INNE - FORUM

sukienki,spodnice,rajstopy?

31 marca 2008

favourites?

arturo
  • a co myślicie o rajstopach w motyw "leopard prints". chce sobie takie kupić ale nie wiem gdzie.
    lalala (1 kwietnia 2008)
  • to klamostwo, ze cala warszawa chodzi w kolorowych. ja nie chodze. a w ogole jakie sukienki? gdzie? mamy dopiero 4 dzien temperatury powyzej 10 C, nie?
    em c (1 kwietnia 2008)
  • spodnice za kolani i na rowerze!
    arturo (1 kwietnia 2008)
  • co do sukienek- lubie krótkie co do rajstop - ktos wyzej dobrze zauwazyl, cala warszawa chodzi w kolorowych i to juz sie bardzo nudne zrobiło. lubię białe
    hojrak (1 kwietnia 2008)
  • –borys d, 1/4/2008 00:06 może i trochę racji w tym jest, ale wiekszosc studentow na UW ktorych znam to tacy co przyjechali do warszawy z miasteczek i żyją tylko studiami, biora sobie stos fakultetow zeby byc na uw od rana do wieczora, w wolnych chwilach ida do buwu a ich rozmowy kreca sie jedynie wokol studiow, bo maja tu znajomych "od zabawy" i doprawdy nie widzę, żeby mieli jakies zainteresowania wybiegajace poza nauke
    hojrak (1 kwietnia 2008)
  • potwierdzam. przybyli ulani pod warszawskie okienko maja to do siebie, ze bardzo dbaja o swa 'warszawskosc' intelektualnie i merytorycznie. przyklad, zapytasz warszawiaka o lokalizacje jakiejs ulicy innej niz marszalkowska, to najczesciej nie wie, natomiast 'nowo falowicz' wie o tym miescie wszystko, zna historie kazdego kamienia, kupowal i studiowal przewodniki z wyborczej, ponadto szczyci sie tym, ze w wolnych chwilach eksploruje wszelkie zapomniane dziury na pradze i bohemiarskie knajpki i kluby oraz bankowo nalezy do grona tematycznego 'warszawa nieznana' heh
    warszawianka (1 kwietnia 2008)
  • nie do końca na to samo wychodzi. ludzie którzy przyjechali do Warszawy na przykład na studia, wcześniej wychowujący się w małej miejscowości, są o wiele mocniej zajarani możliwościami stolicy (na gruncie rozrywki, konsumpcji, "światowości" etc.), niż osoby urodzone w Wawie, mające do tych fajnych rzeczy dostęp od dziecka. i dlatego DE FACTO to oni (przyjezdni) nakręcają to wszystko, to oni sprawiają że chce się żyć i palić, to oni stanowią później lwią część showbizu i (paradoksalnie) tak zwanej "warszafki". i gdy ktoś robi KARIERĘ w Wawie, to się zawsze okazuje, że przyjechał tu parę lat temu. co dziwnym nie jest - decyduje DETERMINACJA W DĄŻENIU DO SUKCESU. niczego nie wartościując, bo każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie, ale pamiętam że (hehe, figura "pamiętam że", LOL) 10 lat temu mi się klimat ulic w centrum bardziej podobał niż teraz i zastanawiam się dlaczego. "nie lubię chamstwa, wie pani" (Łazuka w Nie Ma Róży Bez Ognia). oj takie tam banały opowiadam. yo yo rokendrol.
    borys d (1 kwietnia 2008)
  • nie warszawy tylko wiochy która do warszawy przyjechała. –na chuj ci te bany?, 31/3/2008 20:28 Większość ludzi z warszawy jest tak naprawdę z wiochy, więc na to samo wychodzi...
    tak (31 marca 2008)
  • Lubię takie zwiewne. Takie, że jak kobieta się obkręca to sukienka zostawia smugi w powietrzu. Chodzi o to, że kobieta skończyła już obrót a sukienka jeszcze żyje swoim życiem. Spódnica także.
    a nazwisko? (31 marca 2008)
  • nie warszawy tylko wiochy która do warszawy przyjechała.
    na chuj ci te bany? (31 marca 2008)
  • kolorowe (takie co dają po oczach) rajstopy są straszne... połowa warszawy w nich chodzi...
    tak (31 marca 2008)
  • http://store.americanapparel.eu/rsaskw.html
    so hot! (31 marca 2008)
  • ja mam bzika na punkcie kolorowych rajstopek, zielone, czerwone, żółte, fioletowe...
    palczak90 (31 marca 2008)
  • http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/eb/Japanese_sailor_fuku_model.jpg/451px-Japanese_sailor_fuku_model.jpg to przez dzieciństwo z polsatem teraz mam zboczenie
    anonimowy taksido (31 marca 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)