INNE - FORUM
Indie i Pulp w Stolecznej - troche polewka
16 lutego 2008duze story o jadlodalni, indie i pulpie
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4934226.html
W szoku sa te cytaty z jakichs stylistek. Ta od OoT zrobila z typow niezlych cieciów. Najgorszy ruch PR-owski chyba ja jebę.
Nie no rozjebalo mnie ze jeansy i cardigan look sprzed kilku lat. Pewnie szuka teraz dla chlopakow tiszertow Casette Playa i Jeremy Scott ale nie ma PAYPALA.
-
no i gówno
to jest kupa (24 lutego 2008) -
ostatnio ina stylizowala muchy do sesji w machinie no i co teraz?!!!
agnieszka (24 lutego 2008) -
"Ina dba o wizerunek zaprzyjaźnionego zespołu Out of Tune.Jeździ do Londynu, przywozi im stamtąd ciuchy, część zamawia przez internet." co zabawniejsze ta niejaka stylistka wczesniej byla "stylistka" skytykowanego zespolu rotofobia. ach ten swiat warszawskiego indie!
erza (24 lutego 2008) -
Mnie się podobają felietony Kazika, bo są najlepszym elementem Machiny.
Andrzej (22 lutego 2008) -
a teraz pisze do machiny, ktora propaguje cywilizacje smierci. poza tym, co tez z niego za niezal. spoczal na laurach i jak to sie skonczylo...
ejłan (22 lutego 2008) -
dopuki mu ich nie ocenzurowała
koszerny (21 lutego 2008) -
andre, nie chce ci psuc humoru, ale mozesz sobie juz darowac kult kazika, bo ten, na pierwszy rzut oka propolski artysta, splamil niestety honor bialej rasy i pisal felietony do telewizyjnego dodatku do antypolskiej, antykatolickiej, prohomo, antyhetero, antykurwacokolwiek wybiorczej. pozdro ziomus!
balbinos (21 lutego 2008) -
ale porcys to nie nasza-klasa (gdzie ludzie sobie ufają). Ja też mógłbym wklepywać anonimowych użytkowników, tylko po co? Dyskusja i dochodzenie do prawdy polega przecież na argumentach i logice, nie na demokracji. >Jest takie przysłowie (zdaje się), że jak coś mówi o tobie wiele osób, to może to być prawda. Niestety, jest chyba żydowskie... mnie to raczej Goebbelsem śmierdzi, ale skoro twierdzisz, że żydowskie?
Andrzej (21 lutego 2008) -
>krystalizować i kostnieć, a media nie odróżniały przeciętności od talentu. Dowód? Kariera O.S.T.R. jestes albo gluchy albo glupi albo 2 na raz ten typ jest bardziej utalentowany i pewnie tez wyksztalcony muzycznie niz wiekszosc "muzykow" w tym kraju wogole a o scenie rap nawet nie wspominajac mozna lubic to co robi albo nie (ja osobiscie NIE lubie)ale odmawiac mu talentu????.... niga pliz.....
soundcheck (21 lutego 2008) -
ja tak o sobie nie myślę –Andrzej, 21/2/2008 18:54 Jest takie przysłowie (zdaje się), że jak coś mówi o tobie wiele osób, to może to być prawda. Niestety, jest chyba żydowskie...
Delacroix (21 lutego 2008) -
Ten artykuł w pewnym stopniu obrazuje dlaczego wiele osób traktuje scenę indie jako pożałowania godny spęd. Coś jak emo ale bardziej wysublimowane. Wróć, złe słowo - miało być chujowe. Sami to zresztą widzicie. Tam było coś o niezależności na pierwszej stronie, a na drugiej o tym żeby wiedzieć jak ubiera sie indierocker. Oczywiście zagraniczny indierocker. Aż się zastanawiam jak mocno da się umoczyć w gównie i wmówić sobie że to czekolada. Albo wmówić sobie z zespołem że jest się angolem, i wiecie do kogo pije. A tam w komentarzach pod artykułem ktoś ładne wypracowanie napisał. Co zabawne - większość dobrych muzyków których znam i z którymi pracowałem naprawdę ma wyjebane w ubiór i wygląd - coś czuje że nie zrobią kariery na tej swojej scenie. To może wymyślimy im jakąś nazwę a wy ją rozpropagujecie? Bo co mam mówić że lubię indie ale w paskach wyglądam jak pedał? Jest sporo zajebistej alternatywy ale jakby z innego podwórka. Alternatywa od alternatywy ?
apap? (21 lutego 2008) -
Bardziej mi się podobało "media pozbawione polskiego kapitału", niż "antypolskie". Ale chyba ktoś zwrócił uwagę Andrzejowi, że się powtarza. Chociaż on na pewno tak o sobie nie myśli, żeby się powtarzał.
glootech (21 lutego 2008) -
>Andrzej,gadasz jak bot,serio.z chirurgiczną precyzją,nikt chyba nie umiałby podrobić takiego stężenia absurdu ja tak o sobie nie myślę, zwłaszcza że nie podałeś żadnych dowodów na "stężenie absurdu" - umiesz chociaż czytać listy sprzedaży płyt ? >Przez pewien okres czasu wydawalo sie, ze cos sie ruszylo i troche swiezosci wplynie do Polski. Ale niestety historia wyglada na taka, jak z hip-hopem. też tak o tym myślę, bo scena hiphopowa wspaniale radziła sobie bez antypolskich mediów (wybiórczej i przekrojów itp), które ją przecież zwalczały niczym disco polo. Mieliśmy charyzmatycznych liderów, sam Kazik Staszewski odkrył scenę kielecką czy Kalibra. Problem zaczął się, gdy scena zaczęła się komercjalizować, krystalizować i kostnieć, a media nie odróżniały przeciętności od talentu. Dowód? Kariera O.S.T.R. Zamiast robić miejsce na nowe talenty (Tetris, Smarki, Młodzik, Faczyński & Kidd) za sprawą O.S.T.R. obrzydzono ludziom hip-hop. Na szczęście zawsze są nielegale.
Andrzej (21 lutego 2008) -
Andrzej,gadasz jak bot,serio.z chirurgiczną precyzją,nikt chyba nie umiałby podrobić takiego stężenia absurdu.co powiesz o nowej propolskiej broszurze giertycha ? :> Żeby nie odbiegać od tematu : zajebiscie smieszne jest to ciagle jebanie warszawy.i tak w koncu przyjedziecie w modnych mokasynach po warszawskie pieniedze,predzej czy pozniej .hihi.
db (21 lutego 2008) -
Moze jakis konkurs na nazwe polskiego indie? indie-polo, troche slabo... indie-polo-angolo? –stylistka, 21/2/2008 18:13 Chyba wystarczy nieżal-polo (polonieżal?)
Delacroix (21 lutego 2008) -
Przez pewien okres czasu wydawalo sie, ze cos sie ruszylo i troche swiezosci wplynie do Polski. Ale niestety historia wyglada na taka, jak z hip-hopem. Byl alter i wiele swietnych plyt, a wokol tego zaczelo powstawac hip-hopolo. Moze jakis konkurs na nazwe polskiego indie? indie-polo, troche slabo... indie-polo-angolo?
stylistka (21 lutego 2008) -
>cieszy mnie fakt, ze jednak sa ludzie, ktorzy maja polewke z tej piaskownicy... w zasadzie to wszyscy, bo ta pełna hipokryzji antypolska zabawa Wybiórczej czy innych przekrojów w żaden sposób nie przekłada się na sprzedaż płyt. Indie z definicji jest muzyką niezależną a w Polsce od wielu lat liderem niezależnej sceny jest Kazik Staszewski, bo majorsi jakoś nigdy nie mieli ochoty na wielkie odkrycia.
Andrzej (21 lutego 2008) -
no wiesz, trzeba sie czyms ratowac, kiedys ratowales sie muzyka i tekstami, a teraz na samym ubiorze jedziesz i myspace sprofilowanym na indie:) do tego pojawiasz sie w audycji odpowiedniej i gazecie i jest luzik, jestes gwiazda! cieszy mnie fakt, ze jednak sa ludzie, ktorzy maja polewke z tej piaskownicy... Czasem jak slysze niektorych dziennikarzy, to mam wrazenie, ze albo oni stracili poczucie obciachu albo ja utracilem gust muzyczny. Bez jaj ale wraca temat mam gitarke na fuzie, napieprzam w beczki i spiewam baltic-english i jest cool...
stylistka (21 lutego 2008) -
sytuacja wielce znacząca w kontekście całej sceny indie w polszy - jedna wielka stylizacja.
dh (21 lutego 2008) -
nie ogarniam, że jakieś zespoły (polska czwarta liga jeśli się dobrze orientuje) naprawdę oficjalnie mają swoje stylistki, i to chyba nie tak dla jaj. tego doczekaliśmy.
mz (21 lutego 2008) -
w takim razie ja jestem Michaelem Jacksonem;-) –Andrzej, 19/2/2008 06:45 raczej autorem dobrych i poważnych ksiażek –penisław, 19/2/2008 13:07 uwaga, bo on tak właśnie o sobie MYŚLI.
tak mi sie wydaje (21 lutego 2008) -
a Przekrój i Wyborcza z rzetelnością –Andrzej, 19/2/2008 07:48 ten to jak coś o żydowskiej Gazecie Wybiórczej nie napisze,to się zesra(sam tak na stronie żeś napisał)
kacperski(#43PL) (20 lutego 2008) -
nie chcesz to nie czytaj.
Iglak (20 lutego 2008) -
On tak o sobie nie myśli, aby był "pizdą". Nie chcesz dyskutować, to nie dyskutuj, nie lubię twoich obelg i moderator Tomasz Waśko powinien je usunąć.
klakier-asystent (20 lutego 2008) -
jadlo jest ulubionym miejscem niezwyke kumatych autsajderow, ktorzy finansuja swoje wypady na miasto z kasy zarobionej w mcdonaldzie
znam takich dwoch (20 lutego 2008) -
"Kasia i Ania NA ZABAWIE w Jadłodajni Filozoficznej"
przechuj (20 lutego 2008) -
tego typu akcje mają z "indie" tyle wspólnego, co Tokio Hotel z nurtem emo, a Przekrój i Wyborcza z rzetelnością. Bo niezależność nie jest "nurtem mody", zwłaszcza pod dyktando publicznego radia czy zachodnich koncernów w stylu EMI. Ale pozytywny jest fakt, że nawet organizatorzy takich akcji nie traktują ich poważnie –Andrzej, 19/2/2008 07:48 odpierdol się od przekroju, pizdo
Iglak (19 lutego 2008) -
niestety obie te stylistki wygladaja, jakby mialy trudne dziecinstwo http://grono.net/gallery/photo/39103598/ http://grono.net/gallery/photo/65404/ jak wplynie to na polska subkulture indie? –muzyka, radosc zycia, 19/2/2008 18:08 ile dostaną w onanistycznej skali porcysowców?
S. (19 lutego 2008) -
niestety obie te stylistki wygladaja, jakby mialy trudne dziecinstwo http://grono.net/gallery/photo/39103598/ http://grono.net/gallery/photo/65404/ jak wplynie to na polska subkulture indie?
muzyka, radosc zycia (19 lutego 2008) -
nie zapomniej o odopwniedniej fryzurze i makijazu to szczegolnie wazne w kulturze indie
Jacykow (19 lutego 2008)