INNE - FORUM
Off Festival 2008
15 lutego 2008Clinic - pierwszy zagraniczny band ogłoszony przez Rojka. Może jakieś dalsze propozycje?
-
http://teledyski.onet.pl/0,3806570,0,1,teledyski.html
plejeru dalej przeżywa koncert of Montreal (15 sierpnia 2008) -
czy D4D nie graja troche jak Bobby Conn? a Shofar podobal sie? a Jacaszek?
bartoszes (14 sierpnia 2008) -
Kurde, jak można wrzucać jakiekolwiek pliki na strony na których trzeba czekać aż będzie miejsce, skoro jest rapidshare?
sas (14 sierpnia 2008) -
chyba to http://www.2008.off-festival.pl/?dz=20&dat=5&szcz=56
GM (14 sierpnia 2008) -
a jak sie nazywal ktory gral jako pierwszy, pierwszego dnia na lesnej? slyszalem tylko z daleka, ale wystarczylo. po prostu nie moge sluchac zespolow grajaych w ten sposob, az sie zdenerwowalem. grali tak, ze nie trzeba bylo na nich patrzec zeby wiedziec jak wygladaja.
em c (14 sierpnia 2008) -
http://www.morrissey-solo.com/news/2005/images/news02262005009.jpg ale taką bym nosił
JJ (14 sierpnia 2008) -
plejeru, to kup mi w Berlinie majtki, bo ja się nie wybieram, heh.
Dr Oetker (14 sierpnia 2008) -
No jest: http://www.sendspace.com/file/wabcrs
plejeru (13 sierpnia 2008) -
jest rip z i&w aaaaaaaaa
k (13 sierpnia 2008) -
Jaki utwór był muzycznym elementem wystawy - filmu Sasnala w opuszczonym mieszkaniu przy ul.Grunwaldzkiej 7? Ktoś może wie? –ir, 13/8/2008 22:07 chciałam powiedzieć, że podbijam, ale to post sprzed 40 min. w każdym razie też chcę to wiedzieć.
a psik! (13 sierpnia 2008) -
Chciałem wziąć różową, ale mi powiedzieli, że mają tylko damskie to wziąłem czarną. Dopiero potem u koleżanki zobaczyłem, że nie ma żadnych dekoltów, wcięć i innych bajerów, tylko po prostu mniejsze są. W Berlinie sobie kupię.
plejeru (13 sierpnia 2008) -
plejeru, masz różową?
Dr Oetker (13 sierpnia 2008) -
Jaki utwór był muzycznym elementem wystawy - filmu Sasnala w opuszczonym mieszkaniu przy ul.Grunwaldzkiej 7? Ktoś może wie?
ir (13 sierpnia 2008) -
–em c, 13/8/2008 19:48 jesteś, jak to się mówi w reklamach, stu-procentowym mężczyzną.
lulejka (13 sierpnia 2008) -
nie ogarniam. mnie nawet zegarki wkurwialy, w czasach kiedy nosilem zegarki. dobrowolnie nosic to plastikowe cos na rece? calymi latami? o rany. ja takich osob nie zauwazylem, pewnie dlatego ze w ogole malo co zauwazalem, poza zespolami. i cale szczescie, bo pewnie musialbym spedzic pol dnia rozkminiajac o co chodzi. za to wszyscy zakladali sobie opaski (o ile mieli dwie, bilet+biwak) na ta sama reke. dla mnie naturalne bylo ze skoro mam dwie opaski i dwie rece to powinno byc symetrycznie. no i latwiej wtedy zachowac rownowage i nie poslizgnac sie na blocie.
em c (13 sierpnia 2008) -
musi to nieźle szorować, 13/8/2008 18:52 a poza tym jak tu się w wakacje równomiernie opalić z czymś takim? :/ em c, 13/8/2008 19:16 te osoby nie zdejmują tych opasek. wcale. ale mimo tego komplet tych wszystkich opasek na ręce był dość częstym obrazkiem na Offie. potem za x lat uzbiera się trochę takich opasek na ręce i ci ludzie będą mieli ręce podobne do szyj kobiet-żyraf z obręczami. a co takie rączki będą mogły robić... może o to chodzi? choć mi samej trochę było żal, że zerwałam swoją z Nowej Muzyki. bo opaska dla vipów na Offie była w identycznym kolorze.
i (13 sierpnia 2008) -
Ej, koszulki zespołów są fajne! (Na co dzień preferuję gładkie, ale jak mam sobie coś kupić i potem nosić to wolę taką pamiątkę z koncertu, niż świecić logiem jakiegoś sklepu z centrum handlowego)
plejeru w koszulce of montreal (13 sierpnia 2008) -
mi przyszedl do glowy pomysl na koszulke z napisem "menomena* jest lepsza od twojego ulubionego zespolu", ale raczej za duzo liter zeby to wygladalo jakkolwiek sensownie. * lub cos innego. najfajniejsza koszulka jaka widzialem (w ogole, nie na offie) to koszulka big black (tools), wygladajaca jak reklamowka jakiegos sklepu z narzedziami z chicago, z logiem, sloganami etc.
em c (13 sierpnia 2008) -
to znaczy ze co, nie zdjely tego z siebie? czy przeciely, i skleily jakos na rece? total.
em c (13 sierpnia 2008) -
fuuuuj
musi to nieźle szorować (13 sierpnia 2008) -
a noszenie opasek festiwalowych? osobiscie widzialem na offie dziewczyne, ktora miala wszystkie openery od 05' + tegoroczny hurricane + koszulke z tegoz hurricane...
k (13 sierpnia 2008) -
Ot powstaje problem czy określać się trochę zewnętrznie czy zupełnie nie. (vide temat lansu na offie..). Koszulki rzeczywiście są trochę passe, ale takie 'alternatywne';> stają się obciachem tylko w tzw 'środowisku'. Bo tak na przecietnej polskiej ulicy kto będzie wiedział co to menomena czy iron & wine?! Moim zdaniem rzeczywiście lepiej kupić jakaś dobra płytkę.
--- (13 sierpnia 2008) -
ale nie, popieram. mialem w zyciu dwie koszulki (tzn. zespolow), obie dostalem w prezencie, z obiema nie wiem co sie stalo. chodzi przekaz "kupilam sobie cos ladnego, zaluje, bo nie nosze rzeczy tego typu". ja bym nie wpadl.
em c (13 sierpnia 2008) -
no ale na majtkach to już nie każdy dojrzy ;]
-- (13 sierpnia 2008) -
moje niechodzenie w koszulkach zespołów wiążę się raczej z chęcią nieuzewnętrzniania się. bo koszulki zespołów kojarzą mi się z lansem na poziomie gimnazjum. ale to tylko taka moja dziwna postawa. dość odosobniona.
i (13 sierpnia 2008) -
ja kupilem blekitna koszulke i&w z pawiem i bede w niej chodzil. dzieki za uwage
na 100% (13 sierpnia 2008) -
a ja żałuję właśnie, że kupiłam koszulkę Iron & Wine zamiast jakiejś płyty. co prawda bardzo ładna, ale w koszulkach zespołów i tak nie chodzę. –i, 13/8/2008 17:18 jesteś, jak to się mówi w reklamach, stu-procentową kobietą.
em c (13 sierpnia 2008) -
tak, gatki. ale były brzydkie, tzn. brzydki wzór był i na koszulkach i na majtkach of Montreal. w ogóle nie kojarzyło mi się to z nimi. a ja żałuję właśnie, że kupiłam koszulkę Iron & Wine zamiast jakiejś płyty. co prawda bardzo ładna, ale w koszulkach zespołów i tak nie chodzę.
i (13 sierpnia 2008) -
różowe gatki?
Gracjan (13 sierpnia 2008) -
Żałuję, że nie zakupiłem żadnej z firmowanych koszulek. Te z menomeny i clinic były całkiem niezłe. Podobno można też było dostać różowe majtki of Montreal..
smokwawelski (13 sierpnia 2008)