INNE - FORUM

Erykah Badu-nowa płyta

18 marca 2008

słuchał już ktoś?ja osobiscie jescze nie ale widziałem w empiku i nawet jest książeczka w wersji polska cena i naklejke można odlepić a nie jak na innych wersjach jest nieodłączną częścią okładki!ponoć madlib coś kombinował na tym albumie

siur
  • http://www.thehip-hopchronicles.com/2010/03/erykah-badu-fatbellybella-new-amerykah_19.html sample z płyty - rozbudzające nadzieje
    pap (19 marca 2010)
  • http://3.bp.blogspot.com/_8xBx7ApEPCY/S6GpiEaPDmI/AAAAAAAAR08/hsRQyPAbOzk/s1600/baducover.jpg ojej
    pap (19 marca 2010)
  • Chyba jednak różnorodna ta płyta będzie, a nie, że tylko powrót do korzeni neo-soulu (były jakieś takie zapowiedzi). Dodam jeszcze, że kawałek z Lilem Waynem mi się nie spodobał, za to ten singiel Window Seat z gościnnym udziałem ?ueslovea bardzo spoko moim zdaniem. Co do powyższych to też ciekawie brzmią, zwłaszcza ten z ciągotami do reggae ma taki klimat coś na wzór Washed Out "Feel It All Around", za to pierwszy - niezły old school z tymi klawiszami. Generalnie jestem dobrej myśli.
    zhivago (27 lutego 2010)
  • http://theurbandaily.com/music/grown-man-rb/billjohnson/the-leak-erykah-badu-agitation-dont-be-long-radio-rip/
    pap (26 lutego 2010)
  • bgsh to burak
    dawid (29 kwietnia 2008)
  • po miesiącu erykah nie wytrzymała próby czasu i została opylona jako nie zasługująca na miejsce na półce.
    bgsh (29 kwietnia 2008)
  • na vh1 własnie leci koncert Badu. pozdro.
    johny b. good (27 kwietnia 2008)
  • Nie rozumiem , to żart?
    dawid (16 kwietnia 2008)
  • Cała swoja pozytywna krasa, yeah.
    szczur (16 kwietnia 2008)
  • >rozumiem że to portal liebeorkonserwatystów, być może nawet osób wierzących. a może nawet chodzących do kościoła... cóż za skandal no i w ogóle skrajna aberracja! >Badu to chodzący New Age w całej swojej pozytywnej krasie. zaraz to istnieje jakiś POZYTYWNY aspekt New Age?! słowem, dawidzie zostań. porcysowa rodzina przyjmie cię z otwartym ramionami
    tygrysia maska (16 kwietnia 2008)
  • Podejrzewam że tak , aczkolwiek w tej chwili nie pamiętam. A jeśli chodzi mi o kopiowanie to bardziej o cały styl i aranżację muzyki, choć Mark Ronson chyba sam z siebie lubi taki big beatowy sound z lat 60-tych. (Zresztą jej kawałek , Tears Dry On Their Own, pewnie to wiesz ale przypomnę, jeśli chodzi o samą muzykę bez lini wokalnej, jest żywcem wycięty ze szlagieru "Aint No mountain" Marvina Gaya z Tammi Terrel, pozniej cover zrobila wlasnie Ross, ale już troche w innym stylu. ) A jeśli już mówimy o wokalistyce Amy Winehouse, to jest ona dla mnie przedewszystkim gospelówą i bluesmenką. Bardziej widzę tu wpływy Mahalii Jackson, Bessie Smith. Koniec końców chodziło mi po prostu o to że Amy jest idywiduum, w zalewie dziesiatek nowych indie rockowych kapel z wysp brytyskich, w sytuacji gdy płyta KALA wokalistki (?) M.I.A. jest traktowana jako album roku, czuje się zobowiązany bronić Amy, podobnie jak i Sama Sparro który pomimo jeszcze w tej chwili nierówności w materiale, przynajmniej tym który dostępny jest w internecie, moim zdaniem zdecydowanie rokuję. proszę pamiętać ze jest to chłopiec 24 letni , który jest osoba z poza amerykanskiego środowiska muzycznego . Ma oczywiście swój własny team ale jak na osobę znikąd, z podziemia muzyki kluboopodobnej robi wrażenie ogromne, przynajmniej na mnie. Macy Gray niestety dziś wydaje się powielać syndrom Lenny Kravitza; nie można robić czarnej muzyki i jednocześnie białej Popowej; przynajmniej nie zbyt długo.
    dawid (16 kwietnia 2008)
  • >Raczej The Supremes co ty, one mają zbyt wysokie głosy, a naśladować je może chyba tylko Destiny's Child. Słyszałeś ich cover "Upside Down" Diany Ross?
    Andrzej (16 kwietnia 2008)
  • Raczej The Supremes. Nie wydaje mi się żeby ktokolwiek chciał naśladować Macy Gray.
    dawid (16 kwietnia 2008)
  • OK, tylko że Erykah Badu to postać wybitna, w przeciwieństwie do narkomanki Amy Winehouse, która nieudolnie naśladuje Macy Gray.
    Andrzej (16 kwietnia 2008)
  • hmm
    17 (16 kwietnia 2008)
  • Mam na myśli recenzentów obu recenzji. nie chciałem nikogo obrazić, jedynie uściślić na ten temat. Sam Sparro jest moim zdaniem jednym z bardziej zjawiskowych nowych person, powiedzmy ze obok Amy Winehouse jest najbardziej wyrazisty. rózumiem że stopka redaktorska nie pozwala wam rozpływać sie po prostu nad czymś i musicie być merytoryczni ale przytoczone argumenty ataku są moim zdaniem z d u p y . i widzę w tym nie roztroponość pisania ale próby bycia kimś. rozumiem że to portal liebeorkonserwatystów, być może nawet osób wierzących. Mistyka w pana rozumieniu to mit, romantyzm. mówie o mistycyzmie namacalnym, żywym, po prostu fizycznym, absolutnie stwierdzalnym. kategoryzowanie Eryki Badu w ramach wyciągniecia sredniej jest nieporozumieniem. Był taki film Pi, poruszał tematykę matematyczności naszej rzeczywistości. Erykah Badu to nie jest matematyka. jestem jej wyznawca, i będę tego wszędzie bronił. Badu to chodzący New Age w całej swojej pozytywnej krasie. to jest człowiek nowego milllienium który potrafi wyciągać wnioski z tradycji. TRADYCJI. Najłatwiej jest jednak sprowadzić ją do roli folderu z mp3kami "kultowe" i mówić o niej per "specyficzna".
    dawid (16 kwietnia 2008)
  • o, jaka filozofia;>> i czemu pan mowi do filipa kekusza w liczbie mnogiej, to jakas znaczy sie mistyka?
    z (16 kwietnia 2008)
  • Jestem po prostu szczery z wami , o twardogłowi. Banalnie momentami wypadam ale szczerość bywa właśnie śmieszna. A piszę tu wogle bo dawno już nie rozsierdziła mnie tak czyjaś plaplanina jak tych dwóch mleczaków z działu recenzji. Metafizyka to jest reality. popełniacie klasyczny błąd wiary w racjonalizm. To jest bardzo krótki racjonalizm, w tym tkwi problem .
    dawid (16 kwietnia 2008)
  • mysle ze sasiedztwo postow Andrzeja i dawida nalezy zinterpretowac metafizycznie
    krwki (16 kwietnia 2008)
  • bardziej wkurwia post dawida
    iz (16 kwietnia 2008)
  • co nie zmienia faktu, ze recenzje kekusza wkurwiają. Gówniarstwo.
    bgsh (16 kwietnia 2008)
  • "Badu spiewa ze w tym roku konczy 36 lat, i jest to deklaracja dojrzałej kobiety." moje ulubione zdanie.
    a psik! (16 kwietnia 2008)
  • Cześć, nie wiem z kąd wydarliście tych recenzentów ale widać wyraźnie że nie dorośli do pełnionych tu obowiazków. recenzent Nowej Eryki Badu - New Amerikah, 17 latek podejrzewam który nie zna w ogóle całego Badu kontekstu, rozkmina płytę fragmetarycznie, nie rozumie całej ogólnej koncepcji. tzn mówi ze rozumie ale po pointach slychac ze to młody masturbant który lubi być krytykancki i uprawiać generalnie tzw blazzing. Zwykly narcyz pod egidą portalu porcys. smieszne ze dwa klasyki nurtu neo soul (dwie pierwsze Badu), skwitował jako nagrania przeplatane zbyt duzą iloscią skitów ( my eyes are green?- co to ma do rzeczy, tam są 3 kawalki w jednym Ty idioto. to nie jest zaden skit.) moim zdaniem TA PŁYTA wynikająca przede wszystkim z fascynacją niezalezną sceną hip hopową, jest idealna w swoich proporcjach. Badu spiewa ze w tym roku konczy 36 lat, i jest to deklaracja dojrzałej kobiety. Badu jawi się w tych nagraniach jako matka czarnych, matka czarnego getta. NIE zastanawiał bym się tu niepotrzebnie nad rzeczami drugorzędnymi, typowo przeintelektualizowanymi, typowymi dla pierwszego recenzenta. JA widze w tym krążku nawiązania do ostatnie plyty Yoko Ono . Erykah podobne jak słynna wdowa zdaje się mówić - Yes Im a Witch i podobnie jak ona robi to biorąc pod swoje skrzydła całą plejadę młodszych od siebie zapożyczeń. Yoko zrobiła to zapraszając armie młodych kapel, Badu robi to bardziej influencyjnie. Motyw z Amerikan Promise - Roya Ayersa, oczywiscie okropnie oklepany dla większości (wątpie!!!), podobnie jak popatyczny głos spikera - im a human being god damn it! to klucze. nawiązania, pochodzące przynajmniej z przed 30 lat. Erykah łączy różny nitki, prognozy kryzysu amerykanskiego stylu życia z drugiej polowy XXwieku, z zaangazowaniem spolecznym, z tzw. street knowlege, z jazzem , z sobą , z Bilalem , z Georgią , z Sa Ra. powstała czarna perełka, dla wsystkich zmysłowców, enigmatyczna dla recenzetnów- studentów kulturoznastwa, ludzi bez tradycji w rozumieniu sztuki którzy niczym komunisci muszą wszystko podwazyc wprowadzając swój głupi ateizm krytyki. Tymczasem mistycyzm upaja, a najlepsza w mistyce dzisiaj jest własnie Badu. porównywanie Badu do roznych gwiazdek z empikowych stojaków jest zbyt latwe, Badu jest prawdziwą artystką, kreacjonistką w tym co robi, jeśli tego nie rozumiesz to nie bierz się za pisanie recenji. Technicznie jest w stanie zagrać i nagrać wszystko, tymczasem dajecie opiowanie jej płytki jakiejs mlodej beji która zafascyniwana tym ze ma w ogóle wlasne zdanie, probuje byc smiesznie krytyczna, i nie rozumie tego co slyszy. aha na koniec jeszcze, utwór ostatni nie nawiązuje nijak treścią do muzyki Soul a jest jedynie tributem dla zmarłego producenta JDilla. Tytuł beji nr dwa, przyznaję natomiast recenzentowi kawałka Black and Gold Sama Sparro , który pisze ze gosc ma glos taki sobie, kawalek jest radiowy i kontemplacyjny. rozumiem że sluchacie chlopaki interpol albo innego coltranea i myslicie ze muzyka rozwija Was hierarchistycznie a wy razem z nią jestescie juz na samym czubku. Moim zdaniem , jesteście dokladnie w DUPIE, z waszymi opiniami , nie znacie sie na muzycę, jesteście podręcznikowi w waszych rozkiminach, komikosowi w języku. Sam Sparro bedzie jeszcze glosem na miarę Marvina Geya, czy Georga Michaela a Ty gdzie wtedy bedziesz? Nie chce sie dopierdlać bez powodu, obie recenzje byly w gruncie rzeczy pozytywne, no ale w takim razie po co wy sie dopierldalacie? i przedwszystkim do czego??? no wlasnie nie macie sie czego zlapac, bo mówimy tutaj o dwóch muzycznie zaawansowanych produkcjach. piszecie te recenzje tak jabyscie chcieli dac do zrozumienia ze potraficie lepiej, albo ze ktos inny zrobilby to lepiej . To zwykłe gówno i nieprawda.
    dawid (16 kwietnia 2008)
  • Zwracam uwagę, że pomysł na teledysk "Honey" jest plagiatem piosenki "Why Am I So Funky" neofunkowego artysty, który nazywa się Kyle Jason. Zapraszam do oglądania: http://www.youtube.com/watch?v=xg8a4KJPEPs
    Andrzej (16 kwietnia 2008)
  • manifest z "human being, damn it" to fragment monologu Howarda Beala z "Sieci" Sidneya Lumeta, raczej wątpliwy materiał na dzwonki w komórkach IMO.
    iz (15 kwietnia 2008)
  • czemu w honey jest koles z planety małp na koncu?
    tz (20 marca 2008)
  • ło kurde, płyta jest przezajebista. i sama Eryka - zobaczcie na YT wywiady znia na temat nowego albumu. Kawałek "Me" miazdzy!
    bgsh (19 marca 2008)
  • Jeszcze okładki Diany Ross, Grace Jones.
    Ala (19 marca 2008)
  • ja bym chetnie zobaczyl interpretacje nevermind z eryką
    byloby milo (18 marca 2008)
  • i chyba jakaś madonna. Tak mi sie kojarzy ten niebieski ekran napisem i zblizeniem jej twarzy.
    bgsh (18 marca 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)