INNE - FORUM
Jarocin 2008
10 kwietnia 2008Brett Anderson i Blood Red Shoes. No woow!
-
kurde, i do tego Brett i BRS nie będą tego samego dnia?? tak przynajmniej wynika z ich MyS.
flott (16 kwietnia 2008) -
>Studentka to potencjalnie przebrany Waśko węszący krwawy rewanż. Udowodnij otherwise. WIEM! to dziwka Nately'ego.
Low (16 kwietnia 2008) -
>gdy wydal on jakas ksiazke o hh, ktorej nikt nie kupil, lecz jacys hip hopowcy na jakiejs imprezie podpalili mu wlosy przecież to Hirek Wrona rozpuszczał plotki z rzekomym podpaleniem włosów (zwalał to na Pelego z Molesty) jako pretekst by wycofać się z Hip-hop Opola. A wszystkie 3 książki Historia kultury hip-hop w Polsce, Polski hip-hop pierwsza encyklopedia i Encyklopedia hip-hopu sprzedają się do ostatniego egzemplarza, dlatego szykuję wznowienia. Po tych plotkach mam wrażenie, że studentka = Łukasz Minta. A zezwolenie na imprezę masową ma kolosalny wpływ na jej BEZPIECZEńSTWO. Koncert Afrika Bambaataa był zrobiony bez takiego zezwolenia, co nie podobało się policji i na dzisiejsze standardy jest po prostu niepoważne (bo bilety + info były powszechnie dostępne w internecie). Podobnie jak odwołanie DAS EFX na 3 dni przed ich koncertem w 2002 roku.
Andrzej (16 kwietnia 2008) -
?? studentki maja to do siebie, ze musza odpowiednio wczesnie polozyc sie spac, by rano wstac na wyklad, zwiekszyc swoje szanse na 5 z egz i stypendium naukowe, co by miec z czego oplacic wizyte u ortodonty, okulisty no i rzecz jasna internet. a dlaczego to akurat wiraszko mialby cos robic z jarocinem? to jakis nowy czterdziesci i cztery? i niechze mi ktos skrotowo wyjasni fenomen andrzeja budy na tym forum. w swoim zyciu tylko raz spotkalam sie z tym nazwiskiem, gdy wydal on jakas ksiazke o hh, ktorej nikt nie kupil, lecz jacys hip hopowcy na jakiejs imprezie podpalili mu wlosy, a hirek wrona probowal temu zdarzeniu nadac znamiona tragedii narodowej. swoja droga, co jest zlego w zamknietych prywatnych imprezach z afrika bambaataa? a jakby tak zorganizowac zamkniete beton party z kazikiem w jakims odleglym hangarze, najlepiej gdzies w okolicach kamczatki? tam przynajmniej nikt na nikogo nie naslalby policji.
studentka (16 kwietnia 2008) -
wszystkie drogi prowadzą do Andrzeja jednak.
camel (16 kwietnia 2008) -
jest wielu uzurpatorów, ale prawdziwy boss jest tylko jeden. Andrzej, keep it real
tygrysia maska (16 kwietnia 2008) -
>Lukasz Minta a będziesz miał tym razem pozwolenie na organizowanie imprez masowych? Bo pamiętam, że ostatni raz gdy cię kontrolowałem to nie miałeś i tłumaczyłeś się przed policją, że koncert Afrika Bambaataa to "zamknięta prywatna impreza".
Andrzej (16 kwietnia 2008) -
>Studentka to potencjalnie przebrany Waśko węszący krwawy rewanż. Udowodnij otherwise. no wonder you're single.
Low (16 kwietnia 2008) -
>Studentka to potencjalnie przebrany Waśko węszący krwawy rewanż. Udowodnij otherwise. widze ze masz podobne omamy jak andrew, ale musze Cie srodze rozczarowac, buziaki
tomek wasko (16 kwietnia 2008) -
ale co Pan Wiraszko powinien zrobić? zebrać jak największą liczbę wszystkich nie-indie i wysadzić w powietrze? czy może oprócz Kazika i Grabaża zaprosić kogoś wartościowego i oszczędzić publiczność? a jeśli ta druga opcja, to jakiego wykonawcę zaprosić?
Yeah? (16 kwietnia 2008) -
spłoszyłem coś? hehe, to też z polskiej komedii jakby. zamykam monitor, zostawiam radio, idę spać.
?? (16 kwietnia 2008) -
Studentka to potencjalnie przebrany Waśko węszący krwawy rewanż. Udowodnij otherwise.
?? (16 kwietnia 2008) -
o, klosowski gral w 'hydrozagadce' kondratiuka, tyle ze nie tego samego, ktory popelnil 'dziewczyny', ale brata jego. polskie komedie zawsze spoko, nie tylko na jesieni (jakies sklonnosci do popadania w stany depresyjne?)
studentka (16 kwietnia 2008) -
>a od the stooges do velvet underground nie jest chyba aż tak daleko. ale nie neguje przecież wpływu vu na ściankę. wyliczanka to był akcent humorystyczny. jednak pojawiający się shoegaze i j&mc pokazuję zasadnicze nieczucie klimatów w których porusza się scianka, co jest oczywiście bez znaczenia bo muzyka ma łączyć a nie dzielić i inne takie frazesy, ALE jak widać czasami niedobór magnesu blokuje odbiór. i ja nie twierdze, że każdy musi padac na kolana przed panem cieślakiem, ale też i zachowajmy sensowny umiar w krytykowaniu albumu powszednie znanego jako dni wiatru. "'dni wiatru' - nigdy tego nie skumałem." - piękne w swojej prostocie. i ogółem i love everyone.
Low (16 kwietnia 2008) -
czasem się ogląda. ostatnio Kochajmy Syrenki, Kogel-Mogel, Wayne's World i box-set Chevy Chase'a, katuję na repeacie one wszystkie. chociaż wiosna przyszła i będę się kierował w stronę Johna Wayne'a, tradycyjny przegląd. na jesieni za to filmy z Kłosowskim Romanem wszystkie. i tak rok w rok.
?? (16 kwietnia 2008) -
isc, ciagle isc w strone slonca. a filmy to sie czasem oglada, chocby na komputerze?;) 'dziewczyny do wziecia', polski klasyk. na te randke to jednak kino proponuje, jesli dobrze gotujesz to moze byc domowe
studentka (16 kwietnia 2008) -
o kurde. ale low ja tylko napisałem, że peanów na cześć pana cieslaka nie kapuje i tyle. nic więcej. ten debiut ja wiem, że to wszystko skąpane w absurdalnym humorze było, dada, 'kosmonauci skaczą jak piłeczki' (pamiętam ha). mudhoney znam 5 piosenek, nie czuje zadnej potrzebny zeby sluchac tego zespołu albo polskiego zespołu brzmiącego jak oni. a od the stooges do velvet underground nie jest chyba aż tak daleko. 'dni wiatru' - nigdy tego nie skumałem. nie wiem, moze jestem nienormalny, za krótko byłem w wojsku. z trzeciej plyty znam tylko te 2 single. i zeby nie było, kiedy scianka na zywo zaczyna murowac gitarami i (wybacz ale to napisze) ten swój shoegaze produkować to jest niebo. tyle, ze ostatnio jak byłem to grali tak jakies 20 minut a potem szumy, gwizdy i poświsty. a olechowa to juz nie ma, jest DELL
tato, ja palę (16 kwietnia 2008) -
zawualowane to. regulska? poza tym befsztyk ala dewolaj ostatni wyszedł z kuchni o 18:41 i nie wiem nawet czy wróci. dokąd zmierzamy?
?? (15 kwietnia 2008) -
cześć! jestem emil –Low, 15/4/2008 23:13 ale my to już wiemy,nie musisz się nam przestawiac btw,ileż można o tym samym?znowu pojawił się ktoś nowy(?)co mu cos tam nie pasuje,znowu dysputa o tym samym i o niczym,jacy my "faszyści" i wogóle,że wy tylko w kółko Kulty i Pidżamy,a my jakieś tam BTS czy Pavementy; najważniejsza różnica jest taka,że my Kulty i Pidżamy znamy,a wy Pavement nie koniecznie,nie wiem czy jest sens się o to spierac po raz setny.ciut więcej muzyki słuchamy i znamy,Low na pewno wiele więcej od większości stałych tu forumowiczów (tak sądzę),mam nadzieję,że to zauważacie:) Forum porcys.com jest raczej przeznaczone dla wymiany ciekawych (czasem się to nie udaje niestety) poglądów wśród ludzi szukajacych nowych wartości czy doznań w swoim świecie muzycznym,a nie wojowaniem z ludźmi,których dziwi lub wręcz zniesmacza nasz specyficzny humor czy gust muzyczno-społeczny!Porozmawiac tu mozna o masie różnych rzeczy nie mających nic wspólnego z muzyką;każdy ma swoje sympatie polityczne,sportowe,filmowe i raczej mam nadzieję to nikomu nie przeszkadza stale tą stronę odwiedzac. Do celu - nie rozumiem całej tej dyskusji,tyle razy była w innych wątkach,po co to komu?Po co?Wy od tego po Pavement nie sięgniecie,a my w życiu Happysad nie polubimy:)Respect,szacun,love:) Ale walnąłem manifest:)
kacperski (15 kwietnia 2008) -
?? obawiam sie, ze nie spadniemy razem z dachu (czy tam 11 pietra), no chyba ze jestes doktorem, inzynierem czy kims ala w podobie. regina regulska, wygoogluj!
studentka (15 kwietnia 2008) -
>'dni wiatru' za bardzo w stronę rolniczego post-rocka skręcają. co to jest rolniczy post-rock i jak się ma do ambientowych dni wiatru? polecam jednak nie skreślać zespołu tylko dlatego, że się posługuje nieznajomą stylistyką. naprawdę. >zostaje lenny valentino ale w takim razie tez i pomnik basiscie tego projektu sie nalezy hehe. nieszczególnie, skoro kompozycje rojasa i aranże/produkcja cieślaka. ale to był żart, i got it, k. >choc fajne na niej velvetowo-jesusandmarychainowe jamy no fajne, co drugi polski zespół wykręca jamy na takim poziomie na próbach. kaman pipol. poza tym, to są stoogesowo-mudhoneyowo-beefheartowe jamy, a to jest +7 do lansu. a tak zupełnie serio, to jakby w ostatnich 10 latach ktoś wykręcił jeszcze jeden tak energetyczny garażowy album na debiut to może bym tak nie wychwalał ścianki. ale nie wykręcił. i to prawdopodobnie w całej europie. albo o czymś nie wiem, czekam na rekomendacje. >na koncertach z kolei gdy zespol scianka postanawia prerię uprawiać to atrakcja jest porównywalna z oczekiwaniem na 96 bez muzyki pod ręką. heh, ja nie wiem co wy tam tak na tym olechowie/janowie nie lubicie ścianki. ja rozumiem, że wy tam macie LAS i w ogóle co przyjeżdżam to ZIMA, ale to dobry band jest, no. choć koncertowo wiadomo, że są so-so. >ale ja cie bardzo lubie wciaz i tak. hejka a z wzajemnością, choć nie wiem kim jesteś. a może wiem. wiem?
Low (15 kwietnia 2008) -
regina spector? to może jednak to 11. piętro aktualne?
?? (15 kwietnia 2008) -
no własnie Lowie o to chodzi, ze aj dont ged yt. 'dni wiatru' za bardzo w stronę rolniczego post-rocka skręcają. zostaje lenny valentino ale w takim razie tez i pomnik basiscie tego projektu sie nalezy hehe. pierwsza plyte oddalem do komisu, choc fajne na niej velvetowo-jesusandmarychainowe jamy byly, potem czytam, ze ludzie śledzione by oddali zeby tylko miec ją u siebie na polce łomatko. na koncertach z kolei gdy zespol scianka postanawia prerię uprawiać to atrakcja jest porównywalna z oczekiwaniem na 96 bez muzyki pod ręką. a ty wiesz Low jak funkcjonuje teraz mkp w mieście uśmiechu. ale ja cie bardzo lubie wciaz i tak. hejka
tato, ja palę (15 kwietnia 2008) -
czesc, jestem regina. nie zawieram znajomosci na ulicy i nie lubie kremu sultanskiego.
studentka (15 kwietnia 2008) -
>kazda nowa osoba na tym forum powinna sie przedstawic i opowiedziec troche o sobie? zdecydowanie! mogę zacząć: cześć! jestem emil i jestem wkurwiający. teraz ty.
Low (15 kwietnia 2008) -
lubię Warszawę.
?? (15 kwietnia 2008) -
jaka znowu paulina? znaczy sie to jakas aluzja, ze kazda nowa osoba na tym forum powinna sie przedstawic i opowiedziec troche o sobie? czy to moze codzienny zwyczaj, ze kazdy mowi co u niego, jak na spotkaniu spolecznosci terapeutycznej hehe?
studentka (15 kwietnia 2008) -
ludzie, piszcie tak dalej ;)
camel (15 kwietnia 2008) -
cześć paulina. 'sup?
Low (15 kwietnia 2008) -
?? obawiam sie, ze chcesz mnie wystawic, przeciez nie lubisz warszawy, a ja mam lek wysokosci i wyprawa az na 11 pietro bylaby dla mnie nie lada poswieceniem (ale czego to nie robi sie w poszukiwaniu milosci i dobrego materialu genetycznego?). cos czuje, zes pod ta przykrywka romantyka na tyle cwany, ze mi tam wasko moglbys podeslac i co ja bym wtedy poczela? nic bym nie poczela, bo wasko dalby mi bana zapewne, nim sama zdazylabym schronic sie za firewallem.
studentka (15 kwietnia 2008)