingach, chociaż patrząc na jakość tych kawałków, co jeszcze nie były publikowane, to wolałbym więcej nowego materiału (chociaż nie wrzucenie "Summer-Spring" czy "Watch Your Step" na płytę pewnie byłoby komercyjnym samobójstwem, więc rozumiem). Ścisły top (nie licząc wspomnianego już materiału z Ep i singli) jak na tą chwilę to dla mnie "Money Don't Talk" (chyba najciekawsze "mieszanie" w podkładzie) i "Baby when you're gone (motyw główny wymiata, a "A Dream" na pewno wyróżnia się ciekawymi synthami i klimatem.
Emdżi (25 kwietnia 2008) -
dla mnie zaskoczenie bardzo in plus - po niezłych, ale przehajpowanych singlach trudno było się spodziewać aż tak dobrej płyty. chic meets visage (a może i alphaville?). 'everytime', 'a dream', 'baby when you're gone' - trzy razy po 10/10. jaram się bezwarunkowo, o jakże ja się jaram.
shitty bicker (25 kwietnia 2008) -
ja z kolei nie mogę się w pełni przekonać do nowego materiału. niby wszystko ok, ale momentami wyczuwam enrique iglesias'a i backstreet boys. a oczekiwałem tego krążka z niecierpliwością ale nie wypowiadam się jeszcze zobowiązująco. za wcześnie jak na moje ***standardy percepcyjne***
17 http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=1472876 (14 kwietnia 2008) -
Nareszcie zaatakował pełnym albumem i już widać, że różnorakie rankingi "the best of 2008" będą zawierały peany na cześć tego albumu (chociaż zadanie ułatwione, połowa albumu zawiera w końcu już znane i kochane kawałki). W każdym razie pop na poziomie wysokoponadprzeciętnym. I bardzo równa płyta. "Money don't talk" spokojnie mógłby być kolejnym singielkiem jak dla mnie. Chwyta od pierwszego przesłuchania.
Emdżi (13 kwietnia 2008)