INNE - FORUM

Jarocin 2008

10 kwietnia 2008

Brett Anderson i Blood Red Shoes. No woow!

m.
  • nie twierdzę, że ta zasada sprawdza się w 100%, to by było głupie z mojej strony. ale jednak no, to tak trochę jakby czekać na bociana pod Dworcem Centralnym.
    ?? (13 kwietnia 2008)
  • ?? jesteś w wielkim błędzie pisząc tak o Waglewskim. Tomek Waśko ma rację. Sam widzę to po mojej siostrze, która jeszcze jakiś czas temu katowała mnie Strachami, Happysadem i brakowało tylko tego, że zacznie w Bieszczady jeździc na Stachuriady. Obecnie jest na etapie Much i Belle and Sebastian hehe
    Fanny Aleksander (13 kwietnia 2008)
  • a ja Ci powiem, że znałem pobieżnie takie różne osoby (cóż, ciężko nie znać) i to jest właśnie najzabawniejsze, że oni są w większości cięci wg jednego szablonu i uodpornieni na zmiany jakiekolwiek. dowody? już samo to, że nawet jakby Kazik na koncertach zamiast śpiewać polewał wszystkich półtorej godziny piwem i tak frekwencja znacznie jakoś by nie spadła, bo to jest pójście na piwsko i na pogo przede wszystkim, pośpiewać z Kazikiem pewnie też przychodzą, ale raczej dla zasady. no i to o czym pisałem - dziwnym trafem ten sektor wciąż Trwa (heh), jako jeden z niewielu wciąż sprzedaje trochę płyt, wypełnia sale, bez względu na wszystko. Myslovitz to punkt nierzadko graniczny jeżeli chodzi o wybory tego sektora, prędzej będzie katowana dwumilionowy raz płyta The Doors czy Led Zeppelin niż jakiś tam dziwaczny Suede. może obrażam ten sektor, ale mnie też się obraża(ło) całe lata wrzucając między dresiarnię a fanów Houk czy Perfectu bez prawa do roszczeń. kilka słów prawdy należy się gawiedzi, a nawet kilka tysięcy. fajnie mi właśnie znajomy napisał na gg: x(17:42) ale juz to widze x(17:42) przyjechali pospiewac IŁEJOOO x(17:42) i troche pobabrac sie błotkiem przy jakims rege x(17:42) a wrocą i kupia sobie coming up sedno.
    ?? (13 kwietnia 2008)
  • kiedy chodzilem na zajecia z filozofii kultury to bylo tam duzo osob z kulturoznastwa ktorych sposob wypowiadania sie bardzo przypominal posty ??.
    em c (13 kwietnia 2008)
  • ale jedziesz stereotypami jak z relacji trwam z woodstocku. skad wiesz ze Ci ludzie nie mysla? moze im po prostu w tej chwili wystarczy grabaz albo waglewski, nie chca albo nie czuja potrzeby (jeszcze?) szukac dalej, glebiej. dlaczego nie dac dzieciakom okazji posluchac strachow czy wagla jezeli tego dzieciaki wlasnie chca? nie kumam, naprawde. zrozum: zaczna od sluchania grabaza, pojada na taki festiwal, na ktorym zobacza przy okazji jakis inny fajny band. nie wiem, posluchaja andersona, moze siegna wtedy po plyty suede. krok po kroku i moze cos sie z tego urodzi. pozdrawiam
    tomek wasko (13 kwietnia 2008)
  • Kult, Grabaż i Waglewski od kilku lat kojarzą mi się raczej jednoznacznie z wioską. Czas kiedy faktycznie spod ich pióra wychodziły być może nawet mocne, treściwe (muzycznie i często również myślowo) płyty minął już kilkanaście lat temu. Nagrywają słabizny, które w tym kraju i tak się przyjmuje jak arcydzieła, nikt w tv czy radio za bardzo nie podniesie słowa na te nudne, konserwatywne, wtórne ich wypociny. Raczej spróchniały nudziarz Waglewski będzie zapraszany jako sama ambona krajowej inteligencji i artystycznego geniuszu. Jag go słucham, to mi w zegarku stają wskazówki. I są jeszcze ci nieszczęśni fani, ludzie którzy w znacznej większości po prostu nie myślą i nie mają za grosz wyobraźni czy klasy. Niektórzy po piwsku są niewątpliwie w stanie wznosić prymitywne, swojskie okrzyki i tańczyć pogo w kurzu (tak jest najfajniej przecież!). Stąd taki stosunek mój.
    ?? (13 kwietnia 2008)
  • Widziałem jak były przyjęte rok temu zespoły typu Archive, Myslovitz czy The Car Is on Fire. Ich fani byli tam w mniejszości ale nie zauważyłem żadnych ekscesów podczas ich koncertów.
    Lukasz Minta (13 kwietnia 2008)
  • –Lukasz Minta, 13/4/2008 10:56 zobaczymy jak Brett zostanie przyjęty bo Ci którzy tylko na niego przyjadą będą w znacznej mniejszości, a sam będzie się wyróżniał wśród wszystkich innych zespołów także to nie to samo co łączenie Radiohead z Die Toten Hosen (plus dziesiątkami innych, różnych zespołów) ale dobrze, że Jarocin się zmienia i rzeczywiście od czegoś trzeba zacząć tylko, żeby ten Brett (no i BRS) nie pozostał jedynym zespołem tego 'typu' i nie był wrzucony w line-upie np. między Kult, a Grabaża :P
    flott (13 kwietnia 2008)
  • Jarocin się zmienia i to bardzo, co Łukasza i vce burmistrza zasługą jest - byle tak dalej. Akurat fakt, że kilku skansenowiczów z jarocina jeszcze krzyczy nie powinien stopować procesu unowocześniania tego festiwalu.
    kuba (13 kwietnia 2008)
  • fani kultu i grabaża się nie myją
    a psik! (13 kwietnia 2008)
  • ciekaw jestem ilu z Was było kiedykolwiek w Jarocinie. Niektórzy z Was zachowują się jak słuchacze Radia Maryja, którzy wszystko co inne traktują z pogardą. Co Wam przeszkadza towarzystwo fanów Kultu i Grabaża? Z tego powodu można zrezygnować z obejrzenia ciekawego artysty? Czujecie się od nich lepsi? Przecież nie musicie się się z nimi kumplować ani na nich patrzeć:) Dziwne że na Zachodzie niemal każdy festiwal jest wymieszany gdzie Radiohead gra z Die Toten Hosen, tylko w Polsce musi "czystość kulturowa" Pozdrowienia dla muzycznych fazystów
    Lukasz Minta (13 kwietnia 2008)
  • ale nadal daje bardzo dobre koncerty.
    k (13 kwietnia 2008)
  • kuuurde stało sie z brettem dużżżżo nagrał dwie solidne płyty i rozdawał prasę darmową na piccadily ogólny anty-indie lans!
    darwinista (13 kwietnia 2008)
  • –??, 11/4/2008 01:01 heh, jakby tak na serio wymienili Bretta na sex pistols:> http://pl.youtube.com/watch?v=4T7c-KK03ts http://pl.youtube.com/watch?v=1jjywIwhQR4 http://pl.youtube.com/watch?v=20nVX7vna5M http://pl.youtube.com/watch?v=8Z8TBF05RoE http://pl.youtube.com/watch?v=0wKKeSbxGh8
    darw (13 kwietnia 2008)
  • tak wlaściwie to na tego Bretta to ilu fanów przybędzie? 200? ja np. uwielbiałem Suede, ale kiedy to było... i co sie z Andersonem do tego czasu stało
    darw (13 kwietnia 2008)
  • LoL, to jak nawet Pogodno miało za wysokie IQ na Jarocin, to ja nie wiem co to za tłuszcza na tym jarocinie bawi... heh
    Quid (11 kwietnia 2008)
  • –??, 11/4/2008 01:01 100% true
    flott (11 kwietnia 2008)
  • Waglewski, Staszewski i Grabaż. złóżmy ręce do modlitwy. jakby jeszcze domorośli mentorzy wszechczasów w kategorii rock tym razem nie zostali zaproszeni, to może nawet plecaki-chlebaki, glany i naszywki zostałyby w domu, a Brettowi czy zjawiskowej pani z Blood Red Shoes oszczędzonoby kontaktu z burakami cukrowymi w ludzkiej skórze. coś kojarzę, że rok temu Pogodno mieli jakieś problemy z bydłotłumem, że za mało solówek, za wysokie IQ.. Brett w tym swoim spectorowskim balladowym materiale będzie chyba tym bardziej nie po drodze fanom czarnej Metallici, pierwszych siedmiu BigCyców i wczesnego Hey. Jarocin to jednak Jarocin. Brett do namiotu na Opener, a Sex Pistols na Jarocin. .
    ?? (11 kwietnia 2008)
  • a co to Jane Jane Wiraszko przejął pałeczke??...i co, już nie bedzie punków??
    zażenadowany (11 kwietnia 2008)
  • Brett Anderson??? na Jarocinie????
    flott (11 kwietnia 2008)
  • grunt to bunt
    e (10 kwietnia 2008)
  • faktycznie. samobój. okazuje się, że nawet nazwiska trzeba sprawdzać w słowniku. przepraszam Wiraszko.
    ?? (10 kwietnia 2008)
  • jak boga kocham. tylko nie wiraŻko! dziekuję.
    jane jane (10 kwietnia 2008)
  • czy to robota Wirażko? miło.
    ?? (10 kwietnia 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)