INNE - FORUM

Buddyzm, medytacje, muzyka.

10 marca 2008

Prosiłbym o jakieś celne rekomendacje ze strony redakcji i forumowiczów.

Andrzej Grubba
  • http://www.buddyzm.krakow.pl/wiadomosc.php?id=158 Bigos gratis.
    zbuddyzmowany (4 kwietnia 2008)
  • tony scott music for zen meditation
    harun ar_raszyd (13 marca 2008)
  • omg. grube faux pas.
    zespół (13 marca 2008)
  • (sorry Andrzej Grubba, że dopisałem ci wyczyny Andrzeja Budy.)
    lukki (13 marca 2008)
  • sorry, nie ogarniam postów lukkiego. czym zawinił Andrzej Grubba?
    bb (12 marca 2008)
  • (lukki, którym Andrzejem jestem?) czyli tak naprawdę tylko Borys medytuje?
    Andrzej Grubba (12 marca 2008)
  • ale przecież to nie jest TEN Andrzej...
    forumowicz (12 marca 2008)
  • robi się mały offtop od głównego wątku, ale mam tylko małe pytanie - kompleksami wobec czego lub kogo trąci mój wywód? nie czuję się zakompleksiony i co innego chciałem ci przekazać, ale ciekawi mnie twój dość szczególny sposób postrzegania i rozumienia otaczającej cię rzeczywistości. udowodniłeś zresztą na forum portalu, że jesteś w tym naprawdę wyjątkowy. (gratuluję odnalezienia ósmego punktu FAQ. z tym, nie potrzebnie wklejałeś. ja już go czytałem.)
    lukki (12 marca 2008)
  • >w przeciwieństwie do mnie, ty puszysz się tutaj nieustannie jak paw. tylko, że nic z tego nie wynika. no może poza żenadą. kupą żenady. tak więc nie trafiłeś za bardzo z tym tekstem o moderatorze. opuść widły andrzejku i podczas następnej medytacji spróbuj zgłębić to, co ci napisałem. aha, i polecam punkt 8 FAQ. źle sypiasz, stary rozumiem, że chciałeś się na kimś wyżyć, no, ale pomyliłeś osoby, raczej. twój kolejny 'wywód' trąci kompleksami, co potwierdzałoby powyższą wersję, przykro mi. >8. Nie podoba mi się wasza strona! Co mam zrobić? >Nie czytać jej. ochłoń trochę.
    Andrzej Grubba (12 marca 2008)
  • >dejnarowicz mnie *nie lubi*. ależ ja lubię wszystkich. pozdrawiam.
    borys d (12 marca 2008)
  • >uświadom mnie, dobrze? a proszę bardzo, skoro już przytoczyłeś fragment dla mnie niezbyt istotnej, a jak się okazuje dość popularnej wymiany zdań, z wątku o podsumowaniu rocznym. czytam porcys odkąd się pojawił w necie, bo jest to jedno z kilku źródeł wiadomości o muzyce. co by nie powiedzieć *kilka* płyt nie dotarłoby do mnie, gdyby nie ten portal. suma wiedzy ludzi zgromadzonych wokół tej strony jest ogromna, więc chłonę to czym się dzielą, czasem w większych, czasem w mniejszych ilościach. wiesz, pomimo różnych "ale" korzystam sobie. bywa również, że dorzucę coś od siebie, ale tak naprawdę nie obchodzi mnie, co sobie ktoś o tym myśli. nie jestem przecież ani krytykiem muzycznym, ani recenzentem. czyli generalnie sypiam dobrze, pomimo, że dejnarowicz mnie *nie lubi*. w przeciwieństwie do mnie, ty puszysz się tutaj nieustannie jak paw. tylko, że nic z tego nie wynika. no może poza żenadą. kupą żenady. tak więc nie trafiłeś za bardzo z tym tekstem o moderatorze. opuść widły andrzejku i podczas następnej medytacji spróbuj zgłębić to, co ci napisałem. aha, i polecam punkt 8 FAQ.
    lukki (12 marca 2008)
  • ojej, no od razu lans.
    Andrzej Grubba (12 marca 2008)
  • Chyba nie wiesz kolego na czym polega medytacja, chyba że to taki lans ma być, że niby "jaki to ja uduchowiony".
    katsien (12 marca 2008)
  • >w ogóle prośba, bo czytam czasem to forum, możesz się przestać kompromitować? obiecałem sobie kiedyś, że nie napiszę ci tego, bo nawet parę razy było mi cię żal, ale nie dałem rady. ale to już było.. >ach ci "bohaterowie internetu" nie no, i po tym wszystkim zostałeś moderatorem, naprawdę? uświadom mnie, dobrze? (a może to wszystko po pierwszym zdaniu w powyższym poście to kolejny skierowany pod twój adres niższy wymiar kary ze strony ekipy redaktorków? wskazówka: wiem, że może nie ogarniasz powagi słowa 'buddyzm' które otwiera wątek, ale temat raczej kwestionuje możliwość słuchania muzyki podczas medytacji, stosownej muzyki, wysublimowanej muzyki, jest trochę inaczej czerpać przyjemność z koncentracji przy moon&antarctica(>9.0)a jakimś innym otomo yoshihide czy basinskim w tle) zbyt ciekawych propozycji się nie doczekałem, a szumu owszem(amfa, lukki, lou reed, borys, no i nawet ten listowia) trudno.
    Andrzej Grubba (11 marca 2008)
  • >Medytuję z używkami no to nie medytujesz stary. w ogóle prośba, bo czytam czasem to forum, możesz się przestać kompromitować? obiecałem sobie kiedyś, że nie napiszę ci tego, bo nawet parę razy było mi cię żal, ale nie dałem rady.
    lukki (11 marca 2008)
  • to przecież proste: klf - chill out
    pan miyagi (11 marca 2008)
  • cos tymona
    parappaderaper (11 marca 2008)
  • ja tam zawsze po amfie eksploruje swoje wnetrze.
    zespol (11 marca 2008)
  • medytowanie ż używkami to raczej lekkie nieporozumienie..
    borg (11 marca 2008)
  • Medytuję z używkami, zawsze przy muzyce. No i w życiu nie słyszałem Lou Reeda, Air, Whitmana, Sznałsa, Dead Can Dance i Osjana. Dziękuję dzieci. Dziękuję borys. Dziękuję Alu Boratyn.
    Andrzej Grubba (11 marca 2008)
  • Keith Fullerton Whitman A jeśli medytujesz z (ekhm) "pewnymi używkami", to polecam "Metal Machine Music" Reeda :)
    bubel (10 marca 2008)
  • Ulrich Schnauss, Air ( ostatnie płyty ) Dead Can Dance .
    Borg (10 marca 2008)
  • a spróbuj bez muzyki
    borys d (10 marca 2008)
  • Szum listowia..hehe
    Ala (10 marca 2008)
  • osjan, kolbe & illenber, tibbets, a wogole to poza osjanem to odpowiedniki mozna kupic w netto pod szyldem muzyka relaksacyjna 5zł/cd (zagraniczna płyta polska cena) i polecam kurwa wieloryby oceanu.
    zespół (10 marca 2008)
  • Hudson River Wind Meditations (2007) LOU REED choć nie słyszałem jeszcze tej płyty ani nie uprawiam medytacji to mogę ci polecić bo ci co słyszeli i medytują ja polecają :-)
    Człowiek z Gór albo Dolin (10 marca 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)