INNE - FORUM
Tybet
20 marca 2008Może i Porcys to nie najlpsze miejsce na info o manifestacji ale sprawa dosyc poważna, jak ktos ma czas to piatek 18:00
przed Palacem Prezydenckim w Warszawie.
http://ratujtybet.org/Solidarni_z_Tybetem
Bjork juz pokazałą klase, teraz czas na nas
http://www.youtube.com/watch?v=zD6PSdDE7EU
im nas wiecej tym lepiej, zabierz znajomych.
(dla tych którzy graja w Warcrafta od miesiąca i nie kumaja co sie dzieje info z Gazeta.pl
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5040462.html
)
-
Aids to rosnący problem nawet i w Polsce ;) Wszędzie, gdzie świadomość jest niewielka. Głód? Afganistan, Wietnam, niektóre kraje Am. Śr. Zresztą, każdy może sobie sprawdzić w necie. Afryka jest faktycznie najbiedniejszym kontynentem, ale pytanie brzmi czy przypadkiem nie dlatego, że w większości krajów trwają konflikty zbrojne lub panuje korupcja i brak trwałej państwowości.. Bla bla bla ;) Pozdrawiam
szi (1 maja 2008) -
ale niesprawiedliwosc, represje, aresztowania: rowniez w czesciach kraju chinskiego innych niz tybet tymczasem glod oraz aids (+ gruzlica, itp) zmniejszajace life expectancy do 30: w tej chwili juz praktycznie tylko afryka, ewentualnie jakis bangladesz
realista (30 kwietnia 2008) -
>> w Tybecie nie ma glodu i innych krytycznych zjawisk jak w afryce np. chodzi tylko o wolnosc - i po raz kolejny jest to mniej dramatyczne niz afryka Tak, masz racje a niesprawiedliwość, represje, aresztowania, dyskryminacja, polityka jednego dziecka stwarza w Tybecie atmosferę miłości i zrozumienia. Nigdy Cię nie zastanawiało dlaczego Dalajlama odszedł od roszczeń dot. niepodległości Tybetu na rzecz zwykłego przestrzegania praw człowieka? Albo dlaczego naród słynący z niezwykle pokojowego nastawienia do wszystkiego co żyje , został zmuszony do stworzenia partyzantki i dokonywania działań zbrojnych? Rany. >>jezdza wlasnie "pomgac" w pelnym makijazu Pomoże "pomgac" i w pełnym makijazu, ale jednak budują tam szkoły i przekazują kolejne miliony a swoją obecnością skupiają uwagę mediów na tym miejscu i tym samym sprowadzają tam kolejne pieniądze. Byłoby lepiej gdyby zamiast tego wybudowali w USA kolejne SPA i wydali kasę na nowy jacht?
szi (30 kwietnia 2008) -
–ryshard, 30/4/2008 13:48 a jak ty pomogłeś? polatałeś z flagą Tybetu i innych "potrzebujących do pomachania ich flagami" państw tam "gdzie trzeba"? napisałeś posta na Porcysie? gosh,czy jak Bono powie "Tibet must be free" to dopiero będzie trendy sprawa?mnie wystarczą codzienne wstawki o Tybecie w Wysrórczej albo w Metrze kurwa,ja nie zrozumiem nigdy takich jak "ryshard"
kacperski (30 kwietnia 2008) -
czy ja wiem, wg. mnie tybet wlansie nei jest trendy co prawda w polsce jest to temat popularny ale popatrzcie na swiat wielkie amerykanskie i brytyjskie gwiazdy (a to one sa chyba wyznacznikiem trendow) jezdza wlasnie "pomgac" w pelnym makijazu, spiac w 5 gwiazdkowych hotelach afryce i polwyspowi indochinskiemu. Tam mozna pomagac dzieciom ktore sa bardzo medialne. Nalezy pamietac ze w Tybecie nie ma glodu i innych krytycznych zjawisk jak w afryce np. chodzi tylko o wolnosc - i po raz kolejny jest to mniej dramatyczne niz afryka chuja sie znacie i powtarzacie tylko kolene niezal slogany o trendach. Cwaniaki porcysowe zza biurka nigdy nie probowaly nikomu pomoc bo ich to brzydzi i wsydza sie opini innych (reakcja napewno bedzie smiech, choc z prawdy zdaja sobie sprawe). Zrob cos i pierdol innych, proste p.s.: z afryka oczywiscie racja, wysylamnie kolejnych "ryb" nie ma sensu to tylko utrzymuje pewnien poziom biedy, trzba im dac "wedki" a to moga zrobic tylko rzady krajow najbogatszych, wiec na nie rzeba naciskac. To jest rozwiazanie
ryshard (30 kwietnia 2008) -
ale media juz odpuscily z tym tybetem, nawet w 53 minucie wiadomosci zadnej wzmianki nie ma trzeba bedzie poczekac do samej olimpiady
nioska nzlg (29 kwietnia 2008) -
http://wiadomosci.onet.pl/1739434,12,item.html
darw (29 kwietnia 2008) -
chyba zrobie sobie koszulke z napisem: tybet jest trendi.
em c (12 kwietnia 2008) -
nie wiem czy była już o tym mowa: kiedy wreszcie przestaną w tvn24 rozpatrywać kwestię "a jak sportowcy mogą zaprotestować"? czy symboliczne wstążeczki? a może przyszyć sobie do koszulki flagę tybetu? jeśli tak to w jakich rozmiarach? 2 cm kwadratowe? 6 cm kwadratowych? a jeśliby tak stawiać kroki pod innym kątem? i niektóre wypowiedzi zapytanych sportowców. ech
17 (12 kwietnia 2008) -
byłam na tej manifie i nędza.
droga.d. (23 marca 2008) -
Remi moglby cos namieszac w Pekinie http://www.nimportequi.com/video_popupDM.php?s=dm&v=4rQGBEAVlsCHHhhXC
ws (23 marca 2008) -
Ale chce prawa do poszanowania tradycji i przede wszystkim szanowania praw człowieka.. Mamy 2008 rok i nadal nie udało mu się tego wynegocjować. Koniec nr 2 , pozdrawiam ;]
szi (22 marca 2008) -
Dalajlama nie chce niepodległości Tybetu - wielokrotnie to powtarzał. ot taka uwaga. ". Ale oczywiście to się robi dyskusja n/t "dlaczego ten świat jest taki do dupy?" - no właśnie. pozdr
terefer (22 marca 2008) -
Nie no jasne, zgadzam się z Tobą. Ale realnie patrząc na sytuacje. Marzenia o niepodległym Tybecie to tylko mrzonki dla szaleńców. A manifestacje każdy traktuje wg. własnego uznania, wolny kraj. Ja jedynie ubolewam, że problem Tybetu trwa a świat przypomina sobie o tym sporadycznie. I za każdym razem to Tybet ponosi tego największe konsekwencje - Chiny nie raz zrywały już wszelakie stosunki z Dalajlamą i zaostrzały represje w regionie, po takich.. "zrywach". Ale oczywiście to się robi dyskusja n/t "dlaczego ten świat jest taki do dupy?" i nie warto jej ciągnąć. Pozdrawiam
szi (22 marca 2008) -
jasne, że sytuacja jest inna. Niemniej jednak o upadku muru berlińskiego, okrągłym stołe itd nikt na początku lat 80 nikt nawet nie marzył (poza paroma szaleńcami). Rosja słaba ale swój arsenał miałe (i ma). Ja piłem do czego innego. Takie manify oprócz tego, że może komuś tam dodadzą otuchy, to mają także jakiś tam walor edukacyjny. A w takich sytuacjach mody, koniunktory trzeba wykorzystywać ,trzeba się z tym pogodzić ,bo to tak trochę jak łapać dobry wiatr w żagle, żeby pchać gdzieś tą łódkę. A co cynizmu, mi tylko chodzi o to,żeby nie stawiać się ponad nastolatkami,którzy może i mniej wiedzą ale przynajmniej chce im się coś robić.
terefer (22 marca 2008) -
Terefer, ale co Ty porównujesz? Problem Tybetu jest bardziej złożony, to są dwie różne sytuacje. Rosja była wtedy słaba, Chiny są silne. Tybet nie ma żadnego poparcia politycznego żadnego liczącego się kraju. Dalajlama od lat 80-tych nie wynegocjował niczego trwałego co wpłynęłoby na poprawę sytuacji regionu. Jest teraz głośno o Tybecie, może opinia publiczna wywrze presje na rządzących aby chociaż zaczęto przestrzegać praw człowieka. Jeżeli oczywiście moda nie skończy sie za miesiąc (a skończy się i powrót do starych praktyk też). Ale na jakiekolwiek ustępstwa polityczne.. Jest co najmniej za późno. Jeśli ktoś chciał leczyć problem Tybetu wziął się jakieś 40 lat za późno. Ale ok, można nazwać mnie cynikiem.
szi (22 marca 2008) -
>ale tu nie chodzi, zeby nie dawac na zbiorki, tylko zeby sie nie wydurnac z takimi manifami –filantrop, 22/3/2008 13:31 no dokladnie to chcialam powiedziec. nawiasem mowiac cos sobie przypomnialam jeszcze co do manif. hahaha. wracajac 8 marca z konsumpcyjnych zakupow natrafilam nagle na manife (te manife) ktora szla w kierunku palmy. jakies dziewcze dziarsko krzyczalo przez megafon - 'jestesmy silne, razem silniejsze!' a do tego w tle 'hey boy hey girl' chemical brothers na cala ulice. lol ja juz nie moge co za wies!
z (22 marca 2008) -
Na meczu Polska-ZSRR na Espania 82 czyli w stanie wojennym pojawily sie bialo-czerwone flagi z napisem Solidarnosc. Mecz szedl w naszej TV "oczywiscie na zywo" czyli z poslizgiem zeby operator zdazyl te flagi wyciac. Ale kiedy pilka leciala na ruska bramke on musial pokazac te flagi za bramka. I wlasnie o to w tym chodzilo.
siekieramotykapilkabramka (22 marca 2008) -
ale tu nie chodzi, zeby nie dawac na zbiorki, tylko zeby sie nie wydurnac z takimi manifami
filantrop (22 marca 2008) -
Ciekawe ilu było takich gości jak Wy jak się pojawiła na zachodzie koniunktura na polską Solidarność? I zaczęto zbiórki robić i wspierać tutejszą opozycję. I gwarantuję Wam ,że miało to znaczenie dla ludzi,że ktoś tam o nich mówi na świecie (nawet jak to była 16 latka), dodawało to otuchy. No przecież każdy rozumny powinien wiedzieć, że w Polsce jest kiepsko nie od 81 ale wcześniej itd... więc lepiej olać ? To co prezentujecie to tylko cynizm, nie ma to nic wspólnego z mądrością.
terefer (22 marca 2008) -
denerwuje mnie to jakies 'solidaryzowanie sie' ktore nic nie znaczy, to jest jak czarny onet. zeby tylko teraz nie bylo z tego takiej szopki jak byla z ukraina gdy kazda studentka pierwszego roku musiala miec pomaranczowa wstazeczke na kurteczce, bo to takie piekne, ze jeden na drugiego na ulicy spojrzy i lze wspolną uroni nad losem ludzkosci. wszystkie te demonstracje mi sie wydaja bez sensu bo wiadomo ze kazdy kto moglby cos realnie zrobic ma je gdzies. pamietam zreszta jak juz dawno temu jak mialam chyba z 15 lat zapalalam jakies swieczki pod ambasada chin i nawet mnie tv sfilmowala lol. teraz jak to wspominam to mi sie to wydaje infantylne. akurat dr zosia;> w afryce to jeszcze ma jakis sens bo ktos ja zobaczy potem w vivie i dowie sie ze jest jakas organizacja i moze da na nia kase. wiadomo ze to hipokryzja ze teraz ktos sie nagle dowiedzial co sie tam dzieje i nagle jest wielkie halo ale to jakby nie ma nic do rzeczy (tu sie zgodze z pk).nie wiem co tu trzeba zrobic ale na pewno nie przyzdobic i oflagowac to i owo.
z (22 marca 2008) -
Szkoda tylko, że koniunktura na Tybet "zrobiła się" dopiero teraz. To nie pierwsze zamieszki w tym regionie. Zresztą, żadne manifestacje nic nie dadzą (i to nie jest maruderstwo), Chiny to państwo na które ciężko wpłynąć - średnio demokratyczna władza, uzależnienie mocarstw od handlu z Chinami.. Komu by się chciało rozpoczynać z Chinami konflikt na jakiejkolwiek płaszczyźnie o Tybet, który de facto już nie istnieje. Tam większość mieszkańców stanowią Chińczycy. Zniszczono kulturę tego kraju a jego mieszkańcom przez wiele, wiele lat zakazywano przekazywania tradycji.. Łatwo sobie wyobrazić jakie są tego konsekwencje. Może to cyniczne , ale prawdziwe. Te manifestacje to zapewne w celu ukojenia własnego sumienia, nie wiem, ale to nie jest pierwszy zryw w celu ratowania Tybetu. I pewnie skończy się tak jak wcześniejsze. Ale, żeby nie było - staram się właśnie uwierzyć, że próbować zawsze warto. A nuż pod wpływem relacji z BBC Hu Jintao wyjdzie, rozpłacze się, przeprosi, wyniesie na własnych plecach wszystkich Chińczyków z Tybetu i jeszcze pomoże odbudować co przez 60 lat zniszczyli (czyli.. wszystko?) ? Kto wie.. A co do Afryki - komu leży w interesie cywilizowanie i uniezależnianie jednych z najtańszych, najłatwiejszych w eksploatacji i najbogatszych w surowce terenów? Chyba Kaczyńskiemu z jego pojęciem patriotyzmu i rozumieniem ekonomii (jeżeli patriotyzm tego Pana dozwala dopuszczanie myśli o istnieniu innego kraju na świecie niż Polska [bo czasem mam wątpliwości]) Aha, no offence zwolennicy wodza . Pozdrawiam
szi (22 marca 2008) -
przypomnijcie sobie dziesiątki gwiazd ,nawet z naszego rodzimego podwórka jeżdżących do Sudanu i udających wolontariuszy, sesje zdjęciowe z wychudzonymi murzynkami. –ender, 21/3/2008 19:50 kilka dni temu widziałem w telewizji jak zosia z na dobre i na złe mówiła jakie to w jej stylu jest pomaganie innym i pozowała do zdjęć z chudymi murzynkami. nie będę pisał o tym, że jakaś tam firma (nie fundacja - firma) wybrała ją na tą ochojską w ramach jakiejś tam akcji. chciało mi się wymiotować.
wiktor (22 marca 2008) -
Ale właśnie zajebiście zbojkotować teraz, jak to wszystko wybudowali - dobrze tak bucom.
kapitan Muzyka (21 marca 2008) -
–ender, 21/3/2008 19:50 z tym ze tutaj jest raczej mowa o pewnej koniunkturze na ten biedny Tybet. zapytaj losowego goscia na ulicy, to uslyszysz, ze Chiny sa niedobre i niemile. zapytasz o szczegoly, dostaniesz najpierw jakies nieskladne bakanie, po czym puste spojrzenie typowego przezuwacza tak trudno bylo zrobic takie akcje znacznie wczesniej? np jak tylko chinczycy zaczeli ladowac kase w stadiony? po czym mowic o tym ad infinitum? tak jak ktos slusznie stwierdzil, teraz juz na Chiny nie mozna wywrzec nawet najmniejszej presji. mozna co najwyzej zrobic bojkot, czego raczej zaden znaczacy osobnik nie poprze
glos rozsadku (21 marca 2008) -
z bojkotem igrzysk trzeba było się zastanowić jak przyznawano organizację Pekinowi teraz to już jest krzyk na puszczy. Rozśmiesza mnie momentami ,że przy każdej dyskusji nt. biedy, zniszczenia i ogólnej lipy na świecie. Ludzie odwołują się do Afryki ,że tam to jest masakra i ogólnie pojęty zachód nic z tym nie robi. Nie przecze ,że murzyni mają w tam mocno przerąbane. Ale normalnym kłamstwem jest to ,że 'zachód' nic nie robi ,a już pusty śmiech mnie ogarnia jak czytam ,że problem Afryki nie jest 'trendi' ,jak jest tak lanserski ,że miazga. Cały festiwal Life Aid czy przypomnijcie sobie dziesiątki gwiazd ,nawet z naszego rodzimego podwórka jeżdżących do Sudanu i udających wolontariuszy, sesje zdjęciowe z wychudzonymi murzynkami. Angelina Joly czy inna Madonna adoptujące dzieciaki po parę na raz bo akurat to się dobrze sprzedaje w holywood - bycie utylitarną gwiazdą. Kasa jaką się pompuje w ten kontynent jest ogromna. A sam problem i próba jego rozwiązania jest niesamowicie skomplikowana: od kacyków plemiennych którzy przejmują większość funduszy ,a do naprawdę potrzebujących nie dociera prawie nic aż po nieróbstwo mieszkańców czarnego lądu. No więc nie pitolcie więcej bzdur o Afryce
ender (21 marca 2008) -
http://sport.onet.pl/0,1266684,1715265,,me_jedrzejczak_ostatnia_w_polfinale,wiadomosc.html
free tybet (21 marca 2008) -
w dupie mam tybet. bardziej interesuje mnie kurs złotego do euro i to ile mamy autostrad. Inicjatywy a la Free Tibet są dla studentów. Chcę bezmyślnie konsumować, interesuje mnie tylko tyłek własny i moich najbliższych i nie wstydzę się tego. –bgsh, 21/3/2008 15:55 rozumiem taką postawę,człowiek gdzieś na miasto wyjdzie,od razu pod Rotundą albo pod Metrem atakują jakimiś petycjami,chujami-mujami,jakieś Rospudy,Grinpicze i inne takie jak tego nie mogę co nie znaczy,że ktoś tu jest ignorantem i nie zdaje sobie sprawy z tego co się w takim Tybecie dzieje.Pytanie takie:ale dlaczego my mamy coś z tym robic?nie mam tam rodziny,znajomych,może USA Tybet wyswobodzi,bo od tego oni są,od tego są oni,od tego są
kacperski (21 marca 2008) -
bgsh, chodź na manifę, może jakieś fajne studentki będą... a mówiąc poważnie, wypisywanie czegoś takiego na sztandarze = żenada jednak
PK (21 marca 2008) -
umowa z Cotonou? nawet nie mam siły się roześmiać. deklaracjami onz i kartą praw podstawowych też jesteś przejęty ? takich żałosnych umów o współpracy, wspieraniu rozwoju i zrównoważonym wzroście są całe tony. nacisk nie polega na tym, że chiny opuszczą tybet i obciągną dalajlamie, tylko na tym, że będą musiały choćby minimalnie poluźnić tam sytuacje, choćby na jakiś czas. kiedy bukowski z sołżenicynem jeździli po świecie i opowiadali o zsrr to wszędzie różni idioci pytali ich czy takie gadanie nie pogarsza sytuacji dysydentów w zsrr, a było dokładnie odwrotnie - mimo wszystko świat zaczął nieco uważniej patrzeć sowietom na ręce. rewolucji z tego nie było, ale kilku gości wyszło z więzień, więc może jednak warto?
mja (21 marca 2008)