INNE - FORUM
Nowe CKOD - Afterparty
12 marca 2008http://cgm.pl/aktualnosci/wyswietl.php?O_NEWS=30820397
-
Gośc z Video to założyciel Virgin! Sory Gregory
jaksy dragsy (14 maja 2008) -
no i nie wiem po co to napisałeś, to o dissowaniu. może chodziło o 'kto się rzuca na takie tematy ten sam się zbliża do szmaty'? raczej jednak - no wiesz Borys, w sumie wydaje mi się, że ty możesz mieć potencjalnie słabość do takich artystów, że "Boys" Sabriny na 8.8, a "Lambada" na 8.9, słyniesz z takich akcji. wszyscy mamy takich swoich faworytów, ale tylko nieliczni próbują o tym rozmawiać SERIO. także odebrałem to jako obronę PW, której zresztą sobie jakoś nie upatrzyłem szczególnie. mogłem tam wpisać tego gościa co śpiewał w Magmie albo Agę Włodarczyk. nie doceniamy się chyba. i nawet nie jestem ultrasem CKOD.
?? (14 maja 2008) -
>patrycja w. jednak ujawniła się jako light-dresiara. no i...? >bracia molęda, maciek starnawski, bartek wrona czy monika sewioło. ostatecznie jeden chuj. "aż tak szczegółowych informacji nie potrzebuję" (Mia Wallace do Vincenta Vegi po powrocie z konkursu tańca).
borys d (14 maja 2008) -
to mi się teraz przykro zrobiło. a może coś konkretnego napisz? bo takie lanie wody słabe raczej. 'rozmyślania na dziwnych płaszczyznach' - nie no, fajnie, a widziałeś kiedyś któryś z sezonów "Statku Miłości"? cały czas to pokazują chyba jakoś tuż po świcie. nie było poza tym żadnego dissowania patrycji wódz. chodzi o wiadome mechanizmy - w tym kraju wyszło w ostatnich 10 latach ze 400 płyt tych wszystkich śmiesznych osobistości, żadna z nich nie jest warta złotówki. podobnie z czasem antenowym i miejscem na łamach rozmaitych. sporadycznie trafiają się takie oryginały jak Ramona Rey, gdzie to zaczyna mieć twarz jakąś zamiast tapety. wojtek łuszczykiewicz czy patrycja wódz czy ktoś tam, kogo to obchodzi?
?? (14 maja 2008) -
(kurczę, cieszę się, że nie czytuję twoich postów ?? skoro prowadzisz rozmyślania na jakichś dziwnych płaszczyznach - się okazuje. pozdro!)
17 (14 maja 2008) -
>?? ale to chyba nie o to chodziło...
17 (14 maja 2008) -
hahah. to dopiero. no oglądałem wtedy, pamiętam. z powtórek ostatnio tylko widziałem szymka wydrę jak oprowadzał po rodzinnym domu i mówił, że 'pieści każde słowo', nawet pokazali go z notatnikiem i w jeansach podartych. też wtedy patrycja w. wydawała mi się z tego całego towarzystewka możliwie znośna. a potem było prawie nowe supremes czyli queens, którego z żadnej strony nie da się obronić. i pamiętam, że wtedy patrycja w. jednak ujawniła się jako light-dresiara. toś wymyślił teraz.. zresztą - ona czy tam bracia molęda, maciek starnawski, bartek wrona czy monika sewioło. ostatecznie jeden chuj. prove me wrong.
?? (14 maja 2008) -
a ja się cały czas zastanawiam czy rozmawiamy tu o muzyce, czy o literaturze. wszakże należy pamiętać, że zawartość dźwiękowa "afterparty" jest jeno dodatkiem do książki, i że książkę tę można kupić w sieci dobrych kiosków w całym kraju.
kioskarz 763 (14 maja 2008) -
you diss Patrycja Wódz, you diss yourself... (polecam powtórki pierwszej edycji Idola na TV4)
borys d (14 maja 2008) -
no śmieszne to niezmiernie. pan gitarzysta i pan wokalista z tego zespoliku w ciągu ostatnich kilku lat otarli sie o każdy możliwy stragan z marchwią i kartoflami, byle tylko istnieć w tym śmiesznym naszym sh'bizzie. od zjadacza klopsów na czas w czasie najniższej ogladalności TV, akordeonisty i połykacza ognia z tektury na przyjęciach Totalizatora Sportowego po paradowanie na jednej scenie z Ewą Sonnet pop-rocka i przygotowywanie dla niej drętwych kopii piosenek Whitesnake i powerrockowych ballad Bryana Adamsa. pocieszne postacie. za rok nie będzie Video, a będzie np. Rodeo. a śpiewać będzie Patrycja Wódz.
?? (14 maja 2008) -
video... kolejny po superpudrze projekt, w którym udziela się Wojtek Łuszczykiewicz, koleś, który miał zawsze parcie na szkło.. najpierw jakieś reality show, później wbijanie się do lokalnego radia i telewizji. głowy sobie nie warto nimi zawracać, chcą zwrócić na siebie uwagę, kozaczą, myślą, że jak wejdą w polemikę z kimś bardziej poważanym od nich, to sprzeda się więcej ich płyt... takie jest moje zdanie.
Dr Oetker (14 maja 2008) -
wandachowicz: http://www.rp.pl/artykul/126061.html video: http://www.cgm.pl/aktualnosci/wyswietl.php?O_NEWS=30821619&PHPSESSID=090c8f421197ad507bb9f9ae01edeaf6 bedzie beef! komu kibicujecie?
rageman (14 maja 2008) -
numer "Biec". dlaczego tego zespołu nie stać na całą płytę z takim materiałem? nerwowy, transowy psychopatyczny elektro-punk rasowiec. ze świetnym gitarowym tematem w refrenie (brawa za to!). do tego światowo wyprodukowany. no bo singiel czy "TV Panika" to jest harcerka, że się słuchać nie chce. "Biec", "Bal Sobowtórów" - CKOD godne swojego herbu.
?? (14 maja 2008) -
otworzyłam dziś w empiku tygodnik 'party', polecają nowe ckod ze względu na tytuł i różową okładkę. nie żartuję.
a psik! (9 maja 2008) -
no,obaj są czarni.zgadłem?
paj (4 maja 2008) -
no z fotografii to nawet podobni
17 (4 maja 2008) -
To żart prawda? Przez chwilę naprawdę pomyślałem, że ktoś nie odróżnia Cool Kids od Cool Kids Of Death
doniu (3 maja 2008) -
o co chodzi z tą epką i njusem w NME?! przecież dopiero co LP wydali??? ni chuja nie kumam ich strategii marketingowej...że co że niby teraz na wyspach chca się podlansować... http://www.nme.co.uk/news/cool-kids/36386
cool kids w NME (3 maja 2008) -
po dwudziestym przesłuchaniu "mamo. mój komputer jest zepsuty" jednak słyszę schizofrenia a nie 'Kibolskie' schizofremia. zwracam honor.
kaligula (3 maja 2008) -
Byłem w Bielsku na tym koncercie. Powiem od razu, że był to mój czwarty ich koncert i ten był ewidentnie najlepszy. Po tym, co zasłyszałem na koncercie w Trójce, byłem sceptyczny, ale teraz mogę powiedzieć: proszę się nie sugerować owym. Nagranie nowego albumu wyszło im na dobre. CKOD się podniosło i daje radę znów. Nawet starsze utwory, których sposób wykonywania jeszcze w lecie żenował, teraz brzmiały porywająco. CKOD niezmiennie zespołem wartym skoncentrowanej uwagi - tak podsumowałbym.
Quid (3 maja 2008) -
A gdzie było jakiekolwiek przypierdalanie ? Przecież recka jak najbardziej pozytywna i opinie na forum też przychylne.
ziggy bop (3 maja 2008) -
grali dzisiaj w Bielsku-Biała... i nie dali ciała... zaczęli od "mamo mój..." i od razu człowiek wie po co przyszedł na ten koncert. Ja nie wiem, ale przypierdalanie CKOD w trakcie Afterparty to jakieś jaja... Aha, zapomniałem... stali się popularni.. a Portek tego nie lubi...
masz swoja dupe (3 maja 2008) -
drobna autoreklama: http://wearefrompoland.blogspot.com/2008/04/cool-kids-of-death-afterparty-agora.html
camel (1 maja 2008) -
jak można mówić, że Cinass to rzemieślnik bez pomysłów? Ej, przecież ten koleś to jedna z najbardziej wymiatających postaci na polskiej scenie. Mało kto potrafi wyciągnąć z gitary taką przestrzeń i nostalgię, żeby zaraz przejść do maksymalnej jatki, ale jakże chwytliwej. Cinass rlz. Co do Wojtiego to jest dobry w tym co robi - gra glownie partie rytmiczne, i w robieniu hałasu przy pomocy rzęsistych riffów mało kto mu może podskoczyć.
kuba (30 kwietnia 2008) -
http://muzyka.onet.pl/10174,81632,recenzje.html Ta recenzja wymiata. Jest zjechane to co jest w tej płycie najlepsze, a jako plus wymienione są elementy najsłabsze i najmniej istotne.
olo (30 kwietnia 2008) -
gitary już obgadane, nie ma o czym mówić. dobre te chórki (rzadkość u CKOD) i zaraźliwy dość motyw wyszedł. to jeden z niewielu momentów wśród nowych numerów, kiedy Krzysiek jakoś tak bez słyszalnego wysiłku może sobie pokrzyczeć, poskandować i to działa, fajne są te powtórzenia.
?? (30 kwietnia 2008) -
No wiemy o co chodzi. O tą gitarkę co tak skacze w dół na "Wi-wa-hejt"
na tropie (30 kwietnia 2008) -
refren 'bezstronnego obserwatora' highlightem. –??, 26/4/2008 19:19 pomyliłem tytuły. chodzi o 'Bal Sobowtórów' oczywiście. o ten refren.
?? (30 kwietnia 2008) -
[recenzja napisana, wkrótce myśle, że będzie na dont panicu]
camel (29 kwietnia 2008) -
ale to nie jest moja recenzja, panie bolec. moja będzie, cierpliwości...
camel (28 kwietnia 2008)