INNE - FORUM
Muchy czy Feel - kto zgarnie Fryderyka?
25 marca 2008http://muzyka.onet.pl/10172,1716220,newsy.html
co sądzicie?
Borys?
-
nie placz tak. >i ty chcesz dyskutowac?? no przeciez napisalem, ze "nie chce po raz setny uczestniczyc w jalowej wymianie zdan". czytac tez nie umiesz? ale tak tylko krotko napisze, ze Ciebie moze zenowac, ze ktos czeka na nowa cassie, a mnie na przyklad smieszy totalnie, ze ktos czeka na nowe spiritualized. i nadal czekam az przeprosisz za te warszawe, "elo ziom"
tomek wasko (27 marca 2008) -
–tomek wasko, 27/3/2008 19:55 zabawny jest ten personalny "atak" na ??, bardzo przypomina pojazd b.d. po lukkim w jakimś wątku, całkiem niedawno. tak bardzo, że "jawisz się być", tomku waśko, tylko epigonem, czy to w recenzjach, czy na forum powtarzającym tylko to, co już kiedyś ktoś zgrabnie napisał. i jeśli pojazd po lukkim był uzasadniony (nigdy nie zapomnimy przecież wątku o ognisku integracyjnym), to już twoje akapity są stale i nieodmiennie beztreściowe: "bez kitu, polowa Twoich wpisow tego dotyczy, a druga polowa tego, ze postmoderna, pop iz good i obudźcie się, hello, XXI" bez kitu, a kiedy ty się obudziłeś? czy tomek waśko teraz odpowie mi w jakikolwiek sposób to naprawdę nie jest coś, co mi spędza sen z powiek. (plus, napisałeś recenzję kolegom, noriwd coś pisał o takiej sytuacji. yo, erudycja, pokój, 11 numer krytyki politycznej, lista żydów polskich. dzię-ku-ję!)
c-u (27 marca 2008) -
nie no, najlepiej jest strywializować, uogólnić. tak samo jak ja czekałem na twóją odp, tak ty na moją. przestań się wozić i robić z siebie najbardziej bezpretensjonalnego człowieka północnej półkuli, bo to jest głupie po prostu. co to za bzdura z tym, że 'pop jest z zasady zły'? kiedy tak napisałem? mam na półce dziesiątki płyt z czystym popem. wybacz, ze nie ulegnę urokowi J Lo czy Reni Jusis, błagam. to chyba jakaś figura retoryczna, którą ganiasz mrooooocznych fanów Interpol Tomku. i ten ton - Tomasz W nie ma czasu na pierdoły! tak, bo zabieram głos i pisze o pewnych sprawach wprost, to na pewno spędza mi to sen z powiek. co to są za czasy, że ktoś kto czeka na nową Cassie i (boską!) Nikol, jeszcze dokazuje w temacie 'co jest żenadą, a co nie'. ja wiem, że teraz jest ta moda na witanie/żegnanie sie slowami 'elo ziom!', nawet wsrod (teoretycznie) indywidualistów. wlasnie, teoretycznie. jestes klonem Borysa - z jednej strony te zajawki z top 10 billboardu, z drugiej podniecanie sie pseudowydarzeniami dla nielicznych (czy jak nagram ucieranie selera, dodam śpiew delfina nowozelandzkiego, kwasny, zdelayowany syntezator i przesterowane banjo też uznacie to za płytę roku wszyscy jak jeden mąż?). budujecie 'modelowego' polskiego nerda, co mnie smieszy i żenuje jednoczesnie. a moje wpisy dotyczą 560 różnych rzeczy (o mtv jest tylko jeden thread), bywają też 'na tak'. nie wiem dlaczego miałbym nie nazywać rzeczy po imieniu, zreszta dziwi mnie to, że nikt nie wychyla sie przed szereg, że wszystkim jest tak dobrze. jestesmy w momencie, w którym muzyka znaczy najmniej od zarania rokenrola- jest spolecznie niewrazliwa, miałka, brakuje osobowości, nie ma klarowności, mało kto mówi swoim głosem, rządzi mentalna inercja i prymitywny hedonizm (wciaz ukazuja sie fajne plyty!!! zeby zaraz nie było..). zreszta generalnie cywilizacja zachodu zaliczyła kilka lat temu glebę. ale nikol pływa sobie na jachcie i jest boska. i ty chcesz dyskutowac?? i wracamy do przeszlosci na sekunde - przez lata mistrzem był ten, kto bez przesadnej autokreacji, bez dystansowania sie dokładał cos wartosciowego od siebie w zderzeniu z rzeczywistoscia. heh, nawet old-school rap na tym polegał. i kabaret starszych panów też. brakuje mi tego dzisiaj. a jak jeszcze ludzie, ktorzy uwazaja sie za koneserów popkultury, zaczynaja pisac dobrze o britney i rzucać hasłami w stylu 'niezła dupa' w recenzjach, to...
?? (27 marca 2008) -
>Jeśli niezależny równa się piwnica to ja Ci współczuje. –Fanny Aleksander, 27/3/2008 19:16
Dr Oetker (27 marca 2008) -
>dyskusje o muzyczno - artystycznych dokonaniach much już nie ma? muchy w dalszym ciągu wydały jedną płytę, ile można o tym mówić?
a psik! (27 marca 2008) -
(a ze stasiakiem to mi tu proszę nie imputować jakiegoś naśmiewania, temat klasycznych płyt pd traktuję bardzo poważnie)
elliot crane (27 marca 2008) -
Przykład z szefem muzycznym eski podsumowuje temat. I znowu myślimy jakby to samo, tylko się nie rozumiemy. Takie mamy media, taki mamy rynek, taką mamy publiczność, trzeba z tym żyć i to szanować. A "niezależne korzenie" to termin dla mnie trochę niejasny - rozumiem że "zależne" ma np. zespół nefer i tola szlagowska, bo z czyjąś protekcją ominęli pewien etap? Jeśli tak, to rzeczywiście można nas z tym kontrastować, tylko znowu - co z tego?
elliot crane (27 marca 2008) -
niby próbujecie podchodzić do tego z dystansem - naśmiewanie się z wydry, śpiewy ze stasiakiem... ale chyba powoli zaczynacie robić z siebie sprzedajną dodę - tworzycie jakiś sztuczny wizerunek, wychodząc z założenia: pójdziemy wszędzie, bo dają jeść i pić i nawet zrobimy sobie fotę z wiśniewskim i z jego napletkiem, bo w końcu stoły uginały się od krewetek... zauważyliście, że dyskusje o muzyczno - artystycznych dokonaniach much już nie ma? ostatnio są tylko same rozmowy o medialnym wizerunku zespołu i o tym gdzie się polansicie. no chyba, że jednak o to wam chodzi i macie takie parcie na szkło aby przypodobać się eskogimnazjalistom. i żeby nie było, nie jestem żadną frustratką, zazdrośnicą z "typowymi polskimi cechami" - uważam, że naprawdę jesteście dobrą kapelą i generalnie wish you all the best, no. aha, i nie jest to rzecz spędzająca mi sen z powiek ani też problem tygodnia. tylko tak się trochę dziwnie zrobiło chyba.
w (27 marca 2008) -
>o, widzę wrzucamy drugi bieg. elo, musialem wyjsc na chwile, sorry ziomek, rozumiem ze czekales z wypiekami na twarzy na nowy song specjalnie dla Ciebie. przede wszystkim - przegiales z ta warszawa i czekam az przeprosisz hehe. mam z tym miastem pewnie nawet mniej wspolnego niz Ty. a co do meritum: ja nie chce gosciu po raz setny uczestniczyc w jalowej wymianie zdan, bo to jest troche http://youtube.com/watch?v=3khTntOxX-k . odkad pamietam nudzisz tutaj, ze amerykanski pop jest zly, ze nie ma juz dzis prawdziwej alternatywy, ze gdzie sie podzialo prawdziwe indie, nuuuda, plaaaacz, zgrzytanie zebow. bez kitu, polowa Twoich wpisow tego dotyczy, a druga polowa tego, ze kiedys mtv bylo fajne. i zgoda, bylo. ale wiesz, uwaga OCZYWISTOSC, czasy sie zmieniaja, dawne barykady dawno upadly, dawne podzialy stracily na znaczeniu. ja rozumiem ze tesknisz za czasami kiedy jedynie alternatywa byla dobra i sluszna, a mainstream i wszystko co z nim zwiazane byl z definicji zly, ale musisz sie pogodzic z tym, ze te czasy zapewne nigdy nie wroca. a Twoja postawa pozostanie czyms na ksztalt ciekawego eksponatu z natural history museum dziwnym trafem ozywionego w dwudziestym pierwszym wieku. a czy zespol muchy poszedl na eska awards czy nie poszedl, to naprawde nie jest cos co mi spedza sen z powiek. i zazdroszcze tym, ktorzy zachowuja sie tak, jakby byl to dla nich najwiekszy zyciowy problem, czyli na przyklad Tobie. tez chcialbym miec takie problemy, naprawde.
tomek wasko (27 marca 2008) -
skoro są zespołem popowym to w porządku,tylko prosze nie pleść,że ich płytka jest w jakiś sposób znacząca,przecież to papka.z tą piwnicą to była świadoma przesada,bo ważne jest by zachować umiar w lansowaniu się.
paj (27 marca 2008) -
o, widzę wrzucamy drugi bieg. Tomku, póki co nie było z Twojej strony żadnych kontrargumentów. nie widzisz nic zdrożnego w tym, że taki zespół jak Muchy pojawił się na imprezie Eski, tak mam rozumieć? czy zwyczajnie nie przepadasz za moimi wpisami? wam w tej Warszawie za dobrze jest no. ale cóż ja mogę w konfrontacji z kimś kto wyrósł z żebra Borysa i trzęsie portalem porcys.com. niech będzie i Kulfon. miło. a takie tłumaczenie, że zespół pop, to się mogą pokazywać wszędzie. nie wiem czy w normalnych realiach zespoły pop-rockowe o niezależnych korzeniach odwiedzają imprezy najtrefjniejszych stacji radiowych, tylko dlatego, że pojawiła się jakaś tam nominacja. tym bardziej, że to są niby piosenki dla inteligentnej młodzieży. no ale fakt, u nas wszystko stoi na głowie.
?? (27 marca 2008) -
lepiej nie, bo teraz cos widzialem, ze osoby z mtv laduja w tancu z gwiazdami, wolalbym jednak nie skonczyc tam. ??, w ramach mojej troski o Ciebie: http://www.wrzuta.pl/audio/9jFQuNE4Sr/piosenki_dla_dzieci-fasolki_-_kulfon kluczowy fragment, na ktory radze zwrocic baczna uwage: "nie mam do ciebie już siły". pozdrawiam, "frajerze".
tomek wasko (27 marca 2008) -
Jeśli niezależny równa się piwnica to ja Ci współczuje. To po pierwsze, a po drugie Muchy są zespołem popowym i nie widzę nic złego w tym, że biorą udział w jakiś spędach.Też musza z czegoś żyć. A fakt, że grają świetną muzykę to już zupełnie inna sprawa
Fanny Aleksander (27 marca 2008) -
?? popieram. wasko do mtv!
wszystko to, co mówiłam, że ?? kocham to nie kłamałam (27 marca 2008) -
a granie na otwacie pizzerii tez jest ok? zespol na pewno darmowa pizze dostanie
co nie? (27 marca 2008) -
mierna to bywa nawet Trójka. gdzie jest Eska to ja się boję pomyśleć. znów zabrakło skali.
?? (27 marca 2008) -
ja również doznaje pewnego dysonansu kiedy czytam,że głos młodego pokolenia-muchy lata na jakieś bankiety co by odebrać nagrodę od eski(no ścisła czołówka mierności w polskim radio)trzeba było od razu napisać,że interesuje was forsa i darmowa wyżerka.u nas prawdziwy niezależny muzyk,to chyba nagrywa w piwnicy na magnetofonie szpulowym dla siebie.
paj (27 marca 2008) -
haha. czas na 'ode mnie dla Pana, Panie Waśko': http://www.wrzuta.pl/audio/v40hFrWKFE/fasolki_-_mydlo_lubi_zabawe
?? (27 marca 2008) -
refren z dedykacja dla ??: http://mackejson.wrzuta.pl/audio/zKLI4YaYsQ/52_debiec_-_konfrontacje
tomek wasko (27 marca 2008) -
koleś, powoli mi już działasz na. ja wiem, że teraz wśród nowych niezalludzi rekordy popularności bije postawa 'eeej zią, daj se luz, świat jest jaki jest, odpal Timbę zią i spokój'. śmiem jednak twierdzić, że to postawa dla półdupków i frajerów. ja wiem, ty lubisz być taki bardzobardzo oryginalnyczyliniebanalny i bananówa Ci powoli odbija, ale jak nie masz nic do powiedzenia, to może lepiej się nie odzywać. tomasz waśko zabrał głos w dyskusji i nic nie powiedział. brylant.
?? (27 marca 2008) -
z dedykacja dla ??: http://www.wrzuta.pl/audio/jqMjGN74Ix/kury_-_idealy_sierpnia
tomek wasko (27 marca 2008) -
'mozna pojesc i posmiac sie z szymka wydry i jego spodni' - wszyscy kochamy Bloodhound Gang! nie wiem czy w roku 08' istnieje jeszcze w tym kraju cokolwiek czego możemy być pewni, realny, naturalny opór w stosunku do galopującej kretynizacji, bezmyślnej zupełnie komercjalizacji całego konglomeratu rodzimej popkultury. jeżeli tłumaczysz elliot, że oni Was tam wyróżnili - nie ogarniam trochę. wiadomo, że Eska Rock chce mieć największą PL indie gwiazdę wypromowaną w kręgach okołotrójkowych na swoim rosterze i potem dorzucić ją automatycznie do kategorii 'rock', co by było urozmaicenie. a powiedz, na nagrodach Tele Tygodnia też byście się pokazali? żeby było zabawniej - szefem muzycznym Eski jest gość, który prywatnie wychował się na Velvet Underground, Ramones, Pixies, Smashing Pumpkins, Clash, PIL i wciąż prywatnie słucha raczej bardzo fajnych, niezależnych rzeczy. i prywatnie nie przypomina tych wszystkich debili ze szklanego okienka i bankietów Mercedes Polska. masz więcej twarzy, bo Maroko ci się marzy.
?? (27 marca 2008) -
tĘ postawĘ
o, ironio! (27 marca 2008) -
>>>> ??, 27/3/2008 06:37 Naprawdę podziwiam tą postawę, widocznie jestem słaby i pazerny. Szatańska korporacja zaprasza mnie z własnej, nieprzymuszonej woli na imprezę, na której chcą mi wręczyć nagrodę za płytę (choć poza jej nagraniem nie kiwnąłem palcem żeby się o to prosić), przy okazji mogę za ich brudne pieniądze dobrze zjeść i napić się dobrego alkoholu, pośmiać się z wydry w skórzanych spodniach z cekinami, przybić piątkę ze stasiakiem i pośpiewać z nim stare hity papa dance, a ja kurwa nie umiem odmówić. Cała nadzieja, że znudzi mi sie po trzecim razie i zrozumiem jak bardzo zbłądziłem. Zacznę również korzystać wyłącznie produktów małych, polskich firm rodzinnych. I słuchać kultu, bo kazik nie odbiera fryderyków.
elliot crane (27 marca 2008) -
w akademickim radiu luz was grają. to wam nie wystarczy? ;) do zobaczenia w cogitaturze za kilka dni..
camel (27 marca 2008) -
ja pierdole, ze wam sie jeszcze nie znudzilo. moze najwyzsza pora znalezc sobie dziewczyne??
wasz pan i zbawca jezus (27 marca 2008) -
>masakra, że Muchy wysyłają sprostowanie do jakiejś Dody i >na jakiegoś Pudelka i w ogóle, że ochoczo się udzielają w >tym temacie. a dlaczego?oto przeciez chodzi.po gali zobaczymy na stronie Much radosne zdjecie wiraszki z doda w koszulce z Pudelkiem (albo odwrotnie),zaraz pod najnowszym wywiadem,w ktorym bedzie wychwalac guided by voices i animal collective.
ttt (27 marca 2008) -
>??, 27/3/2008 06:37 ej, no. ale to przecież jak wycieczka do zoo. i nie mów, że nie. a nawet lepiej. widziałeś kiedyś w zoo darmowy katering?
Low (27 marca 2008) -
o kurwa masakra, że Muchy wysyłają sprostowanie do jakiejś Dody i na jakiegoś Pudelka i w ogóle, że ochoczo się udzielają w tym temacie. to już krok od bzyknięcie dody w kiblu...
zywiec zdrój (27 marca 2008) -
ja bym jednak był za tym, że Eska to szatańska korporacja, która nie robi niczego dobrego dla muzyki, wręcz przeciwnie - promuje to co najgorsze, najbardziej w naszym dresiarskim kraju chodliwe. eska rock po kilku latach też jawi się jako amatorski w kształcie projekt prowadzony przez kilku snobów czy tam cynicznych biznesludków. sposób w jaki robiony jest ten biznes - to nie ma nic wspólnego z jakością, prawdziwym radiem. wydaje mi się, że w obliczu całkowitej zapaści naszego rynku, która w znacznej części spowodowana jest działalnością krwiopijczych korporacji medialnych pokroju Eska czy Eurozet, pokazywanie się na impreazach organizowanych przez te kompanie jest działaniem wytłumaczalnym tylko w przypadku szymka wydry oraz kalwiego z remim. jak ktoś kocha muzyke, to nie musi być nawet rewolucjonistą, żeby takie syfiady omijać łukiem. no chyba, że się boicie, że was eska rock przestanie grać. chociaż to też świadczyłoby o absolutnej patologii tego ryneczku. podobnie ostrowski rok temu - to był klasyczny sell-out - koleś, który od pięciu lat pluje na wszechobecny syf nagle pojawia się na gali pro-dresiarskiej korporacji i wręcza nagrodę jakimś frajerom, tylko dlatego, że tamci grają niby niezalrocka i są z Wysp. dziękuję.
?? (27 marca 2008)